Publisher: Wydawnictwo-hm
Szkoła rysowania dla początkujących i amatorów
Marek Regner
Szkoła rysowania to wyjątkowa książka dla początkujących oraz tych, którzy z rysowaniem mieli już do czynienia, wciąż jednak dążą do perfekcji i chcą stale wzbogacać swoje doświadczenie. Marek Regner – rysownik, ilustrator, artysta malarz – z wprawą godną profesjonalisty płynnie prowadzi nas przez arkana sztuki rysowania. Daje nieocenione wskazówki: • jak zorganizować miejsce pracy • jakich narzędzi używać • jak komponować rysunek • na co szczególnie zwracać uwagę i czego się wystrzegać. Od pustej kartki po gotową pracę – wspólnie z autorem, krok po kroku, stworzymy niejeden wspaniały rysunek.
Szkoła szermierki wraz z ogólnym objaśnieniem głównych postaw i pozycji dla tej sztuki właściwych
Domenico Angelo
Szkoła szermierki Domenica Angela nie jest jedynie traktatem o walce na białą broń. Jest traktatem o człowieku - o relacji ciała i umysłu, ruchu i refleksji, gestu i odpowiedzialności. To jedno z tych dzieł, w których technika okazuje się tylko powierzchnią głębszego porządku: etycznego, estetycznego i kulturowego. Powstały w XVIII wieku traktat Angela uznany był już przez współczesnych za dzieło wykraczające daleko poza ramy swojej epoki. Szermierka jawi się tu jako ćwiczenie charakteru, dyscyplina elegancji i panowania nad sobą, a zarazem jako forma wychowania - wpisana w humanistyczny ideał harmonii między sprawnością fizyczną a intelektualną uważnością. Opisując postawy, dystanse i sposoby prowadzenia broni, autor kreśli zarazem mapę kształtowania uważności i odpowiedzialności za gest. Szermierz uczy się nie tylko techniki, ale szacunku dla przeciwnika, godzenia siły z elegancją, odwagi z rozwagą - bowiem szermierka, jak balet, jest sztuką dyscypliny ruchu i świadomej formy. W tym sensie Szkoła szermierki jest także podręcznikiem etosu - zakorzenionego w tradycji, a zarazem zaskakująco aktualnego. To książka dla tych, którzy w sporcie i kulturze dostrzegają przestrzeń formowania człowieka. Dla czytelników szukających w dawnych traktatach nie muzealnych ciekawostek, lecz żywej wiedzy o tym, jak ćwiczyć charakter w świecie nadmiaru bodźców i pośpiechu.
Szkoła Zgromadzenia Kupców miasta Łodzi (1898-1939)
Adrianna Szczerba
Tematem pracy są dzieje Szkoły Handlowej Zgromadzenia Kupców m. Łodzi w latach 1898–1939, czyli od jej założenia do zakończenia działalności. Wykroczenie poza wyznaczone ramy czasowe wiązało się z koniecznością przedstawienia sytuacji łódzkiego szkolnictwa przed powstaniem „handlówki” oraz udzieleniem odpowiedzi na pytanie o jej dalsze losy. Przedstawiono sytuację łódzkiego szkolnictwa na przełomie XIX i XX w. oraz w okresie międzywojennym, historię szkoły, tj. organizowanie procesu dydaktyczno-wychowawczego i tworzenie bazy materialnej, historię budowy domu dla nauczycieli. Integralną częścią monografii są aneksy, zawierające materiały źródłowe do historii szkoły: pierwszy statut, tygodniowe rozkłady lekcji w wybranych latach oraz wspomnienia spisane przez byłych uczniów ok. 1960 r. Publikowany zbiór fotografii dokumentuje życie szkolne. Problematyka zawarta w pracy odnosi się do dziejów Szkoły Handlowej Zgromadzenia Kupców m. Łodzi, a więc do historii jednej placówki oświatowej. Jednak zachodzi konieczność nakreślenia rzeczywistego obrazu. Z chwilą powstania była to istotnie jedna szkoła i mimo trzech reorganizacji oraz zmian nazwy i charakteru w ciągu kilkunastu następnych lat taki stan trwał. W 1933 r. w związku z reformą szkolnictwa dotychczasowy zakład został przekształcony w szkołę powszechną III stopnia i szkołę średnią, obejmującą gimnazjum (a nieco później również i dwa licea). Szkoły były własnością Zgromadzenia Kupców niezależnie od zmian organizacyjnych i mieściły się we wspólnym budynku przy ul. Dzielnej (ob. Narutowicza), korzystały z tej samej bazy dydaktycznej oraz zatrudniały w zasadzie tych samych pedagogów – stąd w pracy nazwa „Szkoła Zgromadzenia Kupców”, która najbardziej odpowiada charakterowi placówki. Popularnymi nazwami używanymi w okresie jej działania były również: „handlówka”, Szkoła Kupiectwa Łódzkiego i Łódzka Szkoła Handlowa. Podstawą źródłową pracy stał się zespół akt szkolnych (ponad 3 tys. jednostek) objętych nazwą Prywatne Gimnazjum i Liceum Męskie Zgromadzenia Kupców m. Łodzi, przechowywany w łódzkim Archiwum Państwowym. Uzupełnieniem archiwaliów były informacje prasowe, zwłaszcza artykuły zamieszczane na łamach dziennika „Rozwój” oraz niepublikowane opracowanie pt. Materiały do księgi pamiątkowej Szkoły Zgromadzenia Kupców m. Łodzi, przygotowane prawdopodobnie przez ostatniego dyrektora Antoniego Idźkowskiego z okazji zjazdu absolwentów w latach 60. XX w.
Beata Guziejewska, Paweł Starosta
Oddajemy w Państwa ręce książkę opisującą dekadę przemian na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego, przygotowaną na jego sześćdziesięciolecie. To nie tylko największy wydział tej uczelni, ale przede wszystkim wspólnota, która z odwagą, pasją i profesjonalizmem stawia czoła współczesnym wyzwaniom, łącząc tradycję z nowoczesnością. "EkSoc" nie tylko kształci, ale też inspiruje kolejne pokolenia do zmieniania świata na lepsze. W ostatniej dekadzie definiowały go przede wszystkim: wzrost jakości badań naukowych, umiędzynarodowienie, otwarcie na otoczenie społeczno-gospodarcze oraz budowanie kultury szczerej dyskusji akademickiej. To opowieść o miejscu, gdzie wiedza ma znaczenie, a edukacja - sens.
Marcin Siadkowski
Autor stawia pytanie o rolę stereotypu narodowego polskiej szlachty, funkcjonującego w kulturze niemieckiej od XVIII wieku oraz o sposoby i motywy jego instrumentalizacji w bieżącej walce politycznej w Wiedniu u schyłku XIX wieku. Te rozważania prowadzą także do analizy prób odnalezienia się niemieckich elit politycznych w nowej sytuacji politycznej, będącej efektem modernizacji i demokratyzacji społeczeństwa Austro-Węgier. Książka zawiera odwołania do bogatego materiału źródłowego, m.in. do prasy codziennej, czasopism satyrycznych, podręczników szkolnych i przewodników turystycznych. Godne uwagi są również zamieszczone w niej liczne karykatury z epoki.
Monika Rzepiela
Ostatniego dnia 1776 roku na Pogórzu Karpackim przychodzą na świat dwie dziewczynki. Leontyna rodzi się w dostatnim szlacheckim dworze, a Marysia w ubogiej chłopskiej zagrodzie. Są mlecznymi siostrami. Mąż mamki jest ekonomem na dworze podczaszego. Pomimo różnic pochodzenia splot wydarzeń połączy panny ze sobą. Starszy brat Leontyny, dziedzic majątku, wyrusza w kilkuletnią podróż za granicę. Po powrocie do Pawłówki zakochuje się z wzajemnością w córce zarządcy, natomiast podczaszanka oddaje serce ubogiemu guwernerowi. Jednak złośliwy los rozdziela młodych. Jak mawia jeden z bohaterów powieści: "synogarlica nie dla wróbla, a magnackie córki nie dla drobnego szlachcica". Codzienne życie osiemnastowiecznej szlachty i chłopów pańszczyźnianych przeplata się z bolesną historią Polski. Majątek odwiedza Tadeusz Kościuszko. Zbliża się rok 1792. W przygotowaniu część druga Szlacheckie gniazdo. Ogień buntu
Szlacheckie gniazdo. Ogień buntu
Monika Rzepiela
Ciężarna Marysia Konopka porzucona przez dziedzica Pawłówki postanawia odebrać sobie życie. Los jednak przychodzi jej z pomocą, bo w chwili, gdy pętla ma zacisnąć się na jej szyi zostaje nieoczekiwanie uratowana. Leontyna natomiast wbrew swej woli poślubia warszawiaka Aleksandra Sokołowskiego, człowieka, który umiejętnie skrywa swe prawdziwe oblicze. Elwira, chcąc uniknąć złożenia zakonnych ślubów ucieka nocą z ukochanym. Życie trzech panien toczy się odtąd różnymi torami. Nie brakuje salonowych intryg, radości i smutku, ludzkich dramatów. Zbuntowane kobiece serca popełniają błędy... Tymczasem przez kraj przetacza się historia: insurekcja kościuszkowska, upadek Rzeczypospolitej, wojny napoleońskie. Polacy zapatrzeni w Napoleona wierzą, że walcząc u boku cesarza Francuzów wskrzeszą upadłą ojczyznę. Jak w tych burzliwych czasach odnajdą się bohaterowie powieści?
Małgorzata Bargielska
Mira lubi chodzić na cmentarz. Obserwuje odwiedzających i dekoruje groby nieznanych osób. Chyba zbyt często towarzyszy jej wstyd. Podejrzewa, że coś z nią nie tak. Pewnego dnia jej matka odkrywa coś dziwnego. Właściwie nie jest pewna, co zobaczyła w pokoju córki, niemniej zapada decyzja, że dziewczynę należy wysłać do szpitala psychiatrycznego. Niedługo później Mira trzyma w kieszeni swetra wymięte skierowanie na oddział zamknięty jak glejt, list żelazny mający ją ochronić. W drugiej kieszeni chowa szczęśliwe lata - pospiesznie zgarnięte dziecięce totemy i zdjęcie z rodzinnego domu. W szpitalu spotka osoby, które mają problemy, ale przynajmniej można się z nimi zaprzyjaźnić. Niektóre są bardzo dziwne, inne ciekawe. Część z nich nigdy nie wyjdzie na zewnątrz. W głębi korytarza miękko płyną dziew czyny z grupy A, bezgłośnie jak cień.