Publisher: Wydawnictwo-hm
Renata Piatkowska
Renata Piątkowska pisała już o przysłowiach i przesądach, a teraz napisała książkę o zwyczajach. Wszystkie dzieci malują pisanki ale czy wiedzą, dlaczego malują właśnie jajka? I skąd się wziął prima-aprilis? A lanie wosku w andrzejki? Dobrze wiedzieć dlaczego topimy w rzece Marzannę i jak dawniej wyglądało polewanie wodą w śmigus-dyngus. Będzie też wiele o wigilijnych zwyczajach, skąd się wzięły i co z nich przetrwało do dziś. Na przykład po co wkładamy wigilijne sianko pod obrus i skąd to dodatkowe nakrycie na stole.
Renata Piątkowska
Renata Piątkowska pisała już o przysłowiach i przesądach, a teraz napisała książkę o zwyczajach. Wszystkie dzieci malują pisanki ale czy wiedzą, dlaczego malują właśnie jajka? I skąd się wziął prima-aprilis? A lanie wosku w andrzejki? Dobrze wiedzieć dlaczego topimy w rzece Marzannę i jak dawniej wyglądało polewanie wodą w śmigus-dyngus. Będzie też wiele o wigilijnych zwyczajach, skąd się wzięły i co z nich przetrwało do dziś. Na przykład po co wkładamy wigilijne sianko pod obrus i skąd to dodatkowe nakrycie na stole.
Courtney Walsh
Znana aktorka Emily Ackerman całe życie kieruje się radami z listów, które matka pisała do niej przed śmiercią. Gdy zawodowa porażka sprowadza na nią falę krytyki, kobieta usuwa się do rodzinnego Nantucket, by zająć się remontem i sprzedażą odziedziczonego domu. Tam staje przed nieoczekiwanym wyzwaniem na rzecz miejscowej społeczności. Hollis McGuire powraca na wyspę po wypadku kończącym karierę bejsbolisty. Czuje, że jego życie jest w rozsypce. Nadzieją jest pojawienie się w miejscowości dawnej przyjaciółki... dlatego jest gotowy zrobić, co może, by ją zatrzymać. Kiedy wszyscy wokół wydają się kłamać, Emily będzie musiała wybrać pomiędzy chronieniem swojego serca a poczuciem, że ktoś jej potrzebuje.
Courtney Walsh
Cody Boggs i Louisa Chambers przyrzekli sobie, że niezależnie od tego, jak potoczą się ich losy, wrócą pod latarnię morską na wyspie Nantucket w dniu swoich wspólnych trzydziestych urodzin. Jednak miało to miejsce, zanim doszło do wypadku, który zupełnie wywrócił ich życie. Ścieżki tej dwójki przecinają się na kilka miesięcy przed umówioną datą. Cody trafił na wyspę jako zastępca dowódcy Straży Wybrzeża, a firma eventowa Louisy dostaje zlecenie od miejscowej jednostki. Razem planują regaty, które mają być okazją do kwesty oraz poprawy wizerunku Straży wśród lokalnej społeczności. Każde ich spotkanie wywołuje dreszcz emocji, jednak wspólna praca budzi wspomnienia dnia, w którym zginął ojciec Cody'ego. Na jaw wychodzą fakty, które stawiają pod znakiem zapytania ich dotychczasowe opinie i uczucia, jakie żywili wobec siebie i swoich bliskich.
Leszek Cichy, Piotr Trybalski
Historia pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest Opowieść Leszka Cichego legendarnego lodowego wojownika O ambicji, pragnieniu przekraczania granic i sensie eksploracji świata Gdyby to nie był Everest, tobyśmy chyba nie weszli to słynne zdanie wypowiedział Leszek Cichy 17 lutego 1980 roku. Tego dnia wraz z Krzysztofem Wielickim dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe. Jako pierwsi ludzie stanęli zimą na szczycie ośmiotysięcznika. I to od razu najwyższego! Jak do tego doszło? Dlaczego polscy himalaiści zdecydowali się oblegać szczyt Góry Gór zimą? Przecież było powszechne przekonanie, że Mount Everestu o tej porze roku zdobyć się nie da. Grupa śmiałków dowodzona przez Andrzeja Zawadę podjęła wyzwanie. Leszek Cichy ze swadą i szczerością opowiada o wydarzeniach sprzed czterdziestu lat. Już opis samych przygotowań do wyprawy w końcówce lat 70. powoduje szybsze bicie serca. I zdumienie ekipa dysponowała jednym porządnym namiotem szturmowym, a Krzysztof Wielicki wspinał się w okularach do spawania. Odwaga i strach, racjonalizm i brawura, ambicja, brak pokory i chęć zapisania się w historii z jednej strony, z drugiej - liczne chwile zwątpienia i słabości. Książka Gdyby to nie był Everest..., ukazująca się w czterdziestą rocznicę pierwszego zimowego wejścia na najwyższą górę świata, to świetny dokument, w którym Leszek Cichy i słuchający jego wspomnień Piotr Trybalski nie tylko odtworzyli całą drogę na szczyt Everestu, ale też uchwycili niezwykły, najważniejszy moment złotej epoki polskiego himalaizmu. Książkę Gdyby to nie był Everest... wzbogacają publikowane po raz pierwszy rozmowy z bazy i obozów pod Mount Everestem z 1980 roku spisane z oryginalnych taśm, nieznane, wyjątkowe fotografie ze słynnej wyprawy oraz fascynująca historia początków batalii o Górę Gór.
Gdybym była aniołem. Historie prawdziwe, dziwne, śmieszne
Urszula Sipińska
[...] Gdybym była Bogiem, powiedziałabym do siebie: "Boże! Coś ty narobił!". I zaczęłabym wszystko od początku; od raju z Adamem i Ewą. A potem się zobaczy... (Fragment książki) Gdybym była aniołem... historie prawdziwe, dziwne, śmieszne - to druga zaskakująca książka Autorki, po jej znakomitej autobiografii Hodowcy lalek. Wszystkie opowiadania zostały oparte na motywach prawdziwych wydarzeń! Jak mówi Urszula Sipińska - w autobiografii udało się skompletować najciekawsze fragmenty jej życia z okresu totalitaryzmu. Hodowcy lalek to jednak książka z przesłaniem politycznym! Dlatego wiele intrygujących zdarzeń spoza polityki musiało poczekać. Znajdą się w tej książce. Nie tylko one. Są też wątki z obecnej rzeczywistości w Polsce; miejscami wesołe, miejscami jak z filmów sensacji czy thrillerów psychologicznych. Niesamowite opowieści o dziwnych, ludzkich losach. Będzie nawet coś o Niemenie, Rodowicz i o cudownych rodzicach. Lubię takie kobiety. Niezależne, z charakterem, bezkompromisowe. Po lekturze autobiografii Uli Hodowcy lalek wypatrywałam jej następnej książki. Doczekałam się. Rozdział "O NIEMENIE" wprawił mnie w zadumę, bo jeszcze nikt, kto nie znał go tak dobrze jak ja, nie opisał Czesława tak trafnie, mądrze, serdecznie, jak Ula. Małgorzata Niemen
Courtney Walsh
Emma Woodson ma nadzieję, że brukowane uliczki Nantucket i urok rodzinnego domu jej zmarłego męża otworzą w jej życiu nowy rozdział, którego bardzo potrzebuje dla siebie i syna. Zdobycie pracy w galerii sztuki to kolejny krok, który ma ją zbliżyć do upragnionego celu... i pozwolić się odciąć od przeszłości. Jednak tego, że zakocha się w sympatycznym przystojniaku, którego zatrudnia do sprzątania, Emma wcale nie miała w planie. Jameson Shaw przybył do Nantucket tylko w jednym celu: przekazać Emmie list. Lecz kiedy nadarza się okazja, by jej pomóc, wykorzystuje szansę na odpokutowanie grzechów z przeszłości. Nie sądził, że kobieta zrobi na nim aż takie wrażenie. Ale gdyby wiedziała, kim Jamie naprawdę jest...
Aleksandra Boćkowska
Gdynia: najbardziej polskie z polskich miast, powstałe w kontrze do niemieckości Gdańska i Sopotu. Do dziś pielęgnuje odrębność. Gdynianie mają poczucie, że muszą strzec tego skarbu: polskości, własności, kapitalizmu tłumaczy jeden z rozmówców Aleksandry Boćkowskiej. Autorka z reporterską wnikliwością prowadzi nas przez powojenne dekady życia miasta, które istnieje od ledwie stu lat. Rozmawia z mieszkańcami, społecznikami i politykami, opowiada losy miejsc niemożliwie pięknych, jak basen na Polance Redłowskiej, i niemożliwie zapomnianych, jak osiedle Pekin. Sprawdza, jak działa pamięć o tragicznym Grudniu 1970. Na wypucowanych fasadach modernistycznych kamienic szuka rys. W latach dziewięćdziesiątych znajduje źródła ważnych dla Gdyni słów: prestiż, przedsiębiorczość, nowoczesność, by się przekonać, że najważniejsze to przecież miłość. Reportaż Aleksandry Boćkowskiej to pasjonująca opowieść o złożonej historii Gdyni, miasta, które od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce na mapie Polski tej właściwej i wyobrażonej. Nie jestem gdynianką. Przyjechałam tu w lecie 2021 roku z ciekawości. Wcześniej, jak wiele osób z głębi Polski, wracałam do Gdyni przy każdej okazji, wiedziona szumem fal i urodą śródmiejskiego modernizmu. Wreszcie postanowiłam sprawdzić, o czym szumią fale i co się kryje pod modernistyczną fasadą. Nie zliczę, jak często słyszałam, że przyjezdnym lub przyjeżdżającym nie przystoi pisać o Gdyni, bo nikt tutaj nie potrzebuje, by warszawiacy urządzali miasto. Jednak od pisania do urządzania droga jest tak długa, że ryzykuję. Trudno. Autorka
Aleksandra Boćkowska
Gdynia: najbardziej polskie z polskich miast, powstałe w kontrze do niemieckości Gdańska i Sopotu. Do dziś pielęgnuje odrębność. Gdynianie mają poczucie, że muszą strzec tego skarbu: polskości, własności, kapitalizmu tłumaczy jeden z rozmówców Aleksandry Boćkowskiej. Autorka z reporterską wnikliwością prowadzi nas przez powojenne dekady życia miasta, które istnieje od ledwie stu lat. Rozmawia z mieszkańcami, społecznikami i politykami, opowiada losy miejsc niemożliwie pięknych, jak basen na Polance Redłowskiej, i niemożliwie zapomnianych, jak osiedle Pekin. Sprawdza, jak działa pamięć o tragicznym Grudniu 1970. Na wypucowanych fasadach modernistycznych kamienic szuka rys. W latach dziewięćdziesiątych znajduje źródła ważnych dla Gdyni słów: prestiż, przedsiębiorczość, nowoczesność, by się przekonać, że najważniejsze to przecież miłość. Reportaż Aleksandry Boćkowskiej to pasjonująca opowieść o złożonej historii Gdyni, miasta, które od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce na mapie Polski tej właściwej i wyobrażonej. Nie jestem gdynianką. Przyjechałam tu w lecie 2021 roku z ciekawości. Wcześniej, jak wiele osób z głębi Polski, wracałam do Gdyni przy każdej okazji, wiedziona szumem fal i urodą śródmiejskiego modernizmu. Wreszcie postanowiłam sprawdzić, o czym szumią fale i co się kryje pod modernistyczną fasadą. Nie zliczę, jak często słyszałam, że przyjezdnym lub przyjeżdżającym nie przystoi pisać o Gdyni, bo nikt tutaj nie potrzebuje, by warszawiacy urządzali miasto. Jednak od pisania do urządzania droga jest tak długa, że ryzykuję. Trudno. Autorka
Jadwiga Buczak
Gdzie artyści, tam kłopoty komedia kryminalna z artystycznym zacięciem i zbrodnią w tle. Miały być cisza, spokój i malownicze pejzaże. Zamiast tego są dziwne zbiegi okoliczności, podejrzane typy, tajemnicze zdarzenia i pytania, na które nikt nie chce znać odpowiedzi. Katarzyna Kićka Kicińska ma talent do wpadania w tarapaty. Z nieodpartym urokiem, ciętym językiem i nieco szaloną intuicją rusza tropem zagadek, które czekają na rozwikłanie. W końcu ktoś musi zaprowadzić porządek choćby nawet przez przypadek. Pełna humoru, błyskotliwych dialogów i kryminalnych zawirowań opowieść dla tych, którzy cenią dobrą intrygę podaną z przymrużeniem oka. Książka wydana przez Wydawnictwo Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją
Gdzie dom styka się ze światem. Cztery punkty uważności życia
Aleksandra Kunce
Seria: Oikos. Komparatystyka Literacka i Kulturowa (4), ISSN 2720-1104 Niewielka rzecz: cztery eseje oikologiczne, poprzedzone słowem wprowadzającym, o naszym uwikłaniu w "domowe - światowe". Gdybyśmy potraktowali tytuł jako pytanie: "Gdzie dom styka się ze światem?", odpowiedź na nie byłaby taka: "W punktach wymagających naszej uważności życia". Uważność domaga się zachowania dyscypliny i precyzji, i nie chodzi tylko o precyzję w działaniach i obserwacji, ale o nasze bycie w domu i świecie, w zmiennych rytmach zakorzenienia i wędrowania. Uważne bycie kieruje nas ku miejscu i trosce rozciągniętej w czasie, by w końcu naprowadzić na dom. Dom to swoisty (bez)czas, to dynamicznie pojęte i otwarte miejsce, które pozwala kierować swe pragnienie ku temu, co dalekie, nieobejmowalne i niepojęte. Mówiąc "dom", nie mamy na myśli swojskiej i zamkniętej warowni, ale dom zakorzeniony w idei kosmosu. Idea Heimat jest tu na miejscu. Cztery punkty styku domu i świata zostają znalezione za sprawą: (1) humanistyki, (2) człowieka, (3) przyjaźni z miejscem i (4) uniwersytetu. Cztery eseje oikologiczne zaglądają w sploty, nałożenia, ale i najprawdziwszy brak nieokreślonego na granicy domu, w okolicach progu, który symbolicznie nie tylko zaświadcza o tym, co graniczne w rytuałach, ale wyznacza przestrzeń uważności. W tych punktach, gdzie dom styka się ze światem, wydobyte zostaje nasze uwikłanie w "domowe - światowe".
Gdzie podziewa się nasza pamięć. Od pamięci autobiograficznej do pamięci zbiorowej
Tomasz Maruszewski
Każdy z nas ma swoją pamięć to dzięki niej wiemy, kim jesteśmy. Ale czy istnieje jakieś My, które swoją tożsamość również buduje na pamięci? A jeśli tak, to czy pamięć owego My, pamięć zbiorowa, składa się z pamięci indywidualnych, autobiograficznych? To byłoby zbyt proste. Tak jak zbiorowość nie jest wyłącznie sumą jednostek, tak samo pamięć zbiorowa nie może być sumą jednostkowych pamięci. Istnieją wprawdzie pewne analogie, lecz mogą one posłużyć tylko jako wskazówki do badania tego złożonego zjawiska, interesującego zarówno dla psychologów, jak i dla historyków, antropologów, socjologów czy literaturoznawców. Zagadnienie pamięci zbiorowej ma więc charakter interdyscyplinarny. Przedstawiciele różnych dziedzin szukają odpowiedzi na pytanie, co owa pamięć zawiera, jakie informacje trafiają do jej zasobów, a jakie z niej znikają lub są wymazywane. Z pamięcią zbiorową łączą się bowiem pewne procesy: jej formowania, zniekształcania, a nawet zawłaszczania. To, do jakiej pamięci się odwołujemy czy tej, która gloryfikuje naszą przeszłość, celebruje męczeństwo i chwali dokonania, czy może tej, w której obraz naszej wspólnoty jest nieco mniej idealizowany wywiera istotny wpływ na to, jak traktujemy samych siebie, a także innych ludzi, tych, którzy tworzą odrębne zbiorowości. Znacząco wpłynie też na naszą przyszłość, którą dopiero zbudujemy. Książka Tomasza Maruszewskiego jest cennym źródłem wiedzy psychologicznej nie tylko o tym, jak tworzy się i jak funkcjonuje pamięć zbiorowa, lecz przede wszystkim o tym, w jaki sposób jest użytkowana w społecznej codzienności. Ma to szczególne znaczenie w społeczeństwach trapionych przez konflikty światopoglądowe czy polityczne, bo skonfliktowane strony tworzą odmienne wersje zbiorowej pamięci dotyczącej tych samych faktów, zdarzeń czy idei. Zrozumienie istoty wielu konfliktów społecznych jest tym samym niemożliwe bez rekonstrukcji różnych wersji pamięci zbiorowej. Z recenzji Wiesława Łukaszewskiego Książka podejmuje ważne zagadnienie relacji między pamięcią jednostki, zwłaszcza autobiograficzną, a pamięcią zbiorową. Ta ostatnia często bywała i wciąż bywa przedmiotem rozważań historyków i socjologów, jak również politologów i antropologów kulturowych. Ale zarówno ich pojmowanie, jak i sposoby badania stosowane w tych dziedzinach wiedzy albo w ogóle ignorowały osiągnięcia psychologii akademickiej, albo też czerpały z niej bardzo selektywnie. Tomasz Maruszewski, wychodząc od ustaleń swojej nauki dotyczących funkcjonowania pamięci jednostkowej, twórczo porównuje ją z pamięcią zbiorową. Znajduje wiele podobieństw między nimi, ale też znaczące różnice. Z recenzji Macieja Dymkowskiego Tomasz Maruszewski profesor psychologii, wybitny badacz pamięci autobiograficznej, od pewnego czasu zajmuje się też pamięcią zbiorową. Pracuje na Wydziale Zamiejscowym Uniwersytetu SWPS w Sopocie. Specjalizuje się w psychologii poznawczej, ale w kręgu jego zainteresowań badawczych znajdują się również zagadnienia z pogranicza psychologii poznawczej i psychologii emocji, takie jak poznawcza reprezentacja emocji. Autor Psychologii poznania i Pamięci autobiograficznej, współautor monografii Emocje aleksytymia poznanie (wspólnie z Elżbietą Ścigałą) oraz Psychologii. Podręcznika akademickiego. Opublikował wiele artykułów naukowych, a także prac popularyzatorskich. Ma dwoje dzieci Joannę i Krzysztofa. Pasjonuje się muzyką barokową i fotografią.
Małgorzata Starosta
Czy można zgubić zwłoki? Zwłaszcza takie, których nigdy nie było? Jeremi Organek zaczyna wątpić w swoje zdrowe zmysły, kiedy ze stołu sekcyjnego znika ciało młodej kobiety. Tymczasem w jej istnienie nie wątpi Linda Miller, która postanawia rozwikłać zagadkę tajemniczej zguby. Znaleziony w gardle denatki przedmiot prowadzi do okrytego złą sławą szpitala w Mokrzeszowie. Jakie tajemnice skrywa posępny budynek? Kto i dlaczego zadał sobie tyle trudu, aby zatrzeć ślady istnienia bezimiennych zwłok?
Małgorzata Starosta
Czy można zgubić zwłoki? Zwłaszcza takie, których nigdy nie było? Jeremi Organek zaczyna wątpić w swoje zdrowe zmysły, kiedy ze stołu sekcyjnego znika ciało młodej kobiety. Tymczasem w jej istnienie nie wątpi Linda Miller, która postanawia rozwikłać zagadkę tajemniczej zguby. Znaleziony w gardle denatki przedmiot prowadzi do okrytego złą sławą szpitala w Mokrzeszowie. Jakie tajemnice skrywa posępny budynek? Kto i dlaczego zadał sobie tyle trudu, aby zatrzeć ślady istnienia bezimiennych zwłok?
Gdzie się podziałeś, Buzzie Aldrinie?
Johan Harstad
Rok 1999. Ostatni rok przed wkroczeniem ludzkości w nowe tysiąclecie. Mattias przyszedł na świat trzydzieści lat wcześniej, w noc pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Pracuje jako ogrodnik, a jego największym marzeniem jest nieprzeszkadzanie nikomu, pozostanie anonimowym trybikiem w wielkiej maszynerii wszechświata. Od ośmiu lat jest z tą samą dziewczyną, ma pracę, którą kocha, oraz wielkie pudło książek poświęconych podbojowi kosmosu. Ma również przyjaciela, który gra w zespole i właśnie przygotowuje się do koncertu na Wyspach Owczych. Mattias zgadza się towarzyszyć mu w charakterze dźwiękowca. Planuje wrócić do domu po tygodniu, okazuje się jednak, że niewiele trzeba, by wywrócić do góry nogami jego stabilne, zdawałoby się, życie. Wystarczy jedna kropla, by ocean zalał ląd. Minie wiele czasu, zanim Mattias wróci do domu. By to zrobić, musi najpierw zniknąć. Ta paradoksalna potrzeba bycia dostrzeganym bez robienia wokół siebie hałasu i zamieszania odróżnia bohatera Harstada od wszystkich innych dręczonych lękami egzystencjalnymi mężczyzn we współczesnej literaturze [...]. To bardzo ambitny debiut. Publishers Weekly Surowe krajobrazy i opisy mieszkańców Wysp Owczych odgrywają istotną rolę w poetyckiej opowieści Harstada, na wpół dramatycznej i na wpół komicznej, wykonującej zwroty z każdą kolejną stroną książki, w miarę jak Mattias uświadamia sobie, że nie ma absolutnie żadnej kontroli nad swoim losem. To współczesna saga o pojazdach kosmicznych, lodowych krach i marzeniach o Karaibach, którą czyta się z niezwykłą przyjemnością. Kirkus Reviews Podobnie jak Jonathan Safran Foer, Harstad łączy zabawę formą i wyszukane słownictwo z urzekającą bezpośredniością emocjonalną. Dedi Felman, Words Without Borders Nie sposób zaprzeczyć, że Johan Harstad ma zupełnie wyjątkowy styl, jednocześnie bardzo konkretny i wzniosły [...]. Umiejętności wyczarowywania historii i konstruowania wokół niej czasu i przestrzeni z taką językową wprawą nie da się nauczyć. Trzeba się z nią urodzić. Krajan Harstada, Knut Hamsun, musi radować się w swoim niebie czy gdziekolwiek jest. Jakob Levinsen, Jyllands-Posten Johan Harstad (ur. 1979 w Stavanger) zadebiutował w roku 2001 zbiorem Herfra blir vi bare eldre (Od teraz tylko się starzejemy). W kolejnym roku opublikował zbiór opowiadań Ambulanse (Ambulans), a w roku 2005 ukazała się jego pierwsza powieść, Gdzie się podziałeś, Buzzie Aldrinie. W roku 2009 na podstawie powieści nakręcono serial telewizyjny, w którym, u boku znanych skandynawskich aktorów, występował Chad Coleman. Książka poza Norwegią została wydana w dwunastu krajach. Johan Harstad jest także dramaturgiem. Jego utwory sceniczne zostały opublikowane w roku 2008 w zbiorze pod tytułem Bsider (Strona B). W tym samym roku Harstad otrzymał posadę dramaturga w Norweskim Teatrze Narodowym. Dwa lata później opublikował dramat Osv. (Itd.), który zebrał świetne recenzje i został nominowany do kolejnej edycji nagród Brageprisen. Oprócz działalności literackiej Johan Harstad zajmuje się także grafiką, produkcją muzyczną, filmem i fotografią, w ramach prowadzonej przez siebie organizacji pod nazwą LACKTR (znanej także jako The Lacktr Prpgnda Community). Od roku 2002 LACKTR odpowiedzialna jest za projekty graficzne wszystkich książek Harstada ukazujących się w Norwegii. Organizacja ma charakter non profit i współpracuje z wieloma norweskimi pisarzami, muzykami oraz twórcami sztuk wizualnych.
Katarzyna Michalczak
W jednym błysku łączą się wszystkie kropki. "Mam ADHD!". I co dalej? Uchwycić zwierzątko swojego umysłu i przyjrzeć mu się ze wszystkich stron. W jakie miejsca trafiają emocje? Co dają relacje? Czego nigdy nie dadzą? Jakimi drogami biega zainteresowanie i jak je złapać? Co jest w ADHD trudne i jak można przed tym uciec? I, najważniejsze, najbardziej ostateczne, a przez to zatrważające: czy da się? Zrobiłam sobie tą książką przemianę bohaterki na żywca.
"Gdzie ziemia się kończy, a morze zaczyna". Szkice polsko-portugalskie
Magdalena Bąk, Lidia Romaniszyn-Ziomek
Książka to zbiór siedmiu szkiców, które w sposób bardzo zróżnicowany przedstawiają polsko-portugalskie relacje na gruncie literatury, kultury i sztuki. Jest to swoista opowieść o Portugalii wyczytanej z dzieł autorów tworzących w XIX, XX i XXI wieku i oswajanej dzięki odkrywaniu wspólnych odniesień, kontekstów oraz historii. Wybrane do analizy teksty o rozmaitym charakterze, a po części także słabo obecne w praktyce interpretacyjnej – pokazują pewien fenomen zbliżania się i przeplatania dwóch odległych kultur. Są to między innymi Don Sébastien de Portugal – dramat Aleksandra Przezdzieckiego, Ines de Castro Zygmunta Bytkowkiego czy praca o charakterze reportażowo-podróżniczym Portugalia. Listy z podróży Adolfa Pawińskiego, a także wiersze portugalskich poetów romantycznych dokumentujące żywe zainteresowanie sprawą polską w czasach powstania styczniowego. Ponadto osobne miejsce zajmuje w szkicach stolica Portugalii jako miasto będące przedmiotem zainteresowania wielu współczesnych badaczy i podróżników, nie tylko polskich. W książce nie brakuje także refleksji na temat jednego z najlepiej rozpoznawalnych symboli Portugalii, jakim jest fado i nierozerwalnie związane z nim saudade, czyli melancholijna tęsknota, kluczowa w definiowaniu charakteru narodowego mieszkańców krańca Europy. Zebrane i zestawione w zbiorze podróżniczo-literackie refleksje pozwalają na wydobycie osobliwej bliskości, budując duchowe porozumienie między polską i portugalską kulturą oraz szkicując na nowo literacką mapę Europy, na której Portugalia sytuuje się, inaczej niż zwykle, nieco bliżej Polski. Książka może zainteresować zarówno filologów, ale też inne osoby zainteresowane polsko-portugalskimi relacjami w literaturze.
Gdziekolwiek jesteś, bądź. Przewodnik uważnego życia
Jon Kabat-Zinn
Znajdźcie spokojne, refleksyjne chwile w waszym życiu i zmniejszcie poziom waszego stresu! Kiedy Gdziekolwiek jesteś, bądź zostało po raz pierwszy opublikowane w 1994 roku, nikt nie mógł przewidzieć, że ta książka znajdzie się na ogólnokrajowych listach bestsellerów i sprzeda się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Trzydzieści lat później Gdziekolwiek jesteś, bądź pozostaje czołowym poradnikiem uważności i medytacji, wprowadzającym czytelników w tę praktykę i przeprowadzającym ich przez cały proces. Jon Kabat-Zinn, autor sześciu książek o uważności, łączy badania i medyczne wykształcenie ze swoją duchową wiedzą, pomagając czytelnikom odnaleźć spokój i zmienićswoje życie. W tym jubileuszowym wydaniu czytelnicy znajdą nowe wprowadzenie i posłowie autorstwa Kabata-Zinna. Po szczególnym zamęcie ostatnich kilku lat i perspektywach jeszcze większego niepokoju w przyszłości Gdziekolwiek jesteś, bądź służy jako wsparcie kolejnym pokoleniom czytelników starających się znaleźć równowagę i osiągnąć prawdziwe ja. Dr Jon Kabat-Zinn to emerytowany profesor medycyny oraz inicjator programu redukcji stresu opartego na uważności. Jest autorem licznych bestsellerów, takich jak Życie, piękna katastrofa oraz Uważność dla początkujących, a także współautorem książki Świadomą drogą przez depresję.
Gdziekolwiek jesteś, bądź. Przewodnik uważnego życia
Jon Kabat-Zinn
Znajdźcie spokojne, refleksyjne chwile w waszym życiu i zmniejszcie poziom waszego stresu! Kiedy Gdziekolwiek jesteś, bądź zostało po raz pierwszy opublikowane w 1994 roku, nikt nie mógł przewidzieć, że ta książka znajdzie się na ogólnokrajowych listach bestsellerów i sprzeda się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Trzydzieści lat później Gdziekolwiek jesteś, bądź pozostaje czołowym poradnikiem uważności i medytacji, wprowadzającym czytelników w tę praktykę i przeprowadzającym ich przez cały proces. Jon Kabat-Zinn, autor sześciu książek o uważności, łączy badania i medyczne wykształcenie ze swoją duchową wiedzą, pomagając czytelnikom odnaleźć spokój i zmienićswoje życie. W tym jubileuszowym wydaniu czytelnicy znajdą nowe wprowadzenie i posłowie autorstwa Kabata-Zinna. Po szczególnym zamęcie ostatnich kilku lat i perspektywach jeszcze większego niepokoju w przyszłości Gdziekolwiek jesteś, bądź służy jako wsparcie kolejnym pokoleniom czytelników starających się znaleźć równowagę i osiągnąć prawdziwe ja. Dr Jon Kabat-Zinn to emerytowany profesor medycyny oraz inicjator programu redukcji stresu opartego na uważności. Jest autorem licznych bestsellerów, takich jak Życie, piękna katastrofa oraz Uważność dla początkujących, a także współautorem książki Świadomą drogą przez depresję.
Dariusz Czaja
"Książka jest zbiorem esejów podróżnych opowiadających o włoskim Południu. O Apulii głównie, z niewielkim wypadem do sąsiedniej Basilicaty. To wciąż prawdziwa terra incognita dla tych wszystkich, którzy ulegli niegdyś włoskiej chorobie. Wbrew pokutującym przekonaniom, tam też mieszkają ludzie, jest nawet parę interesujących kamieni, a rzeczywistość układa się w zaskakujące wzory. Autor robi wiele, by tę tezę usprawiedliwić Jego podróż na Południe autobusem, pociągiem, samochodem, czasem rowerem nie przebiega wedle z góry ustalonego planu. Nie jest to podróż konesera sztuk pięknych. Niewiele tu estetycznych delektacji. Muzea omijane są szerokim łukiem. Autor najwyraźniej nie szuka wrażeń, szuka raczej sensów. Albo dokładniej: sensów skrytych pod materią wrażeń. Jedzie więc na Monte SantAngelo, by zobaczyć grotę objawień św. Michała Archanioła i procesję ku jego czci, ale przy okazji próbuje zrozumieć, co się stało z naszą wrażliwością angelologiczną. Odwiedza pole bitwy pod Kannami, by zapytać o jej znaczenie, które wychodzi daleko poza czysto militarny wymiar. W Galatinie, podczas notte della taranta wpada w muzyczny trans, ale (już po ochłonięciu) rejestruje także współczesny kształt i przemiany tarantyzmu. To książka gatunkowo nieczysta. Nie jest to z całą pewnością przewodnik (raczej anty-przewodnik), nie jest to reportaż, ani klasyczny dziennik podróży. Podróżujemy wraz z autorem w realnej przestrzeni, ale materią jego opisów jest także tekst literacki, film, fotografia i muzyka. To książka, która nieustannie miesza poziomy i języki. Przechodzi niepostrzeżenie od zapisu chwili do zdystansowanej refleksji, od impresyjnego obrazka do języka dyskursu. To także już finalnie próba zastanowienia się nad znaczeniem i możliwościami pisarstwa podróżniczego.
Daria Smolarek
Daj się oczarować wiedźmom, poznaj tajemnice elfów, wkrocz do raju aniołów, zasmakuj nocnego życia z demonami. Gdzieś pomiędzy to jedna z jedenastu niesamowitych historii zaklętych w zbiorze opowiadań Szczypta magii. Książka wydana nakładem wydawnictwa Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Daria Smolarek
Daj się oczarować wiedźmom, poznaj tajemnice elfów, wkrocz do raju aniołów, zasmakuj nocnego życia z demonami. Gdzieś pomiędzy to jedna z jedenastu niesamowitych historii zaklętych w zbiorze opowiadań Szczypta magii. Książka wydana nakładem wydawnictwa Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Anna Szczypczyńska
Inspirująca i dodająca sił powieść Anny Szczypczyńskiej! O tym, że warto dawać sobie (i innym) kolejną szansę! Stolica rozpalona letnim żarem. Kawa i wino wypijane ze znajomymi w modnych lokalach, delektowanie się kęsami wyszukanych potraw, wielkomiejski pęd, dalekie podróże, realizowanie swoich pasji i budowanie wymarzonych karier. A w samym centrum one bohaterki, które na pierwszy rzut oka mają wszystko, a ich życia są idealne. Ale gdzieś pomiędzy wierszami chowają swoje najskrytsze pragnienia i lęki Lidia nie czuje dawnej bliskości z mężem od czasu poronienia. Jej serce zabije jednak mocniej, gdy po latach spotka na swojej drodze dawną miłość. Majka przeżyła ból, którego nie życzy żadnej kobiecie. Może dlatego tak wiele czytelniczek zagląda na jej blog, bo wiedzą, że nareszcie ktoś je zrozumiał? Iza ma szczęśliwą rodzinę, miłość, dom. Czy gdyby jednak jej życie było dla niej satysfakcjonujące, wymykałaby się co tydzień z mieszkania pod pretekstem zajęć jogi? Powieść, która udowadnia, że często za perfekcyjnymi zdjęciami na Instagramie i stwarzaniem pozornie szczęśliwego obrazu samej siebie kryją się historie, które ciężko wypowiedzieć na głos. Historie, które łatwiej wyczytać między wierszami. Anna Szczypczyńska pochodzi z Warszawy, gdzie przez lata pracowała jako dziennikarka. Pisała między innymi dla Wirtualnej Polski, Onetu, National Geographic Polska oraz magazynów lifestyleowych. Kilka lat temu porzuciła pracę na etacie i została freelancerem. Tworzy bloga, pannaannabiega.pl, w którym zaraża czytelniczki miłością do sportu, a w ostatnich latach przede wszystkim do czytania. Autorka dwóch książek: Zakochaj się w bieganiu (2017) oraz Dzisiaj śpisz ze mną (2018). Uzależniona od czytania i kolekcjonowania książek. Nie wyobraża sobie życia bez czarnej kawy, długich rozmów i górskich wycieczek, dlatego niedawno przeprowadziła się z rodziną do Szklarskiej Poręby. Na swoim koncie na Instagramie regularnie poleca tytuły, po które warto sięgnąć: instagram.com/pannaannapl/
Gehenna, czyli dzieje nieszczęśliwej miłości
Helena Mniszkówna
Poruszająca powieść jednej z najbardziej poczytnych polskich pisarek Młodziutka Andzia Tarłówna jest uroczą panienką, pełną dobroci i ufności. Jej jedyną rodziną jest ojczym, który rządzi jej majątkiem i w imię własnych niecnych celów odgradza ją od świata. Miłość do przystojnego panicza sprawia, że Andzia chce sama decydować o sobie. Los jednak nie jest łaskawy dla narzeczonych bohaterka musi się zmierzyć ze smutkiem i boleścią. Zaczyna się spełniać posępna wróżba starej Cyganki Gehenna uznawana jest przez wielu krytyków za najlepszą powieść w dorobku Heleny Mniszkówny. Pogłębiony rysunek psychologiczny postaci, sensacyjno-romansowa akcja, tło obyczajowe składają się na intrygującą całość. Mniszkówna, opisując proces dojrzewania swojej bohaterki, ukazuje różne aspekty miłości. Nie tylko prowokuje do pytań, ale również zmusza do refleksji.