Wydawca: Wydawnictwo Mięta
Aleksandra Maciejowska
"Myślisz, że będziesz panną młodą na weselu, ale ciebie czeka wesele ze śmiercią" - bracia Grimm. Paddy nie miał szczęścia w życiu. Nawet teraz, w 1925 roku, jako asystent londyńskiego detektywa, zamiast zajmować się czymś ekscytującym, jest zmuszony chronić najbardziej irytującą dziewczynę na świecie. Towarzystwo impulsywnej, ciekawskiej, niebezpiecznej dla samej siebie przyszłej panny młodej wydaje się zemstą za to, jakim człowiekiem kiedyś był. Georgia nie miała szczęścia w życiu. Mimo że jest młodą osobą, ktoś już planuje zarówno jej wesele, jak i śmierć, a ona sama nie wie, co byłoby gorsze. Pogróżki inspirowane baśniami braci Grimm są straszne, ale małżeństwo bez miłości wydaje się torturą. Szczególnie teraz, gdy poznała Paddy'ego, który z jakiegoś powodu ciągle jej towarzyszy i wydaje się lepszym kompanem niż jej narzeczony... Ta baśń ma tylko dwa możliwe zakończenia: ślub lub morderstwo.
Małgorzata Starosta
Obiecali, że będą się trzymać z dala od zbrodni i zwłok. Nigdy jednak nie obiecywali, że one będą się trzymać z dala od nich. Spokojna Przystań w Janowicach Wielkich okazuje się wcale nie taka spokojna, a jej rezydentom daleko do jowialnych staruszków. Domniemane wedle podejrzeń Maksymiliana morderstwo staje się przedmiotem śledztwa, które ktoś przypłaci życiem, a ktoś inny wyląduje... za oknem, świecąc policji pantalonami. A to dopiero początek hecy. Jeremi Organek i Linda Miller - jedno niechcący, a drugie niezupełnie - po raz kolejny proszą się o kłopoty, a znajomi policjanci wcale nie zamierzają traktować ich ulgowo. Podwójny eksdenat, tajemniczy prawnik, skrzynia ze skarbem, niewinna ofiara - to najtrudniejsza sprawa, z jaką przyszło się zmierzyć bohaterom. I ostatnia. Chyba.
Małgorzata Starosta
Obiecali, że będą się trzymać z dala od zbrodni i zwłok. Nigdy jednak nie obiecywali, że one będą się trzymać z dala od nich. Spokojna Przystań w Janowicach Wielkich okazuje się wcale nie taka spokojna, a jej rezydentom daleko do jowialnych staruszków. Domniemane wedle podejrzeń Maksymiliana morderstwo staje się przedmiotem śledztwa, które ktoś przypłaci życiem, a ktoś inny wyląduje... za oknem, świecąc policji pantalonami. A to dopiero początek hecy. Jeremi Organek i Linda Miller - jedno niechcący, a drugie niezupełnie - po raz kolejny proszą się o kłopoty, a znajomi policjanci wcale nie zamierzają traktować ich ulgowo. Podwójny eksdenat, tajemniczy prawnik, skrzynia ze skarbem, niewinna ofiara - to najtrudniejsza sprawa, z jaką przyszło się zmierzyć bohaterom. I ostatnia. Chyba.
Marta Kisiel
Koniec lat pięćdziesiątych, gdzieś nad jeziorem. Cały turnus, zamiast zażywać wypoczynku w ośrodku wczasowym, aż huczy od plotek o młodej żonie starego męża. Jaga Bolesna-Tupatajkowa nie przejmuje się jednak tym, co o niej mówią, pochłonięta nową znajomością oraz marzeniami o pewnym zaginionym jeziorze. Tymczasem zbliża się sobótkowa noc, jedyna taka w roku. Noc wyczekiwanych cudów... i koszmarów powracających niczym echo z samego dna studni. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Marta Kisiel
Koniec lat pięćdziesiątych, gdzieś nad jeziorem. Cały turnus, zamiast zażywać wypoczynku w ośrodku wczasowym, aż huczy od plotek o młodej żonie starego męża. Jaga Bolesna-Tupatajkowa nie przejmuje się jednak tym, co o niej mówią, pochłonięta nową znajomością oraz marzeniami o pewnym zaginionym jeziorze. Tymczasem zbliża się sobótkowa noc, jedyna taka w roku. Noc wyczekiwanych cudów... i koszmarów powracających niczym echo z samego dna studni. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Katarzyna Berenika Miszczuk
A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Ewa należy do silnego kobiecego rodu. Mimo trzydziestki na karku mieszka z matką, babką i prababką. Pewnego dnia rzuca pracę i postanawia zmienić swoje życie. Znalezione przypadkiem ogłoszenie sprzedaży starego pensjonatu w Bieszczadach wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów. Pełna dobrych chęci Ewa decyduje się zacząć wszystko od nowa. Po przyjeździe do Ostrówka okazuje się, że o tajemniczym budynku, zwanym przez miejscowych Mnichówką, krążą lokalne legendy. Mieszkańcy wsi, łącznie z dopiero co poznanym księgowym Adamem, jawnie odradzają kobiecie kupno nieruchomości. Ewa nie byłaby jednak sobą, gdyby nie spróbowała rozwikłać zagadki pensjonatu i jego poprzednich właścicieli, którzy zaskakująco często źle kończyli. Czy Ewa i Adam poradzą sobie z sekretami zamkniętymi w piwnicy?
Katarzyna Berenika Miszczuk
A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Ewa należy do silnego kobiecego rodu. Mimo trzydziestki na karku mieszka z matką, babką i prababką. Pewnego dnia rzuca pracę i postanawia zmienić swoje życie. Znalezione przypadkiem ogłoszenie sprzedaży starego pensjonatu w Bieszczadach wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów. Pełna dobrych chęci Ewa decyduje się zacząć wszystko od nowa. Po przyjeździe do Ostrówka okazuje się, że o tajemniczym budynku, zwanym przez miejscowych Mnichówką, krążą lokalne legendy. Mieszkańcy wsi, łącznie z dopiero co poznanym księgowym Adamem, jawnie odradzają kobiecie kupno nieruchomości. Ewa nie byłaby jednak sobą, gdyby nie spróbowała rozwikłać zagadki pensjonatu i jego poprzednich właścicieli, którzy zaskakująco często źle kończyli. Czy Ewa i Adam poradzą sobie z sekretami zamkniętymi w piwnicy?
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie
Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta...
Znane autorki związane nie tylko z nurtem fantastyki i literatury słowiańskiej po raz kolejny tworzą niesamowitą antologię. Zebrane opowiadania wzruszą, przestraszą, a przede wszystkim sięgną do nieznanych legend i podań słowiańskich. Przed wami zamierzchła przeszłość i zapomniane rytuały w nowoczesnym wydaniu. Autorki opowiadań zawartych w antologii: Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher.
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie
Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta...
Znane autorki związane nie tylko z nurtem fantastyki i literatury słowiańskiej po raz kolejny tworzą niesamowitą antologię. Zebrane opowiadania wzruszą, przestraszą, a przede wszystkim sięgną do nieznanych legend i podań słowiańskich. Przed wami zamierzchła przeszłość i zapomniane rytuały w nowoczesnym wydaniu. Autorki opowiadań zawartych w antologii: Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher.
Katarzyna Wierzbicka
Magda nie cierpi swojego magicznego talentu, zwłaszcza że musi ukrywać go przed mamą i rodzeństwem. Odkąd tata stracił wspomnienia i nadnaturalne zdolności, jedynym wsparciem dla dziewczynki jest zaprzyjaźniony demon. Kiedy i on zaczyna mieć przed nią tajemnice, córka maga czuje, że grozi jej niebezpieczeństwo. Sama już nie wie, komu może zaufać. Sympatycznemu chłopakowi, który ze wszystkich sił próbuje nawiązać z nią znajomość? Wrednemu sąsiadowi z kempingu? A może tajemniczej dziewczynce z lasu, do której umysłu nie jest w stanie zajrzeć? Wszyscy mają sekrety. Czy Magdzie uda się je odkryć i odgadnąć, kto poluje na nią i na jej rodzinę? Czy zdoła pomóc tacie odzyskać pamięć? I czy można udomowić uroczego kundelka, który tak naprawdę jest groźnym smokiem? "Lato pełne tajemnic" to ciąg dalszy przygód bohaterów znanych z "Wakacji pełnych magii".
Katarzyna Wierzbicka
Magda nie cierpi swojego magicznego talentu, zwłaszcza że musi ukrywać go przed mamą i rodzeństwem. Odkąd tata stracił wspomnienia i nadnaturalne zdolności, jedynym wsparciem dla dziewczynki jest zaprzyjaźniony demon. Kiedy i on zaczyna mieć przed nią tajemnice, córka maga czuje, że grozi jej niebezpieczeństwo. Sama już nie wie, komu może zaufać. Sympatycznemu chłopakowi, który ze wszystkich sił próbuje nawiązać z nią znajomość? Wrednemu sąsiadowi z kempingu? A może tajemniczej dziewczynce z lasu, do której umysłu nie jest w stanie zajrzeć? Wszyscy mają sekrety. Czy Magdzie uda się je odkryć i odgadnąć, kto poluje na nią i na jej rodzinę? Czy zdoła pomóc tacie odzyskać pamięć? I czy można udomowić uroczego kundelka, który tak naprawdę jest groźnym smokiem? "Lato pełne tajemnic" to ciąg dalszy przygód bohaterów znanych z "Wakacji pełnych magii".
Marta Krajewska
Nieradka chciała podejść, przytulić go, przeprosić i błagać o wybaczenie, ale nie mogła ruszyć się z miejsca. Wiedziała, że odtrąciłby jej ramiona, a wtedy umarłaby na miejscu. Była zła i niewarta jego dobroci. Wszystko, co mówił, było prawdą. Gdyby mogła, rzuciłaby się w las szukać tamtego koziołka, ale nie była w stanie upolować zwierzęcia. Nie mogła naprawić tego błędu. - I tylko las to, las tamto - ciągnął Gorazd spokojniej. - Ja też żyję w lesie, a co on nam takiego dał? Pytam się. - Wbił zły wzrok w żonę. - Co ci ten las dał? Upiory za ścianą? Gdyby nie ja, nie przeżyłabyś tu jednego lata, co dopiero zimy. Las! Las jest dobry! - przedrzeźniał ją. - No to idź do niego! Proszę bardzo, idź! Niech ci da ten twój las schronienie, niech ci da jeść, proszę! Idź, przynieś te leśne skarby. O, malin mi może przynieś, pojemy. No, wynocha! Chwycił Nieradkę za ramiona i siłą wypchnął za drzwi. - Ale... Gorciu, niedźwiadku mój... - mamrotała smolarzowa, przymilając się i nie dowierzając temu, co się dzieje. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Marta Krajewska
Nieradka chciała podejść, przytulić go, przeprosić i błagać o wybaczenie, ale nie mogła ruszyć się z miejsca. Wiedziała, że odtrąciłby jej ramiona, a wtedy umarłaby na miejscu. Była zła i niewarta jego dobroci. Wszystko, co mówił, było prawdą. Gdyby mogła, rzuciłaby się w las szukać tamtego koziołka, ale nie była w stanie upolować zwierzęcia. Nie mogła naprawić tego błędu. - I tylko las to, las tamto - ciągnął Gorazd spokojniej. - Ja też żyję w lesie, a co on nam takiego dał? Pytam się. - Wbił zły wzrok w żonę. - Co ci ten las dał? Upiory za ścianą? Gdyby nie ja, nie przeżyłabyś tu jednego lata, co dopiero zimy. Las! Las jest dobry! - przedrzeźniał ją. - No to idź do niego! Proszę bardzo, idź! Niech ci da ten twój las schronienie, niech ci da jeść, proszę! Idź, przynieś te leśne skarby. O, malin mi może przynieś, pojemy. No, wynocha! Chwycił Nieradkę za ramiona i siłą wypchnął za drzwi. - Ale... Gorciu, niedźwiadku mój... - mamrotała smolarzowa, przymilając się i nie dowierzając temu, co się dzieje. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie - własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki... Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim - jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu.
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie - własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki... Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim - jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu.
Marta Kisiel
Pierwsze w życiu Bożydara Antoniego Jekiełłka zimowe ferie zapowiadają się przezacnie: kręgle z Tomkiem, kino z Tomkiem, rurki... też z Tomkiem, choć głównie to z kremem. Żyć nie umierać! Niestety, nieoczekiwana epidemia ospy wietrznej wymusza szybką zmianę planów. Podczas gdy mama z wujaszkiem zostają, żeby malować poległych w boju na fioletowo, Bożek pakuje kombinezon, kalesony oraz Gucia i wyrusza do pewnego przytulnego domu pośrodku lasu, gdzie czeka na niego śnieg po pas, najfajniejsza ciocia na świecie... oraz koza brzdękająca na cymbałkach. I byłoby superfajnie, gdyby nie ten nadęty, przemądrzały Tsadkiel, który wszystko psuje. WSZYSTKO. Tsadkiel... oraz coś jeszcze, czyhającego w ciemnym, cichym lesie.