Publisher: Wydawnictwo Literackie
Łukasz Modelski
OPOWIEŚCI OSTATNICH KSIĘŻOWSKICH GOSPODYŃ. WOKÓŁ JEDZENIA, TRADYCJI I CZASÓW. Zasobne plebanie, osiem wspaniałych gospodyń i dwieście wyśmienitych przepisów z różnych stron Polski. Niektóre mają po 170 lat, inne zostały spisane na potrzeby książki, bo przecież gotować można na orientację jak twierdzi jedna z bohaterek. Ważne, żeby smakowało. Smakuje, i to jak! Czasem tak, że gospodynie są zapraszane z jednej parafii do drugiej. Zdarza się, że gości zaprosi się za dużo, wówczas z takiej opresji muszą wybrnąć. Wykazują się tu sporym taktem i wiedzą, np. w sytuacjach: Co wrzucić do garnka na komendę zagraj, paluchy czy zarzutka? Czy wypuścić chleb z pieca, gdy puka? Dokąd uciekły z plebanii raki? A także o rosole, co ma mrugać leciutko, ot, jak chłopak do swojej lubej. Kuchnia na plebanii doskonale wpisuje się w trend powrotu do tradycji zarówno pod względem kulinarnym, jak i kulturowym. To mieszanka dawnych obyczajów, anegdoty, slow-foodu ze szczyptą nowoczesności. Książka, która z łatwością zaspokoi zarówno ciekawość, jak i podniebienie także to świeckie. Łukasz Modelski z wykształcenia historyk sztuki i kultury średniowiecza. Lubi jeść i pić. Zdarza się, że czyni to zawodowo. Pisuje felietony do Czasu Wina, prowadzi literacko-kulinarną Drogę przez mąkę w radiowej Dwójce i rozmawia z szefami kuchni na świecie. Autor Dziewczyn wojennych, Fotobiografii PRL i Piątego smaku. Rozmów przy jedzeniu.
Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans
Witold Gombrowicz
Na dwa miesiące przed śmiercią Gombrowicz wygłasza trzynaście wykładów z filozofii dla Rity Gombrowicz i Dominika de Roux. Pierwsze wykłady o Kancie wspomina żona pisarza odbyły się w sypialni Witolda. Głowę opierał na łokciu, przed sobą trzymał plik pożółkłych notatek z czasów argentyńskich wykładów, ale nie zaglądał do nich, tylko mówił z pamięci, wyraźnie i powoli, żebyśmy zdążyli zanotować. Był wspaniałym profesorem, mówił z werwą, precyzyjnie, wydobywając, co najważniejsze. Siedzieliśmy naprzeciwko niego i notowaliśmy na kolanach każde jego słowo. Gombrowicz wykłada, że ból i cierpienie nie leżą po stronie rzeczy, lecz po stronie przeżywającego Ja, które przez to, co je czeka, może przejść tylko samo, bez nikogo, w samotności. Michał Paweł Markowski, fragment Wstępu Ale czym jest filozofia? Żaden system filozoficzny nie trwa długo. Dla mnie jednak filozofia ma tę oto najwyższą wartość, że porządkuje świat w ramach pewnej wizji. Witold Gombrowicz
Olga Tokarczuk
Ta książka stworzyła Lalkę na nowo Olga Tokarczuk zaprasza bohaterów powieści Prusa na prywatną rozmowę. Słucha ich z uwagą i empatią, ale też niepokojem. Ich fascynujące historie niejednokrotnie rymują się z opowieściami naszej współczesności, a oni sami okazują się zaskakująco do nas podobni. Tokarczuk po swojemu komentuje naszą najlepszą powieść po to, by mówić o sobie i wypowiedzieć swoje pisarskie credo. Dariusz Nowacki Gazeta Wyborcza W eseistycznym tomie Lalka i perła Tokarczuk przeprowadza fascynującą analizę w duchu jungowskim i składa wspaniały hołd polskiemu klasykowi. Die Zeit
Andrzej Chwalba
Historia Legionów na stulecie odzyskania niepodległości 6 sierpnia 1914 roku. Pierwsza Kompania Kadrowa opuszcza budynki przy krakowskich Oleandrach i pod dowództwem Józefa Piłsudskiego wyrusza w kierunku granicy z Rosją. W Warszawie powstał już tajny Rząd Narodowy, który mianował go komendantem polskich sił zbrojnych. Przynajmniej tak twierdzi Piłsudski. Ale gdy legioniści docierają do Kielc, zamiast kwiatów witają ich zamknięte okiennice i wrogie spojrzenia. Tym razem legioniści nie wzbudzili entuzjazmu, ale to właśnie oni pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, niezmordowanego awanturnika, po latach walki na frontach I wojny światowej powrócą do domów w wolnej Polsce, a wkrótce potem utworzą trzon armii, która odeprze bolszewików spod Warszawy. W roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości Andrzej Chwalba proponuje książkę, jakiej przez dekady brakowało na polskim rynku: napisaną żywym językiem popularną syntezę dziejów Legionów Polskich i legionistów, którzy po 1918 roku stanowili istotną część elit politycznych II Rzeczypospolitej, współtworząc historię Polski. Andrzej Chwalba od lat uchodzi za historyka, którego książki czyta się jednym tchem. Nie inaczej jest i tym razem: militarne dzieje Legionów Polskich, broń i wyposażenie, zażarte spory między brygadami, posługi medyczna i duchowa, wreszcie wpływ legionowego etosu na popularyzację sportu, literatury i sztuki wśród Polaków kompletna legionowa historia i mitologia w jednym pasjonującym tomie.
Lem w PRL-u. czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości
Wojciech Orliński
Lem w Polsce Ludowej, czyli wszystkie kręgi piekła. Perypetie genialnego pisarza w państwie absurdów. Wyjątkowa książka na 100. rocznicę urodzin Stanisława Lema Jaki urząd piętrzył przed Lemem największe trudności? W jaki sposób pisarz kupował samochody? Kogo chciał wieszać długo i etapami? Autorski wybór korespondencji pisarza z instytucjami systemu, urzędnikami i przyjaciółmi dokonany przez Wojciecha Orlińskiego obnaża, ile bezsensownych problemów i kumulujących się trudności czekało w PRL na człowieka, który ciężką pracą i talentem odniósł duży sukces. Odrzucenie scenariusza do Szpitala Przemienienia bez żadnego wyjaśnienia, zwodzenie w kwestii wydania powieści i brak wsparcia w sporach z enerdowskim wydawcą czy notoryczne trudności z naprawą wadliwych samochodów to tylko niektóre z nich. Jak każdy pracujący, nie mam zbyt wiele czasu, nie mniej dla zasady postanowiłem przynajmniej tę jedną sprawę załatwić do końca. W nadziei, że Pan będzie tego samego zdania, oczekuję zgodnie z KPA odpowiedzi, w której zechce Pan przeprosić za niewłaściwy stosunek urzędniczków Urzędu Pocztowego nr 14, nie jako pisarza, laureata państwowych nagród etc., ale jako zwyczajnego obywatela, wobec którego Poczta zobowiązana jest wypełniać całokształt usługowych czynności. Jak również, iż odpowiednim zarządzeniem zechce Pan radykalnie odmienić stosunki, panujące w w/w Urzędzie Pocztowym. Z poważaniem Stanisław Lem PRL był piekłem, w którym obywatel mógł tylko przenieść się z jednego kręgu do drugiego. Ale każda próba poprawienia sobie losu pod jednym względem, prowadziła do pogorszenia pod innym. Wojciech Orliński
Antoni Kępiński
Różne rodzaje lęku towarzyszą wszystkim ludziom... Antoni Kępiński wyjątkowy lekarz, humanista i filozof - potrafi z lękiem oswoić, potrafi lęk objaśnić, opisać i zaklasyfikować, a nade wszystko potrafi nasz lęk odczuć i zrozumieć. Aurę tego zrozumienia roztaczał wokół siebie jako lekarz krakowskiej Kliniki Psychiatrycznej pozostała ona w książkach, w których udało mu się zapisać obserwacje wielu lat pracy z chorymi. Te książki pomagają wszystkim zrozumieć siebie, a tym którzy zmagają się z psychicznymi trudnościami życia codziennego: depresjami, lękami, psychozami pokazują drogi ich opanowania.
Andrzej Dziedzic, Joanna Głuchowska
Lekcja życia. Tu nie ma zwycięzców ani przegranych. Pełen życia dwudziestoczterolatek wyczynowo trenujący pływanie słyszy druzgocącą diagnozę chłoniak limfoblastyczny z komórek T. Rozpoznanie przyjmuje z niedowierzaniem, później przychodzi czas na złość i bunt. Stojąc u progu dorosłości, Andrzej Dziedzic ma wiele planów, które na długi czas musi odłożyć, ponieważ z dnia na dzień dopada go śmiertelna choroba. Przez cały proces leczenia Andrzejowi towarzyszy partnerka, Joanna Głuchowska. W ich opowieści nie ma filtra. Szczerze oddają realia oddziałów onkologicznych i relacjonują drogę, którą przechodzą pacjenci z nowotworem: bolesne zabiegi, załamania nerwowe, śmierć szpitalnych przyjaciół. I te dobre momenty, w których paraliżujący strach ustępuje miejsca wielkiej nadziei. Choroba zmieniła perspektywę Andrzeja i pozwoliła dostrzec, co tak naprawdę jest najważniejsze. Uświadomiła, że leczenie onkologiczne nie jest walką. Nie ma w nim zwycięzców ani przegranych. To pozbawiona reguł lekcja życia, w której każdy ma tylko jeden cel przetrwać. Liczy się każdy oddech to również historia o tym, jak wielką siłę daje wsparcie bliskich, nie tylko na oddziale onkologii przekonujemy się, że nowotwór nigdy nie dotyka tylko jednej osoby.
Jacek Dukaj
Człowiek jest grą. Powieść, która wyprzedziła swój czas. Teraz w nowej odsłonie, po raz pierwszy jako odrębna książka. Paweł Kostrzewa zajmuje się projektowaniem sensu życia dla milionów ludzi. W końcu i on traci poczucie sensu. Czy z fikcji, które sam produkuje, mogą się zrodzić wartości absolutne? Jak uratować się przed nihilizmem, gdy wszystko jest płynne świat, człowiek, język, wartości? Bo przecież coś musisz robić, kiedy nie musisz robić niczego. To ciężka praca najcięższa! wymyślać i nieustannie aktualizować repertuar sensów życia. Może być kolor bluzki. Może miecz z bonusem do atrybutów. A może system metafizyczny. Ta gra nie ma reguł, a jednak gramy w nią nieustannie. Linia oporu, posługując się językiem i tradycją gier komputerowych, wprowadza nas w realia gry w człowieka. Człowiek istnieje dzięki granicom: to jeszcze jest człowiek, a to już nie. Ograniczenia zmuszają nas do walki, do wysiłku myśli i woli. Owe linie oporu stanowią fundamenty kultury, warunek wszelkich ambicji, ideałów. Szczęścia. Technologia je usuwa, jedną po drugiej. Technologia pozwala człowiekowi kształtować się według woli. Więc już nie biologia stanowi człowieka, lecz kultura, moda. Linie oporu tworzą się i zanikają. Raz modne jest mieć płeć i być śmiertelnym, a potem na odwrót. Pierwotnie Linia oporu ukazała się w 2010 r. jako część tomu Król Bólu. Nowe samodzielne wydanie zawiera wstęp autorstwa Jakuba Stokalskego, uznanego twórcy gier. Jacek Dukaj mawia, ze jego utwory nie sa przewidywaniem przyszłosci, tylko naturalna konsekwencja tego, jaka przyszłosc mogłaby byc, gdyby spełniły sie wybrane załozenia. W tym jednak sensie Linia oporu jest tekstem niemal profetycznym, bo jej załozenia spełniaja sie na naszych oczach. W jej swiecie zanikła wszelka koniecznosc zyciowa. Postep technologiczny, a w jego efekcie wzrost posiadania, umozliwia zaspokajanie bazowych potrzeb. Ludziom nie brakuje niczego do wygodnego zycia. () Ostatecznym frontem staje sie rozrywka: miliardy konsumentow potrzebuja czegos do robienia, skoro moga robic wszystko, a nie musza nic. Stad wiec plaje (seriale, filmy, opowiesci, wszelka rozrywka do pasywnego przezywania) oraz szlaje (shared play, wspolnie i aktywne przezywane). Niektorzy gejdzuja sie, modyfikujac chemie mozgu, byle zadac sobie chcenie. Bo ostatnim towarem deficytowym stał sie sens zycia. (fragment wstępu)