Publisher: Wydawnictwo-hm
Pułapka perfekcjonizmu. Moc niedoskonałości w świecie, który ciągle wymaga więcej
Thomas Curran
Jak osiągnąć szczęście i równowagę w świecie nieustannej presji bycia idealnym? Obrazy doskonałego życia bombardują nas z reklam, filmów i mediów społecznościowych. Ciągła rywalizacja w pracy, porównywanie się z innymi w życiu prywatnym i ogólna obsesja społeczeństwa na punkcie nieustannego rozwoju i doskonalenia się prowadzą do wypalenia zawodowego i depresji. Zamiast cieszyć się życiem, odczuwamy frustrację, z powodu tego, czego nie mamy, jak nie wyglądamy i czego nie osiągnęliśmy w życiu. Thomas Curran pokazuje w swojej ciekawej i bardzo aktualnej książce, jak presja perfekcjonizmu przyczyniła się do wzrostu niezadowolenia i niepewności w społeczeństwie. Analizuje to zjawisko,korzystając zarówno z wyników badań psychologicznych i socjologicznych, danych ekonomicznych i teorii naukowych, jak i z historii realnych ludzi. A przede wszystkim wskazuje, w jaki sposób możemy oprzeć się tej presji i zacząć odczuwać większą radość i satysfakcję ze swojego życia oraz zaakceptować swoją piękną, choć niedoskonałą osobę.
Pułapka perfekcjonizmu. Moc niedoskonałości w świecie, który ciągle wymaga więcej
Thomas Curran
Do audiobooka jest dołączony plik PDF z materiałami z wydania drukowanego!!! Jak osiągnąć szczęście i równowagę w świecie nieustannej presji bycia idealnym? Obrazy doskonałego życia bombardują nas z reklam, filmów i mediów społecznościowych. Ciągła rywalizacja w pracy, porównywanie się z innymi w życiu prywatnym i ogólna obsesja społeczeństwa na punkcie nieustannego rozwoju i doskonalenia się prowadzą do wypalenia zawodowego i depresji. Zamiast cieszyć się życiem, odczuwamy frustrację, z powodu tego, czego nie mamy, jak nie wyglądamy i czego nie osiągnęliśmy w życiu. Thomas Curran pokazuje w swojej ciekawej i bardzo aktualnej książce, jak presja perfekcjonizmu przyczyniła się do wzrostu niezadowolenia i niepewności w społeczeństwie. Analizuje to zjawisko, korzystając zarówno z wyników badań psychologicznych i socjologicznych, danych ekonomicznych i teorii naukowych, jak i z historii realnych ludzi. A przede wszystkim wskazuje, w jaki sposób możemy oprzeć się tej presji i zacząć odczuwać większą radość i satysfakcję ze swojego życia oraz zaakceptować swoją piękną, choć niedoskonałą osobę.
Pułapki epistemologiczne i metodologiczne w badaniach nad edukacją. Jak sobie z nimi radzić?
red. Maria Dudzikowa, Stanisław Juszczyk
"Monografia Pułapki epistemologiczne i metodologiczne w badaniach nad edukacją. Jak sobie z nimi radzić? powstała jako rezultat, pod takim właśnie tytułem, intelektualnego spotkania młodych, twórczych pedagogów z ich starszymi, bogatszymi w doświadczenia badawcze koleżankami i kolegami w ramach XXX jubileuszowej Letniej Szkoły Młodych Pedagogów (LSMP) przy Komitecie Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk kierowanej przez prof. Marię Dudzikową. Gospodarzem spotkania odbywającego się w Katowicach i Wiśle od 12 do 17 września 2016 roku był Wydział Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego na czele z Dziekanem prof. Stanisławem Juszczykiem." (fragment Wstępu)
Punkt widzenia w metaforyce dziennikarzy sportowych. Modele metaforyczne i pryzmaty konceptualne
Rafał Siekiera
Książka Rafała Siekiery, bazując na osiągnięciach lingwistyki komunikacyjnej, interakcyjnej, kognitywistycznej, zwraca uwagę na stylistykę wybranych gatunków wypowiedzi medialnych o tematyce sportowej. Autor zajmuje się problemami konceptualnymi i tekstotwórczymi ze szczególnym uwzględnieniem komunikacji poprzez metaforę. Okazuje się, że jest to komunikacja bardzo skuteczna, wziąwszy pod uwagę choćby tylko ogromną oglądalność transmisji sportowych w telewizji. Bez komentarza werbalnego straciły by one wiele na swej atrakcyjności. Praca jest wybitnie dyskursywna, ma wartki tok dowodzenia, zjawiska analizowane są wszechstronnie, problemowo. Częste odwołania do psychologii poznania wzbogacają wartość merytoryczną rozprawy o związki między językiem a poznaniem. Książka ujawnia walory języka radiowo-telewizyjnych komentatorów sportowych, takie jak barwność, oryginalność sformułowań, silną indywidualizację, kreatywność, emocjonalność.
Myke Cole
Magiczna siła niszczy wszystkie wartości i zasady. Czy ocali je jeden sprawiedliwy? Cały świat pogrążony jest w chaosie. Przyczyną tego są ludzie, którzy zostali obdarowani niezwykłą mocą. Mocą, nad którą nie potrafią panować i dlatego wokół siebie sieją spustoszenie. Porucznik Oscar Britton postanowił działać. Uczestniczy w misjach Korpusu Operacji Nadzmysłowych, którego zadaniem jest stłumienie anarchii, a następnie zaprowadzenie porządku. Niespodziewanie jednak i on sam pada ofiarą magicznej, zakazanej siły. To sprawia, że zostaje uznany za wroga publicznego numer jeden. Korpus wie, jak należy sobie radzić w tego typu sytuacjach. Cel trzeba wytropić i zniszczyć. Esencja z X-mena i Helikoptera w ogniu. Punkt zapalny Colea to mieszanka wybuchowa. Peter V. Brett, autor Malowanego człowieka i Pustynnej Włóczni
Punkt zwrotny. Wojna Putina i jej konsekwencje
Rüdiger von Fritsch
Rudiger von Fritsch, wytrawny i doświadczony dyplomata, autor m.in. wydanej w 2021 roku książki „Quo vadis, Rosjo?”, przedstawia okoliczności i zdarzenia, które doprowadziły do napaści Rosji na Ukrainę. Przede wszystkim opisuje działalność dyplomacji, podejmowane do końca przez kraje zachodnie próby zapobieżenia wojnie oraz kłamliwe i oszukańcze zapewnienia Putina, że do jej wybuchu nie dojdzie. Autor uważa, że u Putina przeważyło myślenie w kategoriach emocjonalno-historycznych oraz wielkorosyjski, imperialny odruch. Podkreśla także, że już od czasów zajęcia Krymu przez Rosję w 2014 roku zachodni obserwatorzy byli zdumieni błędną oceną sytuacji w Ukrainie przez rosyjskie kierownictwo. Takie same, a nawet większe błędy legły u podstaw decyzji Putina o zaatakowaniu Ukrainy w roku 2022. Podobnie błędnie oceniono determinację i spójność działań Zachodu w niesieniu pomocy zaatakowanemu krajowi. Wojna z Ukrainą stanowi wielką cezurę w stosunkach międzynarodowych - Władimir Putin wykluczył Rosję na długo z porządku międzynarodowego i prowadzi ją w niejasną i niepewną przyszłość. Zniszczył swoim postępowaniem próbę wspólnego budowania bezpieczeństwa, otwierając erę konfrontacji. Pytania o Europę i świat podczas wojny i po wojnie stanowią istotną część rozważań von Fritscha. Jednocześnie podkreśla potrzebę znalezienia przez wszystkie kraje unijne wspólnego punktu wyjścia dla zbudowania wspólnej polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa. Analizuje skutki gospodarcze i polityczne wojny dla Rosji, Ukrainy, Europy i świata. Skłania się ku przekonaniu, że w najbliższych latach niewiele może się w Rosji zmienić. I próbuje zarysować sposób postępowania dla Zachodu: „Jak zatem postępować z taką Rosją i jej gotowym do agresji prezydentem? Wybrał drogę konfrontacji. Bezwarunkowe jest ogradzanie, containment – dodać trzeba: constrainment, odciąganie od dalszej ekspansji. Konieczna jest także próba zabezpieczania przed konfrontacją na drodze umów”. Postulat „konfrontacji uporządkowanej” z Rosją, czyli konieczność zawarcia porozumień międzynarodowych ograniczających zbrojenia i tworzących mechanizmy zapobiegające konfrontacji militarnej, jest jednym z ważniejszych przesłań książki.
Punkty przełomowe. Jak nadawać sens nawet najtrudniejszym doświadczeniom
Magdalena Daniłoś
Przestań zadawać sobie pytanie: Dlaczego mnie to spotkało?. Zapytaj raczej: Kim mogę się stać dzięki temu doświadczeniu?. Czasem wystarczy jeden moment, by nasze życie wywróciło się do góry nogami. Strata, kryzys, nagłe zniszczenie tego, co wydawało się stabilne to chwile, które potrafią nas złamać albo obudzić w nas siłę, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Ta książka powstała właśnie z takich trudnych chwil, z mroku, ale też z upartego światełka, które mimo wszystko nie chciało zgasnąć. Dowiesz się z niej, jak stawiać czoła nawet najtrudniejszym życiowym doświadczeniom oraz: pokonywać trudności krok po kroku, budując równowagę emocjonalną, rozwijać odporność psychiczną i elastyczność w obliczu zmian, wzmacniać zaufanie do samego siebie, prosić o pomoc, gdy jej potrzebujesz, wykorzystywać swoje naturalne talenty, dbać o siebie w kryzysie, również jeśli jesteś osobą neuroatypową, nie tracić z oczu swoich marzeń, celów i autentycznego ja. To nie tylko poradnik, ale też poruszająca, osobista opowieść o tym, jak wygląda życie, kiedy wszystko się wali. Autorka, która w wieku zaledwie 26 lat straciła syna, a wkrótce potem stanęła w obliczu kryzysu zawodowego, długów i wypalenia, pokazuje, że nawet z najtrudniejszych doświadczeń można wydobyć sens i siłę. To także 9 inspirujących historii ludzi, którzy przeszli przez swoje punkty przełomowe, by stać się światłem w ciemności dla innych.
Punkty zwrotne II wojny światowej
Philip Bell
Bitwa o Anglię. Pearl Harbor. Stalingrad. Lądowanie w Normandii. Te wydarzenia miały decydujący wpływ na przebieg II wojny światowej. Są przykładem zarówno ogromnego bohaterstwa, jak i bolesnych kosztów globalnego konfliktu. W tych kluczowych momentach szala wojny mogła przechylić się na korzyść którejkolwiek ze stron i zmienić bieg historii. Historyk Philip Bell analizuje dwanaście wyjątkowych wydarzeń, które zadecydowały o charakterze i ostatecznym wyniku najważniejszego konfliktu zbrojnego XX wieku. Wojna ma wiele twarzy - liczą się nie tylko kampanie wojskowe i działania dyplomatyczne, lecz także aspekty gospodarcze. Choć niektóre z opisanych wydarzeń wydają się dobrze znane (jak zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę czy operacja Barbarossa), to autor zwraca uwagę również na działania toczące się poza polem bitwy, takie jak wyścigi zbrojeń czy konferencje w Teheranie i Jałcie. Często to one zza kulis decydowały o ostatecznym toku wydarzeń. Ta wnikliwa analiza dwunastu przełomowych momentów ukazuje, w jaki sposób zarówno państwa Osi, jak i alianci osiągnęli swoje największe sukcesy oraz ponieśli strategiczne porażki. Książka ta rzuca nowe światło na wydarzenia II wojny światowej, zapraszając do świeżego spojrzenia zarówno na dobrze znane, jak i owiane tajemnicą fakty. Przypomina także, jak łatwo sprawy mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Patroni medialni:
Pusta Ziemia. Teoria pustej Ziemi
Franklin Titus Ives
Lektura tej książki powstałej w czasach Nikoli Tesli, Thomasa Edisona, Waltera Russella i braci Wright, to sposób na podróż do świata idei, które choć może pozornie wydają się nierealne, mają jedno podstawowe zadanie - wzbudzić ciekawość. Bo ostatecznie to właśnie ciekawość jest motorem każdej wielkiej przygody, a Franklin Titus Ives, w swoim dziele, oferuje bramę do podziemnego świata wyobraźni, gdzie nie ma granic dla możliwości tego, co mogłoby być. Wstęp do książki Franklina Titusa Ivesa o teorii pustej Ziemi to zaproszenie do podróży w głąb jednego z najbardziej fascynujących i tajemniczych konceptów, jakie ludzkość kiedykolwiek stworzyła. Cytowana przez Johna Uri Lloyda w jego słynnej książce Etidorhpa, praca Ivesa przedstawia wizję Ziemi jako nie tylko planety, ale także świata pełnego ukrytych królestw i podziemnych cywilizacji. Choć współczesna nauka odrzuca teorie pustej Ziemi jako nienaukowe, publikowane przez nas książki niejednokrotnie wskazywały, że to co współcześni intelektualiści i ludzie uznawani za inteligentnych uznają za prawdę, często nie może być od niej bardziej odległe. Książka ta oferuje coś więcej niż li tylko spekulacje - interesujące i przemyślane przykłady oraz celne porównania rozbudzają wyobraźnię. Każda strona może zaskoczyć, intrygować i prowokować do refleksji. Dla miłośników literatury fantastycznej, koncepcje Ivesa mogą stać się źródłem niekończącej się inspiracji, a nawet jeśli czytelnik nie podziela poglądów autora, to kilka z jego zdań może głęboko utkwić w pamięci.
Puste naczynia. Studia z filozofii współczesnej
Damian Leszczyński
Przez ostatnich sto pięćdziesiąt lat w filozofii zaszły olbrzymie zmiany, dotyczące nie tylko poruszanych przez nią tematów, ale również sposobu jej uprawiania. Ta przeważnie prywatna i swobodna refleksja ludzi kierowanych naturalną ciekawością i potrzebą badania fundamentalnych zagadnień stopniowo przekształciła się w zwyczajną profesję, uprawianą pod patronatem i nadzorem instytucji, najczęściej państwowych, ocenianą i wynagradzaną niczym praca etatowych urzędników. Choć liczba publikacji filozoficznych stale rośnie, chociaż mnożą się rankingi i listy specjalistycznych czasopism oraz wydawnictw, jakość tej produkcji jest coraz słabsza i z pewnością nie ponadczasowa. Zwykły człowiek, który oczekiwałby przynajmniej prób odpowiedzi na tradycyjne filozoficzne pytania, może poczuć się zawiedziony, a ktoś, kto zna klasyków – znudzony i poirytowany. Jeśli od razu nie spotka się z deklaracją, że tradycyjne pytania są przestarzałe, będzie miał do czynienia albo z ubranymi w uczony żargon banałami, albo mętnymi zaklęciami, albo scjentystyczną paplaniną, małpującą metody i język nauk przyrodniczych lub społecznych. Jeśli dodamy do tego wszechobecne myślenie proceduralne, znajdujące wyraz w tym, że ludzie rozumują i wyrażają się tak, jak sztuczna inteligencja, okaże się, że w tej intrygującej epoce, w której żyjemy, myśl filozoficzna przeżywa głęboki regres. Zebrane w tym tomie teksty są próbą odpowiedzi na pytania o źródła i naturę kryzysu filozofii. Odpowiadając na nie, autor rozważa założenia i wartości leżące u podstaw powszechnie dziś przyjmowanego obrazu świata, technokratyczne i demokratyczne przesądy, których nie tylko nie kwestionuje się, ale zwykle nie dostrzega, a także automatycznie uznawane autorytety, kontrolujące przekaz informacji. Refleksja nad tymi zjawiskami pozwala zrozumieć, dlaczego tak rzadką postawą są dziś w filozofii sokratejska krnąbrność i sceptyczny dystans.
Stendhal
Dzieje Fabrycego del Dongo – młodszego syna mediolańskiego arystokraty i bogacza, który odrzuca syna, ponieważ ten przejawia fascynację Napoleonem. Brak miłości ojcowskiej z nawiązką rekompensują Fabrycemu kobiety, od ukochanej ciotki, przez markietanki, aktorki i właściwie wszystkie, które spotyka na swej drodze. Stendhal cudownie plecie burzliwą historię miłości między Fabrycym, hrabiną Sanseverina i córką strażnika więzienia. Znajdziemy w tej opowieści mistrzowskie opisy uczuć, zawiłe intrygi i znakomite portrety psychologiczne. A także opis uroczego świata, którego dawno już nie ma.
Arkady Martine
Spektakularna space opera, w której przerażający obcy mogą doprowadzić do zagłady cywilizowanego świata Na granicach teixcalaanlijskiej przestrzeni czai się tajemnicze zagrożenie. Nikt nie potrafi porozumieć się z obcymi, żadna broń nie jest w stanie ich zniszczyć, a kapitan Dziewięć Hibiskus wydano rozkaz wygrania wojny z nimi. Rozpaczliwie poszukując dyplomatycznego rozwiązania, kapitan floty wysłała po emisariuszkę, która ma nawiązać kontakt z tajemniczymi najeźdźcami. Mahit Dzmare i Trzy Trawa-Morska, które nadal nie wróciły do równowagi po ostatnich wydarzeniach w Imperium, stają przed niewiarygodnie trudnym zadaniem muszą podjąć próbę negocjacji z wrogo nastawionym jestestwem, nie doprowadzając przy tym do zguby siebie samych i całego Imperium. Ich sukces bądź porażka na zawsze zmienią oblicze Teixcalaanu. Poruszająca, piękna i bardzo ludzka opowieść przygodowa. Najlepsza powieść SF ostatnich lat. Yoon Ha Lee, autor Gambitu lisa KONTYNUACJA PAMIĘCI ZWANEJ IMPERIUM
Paweł Jałoszyński
Pustoludzie – mnogi absolut, bóg, nieskończoność, chory człowiek, zamknięta w niezwykłym umyśle cała nauka, sztuka i historia świata – poszukują nowej tożsamości. Prostoty, nierozumienia, liczby pojedynczej. Człowieczeństwa. Pacjent oczekujący na zabieg w szpitalnym pokoju analizuje Ludzkość, zamalowuje pustkę rzeczywistości nieistniejącymi barwami i przeżywa Przemianę w Prawdziwego Człowieka. Sylurski (albo ordowicki?) trylobit w jego nerce ma własne zmartwienia – ludzka część jego nosiciela postanowiła go unicestwić, żeby ból uczynić zalążkiem nowej osobowości. „Pustoludzie” to pełna humoru historia poszukiwania miejsca w świecie pełnym hipokryzji poprzez uparte zderzanie wewnętrznej wrażliwości z piętrowymi absurdami szpitalnej rzeczywistości, kolizję wiedzy z emocjami w próbie pójścia przez życie ścieżką inną niż wszystkie znane wcześniej. A tymczasem stary rok pali papierosa na skraju olchowego lasu; za nim rzeka, a przed nim spowity pomarańczowym oparem Wrocław.
Monika Sznajderman
Żyjąc, zajmujemy miejsce tych, którzy byli przed nami, taka jest oczywista kolej rzeczy. Jak jednak żyć w miejscu, w którym garstka ludzi zajmuje miejsce po ośmiuset, jak wypełnić taką przestronną pustkę? Szczególnie gdy tych ośmiuset nie odeszło tak, jak nakazuje czas, lecz zmiotła ich historia? Pusty las to opowieść autorki o życiu w Wołowcu, beskidzkiej wsi, z której kolejno znikali szukający szczęścia za oceanem biedacy, wizjonerscy nafciarze, Żydzi, Cyganie, Łemkowie. To także jej hołd dla tego miejsca na ziemi, jego historii, przyrody i jego mieszkańców. Pusty las to książka o życiu wśród zrujnowanych cerkwi i zdziczałych sadów, o wrastaniu w osierocony krajobraz i o czytaniu świata, który trwa już tylko w powidokach czegoś, czego nie wolno przeoczyć. Monika Sznajderman czyta Beskid Niski i czyta Wołowiec czyta swoje miejsce na ziemi, miejsce życia na łące pamięci, w wyrwach po dawnych mieszkańcach Łemkowszczyzny. Te wyrwy, te pasma pustki niewidoczne na pierwszy rzut oka zjawiają się pośród słów, zawołane po imieniu. W tej prozie niemal słychać stukot klawiszy pod opuszkami palców, słychać oddech zbratany z rytmem kroków. I słychać też mocno, wyraźnie coś, co jest jak łemkowskie gorzkie żale, jak smutna litania. Pusty las miejsce, od którego wieje grozą, całe w dreszczach, zagrzebane w cierpkiej ciszy. I jednocześnie jest to miejsce żywych głosów, codziennej krzątaniny, powszedniej czułości istnienia, która pachnie chlebem, tarniną i mgłą. Może w tym właśnie leży tajemnica tej prozy w czułości, z jaką Monika Sznajderman dotyka ziemi niczyjej, leżącej pod białym, lodowatym słońcem, śmiertelnie zranionej. Ta czułość dotknięć jest czułością słów, ale ma też w sobie coś z miłości przenikliwej, trzeźwej, dyskretnej. Taka miłość staje w pustym lesie, nawołuje. Wywabia z nieistnienia to, co powinno trwać. Układa usta do dawno zapomnianych imion jak do pocałunku. Powierza istnienie wyobraźni osłania je, opatruje jego rany. prof. Paweł Próchniak Powtarzane często pytanie: Co ja tu robię? jest ostatecznie pytaniem: Kim jestem?. Odpowiedź autorki nie jest spekulacją, ale działaniem, zatrudnieniem, budowaniem domu, zamieszkiwaniem, wrastaniem w tę pustkę po Łemkach, Żydach, Cyganach. Tworzeniem ze śladów i znaków przeszłości, głównie jednak śladów śmierci, a nie śladów życia, własnej okolicy, czyli ustanawianiem świata na nowo i siebie w tym świecie, gdzie przedwieczorną porą czuje się smutek, drżenie i lęk. Najważniejszą sprawą wydaje się jednak to, że Monika Sznajderman bliska jest odnalezieniu języka, w którym może rozmawiać z nieobecnymi, z jej nieznanymi sąsiadami. Ten język jest widzeniem przez nicość, przybliżaniem się do świata z czułością, a nie widzeniem-władaniem. To bardzo ważne w czasach, gdy pamięć staje się towarem. Pusty las jest zapisem odnajdywania siebie przez powinność wobec Innych. I nie jest metaforą. Jednym z powtarzalnych wyobrażeń w tej książce jest właśnie las, który z bezlitosną obojętnością porasta progi zburzonych domostw i świątyń, ogrody i pola, wydeptane ścieżki, bezimienne mogiły i cmentarne nagrobki, ale też jako drzewo z grobu wpisuje się w odwieczną topikę życia. prof. Roch Sulima
Daniel Odija
Jak kierować własnym życiem, gdy jedna z najbliższych osób popada w chorobę psychiczną? Pusty przelot to historia dorastania i życia dwóch braci. Gdy starszy niczym męczennik na klęczkach wyrusza w drogę, z ust psychiatry pada diagnoza. Od tej chwili młodszy brat musi zmierzyć się z nową sytuacją, poczuciem winy i odpowiedzialności oraz własnymi problemami, w tym nierówną walką z alkoholem. Nie może liczyć na pomoc matki zrezygnowana trzyma się z boku. Daniel Odija opowiada w tej poruszającej powieści o rodzinnych relacjach, które życie wystawia na najcięższą próbę. Choroba psychiczna kładzie się cieniem na losach całej rodziny. Rzeczywistość wyznaczają kolejne wizyty w szpitalach, remisje i nawroty. Główny bohater z całych sił stara się nie stracić z oczu człowieka, z którym się wychował. Tylko czy to jest możliwe, gdy życie brata zamienia się w pusty przelot, tam, gdzie niepojęta pustka staje się tobą, a ty stajesz się pustką? Bardzo silnie przeżyłem spotkanie z tą książką. Kiedy idzie się przez życie z genetycznym balastem obłędu, każdego dnia wierzy się tylko w to, że ten obłęd pozostanie uśpiony. Tu się wybudził. Ze wszystkimi konsekwencjami. Bohaterowie tej poruszającej powieści mogliby sparafrazować słowa sławnej poetki i powiedzieć, że tyle wiemy o sobie, na ile ujrzymy się we własnym szaleństwie. Odija podejmuje udaną próbę opowiedzenia o braterskich demonach tańczących z melancholią. Jarosław Czechowicz, blog Krytycznym okiem
Puszcza domowa. Co kryje Kampinos
Adam Robiński
Czym jest puszcza? Gdy człowiek słyszy to słowo, od razu stają mu przed oczami majestatyczne dęby, których korony zasłaniają niebo. Stare i grube albo martwe i gnijące. Musi być ciemno i wilgotno. Gdzieś w tle przebiegnie łoś, a nocą zawyją wilki. A to przecież zupełnie nie tak. Mówiąc o puszczy, nie można mieć na myśli tylko drzew. Bo puszcza to tak naprawdę mozaika. Na przykład boru, bagna i łąki. Mogą się w niej kryć średniowieczne grodzisko na skraju wielkiego moczaru i zgliszcza tartaku, gdzie słychać jeszcze echa wielkiej wojny. Albo most, na którym biesiadowali kiedyś mieszkańcy nieistniejącej już wsi. Czy piwnice, w których trzymali kiszonki, a w których dziś zimują gacki. Mieści się w niej też uczucie, które sto lat temu zakiełkowało pośród mokradeł między parą obiecujących naukowców. I sosnowy las, który razem zasadzili na progu europejskiej stolicy, gdy ta dopiero podnosiła się z ruin. A potem obwołali go parkiem narodowym. Tym wszystkim jest Puszcza Kampinoska, zielona siostra Warszawy.