Publisher: Wydawnictwo-hm
Kaukaz. Wspomnienia z dwunastoletniej niewoli
Mateusz Gralewski
Mateusz Gralewski to postać arcyciekawa, choć niemal nieznana dzisiejszemu pokoleniu Polaków. Wielka szkoda, ponieważ to najwyższej klasy prekursor polskich reportaży. Znakomity poprzednik Wojciecha Jagielskiego czy Wojciecha Góreckiego. Autor zapłacił wysoką cenę za walkę o niepodległość Ojczyzny. Swą działalność konspiracyjną okupił zesłaniem w głąb Kaukazu. Opisywane przez Gralewskiego społeczności kaukaskie toczyły w tym czasie nierówną walkę z Imperium Rosyjskim o zachowanie niezależności. Dzięki tej książce można zgłębić i lepiej zrozumieć wagę ówczesnych wydarzeń oraz ich dramatyczny kontekst. Z kolei urzekające opisy Dagestanu, Czeczenii, Osetii czy Gruzji obudziły do życia dawny, niedostępny majestat i czar regionu oraz jego egzotycznej ludności. Na pierwszy rzut oka książka wydaje sie lekturą dla specjalistów. Według mnie to wyśmienita pozycja dla czytelników ciekawych świata, odrębności kulturowych, szukających w literaturze prawdziwych, a nie zmyślonych sensacji i przygód. Osób lubiących ten rodzaj pobudzającej intelektualnie literatury. prof. Wojciech Materski, historyk, politolog
Božidar Jezernik
Czy picie kawy mogło uchodzić za dowód zniewieściałości? Dlaczego odmawianie współmałżonce filiżanki naparu mogło skończyć się rozwodem? Czym groziła wizyta "węszyciela kawy"? A może pierwszą wiedeńską kawiarnię tak naprawdę założył Polak? Znakomity słoweński antropolog Božidar Jezernik przygląda się roli kawy w kulturze, zgłębia tajniki jej kultu i tradycję jej picia. Barwna historia kawowych ziaren to także fascynujący przypis do historii medycyny, socjologii, prawa, ekonomii i religii. Pasjonująca lektura nie tylko dla miłośników czarnego naparu. "Zobaczyć świat w ziarenku piasku zapragnął kiedyś William Blake. Jezernik nie Blake, kawa nie piasek, Bliski Wschód i Europa to nie cały świat, ale poza tym wszystko się zgadza. Słoweński antropolog napisał porywający esej o kawie, w której zobaczył nieogarniony świat kulturowych znaczeń. W jego aromatycznej i erudycyjnej opowieści etymologia spotyka się z obyczajem, cielesne namiętności z duchowym porywem, kozy z rewolucją francuską, turecki sułtan z Bachowską kantatą. Prawdziwie kawaleryjska szarża!" Dariusz Czaja "Powtarzalność czynności w skali makro nie sprzyja refleksji. Parzymy codziennie miliony litrów kawy, kompletnie się nie zastanawiając, komu zawdzięczamy ów genialny wynalazek spożywczy, który w sposób tak radykalny odmienił kulturę znacznej części świata. O tym właśnie w swej pasjonującej książce pisze Božidar Jezernik, dając nam najbardziej kompetentny i frapujący wykład o historii kawy, jaki zdarzyło mi się czytać. By nie przerwać lektury, zaparzyłem w jej trakcie wiele kaw: po włosku, w ekspresie ciśnieniowym, jak i arabsku, w tygielku zwanym dżezwą. Powstrzymałem się tylko od spożycia kawy rozpuszczalnej, z czego autor - jak mniemam - byłby wielce zadowolony". Robert Makłowicz
Ewelina Tyc
Rozprawa prezentuje szczegółową analizę pierwszego ogólnopolskiego programu śniadaniowego Kawa czy herbata?. Poranny magazyn emitowany był na antenie TVP1 od 1992 do 2013 roku, czyli przez dwadzieścia jeden lat. Był to okres dużych zmian nie tylko w polskiej telewizji, lecz także w ogóle w mediach masowych. „Telewizja na śniadanie”, bo taka idea przyświeca porannym pasmom, jest w Polsce chętnie oglądana. Świadczą o tym zarówno wskaźniki oglądalności, jak i obecność pasma porannego nie tylko w każdej z wiodących stacji telewizyjnych w Polsce, lecz także w stacjach lokalnych (np. TVP Katowice). Praca złożona jest z dwóch głównych części, które podzielone są na szczegółowe rozdziały. W części teoretycznej jest przedstawiony stan badań prac medioznawczych. Są również szeroko opisane metody postępowania, czyli analiza dyskursowa oraz językowy obraz świata, medialny obraz świata i dyskursywny obraz świata. W drugiej zaś części – analitycznej – został opisany materiał audiowizualny programu Kawa czy herbata?. Materiał scharakteryzowano według czterech aspektów wzorca gatunkowego opracowanego przez Marię Wojtak: aspektu strukturalnego, aspektu pragmatycznego, aspektu stylistycznego oraz aspektu poznawczego. W aspekcie strukturalnym została omówiona budowa zarówno całości programu, jak i poszczególnych jego części. W aspekcie pragmatycznym analizą zostali objęci aktorzy analizowanego dyskursu, czyli prezenterzy programu oraz sceny, na której występują, czyli studio. Z kolei w aspekcie stylistycznym charakterystyce zostaje poddany styl indywidualny wybranych gospodarzy programu. W ostatnim aspekcie – poznawczym – przedstawiony zostaje medialny obraz świata, który został stworzony w programie śniadaniowym Kawa czy herbata?. Podjęte w pracy rozważania wpisują się w nurt badań dotyczących lingwistyki dyskursu oraz mediolingwistyki.
Kawa i papieros czyli poranek po bardzo ciężkiej nocy
Damian Łukowiak
Nowy Jork. Grupa przyjaciół tuż przed świętami Bożego Narodzenia musi się zmierzyć nie tylko z problemem wyboru prezentów świątecznych dla bliskich, ale i z wieścią, że wkrótce stracą dach nad głową. Komu może zależeć na wykupieniu loftu, w którym znaleźli schronienie i nawiązali głębokie relacje? Joey postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo, w które angażuje swoją współlokatorkę Amandę - mistrzynię konspiracji. Dokąd zaprowadzą ich odkryte tropy i co wspólnego z tym wszystkim ma zarządca budynku? Damian Łukowiak z humorem prowadzi czytelników przez barwny świat bohaterów. Nie szczędzi też chwil pełnych napięcia i nie ucieka od poważnych tematów.
Kawa. Sekrety parzenia. Porady. Przepisy
Szymon Jackowski
Niektórzy mawiają, że najlepsza kawa jest czarna jak piekło, mocna jak śmierć i słodka jak miłość. Ale gatunków i sposób parzenia jest tak wiele, że osoby, które wolą łagodniejsze smaki również znajdą coś dla siebie. Wyśmienity smak kawy zależy zarówno od gatunku, jakości ziaren i wody, ale również od sposobu parzenia. W prezentowanej książce doświadczony barista zdradza tajniki przygotowania tego szlachetnego napoju oraz sposoby jego dekoracji. Prezentuje również sprawdzone przepisy na kawy smakowe i koktajle.
Kazachskie stepy. Ziemie przeklęte?
Krzysztof Renik
Człowiek przemierzający step, podróżny, który jest w drodze, korzystał tu zawsze z przywileju gościnności. Skoro jest w drodze, z dala od rodzinnych stron, z dala od swych bliskich, to w każdej sytuacji należy okazać mu pomoc. Nie należy go pytać, czy jest twoim przyjacielem, czy wrogiem, nie należy go pytać o to, w jakich zamiarach przybywa do twego kraju. Należy mu po prostu okazać pomoc, a potem wyprawić w dalszą drogę. Szczerze mówiąc, kilkakrotnie byliśmy nawet zażenowani, gdy w przydrożnych czajchanach, po wypiciu przez nas herbaty oraz zjedzeniu kilku kawałków miejscowego chleba, Kazach-właściciel nie chciał od nas żadnych pieniędzy. Mówił po prostu – jesteście w drodze. I w słowach tych nie było żadnej sztuczności, żadnego działania na pokaz. On był po prostu przekonany, że tak właśnie powinien postąpić. Niezwykłe, a jednocześnie krzepiące, iż tej starej, stepowej tradycji nie zniszczył czas sowieckiej dominacji, że przetrwała ona ową dziejową zawieruchę, którą zgotowali Kazachom Sowieci. fragment książki „Kazachskie stepy – ziemie przeklęte?” – znak zapytania w tytule książki nie jest przypadkowy. W polskiej literaturze wspomnieniowej, a niejednokrotnie i w pracach o charakterze historycznym ziemie dzisiejszego Kazachstanu określane bywają mianem „nieludzkich i przeklętych”. Autor, stawiając znak zapytania w tytule publikacji, chce zwrócić uwagę na fakt, iż kazachskie stepy, a tym bardziej autochtoni tych ziem, nie zasługują na określenie przeklęte/przeklęci. Przeklęty może być natomiast system, który z kazachskich stepów uczynił miejsce deportacji milionów ludzi różnych narodowości z obszaru rozciągającego się od wybrzeży Morza Bałtyckiego po brzegi Pacyfiku. Wielu z deportowanych na zawsze pozostało w kazachskiej ziemi. Wśród zesłanych do łagrów lub przymusowo osiedlonych na stepach Kazachstanu „pod komendanturą” znaleźli się także Polacy z dawnych ziem I Rzeczypospolitej (lata trzydzieste XX wieku) i II Rzeczypospolitej (lata czterdzieste XX wieku). Krzysztof Renik – z wykształcenia polonista i antropolog kultury. Od końca lat siedemdziesiątych publicysta specjalizujący się w problematyce azjatyckiej. Odbył kilkadziesiąt podróży po Azji Południowej, Południowo-wschodniej, a także Azji Centralnej. Od roku 1991 wielokrotnie przebywał w Kazachstanie oraz krajach sąsiedzkich. W kręgu jego zainteresowań znalazła się sytuacja polskiej diaspory w tym rejonie świata, odrodzenie życia religijnego – chrześcijańskiego, muzułmańskiego i buddyjskiego na terenach poradzieckich, a także procesy transformacji społeczno-cywilizacyjnej krajów powstałych po rozpadzie ZSRR. Efektem tych penetracji była między innymi książka „Religie, które przeżyły” (Wydawnictwo WAM) oraz kilkadziesiąt publikacji prasowych i audycji radiowych. W latach osiemdziesiątych studiował jako freelancer w Kerala Kalamandalam, indyjskiej uczelni artystycznej kształcącej artystów tradycyjnych sztuk widowiskowych południowych Indii. Plonem tych studiów i badań, kontynuowanych przez kilka lat, były książki „Kathakali – sztuka indyjskiego teatru” i „Śladem Bharaty” (Wydawnictwo Akademickie Dialog). W swoim dorobku ma kilkaset reportaży i artykułów o tematyce azjatyckiej publikowanych w prasie polskiej i zagranicznej. W latach 2007-2011 był pierwszym i jedynym korespondentem Polskiego Radia w Azji Południowej.
Kazachskie stepy. Ziemie przeklęte?
Krzysztof Renik
Człowiek przemierzający step, podróżny, który jest w drodze, korzystał tu zawsze z przywileju gościnności. Skoro jest w drodze, z dala od rodzinnych stron, z dala od swych bliskich, to w każdej sytuacji należy okazać mu pomoc. Nie należy go pytać, czy jest twoim przyjacielem, czy wrogiem, nie należy go pytać o to, w jakich zamiarach przybywa do twego kraju. Należy mu po prostu okazać pomoc, a potem wyprawić w dalszą drogę. Szczerze mówiąc, kilkakrotnie byliśmy nawet zażenowani, gdy w przydrożnych czajchanach, po wypiciu przez nas herbaty oraz zjedzeniu kilku kawałków miejscowego chleba, Kazach-właściciel nie chciał od nas żadnych pieniędzy. Mówił po prostu – jesteście w drodze. I w słowach tych nie było żadnej sztuczności, żadnego działania na pokaz. On był po prostu przekonany, że tak właśnie powinien postąpić. Niezwykłe, a jednocześnie krzepiące, iż tej starej, stepowej tradycji nie zniszczył czas sowieckiej dominacji, że przetrwała ona ową dziejową zawieruchę, którą zgotowali Kazachom Sowieci. fragment książki „Kazachskie stepy – ziemie przeklęte?” – znak zapytania w tytule książki nie jest przypadkowy. W polskiej literaturze wspomnieniowej, a niejednokrotnie i w pracach o charakterze historycznym ziemie dzisiejszego Kazachstanu określane bywają mianem „nieludzkich i przeklętych”. Autor, stawiając znak zapytania w tytule publikacji, chce zwrócić uwagę na fakt, iż kazachskie stepy, a tym bardziej autochtoni tych ziem, nie zasługują na określenie przeklęte/przeklęci. Przeklęty może być natomiast system, który z kazachskich stepów uczynił miejsce deportacji milionów ludzi różnych narodowości z obszaru rozciągającego się od wybrzeży Morza Bałtyckiego po brzegi Pacyfiku. Wielu z deportowanych na zawsze pozostało w kazachskiej ziemi. Wśród zesłanych do łagrów lub przymusowo osiedlonych na stepach Kazachstanu „pod komendanturą” znaleźli się także Polacy z dawnych ziem I Rzeczypospolitej (lata trzydzieste XX wieku) i II Rzeczypospolitej (lata czterdzieste XX wieku).
Abp Jerzy Ablewicz, red. ks. Adam Kokoszka
Kolejna część serii wydawniczej poświęconej dorobkowi kaznodziejskiemu arcybiskupa Jerzego Ablewicza (obok Kazań maryjnych i Kazań o świętych i błogosławionych). Jak zauważa w przedmowie do niniejszego tomu Biskup Tarnowski Andrzej Jeż (sam wyświęcony na kapłana przez arcybiskupa Jerzego), kazania te "płynęły obficie z ust i serca pasterza, który [...] szczerze umiłował kapłaństwo, głęboko wierzył w jego niepojętą moc i na co dzień oddychał jego siłą i pięknem". Niniejsza publikacja skierowana jest nie tylko do kapłanów wyświęconych przez długoletniego pasterza diecezji tarnowskiej (którzy dzięki niej będą mogli powrócić pamięcią do dnia swoich święceń). Dzięki lekturze Kazań o kapłaństwie każdy bowiem - czy to duchowny, czy świecki - odnajdzie przykład ofiarnej służby Kościołowi, jaki pozostawił nam arcybiskup Ablewicz.
Kazania związane z rokiem liturgicznym
Abp Jerzy Ablewicz, red. ks. Adam Kokoszka
Ze słowa Biskupa Tarnowskiego Arcybiskup Jerzy Ablewicz był znany z tego, iż bardzo obficie zastawiał stół słowa Bożego, by z niego karmić wiernych i stale oświecać blaskiem Bożej mądrości ich codzienne życie. Jego Kazania związane z rokiem liturgicznym, a zwłaszcza z największymi wydarzeniami zbawczymi, pomagały wiernym coraz lepiej i głębiej przeżywać historię zbawienia jako własną drogę ku pełni szczęścia w niebie. Skoro zaś kazania arcybiskupa Ablewicza tak mocno wpłynęły na formację zarówno tarnowskich kapłanów, jak diecezjan, to z pewnością ich lektura i medytacja nad nimi w aktualnym kontekście naszego życia religijnego również przyniesie duży pożytek duchowy.
KAZIMIERZ DOLNY. PRZEWODNIK PO MIEŚCIE I OKOLICACH
red. D. Kopciowski, W. Odorowski, J. Studziński,...
Przewodnik po Kazimierzu Dolnym to wyjątkowa publikacja, która umożliwi Państwu podróż w czasie oraz da szansę zwiedzenia Kazimierza i jego okolic w sposób niepowtarzalny. Dzięki przewodnikowi będą mogli Państwo odczuć klimat królewskiego miasta, odkryć świat artystów i malarzy, jak również odnaleźć ślady bogatego w przeszłości świata kultury żydowskiej. Ta wyjątkowa publikacja pozwoli Państwu nie tylko poznać walory artystyczne miasta oraz jego przeszłość, ale również pomoże zatrzymać się na chwilę i odpocząć, zachwycając się malowniczą okolicą dorzecza Wisły. Przewodnik umożliwia dokładne zwiedzenie miasta, prowadząc m.in. do mało znanych, a pięknych i ciekawych jego zakątków. Dzięki mapom, wykazowi wszystkich tras turystycznych oraz mnogości fotografii z łatwością można tam dotrzeć. Ogromną zaletą przewodnika jest także zamieszczona w nim wykaz adresów miejsc noclegowych i bazy gastronomicznej oraz wykaz miejsc związanych z kulturą i wypoczynkiem.
Kazimierz Wielki, twórca Korony Królestwa Polskiego
Jan Dąbrowski
Kazimierz Wielki, twórca Korony Królestwa Polskiego
Kazimierz Wiśniak. Czarodziej z podwórka
Zofia Ratajczak
Kazimierz Wiśniak to ważna postać Krakowa: współtwórca wielu legend tego miasta, wśród których jaśnieje i rośnie legenda Piwnicy pod Baranami. W książce przedstawiono dokonania artysty na różnych polach począwszy od omówienia osiągnięć w dziedzinie scenografii. Historia najważniejszych teatrów Krakowa: Teatru im. J. Słowackiego, Starego Teatru i Teatru Bagatela, a także teatrów Wrocławia (szczególnie Wrocławskiej Pantomimy) ma wiele do zawdzięczenia Wiśniakowi jako twórcy scenografii. Współpracował z wybitnymi reżyserami: Konradem Swinarskim, Jerzym Jarockim i Henrykiem Tomaszewskim. Tworzył rysunki do "Przekroju", "Miesiąca w Krakowie" i "Rzeczpospolitej". Został uhonorowany licznymi nagrodami za scenografie, między innymi Nagrodą Ministra Kultury i Sztuki I stopnia za całokształt sztuki scenograficznej oraz Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Wiśniak to człowiek wielu talentów: nie tylko scenograf i kostiumolog, lecz także rysownik, ilustrator, malarz i poeta. Wydał serię uroczych książek o ukochanej Lanckoronie. Nadano mu honorowe obywatelstwo tego miasteczka, tytuł Anioła, a ostatnio, w imieniu krasnoludków, wręczono berło i koronę, by dalej kreował świat zgodny z duchem baśni. Książka to obszerny esej biograficzny, którego główną ideą jest pokazanie fenomenu czarodziejstwa w sztuce Wiśniaka przez pryzmat doświadczeń dzieciństwa. Psychologia jest tu nadrzędną kategorią konstytuującą narrację, a bogata szata graficzna nadaje książce swoisty rys artystyczny. Zofia Ratajczak - profesor psychologii, autorka ponad 200 artykułów i wielu książek z zakresu psychologii stosowanej, m.in. Człowiek w sytuacji innowacyjnej (1980), Niezawodność człowieka w pracy (1988), oraz biograficznej Zachwyt i logika czynu. Portret intelektualny Tadeusza Tomaszewskiego (2006). W latach 1990-1993 dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii, a od 1996 do 2002 roku prorektor Uniwersytetu Śląskiego. Jej zainteresowania literackie znalazły wyraz w próbach pisarstwa eseistycznego. Publikowała na łamach "Zeszytów Literackich" i "Nowych Książek".
Olga Sitarz
Ze wstepu. Kazusy z prawa karnego to nic innego jak - nieco uproszczone - prawo w działaniu. To właśnie mniej lub bardziej rozbudowane stany faktyczne wymuszają - dla ich karnoprawnej oceny - prawne poruszanie się w całym obszarze prawa karnego. Zazwyczaj kazus to opis zdarzenia, wobec którego należy zastosować określone przepisy decydujące o tym, czy i jaką dpowiedzialność w obszarze prawa karnego ponieść może uczestnik (uczestnicy) zdarzenia. Z reguły historia opowiedziana jest słowem, autor dokonuje więc już wstępnej selekcji informacji. W naszej publikacji zdarzenie opowiedziane jest natomiast obrazem - komiksem. To oznacza, że czytelnik otrzymuje więcej informacji i sam - niczym prokurator czy sędzia - musi dokonać wstępnego wyboru istotnych elementów zdarzenia. Selekcję tę, a później podejmowanie decyzji odnośnie do odpowiedzialności, czytelnik powinien podjąć w oparciu o zasady dpowiedzialności karnej przewidziane w obowiązującym prawie. I chociaż same przepisy zmieniają się dość często, wspomniane zasady tworzą względnie trwały i stabilny kręgosłup,
Mikołaj Kostka
Ile trzeba stracić, aby stać się kimś zupełnie innym? Jaką drogę trzeba przejść, aby w tym co kiedyś stałe, zobaczyć największą kruchość i ulotność? Czy istnieją słowa, które mogą ukoić ból po stracie, która jest jak cios, po którym nie możemy się podnieść? I czy poezja może być sposobem na wyrażenie tego bólu? Każdego z nas życie stawia czasami w sytuacji, które wydają się bez wyjścia. Tracimy miłość, młodość, zdrowie. Znajome nam osoby zmieniają się, tak jak miejsca, które znaliśmy z wcześniejszych lat. A piękno, jako ponadczasowa wartość i idea, kryje się często właśnie w tym, co znika i staje się ulotne. Stajemy na początku drogi, której nie znamy nie wiemy ile potrwa, co zabierze po drodze, co jeszcze przyjdzie nam utracić. A jednak nią ruszamy, wiedząc, że na końcu znajduje się to, czego nie znamy. O tym właśnie jest Każda nie o Tobie myśl.
Każdą iskrą rozpaleni... Żydowscy artyści w kręgu nowej sztuki. Idee - postawy - relacje
Irmina Gadowska, Krystyna Radziszewska, Agnieszka Świętosławska
Pojęcie żydowskiej "nowej sztuki" określa dokonania twórców reprezentujących różne środowiska, działających w drugiej i trzeciej dekadzie XX wieku, którzy poszukując oryginalnych form artystycznej wypowiedzi, sięgali z jednej strony do tradycji, z drugiej - do aktualnych nurtów sztuki zachodnioeuropejskiej. W Łodzi pierwszym przejawem zachodzących zmian była działalność grupy Jung Idysz. Książka stanowi próbę podsumowania i poszerzenia wiedzy o znaczeniu tej grupy dla żydowskiego środowiska artystycznego. Zebrane w tomie artykuły obejmują różnorodny zakres tematyczny, reprezentują zróżnicowane metody badawcze i interdyscyplinarne sposoby ujęcia zjawisk: od osadzonych w szerokim kontekście przemian społeczno-politycznych rozważań o drogach rozwoju nowej kultury żydowskiej, przez refleksje nad kwestią tożsamości i narodowości, po charakterystykę wybranych aspektów twórczości poszczególnych artystów. Autorzy tekstów prezentują nowe ustalenia i interpretacje, wysuwają hipotezy i stawiają postulaty, które pozwalają z nowej perspektywy spojrzeć na barwny okres tworzenia żydowskiej "nowej sztuki".
Każdemu jego śmietnik. Szkice o śmieciach i śmietniskach
Praca zbiorowa
Oto zbiór tekstów, których głównym bohaterem jest śmieć. Ten domowy i wysypiskowy, patriotyczny i zagraniczny, niechciany i pożądany. Jednym słowem literacka hałda mistrzowsko posortowanych zachwytów nad pięknem nieoczywistym i lamentów nad zdewastowaną planetą. Pokaż mi swój śmieć, a powiem ci, kim jesteś. Śmieci opisują: Beata Chomątowska, Paweł Dunin-Wąsowicz, Natasza Goerke, Zbigniew Mikołejko, Włodzimierz Karol Pessel, Maria Poprzęcka, Małgorzata Rejmer, Anda Rottenberg, Filip Springer, Ziemowit Szczerek, Krzysztof Środa, Ilona Wiśniewska, Urszula Zajączkowska
Maria Rodziewiczówna
Maria Rodziewiczówna, być może nieświadomie, samą siebie obsadzała często jako główną bohaterkę snutej opowieści. Zawsze był to silny charakter, kobieta ciężko pracująca, dobrze zdająca sobie sprawę, jak niewdzięcznie świat traktuje jej płeć. Pisarka zdecydowanie wyprzedzała w myśleniu o kobietach własną epokę, bo i sama tę epokę wyprzedzała działaniem i myśleniem. Nie była przy tym wcale pobłażliwa dla kobiet, widziała ich wady, ale potrafiła dostrzec zalety. Wyraźnie zmagała się ze zjawiskiem emancypacji, chyba nieco zazdroszcząc młodym kobietom, że potrafią wywalczyć więcej, niż było to możliwe za czasów jej młodości. Z drugiej strony lekceważyła te, które biernie odgrywały role, w jakich widział je świat. W Kądzieli poznamy całą galerię postaci kobiecych. Pani Taida samodzielnie zarządza, i to z sukcesem, majątkiem ziemskim (jak sama Rodziewiczówna), na dodatek wychowując dwóch synów. Nie sprzeciwia się obyczajom, tylko ciężko pracując, wykuwa swoją ziemską drogę. Drugą główną bohaterką jest córka jej kuzynki, Stasia, która wbrew wszystkiemu chce zostać lekarzem, odrzucając wszelkie konwenanse. A jednak właśnie te dwie kobiety okazują się bratnimi duszami. Piękna opowieść o obowiązku, miłości, przyjaźni.
Kemal Atatürk. Droga do nowoczesności
Alexandre Jevakhoff
Polski czytelnik nie miał dotąd okazji zapoznać się dokładnie z życiem i działalnością Mustafy Kemala Atatürka. Tę lukę wypełnia książka Aleksandra Jevakhoffa (ur. w 1952 r.) uważanego za jednego z najlepszych znawców współczesnej Turcji. Ruchy fundamentalistyczne w świecie mułzumańskim, ciągle nierostrzygnięty problem kurdyjski oraz wieloletnie dążenie Turcji do członkostwa w Unii Europejskiej ukazują aktualność myśli Atatürka - „ojca narodu tureckiego”, który już na początku XX wieku wiele zrobił, ażeby zbliżyć swój kraj do Europy. Jego życiorys jest ściśle związany z upadkiem zacofanej monarchii, Imperium Osmańskiego i powstaniem nowoczesnego państwa. Kemal Atatürk to zwycięzca spod Dardaneli w 1915 r., bohatersko walczący o niepodległość i integralność Turcji po I wojnie światowej, rewolucjonista, który pozbawił tronu ostatniego sułtana i kalifa, twórca Republiki Tureckiej. Jest to postać bardzo złożona, pełna sprzeczności, fascynująca, człowiek bardzo pracowity ale również korzystający z przyjemności życia, czarodziej i autokrata walczący o demokrację. Przedstawiając Atatürka i jego dzieło autor wykorzystał ogromną literaturę, również rękopisy, jak również relacje jego ostatnich współpracowników.
Kenosis. Simone Weil i Kaija Saariaho
Katarzyna Kucia-Kuśmierska
Książka stanowi próbę interpretacji wymiaru kenotycznego w refleksji Simone Weil oraz „audioportretu” filozofki – oratorium La Passion de Simone Kaiji Saariaho (2006). Utwór muzyczny fińskiej kompozytorki w całości odnosi się do sylwetki oraz myśli Weil, a jego ukształtowanie formalne jest wzorowane na nabożeństwie Drogi Krzyżowej. W centrum uwagi znajduje się problem kenozy, rozpatrywany w kontekstach filozoficzno-teologicznych, estetycznych, hermeneutycznych oraz etycznych – zarówno w odniesieniu do pisarstwa Weil, jak i muzyki Saariaho. Myśl francuskiej filozofki została ujęta w perspektywie postsekularnej avant la lettre, a szczególną uwagę autorka poświęca motywom kenozy, (nie)obecności Boga, kenotycznej uważności, bliskiej postsekularnemu pojęciu adoracji w kontakcie z drugim człowiekiem, oraz etycznej postawy miłosierdzia wobec anonimowego bliźniego. Otwiera tym samym na nowo dyskusję na temat doniosłości myśli Weil w dzisiejszym momencie historycznym. Książka p. Katarzyny Kuci-Kuśmierskiej jest dziełem samodzielnej refleksji i to refleksji niełatwej, bowiem dotyczącej tyleż literatury, co teologii i muzyki. (...) Zachowując szacunek dla kon-strukcji dzieła muzycznego fińskiej kompozytorki, Autorka nie poprowadziła nas drogą ściśle muzykologiczną, ale hermeneutyczną (...) – to znaczy starała się przeplatać nić kompozytorską z literacką i filozoficzną tak, aby powstało coś, co pozwala na powołanie do życia struktury myśli Weil (…). Specjalnie posługuję się słowem struktura, bowiem jego przestrzenny charakter spra-wia, że opuszczamy książkę (…) z obrazem życia (…). Ta myśl wcielona, mówi Autorka, jest nieodzownie „paradoksalna” (…). Jednym z największych jej paradoksów jest to, że zawdzięcza zwycięstwo klęsce, nasycenie głodowi, obecność nieobecności, sprawiedliwość powstrzymaniu się od bezwzględnego dochodzenia swych racji. Wszystko to doświadczenia obce dzisiejszemu światu, ale niezbędne, by go próbować ratować. Prof. dr hab. Tadeusz Sławek, Uniwersytet Śląski Dr Katarzyna Kucia-Kuśmierska jest literaturoznawczynią i śpiewaczką. Ukończyła studia komparatystyczne na Wydziale Polonistyki UJ oraz śpiew solowy w Akademii Muzycznej w Krakowie. Współpracuje z zespołami muzyki dawnej oraz z kameralnym zespołem wokalnym Cracow Singers . Pracuje na stanowisku asystenta w Katedrze Teorii Literatury Wydziału Polonistyki UJ. Interesuje się problematyką szeroko rozumianych związków muzyki z literaturą.
Kenozoik regionu śląsko-krakowskiego
Józef Lewandowski
Niniejszy podręcznik stanowi kompendium wiedzy na temat regionu śląsko-krakowskiego, obejmującego Wyżynę Śląsko-Krakowską oraz przylegające od zachodu i północy fragmenty Niziny Śląskiej i Niziny Środkowopolskiej, o zróżnicowanej budowie geologicznej i urozmaiconej rzeźbie. Powstawała ona w ciągu ostatnich 65 mln lat, gdy obszar ten stawał się lądem, okresowo tylko i lokalnie zalewanym przez morze mioceńskie. Podczas kenozoiku wielokrotnie zmieniał się tu klimat — od tropikalnego i subtropikalnego w paleogenie i miocenie, przez sawannowy i stepowy w pliocenie, po umiarkowany i subarktyczny w czwartorzędzie. Zmiany te zarejestrowane są w osadach i strukturach geologicznych oraz zróżnicowanych genetycznie formach rzeźby. Szczególnie burzliwe dzieje geologiczne przechodził omawiany region w czwartorzędzie, kiedy to wielokrotnie wkraczał na ten obszar lądolód skandynawski, zostawiając osady i formy glacigeniczne. Z uwagi na występujące w regionie surowce naturalne (węgiel kamienny i brunatny, rudy metali) formy antropogeniczne (hałdy i wyrobiska oraz zapadliska poeksploatacyjne) wywierają szczególne piętno na krajobraz i przyrodę górnośląską.
Kerygmatyczne figury interpretacji
Adam Regiewicz
Kerygmatyczne figury interpretacji przedstawia autorską koncepcję literaturoznawczej lektury i krytyki. Wraz z poprzednią książką Poza horyzontem. Eseje o sztuce czytania (Ćwiczenia z poszukiwania sensu) stanowi dylogię proponującą całkowicie nowe analityczno-interpretacyjne ujęcie teorii literatury. Odwołując się do chrześcijańskiej antropologii literatury i kerygmatycznej szkoły interpretacji tekstu literackiego, książka prowadzi do refleksji metakrytycznej i metainterpretacyjnej, odnosząc kategorię kerygmatyczności do lektury, interpretacji i krytyki. Zawarte w książce szkice osnute są wokół ważnych, a niekiedy – centralnych problemów współczesnej myśli literaturoznawczej, zwłaszcza tej, która występuje jako teoria (czy filozofia) lektury-interpretacji-krytyki. Mowa w nich o roli „olśnienia” w procesie interpretacji, o metaforach zdrady i walki, o prorockiej i mesjańskiej misji krytyków, o postawionej na nowo kwestii służebności interpretacji, o potrzebie odniesienia do źródłowego sensu. Podjęte rozważania, sięgające do tradycji badań literaturoznawczych i humanistycznych, zostały zderzone z reinterpretowanymi w kluczu hermeneutycznym fragmentami Pisma Świętego, które są tu aktualizowane w kontekście dylematów związanych z teorią interpretacji. W ten sposób książka pokazuje, w jak wielkim stopniu i w jak fundamentalnych kwestiach poststruktralne koncepcje oparte są na logice i strukturach narracyjnych wywodzących się z tradycji judeochrześcijańskiej, a także, jak przydatna i potrzebna dla krytycznej interpretacji poststruktualizmu jest perspektywa postsekularna. Adam Regiewicz – dr hab. nauk humanistycznych, prof. nadzw. Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie; kierownik Zakładu Teorii Literatury oraz Pracowni Komparatystyki Kulturowej. Zajmuje się badaniem zjawisk na pograniczu literaturoznawstwa i komparatystyki kulturowej. Od lat realizuje projekt badań nad kulturą współczesną badaną w perspektywie chrześcijaństwa jako paradygmatu kulturowego Europy i jego kryzysu w dobie sekularyzmu, uwzględniający najszersze spektrum zjawisk: film, literaturę, muzykę. Podejmuje kwestie związane z kerygmatycznością przekazów kulturowych w ramach szeroko pojętych badań postsekularnych. W tym zakresie opublikował monografie: Kino a kultura w świetle antropologii współczesnej. Próba interpretacji kerygmatycznej (2011); Katechezy w obrazach. Kerygmatyczne czytanie filmu (2013); Poza horyzontem. Eseje o sztuce czytania (ćwiczenia z poszukiwania sensu) (2015); Dekalog polski. Kerygmatyczne rozmowy o filmie dokumentalnym (2016).
Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J....
Zawsze spadają na cztery łapy, służą czarownicom, a nawet - jeśli przebiegną nam drogę - przynoszą pecha. Koty to indywidualiści, którzy nigdy nie zostali udomowieni, co od wieków fascynuje ludzi. Jedenaścioro autorek i autorów stworzyło utwory inspirowane tymi niesamowitymi futrzakami. Niektórzy przedstawili je jako urocze kiciusie, inni jako powabne koty, a jeszcze inni dostrzegli demoniczne wcielenie sierściuchów. A kim dla ciebie są nasi mruczący towarzysze? Kocie osobistości sportretowali: Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska.
Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J....
Zawsze spadają na cztery łapy, służą czarownicom, a nawet - jeśli przebiegną nam drogę - przynoszą pecha. Koty to indywidualiści, którzy nigdy nie zostali udomowieni, co od wieków fascynuje ludzi. Jedenaścioro autorek i autorów stworzyło utwory inspirowane tymi niesamowitymi futrzakami. Niektórzy przedstawili je jako urocze kiciusie, inni jako powabne koty, a jeszcze inni dostrzegli demoniczne wcielenie sierściuchów. A kim dla ciebie są nasi mruczący towarzysze? Kocie osobistości sportretowali: Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska.
Barbara Kudra, Katarzyna Szkudlarek-Śmiechowicz
Kicz to zjawisko trudne do zdefiniowania, nieostre i przede wszystkim – monosubiektywne. Jest więc czysto intuicyjną normą estetyczną (efektem estetyzacji) czy szerzej − aksjologiczną. Jeszcze w XIX w. pojęcie to dotyczyło malarstwa, obecnie zostało rozszerzone na wszelkie sfery życia. Kicz nabrał charakteru zjawiska ponadstylowego. Co więcej – stał się jednym z kanałów komunikowania, ukierunkowuje indywidualne i zbiorowe aksjologie, emocje, postawy, zachowania. Transformacja zjawiska w różnych dziedzinach ludzkiej działalności spowodowała, że dzisiaj istotą kiczu stała się nie tylko dewaluacja, ale przede wszystkim dezintegracja i dehieratyzacja wartości estetycznych, etycznych, poznawczych. Kicz to nie tylko „piękny efekt”, przesada, tandeta, „proste przeżycia duchowe”, by nie powiedzieć prymitywne, to nie tylko popkultura, stereotypowość, szablonowość, seryjność, sentymentalizm itp., lecz kicz to także „terapia kompleksów” – indywidualnych i zbiorowych. Terapia potrzebna, a niekiedy wręcz konieczna dla emocjonalnego zdrowia, samopoczucia, także znalezienia równowagi w zrelatywizowanej rzeczywistości (nie realności!). Rzeczywistości zazwyczaj brzydkiej i złej. Kicz to realizacja tęsknoty za rzeczywistością taką, jaką chcielibyśmy, by była.