Видавець: Wydawnictwo Naukowe Scholar
Jan Cofałka
Oto trzecia, po Ślązakach w Warszawie i Księdze Ślązaków, część ,,trylogii śląskiej" Jana Cofałki. W tym tomie zawarty jest zapis przenikających się i jak fale świetlne interferujących rodowodów i doświadczeń Ślązaków oraz Kresowiaków, którzy po okrucieństwach wojennych, po masowych przesiedleniach, wysiedleniach, eksmisjach i wypędzeniach zostali na siebie skazani. Jan Cofałka, świetny biografista, który umie plastycznie i wszechstronnie pokazać osobowości ludzi, nie szuka w historii okropieństw, dobrze wiedząc, że jest ich tam bez liku. Szuka w niej urody życia, jego barwy, powabu, aromatu, i czyni to na rozległym, epickim tle wielkiej wędrówki ludów, która w połowie XX w. wyrzuciła mieszkańców Kresów z ich domów i kazała zamieszkać w innych miastach, wsiach, w innej scenerii i w świecie często innej kultury materialnej oraz obyczajowej. Pisze o uczestnikach powstań śląskich i ich potomkach, o byłych powstańcach warszawskich i synach Orląt Lwowskich, o członkach Hitlerjugend, Komsomołu i ZMP, którzy siedząc często w tej samej ławce szkolnej, nie pozabijali się, nie wyniszczali się, nie licytowali się, kto z nich większych krzywd doznał, ale stworzyli niezwykłą społeczność. Takiego spojrzenia na historię powojennego Śląska w biografistyce polskiej dotychczas nie było. Jan Cofałka napisał książkę o wyższości tolerancji nad ksenofobią, o dobrodziejstwach płynących z postawy, gdy ludzie stronią od nienawiści, a pamięci nie zastępują pamiętliwością. prof. Stanisław Nicieja
Jan Cofałka
Jan Cofałka obdarowuje nas barwnymi portretami słynnych Ślązaków, którzy zdobyli sławę nie tylko w Polsce, m.in.: Piotra Beczały, Ewy Demarczyk, Juliusza Grządzieli, o. Leopolda Moczygemby, rodu Lipowczanów, Adama Makowicza, rodu Olszaków, o. Edmunda Szeligi, Floriana Śmieji, Ernesta Wilimowskiego i Krystiana Zimermana. Wiele się dowiadujemy o śląskim rodowodzie tych muzyków, księży, społeczników, naukowców i sportowców, o ich rodzinnych losach, emigracji i związkach ze śląską ojczyzną. Pytanie, jakie zadałem sobie po przeczytaniu tej książki - czy jest region, który dałby Polsce tyle wspaniałych talentów i osobowości? Jakże często przy tym rozsławiający nas w świecie. I to w różnych dziedzinach, od sportu po muzykę. Byłbym skłonny sądzić, że nie ma. Przynajmniej jeśli chodzi o ostatnie stulecie. Wiesław Myśliwski
Jan Cofałka
Książka Cofałki to całe kompedium śląskości w Warszawie, porządnie udokumentowane i napisane. Ma smak schludnego dokumentu ,,emigracyjnego". Z wielką życzliwością ukazuje dziwaczność Ślązaków i ich heroizm w miłości do Polski. Ślązacy w Warszawie mają świetne motto wyjęte z ust Stefana Bratkowskiego: Są w Polsce ludzie, których nikt nie rozumie. Nie rozumie ich ogół narodu i nie rozumieją ich najbliżsi sąsiedzi. To Ślązacy. Ta smutna konstatacja, jakże prawdziwa, dodaje wartości książce. Jest kroplą w możliwości zrozumienia odmienności Śląska i Ślązaków. Jan Cofałka usiłuje rzewnie swoją skromną książkę, jak ta kropla w chińskiej torturze, zmiękczyć twardy granit obojętności. Kazimierz Kutz Książkę Jana Cofałki można zaklasyfikować jako literaturę faktu. Wielu czytelników słabiej znających Śląsk może ją jednak potraktować jak political fiction, gdyż losy bohaterów oraz przywoływane zdarzenia wydają się dalece nieprawdopodobne w świetle wizji Polski, jaką możemy wydobyć z popularnych podręczników czy głównonurtowych mediów. Ale taki już jest Śląsk - nietypowy, wyjątkowy, zaskakujący czy wręcz baśniowy i takie też są losy jego mieszkańców. Nawet spod węglowego pyłu i hałd reprezentujących prawie całą tablicę Mendelejewa wyziera kulturowy koloryt i różnorodność. Nic tak nie odbija specyfiki regionu jak życiorysy jego mieszkańców. Także tych, którzy z różnych powodów musieli opuścić rodzinną ziemię. Nawet w czasach pokoju i dostatku wykazują one zaskakującą zagadkowość dla obserwatora z zewnątrz. W czasach burzliwych nabierają zaś epickiego rozmachu. W krwawym wieku XX śląskie trajektorie były dramatyczne i gwałtowne, ale zarazem urzekająco ciekawe i pasjonujące. To właśnie im poświęcona jest ta wyjątkowa książka. Lech M. Nijakowski
Jan Cofałka
Wywodzący się ze Śląska Jan Cofałka - czując potrzebę przybliżania rodakom regionu, z którego wyrasta (przyłapuję się tu na podwójnym znaczeniu tego słowa: wyrasta w rozumieniu pochodzenia rodzinnego, kulturowego, jak i wychodzenia skądś i wchodzenia w nowe rzeczywistości), dodaje do tomów o współziomkach kolejny - już szósty, tym razem o nieprzeciętnych kobietach. Zasług Jana Cofałki na tym polu nie sposób przecenić. Oceniając poprzednie tomy, podnosili je m.in. pisarz Wiesław Myśliwski, reżyser i pisarz Kazimierz Kutz oraz uczeni zarówno pokolenia średniego (prof. Jan Miodek, prof. Stanisław S. Nicieja), jak i najmłodszego (prof. Lech M. Nijakowski). A więc - przede wszystkim na pochwałę zasługuje inicjatywa kontynuacji zamysłu poprzez przybliżenie sylwetek płci często grzecznościowo emablowanej, ale naprawdę traktowanej przez mężczyzn - najdelikatniej ujmując - protekcjonalnie, widoczne przede wszystkim na płaszczyźnie życia ekonomicznego i politycznego. Na szczęście stosunkowo najmniej w życiu artystycznym. Ukazane przez Jana Cofałkę sylwetki kobiet nieprzeciętnych ujawniają, że osiągając sukcesy na wybranych polach, można swoim życiem przełamywać stereotypy dotyczące płci. Odbywa się to niestety nieraz dużym kosztem... To ważny głos w debacie o społeczeństwie żyjącym nad Wisłą i Odrą. (...) Dzieło Jana Cofałki stanowi potwierdzenie realizacji marzeń pokoleń ludzi tej Ziemi! Przywołam tu słowa, które Paweł Kwoczek spod Prudnika skierował (w sytuacji skrajnego zagrożenia życia w obozie koncentracyjnym Buchenwald) do współtowarzysza niedoli Józefa Kachla w imieninowych życzeniach: ,,Tylko w łączności z Polską - o tym jestem przekonany - lud śląski może rozwinąć swoje niepospolite zalety rozumu i serca, charakteru i wielostronnego uzdolnienia artystycznego". z recenzji prof. Michała Lisa
Świadomość i obraz. Studia z filozofii przedstawienia
Iwona Lorenc
Książka jest prezentacją kilku ujęć z zakresu filozofii przedstawienia (wszelkiej filozoficznej refleksji nad przedstawieniem), które wykraczają poza tradycyjny, wywodzący się od Platona sposób widzenia tej problematyki. Autorkę interesuje taki obszar przedstawień, które mają postać autonomicznych, rządzących się swoimi prawami tworów kultury; punktem wyjścia prezentowanych studiów jest status przedstawień kulturowych: językowych i obrazowych, a w szczególności przedstawień artystycznych. Iwona Lorenc w swoich analizach kieruje się przede wszystkim ku przeobrażeniom zachodzącym w filozoficznej świadomości przedstawień oraz zmianom w filozoficznym ich ujmowaniu.
Lech M. Nijakowski
Nowatorska analiza tekstów kultury popularnej (powieści, opowiadań, filmów, komiksów itd.), które przedstawiają świat po zagładzie niszczącej cywilizację. Po przebadaniu ponad pół tysiąca dzieł Autor pokazuje, co mówią nam one o nowoczesnym społeczeństwie. W popularnych utworach dostrzega wyparte strachy i lęki, figury obcego, formy dominacji i represji, do których świadomie nikt nie chciałby się przyznać. Książka Lecha Nijakowskiego (...) to wielkie osiągnięcie intelektualne, najpewniej pierwsza tego typu praca w krajowej humanistyce, która nie ma także wielu precedensów w literaturze światowej. Jej ukazanie się będzie gratką zarówno dla specjalistów z kręgów akademickich, jak i fanów gatunku postapo, a tzw. zwykły czytelnik dowie się z niej, że wyobraźnia socjologiczna jest - jak pisał Charles Wright Mills - "najbardziej potrzebną cechą umysłu,,. prof. dr hab. Wojciech J. Burszta Autor stara się w swych rozważaniach przede wszystkim przyjmować pozycję socjologa - (...) głównym przedmiotem jego zainteresowań są społeczne wyobrażenia związane z tekstami postapokaliptycznymi, ulokowanymi w przestrzeni kultury popularnej. Trzeba przyznać, że autor konsekwentnie analizuje te wątki, wydobywając ich kluczowe schematy znaczeniowe. prof. dr hab. Eugeniusz Wilk Lech M. Nijakowski - dr hab., kierownik Zakładu Socjologii Ogólnej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, stały doradca Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu RP (od 2001 roku), członek redakcji Przeglądu Humanistycznego, Studiów Socjologiczno-Politycznych oraz Zdania. Autor, współautor lub redaktor naukowy ponad 20 książek i kilkudziesięciu artykułów. Stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej (2004-2005), laureat m.in. Nagrody im. Stanisława Ossowskiego oraz Nagrody Naukowej Wydziału I Nauk Humanistycznych i Społecznych Polskiej Akademii Nauk im. Ludwika Krzywickiego. Ostatnio opublikował m.in.: Pornografia. Historia, znaczenie, gatunki (Iskry, 2010), Rozkosz zemsty. Socjologia historyczna mobilizacji ludobójczej (Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2013).
Tajemnica Dworca Tokio. Społeczne konstruowanie przestrzeni we współczesnej Japonii
Beata M. Kowalczyk
Tajemnica Dworca Tokio to z pewnością książka godna polecenia. Całość napisana jest klarownym językiem oraz cechuje się wysokim poziomem merytorycznym. Autorka wykazuje się dużą wiedzą teoretyczną (popartą bogatą literaturą przedmiotu) oraz praktyczną (wyniesioną z pobytów w Japonii), a ponadto wprowadza na grunt polskiej humanistyki i nauk społecznych nowe, nieznane dotąd szerzej pojęcie sakariby służące interpretacji kultury japońskiej. Wszystkie te przymioty sprawiają, że monografia ta będzie stanowiła cenne źródło zainteresowania nie tylko dla japonistów, lecz także dla licznych ekspertów (socjologów, antropologów, historyków, politologów) zajmujących się problematyką miasta - urban studies - i miejsca dworca kolejowego w tej tematyce. z recenzji dr. Jacka Splisgarta Beata M. Kowalczyk - japonistka i socjolożka, pracuje w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Absolwentka Uniwersytetu Tokijskiego, Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Paris 1 Panthe´on-Sorbonne. Bada kulturę społeczeństwa japońskiego oraz kariery zawodowe w świecie sztuki widziane w perspektywie lokalnej i transnarodowej.
Technika prawodawcza II Rzeczypospolitej
Krzysztof Koźmiński
Słyszy się często opinię, że obowiązujące w Polsce prawo jest kiepskiej jakości: niejasne, wewnętrznie sprzeczne, napisane niezrozumiałym językiem, wyrażone nadmiernie rozwlekłymi przepisami. Podlega ciągłym zmianom, zawiera luki, nieuzasadnione wyjątki, a nawet rozwiązania retroaktywne. Stan prawodawstwa budzi słuszną krytykę ze strony obywateli, przedsiębiorców, komentatorów życia publicznego i samych prawników. Marnym pocieszeniem jest fakt, iż zarzut inflacji legislacyjnej formułuje się również w krajach zachodniej Europy, a prawo unijne bywa jeszcze ostrzej krytykowane. W tym kontekście wspominany jest nieraz ,,złoty okres polskiej legislacji", czyli czasy Drugiej Rzeczypospolitej, z którymi kojarzy się działalność Komisji Kodyfikacyjnej i jej słynne dzieła, w tym Kodeks zobowiązań oraz tzw. kodeks karny Makarewicza. Niniejsza książka prezentuje odpowiedź na dwa zasadnicze pytania: na ile uzasadnione jest optymistyczne wyobrażenie o jakości polskiej legislacji dwudziestolecia międzywojennego oraz czy wypracowana sto lat temu technika prawodawcza zachowuje aktualność we współczesnych realiach Trzeciej Rzeczypospolitej. Sposób redagowania ustaw i innych aktów normatywnych należy do istotnych elementów prawnej i prawniczej tradycji poszczególnych państw. Obecny polski styl legislacyjny stanowi w dużym stopniu kontynuację reguł wypracowanych, nie bez trudności, w II Rzeczypospolitej - które zaczęto kodyfikować od 1929 r. Autor przedstawia kształtowanie się i stan z 1939 r., jak je już wówczas nazwano, ,,zasad techniki prawodawczej", starając się uczynić to w sposób nie tyle systematyczny, ile tłumaczący źródła obecnych zasad techniki prawodawczej, które uznaje się za standardy prawidłowej legislacji, odpowiadające konstytucyjnej zasadzie demokratycznego państwa prawnego. Książka wypełnia tym samym odczuwalną lukę w naszej literaturze prawniczej. prof. dr hab. Hubert Izdebski Dzięki monografii autora przekonujemy się, że korzenie współczesnej techniki prawodawczej tkwią w czasach Drugiej Rzeczypospolitej. Już wówczas zdawano sobie sprawę z tego, jak ważna jest umiejętność prawidłowego formułowania przepisów prawnych. W najogólniejszym sensie stanowi ona przedmiot niniejszego opracowania. Autor omawia pierwsze uregulowania prawne oraz praktykę legislacyjną, a także wskazuje popełniane wówczas błędy. Opracowanie jest wartościowego również dlatego, że dotychczas zagadnienia z zakresu legislacji, zwłaszcza tej dawniejszej, nie były poddane tak rozległej analizie. dr hab. Izabela Lewandowska-Malec, prof. UJ-u