Verleger: Wydawnictwo-hm
Daria Piotrowska
Autorka, Daria Piotrowska opisuje codzienne zmagania z rzadką chorobą, miastenią. Dowiemy się, jak zachorowała, jak długo trwała diagnoza i jak jest traktowana i postrzegana przez bliskich i znajomych. Otwierasz drzwi, zapinasz guzki, niesiesz kubek, wchodzisz do wanny, idziesz po schodach…wykonujesz wiele czynności automatycznie, nie zastanawiasz się, że może to stanowić jakiś problem…a jednak…jest taka grupa chorych z MIASTENIĄ GRAVIS, gdzie takie zwykłe czynności wymagają niebywałej siły, nie dajemy rady, męczymy się przy najmniejszym wysiłku, nawet przy mówieniu i wielu codziennych działaniach…dlatego PROSZĘ, KUP TĄ KSIĄŻKĘ , PRZECZYTAJ I POWIEDZ INNYM, ŻE MIASTENICY SĄ WŚRÓD NAS.
Miasto - region - tożsamość geografii. Wybór prac Andrzeja Suliborskiego
Marcin Wójcik
Zebrane w tym tomie artykuły stanowią mały, choć reprezentatywny fragment rozległych zainteresowań naukowych Profesora Andrzeja Suliborskiego. Publikację podzielono na trzy części, które odzwierciedlają główne pola badań prowadzonych przez Profesora: problematyka geografii miasta (osadnictwa), region jako przedmiot badań geografii oraz ideowe korzenie i tożsamość geografii jako dyscypliny naukowej i edukacyjnej. Myślą przewodnią zbioru prac jest odwołanie się do przekonania Profesora, że geografia jest społecznie potrzebna i stanowi interesujący punkt widzenia miejsca człowieka w środowisku życia, a jej podstawy teoretyczno-metodologiczne pozwalają tworzyć pewne nadbudowy interpretacyjne oraz komunikować się z pokrewnymi dziedzinami wiedzy. Wyrażamy nadzieję, że książka będzie inspirująca dla osób podejmujących badania naukowe z tego zakresu oraz okaże się przydatna w pracy dydaktycznej. Pragniemy, aby jej treść wzmocniła geograficzną tożsamość oraz pobudzała do twórczego działania, zwłaszcza młodych geografów.
Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu
Paulina Siegień
Zaledwie pięćdziesiąt kilometrów od północnej granicy Polski leży półmilionowe miasto. Dziś nazywa się Kaliningrad. Dawniej, gdy granice przebiegały inaczej, było pruskim Königsbergiem i było też Królewcem. To miasto na wskroś europejskie. A jednak transformacja dawnej stolicy Prus Wschodnich najpierw w sowiecki, a potem rosyjski Kaliningrad wywołuje dziwny niepokój, uczucie niedopasowania wyczuwalne w samym mieście zarówno dla mieszkańców, jak i władz, tych lokalnych i tych na Kremlu. Na pierwszy rzut oka to zwykła rosyjska prowincja, może bardziej zakompleksiona, porównująca się chętniej do przedwojennej potęgi i europejskich sąsiadów niż do Moskwy czy Petersburga. Ale równocześnie pod powierzchnią kryje się inne miasto, ni to widmo, ni to chimera. Paulina Siegień opowiada o połączeniu się przedwojennego Königsberga z powojennym Kaliningradem w jedno fantazmatyczne miasto niczym z bajki. Tu pamięć nie chce przeminąć, to, co współczesne, odbija się w tym, co dawne. Duch przeszłości nie znika. Tylko czy jest to dobry duch Kanta z jego ideą wiecznego pokoju, czy ponury i złowieszczy Smętek?
Miasto biesów. Czekając na powrót cara
Albert Jawłowski
W setną rocznicę zabójstwa Mikołaja II spod jekaterynburskiej Cerkwi na Krwi wyruszyła stutysięczna procesja. Lipcową nocą wyznawcy męczeńskiej ofiary cara-odkupiciela szli w kierunku ukrytej w uralskich lasach Ganinej Jamy, domniemanego miejsca ukrycia szczątków Romanowów. Wśród flag, proporców, ikon i krzyży nie było żadnych współczesnych symboli państwowych. Prawdziwa święta Rosja upadła bowiem przed stu laty wraz ze śmiercią ostatniego imperatora i jego rodziny. A carobójstwo było największą katastrofą w dziejach rosyjskiego ludu, oderwaniem się od Boga i Cerkwi. Dla części uczestników uroczystości nocna procesja to przeżycie mistycznie i pretekst do odbycia pielgrzymki w intencji wielkiej Rosji i jej ludu. Dla innych to akt polityczny skierowany przeciwko zewnętrznym i wewnętrznym wrogom, sprzysiężeniom globalistów i masonów chcącym zniszczyć naturalny ład, piątej kolumnie, światowemu rządowi Albert Jawłowski wziął udział w uroczystościach, by z bliska przyjrzeć się pielgrzymom, ale wyznawcy świętego cara-odkupiciela to niejedyni bohaterowie tej książki. Oprowadzając czytelnika po Jekaterynburgu i uralskiej głubince, autor snuje wielowątkową opowieść o kraju, który nie umie rozstać się z przeszłością, o putinowskich bojarach, bogacącej się ponad miarę Cerkwi, skrajnej prawicy i rosyjskich systemowych liberałach, wreszcie o brutalnie tłumionych protestach młodzieży, która nie widzi przed sobą przyszłości.
Leslie Kern
Miasto dla kobiet to miasto dla wszystkich. Dla niemowlaków w wózkach, których nie trzeba pchać po wertepach, bo chodniki są proste, a krawężniki niskie. Dla młodych dziewczyn, które chcą spędzić ze sobą czas i przeżyć przygodę, a nie horror w scenografii ledwo oświetlonego przejścia podziemnego. Dla osób starszych, które potrzebują dostać się do specjalisty bez kilku przesiadek po drodze. Dla rodzin, które szukają mieszkania, by po prostu dobrze żyć, a nie inwestować. To prawda, że miasta projektowali i budowali mężczyźni. To prawda, że bezwiednie stworzyli infrastrukturę, która odpowiada na ich potrzeby. Dowodem mogą być techniczne normy, w których zakodowana jest domyślna płeć męska. Pozornie neutralne przepisy dotyczące na przykład ochrony przed działaniem wiatru uwzględniają statystyczną osobę o posturze przeciętnego dorosłego mężczyzny. Leslie Kern opisuje nie tylko paradoksy architektoniczne i to, jak kobiety doświadczają miasta, ale uważnie tropi też zmiany, które potrafią otworzyć miasto dla wszystkich jego mieszkańców.
Beata Chomątowska
Dawno temu, za górami, za lasami leżało Miasto Dzieci Świata. Taką opowieść o podhalańskiej Rabce chcieliby snuć niektórzy o idyllicznym uzdrowisku, gdzie w łagodnym klimacie leczyły się dzieci. Ale czy to prawda, czy tylko bajka? Beata Chomątowska opisuje historię Rabki-Zdroju, począwszy od odkrycia dobroczynnych solanek. Złoty okres uzdrowiska przypada na międzywojnie, gdy pod zarządem rodziny Kadenów rozwija się nasza rodzima czarodziejska góra z eleganckimi pensjonatami, dancingami i elitarnymi szkołami dla młodzieży z dobrych domów. Potem nadchodzą mroczne dni: w Rabce powstaje inna szkoła, w której przyszli członkowie oddziałów SS ćwiczą się w wykonywaniu egzekucji, bezpowrotnie znikają też żydowscy mieszkańcy miasta. W 1945 roku dochodzi do napadów z bronią na żydowskie sierocińce, a leśni jeszcze długo nie składają broni, wcielając w życie mit podhalańskiego zbójnika. Polska Ludowa tworzy tu wielki sanatoryjny kombinat dla najmłodszych, gdzie pełni oddania lekarze walczą o zdrowie przyszłych pokoleń. We wspomnieniach wielu małych kuracjuszy sanatorium przypomina jednak kolonię karną Rabka nie jest zatem miejscem z bajki, nie jest też miasteczkiem z horroru. Jak mówi jeden z dawnych mieszkańców, to miasto pełne podwójności, skrywające niejednoznaczną, fascynującą przeszłość. Dzięki pasjonującej książce Beaty Chomątowskiej możemy prześledzić zmianę obyczajową i społeczną, jaka zaszła w rozumieniu praw dziecka i podejściu do higieny oraz zdrowia, a także poznać różne koncepcje tego, jak powinno wyglądać uzdrowisko i jaką rolę odgrywać. Dowiemy się też, że republika skrzatów nie była rajem dzieci, a jej historia ma wiele odcieni. Sylwia Chutnik
Przemysław Kisiel, Anna Urbaniak, Katarzyna Warmińska-Zygmunt
Głównym wątkiem tej książki, choć nie jedynym, jest oczywiście miasto, którego badaniu Anna Karwińska poświęciła wiele lat swojej pracy naukowej. W tomie znajduje się siedemnaście tekstów, które zostały podzielone na trzy grupy tematyczne. Pierwsza zawiera artykuły poświęcone szeroko rozumianej problematyce współczesnego miasta - dominuje w nich refleksja nad tożsamością miasta oraz współczesnymi procesami jego transformacji. W drugiej grupie znajdują się teksty, które stanowią empiryczne egzemplifikacje różnorodnych kwestii związanych z miejskością - omawiane m.in. na przykładzie Gliwic, Łodzi, Kassel czy Krakowa. Książkę kończą rozważania na temat kultury organizacyjnej, przemian mentalnych młodzieży, patriotyzmu oraz tożsamości i pamięci kolektywnej. Autorzy: Patrycja Bałdys, Krzysztof Bierwiaczonek, Agnieszka Brzosko-Sermak, Ewa Cierniak-Szóstak, Małgorzata Dymnicka, Frank Eckardt, Juliusz Gardawski, Magdalena Jelonek, Jacqueline Johnson, Przemysław Kisiel, Ewa Klima, Katarzyna Kwarcińska, Andrzej Majer, Jerzy Mikułowski Pomorski, Tomasz Nawrocki, Andrzej Słaboń, Ewa Ślęzak, Anna Urbaniak, Katarzyna Warmińska-Zygmunt, Grzegorz Węcławowicz
Miasto gruzińskie w świetle europejskiej i orientalnej koncepcji urbanistycznej
Marika Pirveli
W studiach nad strukturą przestrzenną miast poczesne miejsce zajmuje badanie ich morfologii, czyli najogólniej mówiąc układu przestrzennego (rozplanowania), fizjonomii oraz genezy. W wielowiekowej historii miasto gruzińskie podlegało różnorodnym wpływom, głównie greckim, bizantyjskim oraz muzułmańskim. To one w decydującym stopniu ukształtowały jego oblicze. Niniejsza książka w sposób rzetelny i udokumentowany pokazuje, jak zmieniała się przestrzeń miast gruzińskich, jakie czynniki ją tworzyły i dekonstruowały. Wnosi też wiele interesujących poglądów na genezę i rozwój miast tej części świata. Autorka patrzy bowiem na miasto nie tylko jako geograf ekonomiczny czy też urbanista, lecz przede wszystkim jako geograf humanista.