Verleger: Wydawnictwo Marek Derewiecki
Maria Juszkiewiczowa
Bajki japońskie Marii Juszkiewiczowej to zbiór klasycznych, japońskich opowiadań dla dzieci. Niniejsze wydanie zostało wzbogacone o kolorowe ilustracje autorstwa Warwicka Goble.
Biblia pisarzy, cz. I: Stary Testament, t. 2: Do Ziemi Obiecanej. W Ziemi Obiecanej
Marek Starowieyski
Zawartość pierwszej części tomu 2. Biblii pisarzy odsyła do kolejnych czterech ksiąg Starego Testamentu wchodzących, obok Księgi Rodzaju omówionej w tomie 1., do tzw. Pięcioksięgu Mojżesza, czyli księgi: Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa. Ich treścią są dzieje Narodu Wybranego, ściśle związane z osobą Mojżesza, a więc wyjście z Egiptu, nadanie Prawa na Górze Synaj, wędrówka Narodu Wybranego po pustyni ku Ziemi Obiecanej, w końcu dotarcie do Jordanu, do progu Ziemi Obiecanej, gdzie umiera Mojżesz, a jego miejsce zajmuje Jozue. W następnej części poświęconej historii Narodu Wybranego w Ziemi Obiecanej skupiamy się na Księgach Jozuego, Sędziów, Rut, Samuela, Królewskich, oraz Kronik. Obejmują one okres najpierw podboju Ziemi Obiecanej pod wodzą Jozuego a następnie stabilizacji królestwa Izraela. Pierwszym królem zostaje Saul, po nim następuje wielki król Dawid, którego rządy przypadają na okres świetności Izraela. Następcą Dawida zostaje jego syn Salomon. Jego wielkim dziełem jest budowa świątyni Jerozolimskiej, która przetrwała do 587 r. przed Chr. Wówczas zostaje zniszczona i zrabowana przez wojska króla babilońskiego Nabuchodonozora II. W 597 r. przed Chr. rozpoczyna się tragiczny rozdział w dziejach Izraela okres niewoli babilońskiej. W końcowej części antologii jest mowa o Księgach Ezdrasza i Nehemiasza, odwołujemy się do wydarzeń z trzech opowiadań o charakterze religijno-moralnym (Tobiasza, Judyty i Estery). Tom 2. zamykają opowiadania opisujące bohaterskie zmagania braci Machabejskich w obronie wiary.
Biblia pisarzy, cz. I: Stary Testament, t. 4: Psałterz pisarzy
Marek Starowieyski
Część pierwszą Biblii pisarzy komentującą Stary Testament kończymy tomem poświęconym psalmom przekładanym i czytanym przez różnych pisarzy. Jest to logiczne. Po omówieniu dziejów Izraela od początku do czasów machabejskich oraz mów proroków, dzieł mądrości i poezji hebrajskiej oraz ich wyrazu w literaturze, pozostaje jeszcze to, co jest istotą każdej religii - modlitwa. Modlitwę Starego Przymierza wyrażają głównie Psalmy. Nie jest tak, by w innych księgach Starego Testamentu nie było modlitwy. Była. Modlili się patriarchowie, modlili się mędrcy, modlili się prorocy. Ale modlili się, że tak się wyrażę, okazjonalnie, wypełniając swoje obowiązki: dziękowali Bogu, prosili Boga, przepraszali Boga, błagali Boga, wielbili Boga, ale w związku z innymi wykonywanymi przez siebie pracami. I te pieśni bywają bardzo piękne i podobnie jak psalmy zostały wprowadzone do modlitw Kościoła, nie tylko do brewiarza, ale i liturgii mszalnej. Jednakże nie stanowiły one istoty Księgi. Inaczej ma się rzecz z Księgą Psalmów: jest to księga modlitwy i jedynie modlitwy. Czasami tylko jakaś modlitwa-psalm opatrzona jest wzmianką, że towarzyszyła takiej a takiej okoliczności, że odmówił ją ten a ten i że była śpiewana na tę czy inną melodię - to wszystko, i nie zawsze wiadomo, czy są to informacje autentyczne, choć niewątpliwie pochodzą ze starożytności. Reszta psalmów to modlitwa, czysta modlitwa.
Bojaźń i drżenie. Dialektyczna liryka pióra Johannesa de Silentio
Søren Kierkegaard
Książka jest komentarzem fragmentu Księgi rodzaju Starego Testamentu, w którym stary Patriarcha Abraham zostaje postawiony w obliczu nakazu Boga do uśmiercenia swojego syna Izaaka. Duńczyk zarysowuje tu w sposób niebanalny, a jednocześnie przejmujący, tak zwaną sytuację konfliktową, doniosły problem etyczny, wskazując jednocześnie na różne sposoby jej rozstrzygania, jako że od czasu zamordowania Abla w izraelskiej społeczności obowiązywała norma nie zabijaj, a teraz ten sam Normodawca żąda dokonania zabójstwa, który to czyn ma się okazać ofiarą, a nakaz ma być próbą wiary. Na temat wyżej zarysowany napisano dziesiątki książek i setki artykułów, ponadto powstała cała galeria malarstwa pędzla najbardziej znanych europejskich malarzy, żeby wspomnieć choćby Rembrandta czy Caravaggio, a w XX wieku na przykład M. Chagalla.
Dante Alighieri
Boska Komedia uznana została za jedno z największych arcydzieł poezji świata. Potęga fantazji, barwność i plastyka wyobraźni, głębia myśli, rozległa skala uczucia, niemniej rozległa skala motywów twórczych, zespolenie w jedno pierwiastków epickich, lirycznych i dramatycznych, satyry z mistyką, ironii i dowcipu z tragicznym patosem, wreszcie bogactwo języka, dźwięczność wiersza, kunsztowna jego forma wszystko to razem składa się na zapewnienie poematowi Dantego przodującego stanowiska w literaturze wszechświatowej. (z Przedmowy tłumaczki)
Bułaty (O stali damasceńskiej)
Jerzy Podoski
Bułaty autorstwa Jerzego Podoskiego (1900-1942) to artykuł opublikowany pierwotnie w czasopiśmie Broń i Barwa (1934, nr 23), poświęcony zagadnieniom technologii stali damasceńskiej oraz próbom rekonstrukcji dawnych metod jej wytwarzania. Autor podejmuje temat w sposób rzetelny i wielostronny, łącząc analizę źródeł pisanych z własnymi doświadczeniami praktycznymi. Na podstawie dostępnych przekazów wyróżnia pięć historycznych sposobów otrzymywania bułatu: indyjski, perski, metodę ulepszania wzoru klingi, technikę skuwaną oraz nordycką. Następnie dokonuje przeglądu europejskich badań nad odtworzeniem technologii damastu, poddając krytycznej analizie prace takich badaczy jak Crivelli, Brean, Spiess, Czernow, Anosow czy Bielajew. Wnioski autora oparte są na licznych próbach praktycznych, obejmujących m.in. procesy trawienia kling kwasami. Z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że poszczególne odmiany bułatu różnią się przede wszystkim stopniem podatności na ciemnienie, co wpływa na widoczność charakterystycznych wzorów na powierzchni stali. Istotnym elementem artykułu jest także uporządkowanie terminologii. Podoski wyjaśnia, że europejskie określenie damask lub damast odnosi się do stali ujawniającej wzory po wytrawieniu, jednak nazwa ta jest historycznie myląca, gdyż Damaszek był głównie ośrodkiem handlu, a nie produkcji tej stali. W tradycji polskiej utrwaliło się natomiast określenie dziwer lub dziwir, prawdopodobnie pochodzenia tureckiego. Bułaty stanowią wartościowe studium łączące historię techniki, analizę materiałoznawczą oraz praktykę eksperymentalną, istotne zarówno dla badaczy dawnego uzbrojenia, jak i dla zainteresowanych historią metalurgii.
Platon
Dialog dotyczy cnoty, którą Grecy nazywali sofrosyne pojęcia trudnego do oddania jednym słowem w językach nowożytnych. Oznacza ono wewnętrzną równowagę i zdolność panowania nad sobą: stan, w którym rozum zachowuje kontrolę nawet w obliczu silnych emocji. W rozmowie Sokrates próbuje ustalić, czym właściwie jest ta cnota i czy można ją jasno zdefiniować. Dialog ukazuje także żywe portrety uczestników dyskusji i pokazuje charakterystyczną dla Platona metodę filozoficznego dociekania. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Anonim
"Chleb nasz powszedni" to fascynujący poradnik zdrowotny z początku XX wieku, poświęcony tradycyjnemu wypiekowi chleba bez drożdży i bez kwasu. Autor, odwołując się do dawnych praktyk żywieniowych oraz ówczesnych idei higieny i dietetyki, przedstawiają przepisy na chleby razowe, bułeczki, placki i pieczywo dietetyczne przygotowywane z pełnowartościowej mąki żarnowej. Publikacja zawiera nie tylko praktyczne receptury, ale również obszerny wywód o znaczeniu pszenicy, wartości chleba razowego oraz szkodliwości nadmiernie rafinowanej białej mąki i pieczywa drożdżowego. Autor omawia dawne sposoby mielenia zboża, wpływ sposobu wypieku na zdrowie oraz rolę właściwego odżywiania w zachowaniu sił organizmu. Czytelnik znajdzie tu przepisy na chleb razowy, chleb owocowy, orientalny chleb pszenny bez zakwasu, pieczywo z siemieniem lnianym i orzechami ziemnymi, a także różnorodne potrawy z pszenicy. Szczególne miejsce zajmują porady dietetyczne dotyczące trawienia, zdrowia żołądka i naturalnych metod wspomagania organizmu. To niezwykłe świadectwo dawnej kultury żywieniowej, łączące praktykę domowego piekarstwa z historią medycyny naturalnej i ideami zdrowego życia. Książka zainteresuje miłośników tradycyjnej kuchni, historii dietetyki, medycyny naturalnej oraz wszystkich poszukujących dawnych receptur na zdrowe pieczywo.
Chrześcijaństwo i spotkanie religii świata
Paul Tillich
Książka Paula Tillicha Chrześcijaństwo i spotkanie religii świata, zawiera cztery prelekcje o tym samym tytule, wygłoszone jesienią 1961 r. w Low Memorial Library Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, w ramach Wykładów Bamptona. Filozof przedstawia w nich kilka punktów widzenia istotnych dla zrozumienia relacji chrześcijaństwa z pozostałymi wielkimi religiami świata, takimi jak judaizm, islam, buddyzm czy hinduizm, jako religiami właściwymi. A także z quasi-religiami, do których zalicza sekularyzm, nacjonalizm, faszyzm, komunizm, czy socjalizm. Teologa zajmuje więc uniwersalistyczny charakter chrześcijaństwa, konfrontującego się z wieloma kulturami, religiami i ideologiami. Natomiast Wstęp tłumacza, Jacka Aleksandra Prokopskiego, to egzystencjalna refleksja nad tym, co minione, zwłaszcza nad wspólnymi korzeniami cywilizacji monoteistycznej wywodzącej się od Abrahama. Polski filozof kreuje także szerszą, uwspółcześnioną eschatologiczno-polityczną wizję dziejów świata. Zaś filozoficzno-teologiczna struktura eseju daje mu możliwość krytycznego spojrzenia na chrześcijaństwo pośród wielości dróg zbawienia. Nie sposób więc ominąć rodzących się podczas lektury egzystencjalnych kontrowersji, jak również pytań o tajemnicę ludzkiej egzystencji, pewność wiary, wybór religijnej drogi, o Biblię, kondycję Kościoła, szatańskie iluzje. Nie mówiąc już o tym, że książkę Tillicha, podobnie jak Wstęp Prokopskiego, cechuje rzadko spotykana religijna odwaga, szczególnie w świecie intelektualnym, gdzie występuje całe mnóstwo światopoglądowego kłamstwa i manipulacji. Książka ta powinna więc dotrzeć do każdego, kto ma otwarty umysł i pragnie zrozumieć niezwykle ważny, bo religijny i ideologiczny aspekt obecnej sytuacji na świecie. Wreszcie powinna sprowokować do krytycznego myślenia nie tylko w odniesieniu do relacji chrześcijaństwa z religiami świata, lecz przede wszystkim odnośnie do własnej natury, do nas samych, tutaj i teraz.
Jan Tarnowski
W opinii historyków wojskowości traktat hetmana Jana Tarnowskiego Consilium rationis bellicae jest pierwszym, w pełni oryginalnym i jednocześnie najwybitniejszym dziełem staropolskiego piśmiennictwa wojskowego XVI wieku. Jan Tarnowski, z racji pełnionego urzędu hetmana wielkiego koronnego, zdobytej praktyki i doświadczenia, jako naczelny dowódca całej armii koronnej, był w sposób szczególny predestynowany do napisania traktatu o sztuce wojennej. U schyłku życia postanowił przekazać potomnym swoje bogate doświadczenie militarne. Owocem tej decyzji było dzieło opublikowane pod łacińskim tytułem Consilium rationis bellicae, ale napisane po polsku. Zostało wydane w Tarnowie w 1558 roku przez drukarza Łazarza Andrysowica, który ukończył pracę 9 marca tegoż roku. Wśród głównych zagadnień tematycznych traktatu można wyróżnić: a) ogólny problem zapewnienia właściwej obronności państwa, szczególnie na kresach południowo-wschodnich; b) strategię i taktykę, a zwłaszcza sposoby walki z Tatarami i Turkami; c) problemy szczegółowe, takie jak: organizacja, uzbrojenie, szkolenie, dyscyplina, finansowanie i zaopatrzenie wojska; d) myśl stworzenia stałego wojska zaciężnego, jako jeden z najważniejszych postulatów dzieła, ze względu na niezdatność pospolitego ruszenia do samodzielnego działania i brak środków na finansowanie obrony potocznej.
Pierre Gassendi
W dialogu Platona Sofista jest mowa, że w filozofii toczy się spór o to, jakim bytom przysługuje rzeczywiste istnienie. Po jednej stronie sporu są ci, którzy uznają, że realnie istnieją tylko konkretne jednostkowe rzeczy materialne dostępne dzięki poznaniu zmysłowemu, po drugiej stronie zaś ci, którzy realne istnienie przypisują jedynie bezcielesnym ideom dostępnym w poznaniu umysłowym. Ten spór jest tak ostry i namiętny, że Platon określa go jako gigantomachię, czyli mitologiczną walkę bogów z gigantami o władzę nad światem. Amerykański historyk filozofii Thomas M. Lennon posłużył się tym mitem do opisu relacji między Gassendim a Descartesem, argumentując, że w XVII stuleciu empirystę Gassendiego można byłoby widzieć jako przywódcę gigantów, a idealistę Descartesa jako przywódcę bogów. Nie wydaje się jednak, aby ta walka filozoficzna mogła zakończyć się ostatecznym zwycięstwem którejś ze stron. Polemika Gassendiego z Descartesem skłania do konstatacji, że zmagania filozoficznych gigantów z filozoficznymi bogami trwać będą tak długo, jak długo ludzie będą filozofować, usiłując przybliżać się do zrozumienia natury wszechrzeczy.
Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce
Maurice Blondel
Maurice Blondel (18611949) jest jednym z najważniejszych myślicieli francuskich i europejskich końca XIX i pierwszej połowy XX wieku, a to za sprawą oryginalnej, opracowanej i przedstawionej w rozprawie Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce (1893), filozofii działania. Według Blondela działanie jest zasadniczą potrzebą człowieka, tym, czym dla egzystencjalistów jest egzystencja: najbardziej fundamentalną postacią ludzkiej obecności w świecie. Działanie stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki. Filozof poszukuje racjonalnych przesłanek wiary poprzez analizę ludzkich działań. Dowodzi występowania w każdym z nich nieusuwalnej dysproporcji między realizacją doraźnych celów, a dążeniem do doskonałości i pełni, którego człowiek sam z siebie nie jest w stanie zaspokoić; owo dążenie wskazuje, iż przyczyna sprawcza i celowa ludzkiej aktywności ma charakter transcendentny jest nią Bóg uobecniający się w człowieku, kierujący go ku sobie i oferujący mu spełnienie absolutne, czyli zbawienie. *** Oryginalność Blondela polegała na tym, że chciał tworzyć filozofię, która na drodze racjonalnej wyszłaby naprzeciw chrześcijaństwu. Porzuciwszy myśl o kapłaństwie, tak pojmował swoje powołanie, któremu był wierny przez całe życie jako świecki filozof, mąż i ojciec rodziny. Zamierzał wykazać, że wymagania Ewangelii w rzeczywistości odpowiadają na wołanie z wnętrza człowieka w taki sposób, że heteronomia pojawi się jako warunek prawdziwej autonomii. Uczynił to już w swej rozprawie doktorskiej pt. Laction. Essai dune critique de la vie et dune science de la pratique (Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce), opublikowanej w 1893 roku. Miał wtedy zaledwie trzydzieści dwa lata. Action znaczy działanie. Dlaczego w centrum refleksji teologicznej stawiać ludzkie działanie? W zgodzie ze wspomnianym już nowym nurtem filozofii pragmatyzmem działanie dla Blondela stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki. Jeżeli więc Blondel pyta, jaki jest sens działania, to pyta, podobnie jak Pascal, o sens życia []. (fragment wstępu ks. prof. dr. hab. Tadeusza Dzidka)
Dzieje religii, filozofii i nauki. Od soboru trydenckiego do Kartezjusza
Wojciech Sady
Tom obecny dotyczy okresu między połową XVI w. a połową XVII wieku. W ciągu wcześniejszych dziesięcioleci Europę Zachodnią rozdarły religijnie ruchy reformacyjne, a do 1555 r. kontynent podzielono na trwałe sfery wpływów. Wtedy zabrano się za porządki: kodyfikację doktryn poszczególnych kościołów, dokładne ustalanie tekstów Biblii, a wreszcie za te, które skutkowały ponadwyznaniową falą polowań na czarownice. Około 1600 r. skończyła się epoka renesansu, a zaczął barok. Muzykę polifoniczną szybko wyparła muzyka homofoniczna, zapanowały nowe style w malarstwie, rzeźbie i architekturze. Zaczęły w czym bardzo pomogła reformacja powstawać ważne dzieła pisane już nie po łacinie, ale w ojczystych językach autorów. Renesans filozoficznie był niemal całkowicie bezpłodny. Natomiast barok dał początek filozofii, którą dziś określamy mianem nowożytnej. Dzięki pracom Kopernika, Vesaliusa, Serveta, Ferrariego, Tartaglii, Cardana, Agricoli i innych, uczeni europejscy zaczęli myśleć o czymś, o czym nie mogli jeszcze myśleć uczeni Helleńscy i hellenistyczni. Dotyczyło to zrazu geografii, geologii, astronomii, anatomii i algebry, ale dało początek kolejnym przemianom, o których opowiemy w tej książce. Jej ostatnie rozdziały pokazują, że jeszcze w 1650 r. nikt nie mógł przewidzieć tego, co nastąpiło w II połowie XVII w. i później, a co my określamy mianem Rewolucji Naukowej.
Dzienniki. Część I: lata 1944-1960
Władysław Tatarkiewicz
W sobotę, piątego rano, gdy jesteśmy jak najlepszej myśli, bo dokoła zrobiło się cicho, słyszymy krzyki, zbliżające się przez pole. Nie są niemieckie, ale też jakoś nie bardzo polskie. Wyglądamy oknem i chwyta nas zgroza: wielka grupa cywilnych, prowadzona przez Ukraińców. Więc to byli Ukraińcy. I oni nas opanowali. Słychać ich głosy pod numerem drugim, więc tam weszli. Zaczynają się koło południa wdzierać do domów na naszej ulicy. Niedziela spokojniejsza. Ale w poniedziałek znów Ukraińcy od rana. Tym razem dobijają się tak, że trzeba otworzyć. Po długich debatach my z Krzysiem umieszczamy się w kryjówce na parterze w przekonaniu, że tam nie zajrzą. Wpada ich czterech: trzech Ukraińców i Kałmuk. Do piwnicy i na górę wcale nie idą, wyraźnie się boją. Natomiast ostatni zauważa wejście do naszej kryjówki, wpada, ale zaraz cofa, bo boi się wejść, ale repetuje nagan. Wobec tego wychodzimy śmiało. Widzi na naszych rękach zegarki i zapomina nas zabić. Poza trzema zegarkami, zabierają tylko Teresie złote bransoletki, Krzysztofowi scyzoryk i z szafy Polonię Restitutę. Nie chcą ani pieniędzy, ani srebra. Wychodzą, ale dwóch niebawem wraca. Nie stukają nawet, lecz tylko strzelają do okien. Czysty przypadek, że żadna z kul nikogo nie trafiła. (Zeszyt pierwszy: Powstanie warszawskie, sierpień 1944 roku)
Dzienniki. Część II: lata 1960-1968
Władysław Tatarkiewicz
Chronologicznie Dzienniki Władysława Tatarkiewicza obejmują lata 1944-1960 (tom I), 1960-1968 (tom II) i 1969-1977 (tom III), który ukaże się w roku 2022. Tom drugi ma charakter pamiętnikarski, jest dokumentem historycznym, relacją pisaną na bieżąco, z dnia na dzień, przez zarazem znakomitego obserwatora i sprawozdawcę, człowieka ukształtowanego w Polsce niepodległej, arystokratę ducha, filozofa i nauczyciela akademickiego, ponadto chrześcijanina. Lektura Dzienników to fascynująca, intelektualna podróż w czasie. Konfrontowanie się Tatarkiewicza z siermiężną rzeczywistością Polski Ludowej powoduje niekiedy zabawne dysonanse. Oprócz spraw codziennych, filozof opisuje realia i kuluary życia naukowego. Przez całą książkę przewijają się postaci naukowców, artystów i dziennikarzy. Dzienniki mogą być wciągającą lekturą dla młodych czytelników, znających autora wyłącznie dzięki jego trzytomowej Historii filozofii. Mają bardziej charakter zapisków literackich niż filozoficznych dywagacji. Pan Profesor Tatarkiewicz schodzi z katedry uniwersyteckiej wprost w codzienność, jawi się w niej nie jako uczony, lecz jako żywy człowiek, zatroskany o swoje zdrowie, los rodziny i znajomych. (od Redakcji)
Dzienniki. Część III: lata 1969-1977
Władysław Tatarkiewicz
Chronologiczne ramy Dzienników Tatarkiewicza obejmują lata: 1944-1960 tom I, 1960-1968 tom II i 1969-1977 tom III. Tom trzeci nosi charakter pamiętnikarski, jest dokumentem historycznym, relacją pisaną na bieżąco, z dnia na dzień, przez znakomitego obserwatora i sprawozdawcę jednocześnie. Człowieka ukształtowanego w Polsce niepodległej, arystokraty ducha, filozofa i nauczyciela akademickiego, w dodatku chrześcijanina. Jego zetkniecie ze zgrzebną rzeczywistością PRL wywołuje momentami zabawne dysonanse. Oprócz spraw codziennych związanych z trudami życia, troską o rodzinę, zdrowie, kontaktów towarzyskich, filozof opisuje realia życia naukowego. Na kartach pojawiają się najwybitniejsze postaci filozofów i naukowców, artystów, dziennikarzy. Notatki pierwotnie nie były przeznaczone do publikacji: są lakoniczne, pisane skrótami, nazwiska i imiona zapisane inicjałami. Odczytanie i opracowanie tekstu wymagało od redaktorów benedyktyńskiej cierpliwości, ogromnej erudycji i znajomości kontekstu historycznego. Po książkę mogą sięgać licealiści, studenci oraz czytelnicy starsi. Ważne jest aby do książki lub e-booka dotarli ludzie młodzi. Każdego człowieka wrażliwego i pobudzonego intelektualnie filozofia urzeknie i zainspiruje na całe życie. Trzeci tom Dzienników Tatarkiewicza może być fascynującą lekturą dla młodych czytelników, znających autora prawie wyłącznie dzięki jego trzytomowej Historii filozofii. Dzieło jest relacją z codziennych czynności autora i jego rodziny. Nosi charakter bardziej osobisty, pamiętnikarski i literacki niż filozoficznych dywagacji. Pan Profesor Tatarkiewicz schodzi z piedestału, jawi się w jako żywy człowiek, zatroskany o swoje zdrowie, los rodziny i znajomych. Dzieło skierowane jest do czytelników zainteresowanych: filozofią, historią filozofii, historią, estetyką, historią sztuki, politologią, socjologią, prasoznawstwem, archiwistyką, historią kultury i nauki oraz innymi naukami humanistycznymi. Trzeci tom Dzienników Tatarkiewicza, obok wydarzeń i relacji, ma swój własny charakter. Jest zbiorem zapisków zawierających szereg osobistych przemyśleń filozofa. Wraca on pamięcią do czasów minionych. Poddaje ocenie swoje działania. Nie zmienia przy tym nastawienia przede wszystkim do filozofów z kręgów marksistowskich. Pamięta doskonale krzywdy sobie wyrządzone. Nie pała jednak żądzą odwetu. Stara się nie wchodzić w niepotrzebne dyskusje. W ostatnich chwilach długiego życia Tatarkiewicz spotyka się w Pałacu Prymasowskim z pielgrzymującym do Polski Janem Pawłem II. Podczas spotkania odżywają dawne wspomnienia. Filozof cenił sobie to wyróżnienie i możliwość rozmowy z Papieżem. Innym razem doszło też do spotkania z Hansem Georgiem Gadamerem, który gościł w domu Tatarkiewiczów. Tom trzeci Dzienników Tatarkiewicza to skarbnica wiedzy o trudnych czasach, w których przyszło żyć filozofowi i jego najbliższym. Młodemu pokoleniu polskich filozofów pokazują, jak należy pracować i uprawiać filozofię. Nieustanny dialog ze światem, bycie blisko ludzi, a zarazem posiadanie wystarczającego czasu na własne przemyślenia i pracę, to elementy, które składają się na życie i twórczość jednego z największych filozofów XX wieku. Jest to opowieść niezwykle barwna, literacko zachwycająca, chociaż notatki sporządzane są raczej lakonicznie. Na kartkach Dzienników Tatarkiewicza występuje plejada ówczesnych osobistości życia naukowego, ludzie kultury i sztuki. Także dziennikarze, redaktorzy i przedstawiciele wydawnictw, z którymi współpracował. Stanowią niewyczerpane źródło informacji o człowieku, którego życie było związane z nieodłączną troską o rozwój i sławę w świecie polskiej filozofii i kultury. Wartość historyczna i naukowa Dzienników Tatarkiewicza jest nie do przecenienia. Rzucają światło na dzieje polskiej nauki, a zwłaszcza filozofii. Tatarkiewicz okazuje się być nie tylko doskonałym świadkiem i obserwatorem zdarzeń lecz także znakomitym ich sprawozdawcą i komentatorem. Jego przekaz jest bezcennym źródłem obserwacji i przemyśleń, zwłaszcza dla dzisiejszego młodego pokolenia, które nie zna atmosfery czasów Polski Ludowej. Zachowanie o nich pamięci jest więc wyzwaniem dzisiejszych czasów, a publikacja tych materiałów niewątpliwie obowiązkiem, rzetelnego historyka filozofii. Lektura Dzienników Tatarkiewicza zapowiada fascynującą intelektualną podróż w czasie.