Publisher: Wydawnictwo UNIVERSITAS
Retoryka wzniosłości w dziele literackim
Jarosław Płuciennik
Książka jest pierwszą monografią historii pojęcia wzniosłości. Omawia teorie wzniosłości Pseudo-Longinosa, Boileau, Burke'a, Kanta, Schillera, Hegla, Schopenhauera, Vischera, Nietzschego, Lyotarda i innych. Podaje również teorię retoryki wzniosłości w dziele literackim, tzn. odpowiada na pytanie jak jest możliwe „przedstawienie nieprzedstawialnego” w literaturze. Autor interpretuje też historię pojęcia wzniosłości w Polsce.
Dorota Malczewska-Pawelec, Tomasz Pawelec
Napisana przez historyków z Uniwersytetu Śląskiego książka stanowi studium polityki pamięci realizowanej przez komunistyczne władze Polski stalinowskiej. Przedstawia różnorodne poczynania rządzących, których wspólnym celem była zasadnicza przebudowa zbiorowej pamięci historycznej polskiego społeczeństwa. Autorzy rekonstruują w niej treści na temat przeszłości, jakie komuniści starali się upowszechnić w świadomości Polaków, a także narzędzia oraz sposoby, za pomocą których usiłowali tego dokonać. Wywody mają tło porównawcze – w celu odpowiedniego udokumentowania rzeczywiście „rewolucyjnego” charakteru poczynań komunistów w sferze pamięci, przeprowadzono niemal równie rozbudowaną, równoległą rekonstrukcję polityki pamięci praktykowanej w Polsce w okresie międzywojennym (głównie w dobie rządów piłsudczyków). W pracy zaproponowany został także ogólniejszy model historycznego badania zjawisk pamięci zbiorowej, który powinien okazać się przydatny w analizie przypadków innych niż te bezpośrednio w niej rozważane.
Roczników polskich od śmierci Władysława IV Klimaktery
Wespazjan Kochowski
Annalium Poloniae ab obitu Vladislai IV Climacteres (Roczników polskich od śmierci Władysława IV Klimaktery) to dzieje Rzeczypospolitej czasów Jana II Kazimierza i Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Kochowski korzystał z opowieści wielu świadków, a także dokumentów i własnych doświadczeń, zachowując przy tym znaczny obiektywizm i krytycyzm. Praca ta jest do dziś jednym z podstawowych źródeł wiedzy o epoce staropolskiej. Wespazjan Hieronim Kochowski herbu Nieczuja (ur. w 1633 w Gaju koło Waśniowa w ziemi sandomierskiej, zm. 6 czerwca 1700, w Krakowie) – jeden z najwybitniejszych historyków i poetów polskiego baroku, najbardziej typowy przedstawiciel filozofii i literatury sarmackiej.
Rodzina jako źródło cierpień w twórczości Witolda Gombrowicza
Agnieszka Kowalczyk
Ta książka przedstawia jeden z najważniejszych problemów modernizmu - przełamywanie tabu rodzinnego. Jego przykładem jest twórczość Witolda Gombrowicza, o której Konstanty Jeleński napisał, że w całości ma wymiar autobiograficzny i pełni funkcję autoterapeutyczną. Gombrowicz przedstawił w niej rodzinę jako system, w którym wszystkie jednostki są od siebie uzależnione. Protagonista maminsynek i buntownik - uzależniony psychologicznie od rodziny, walczy o swoją tożsamość, demaskując mechanizmy funkcjonowania rodziny i odkrywając jej ukryte toksyny. O tym, jak silny wpływ na Gombrowicza i je- go twórczość wywarła rodzina, a w szczególności matka, świadczy obsesyjne powracanie tego motywu w każdym utworze autora Ferdydurke. Rodzina, będąc dla pisarza ukrytym źródłem cierpień, staje się w jego twórczości tematem nieustannych degradacji, dekonstrukcji i w konsekwencji - ulega zniszczeniu jako wspólnota. Gombrowicz dokonuje tego, co prawda, za pośrednictwem śmiechu, ale w jego dziele śmiech ma wymiar tragiczny.
Rodzina żydowska 1939-1945. Wybrane zagadnienia
Martyna Grądzka-Rejak, Konrad Zieliński
Małżeństwo i rodzina, zajmujące tak ważne miejsce w judaizmie, w latach 1939-1945 stanęły przed niewyobrażalnymi wyzwaniami, z których najważniejszym było zapewnienie biologicznego przetrwania. Jednym z następstw polityki Niemiec wobec Żydów okazał się także rozpad więzi rodzinnych. Niezależnie od pozycji społecznej i zamożności, wykształcenia i poglądów politycznych, religijności i stopnia laicyzacji lata wojny i okupacji prowadziły do zachwiania dotychczasowych norm i wartości, przemian w modelu funkcjonowania rodziny, zamiany ról i upadku hierarchii, wreszcie do pojawienia się nowych związków, formalnych i nieformalnych. Autorów artykułów zamieszczonych w książce interesowały zarówno zmieniające się w czasie warunki życia w dużych miastach oraz na prowincji, jak i wszystkie czynniki społeczno-psychologiczne konstytuujące "świat rodziny żydowskiej" w niecodziennych, nienormalnych warunkach niemieckiej okupacji, funkcjonowania w gettach czy w ukryciu po tak zwanej aryjskiej stronie.
Szymon Zimorowic
Szymon Zimorowic, pierwotnie Ozimek (1608 lub 1609-29), brat Józefa Bartłomieja, poeta; wesele swego brata (1629) uświetnił cyklem pieśni Roksolanki, to jest ruskie panny... (wydane w 1654), należących do najwybitniejszych osiągnięć staropolskiej liryki miłosnej. Cykl pieśni jest rodzajem turnieju poetyckiego o kunsztownej budowie, przedstawiającym liryczne zwierzenia 69 bohaterów. Bohaterowie podzieleni są na dwa chóry panien i jeden chór młodzieńców. Nie wiemy, czy liryczne teksty posłużyły do odegrania prawdziwego widowiska na weselu brata autora, ale nawiązania do słowiańskiej obrzędowości weselnej są wyraźne. Miłość przedstawiana w pieśniach jest siłą magiczną i tajemniczą, niepoznawalną, niezrozumiałą w swym działaniu, a tym samym niepoddającą się racjonalnemu opisowi.
Romans panny Opolskiej z panem Główniakiem. Anegdota
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Z turkotem i rozpędem zajechało kilka lekkich pojazdów, w dobre konie zaprzężonych, przed dwór czy pałac, jak go także zwano w Kresowicach. Z pierwszego wózka, chwyciwszy rajtpajcz za plecami położony i rzuciwszy lejce chłopcu stajennemu, ponad stopień, prosto na ziemię wyskoczyła panna Helena Klementyna Opolska i poczęła wołać do przybyłego wraz z nią towarzystwa: – Wysiadajcie! Wysiadajcie! Musicie być głodni! Towarzystwo wysypało się z wolantów, wózków i amerykanów. Sama młodzież, młode panny, młodzi chłopcy, wszystko z wiejska ubrane, suknie podpięte, sztylpy i buty z cholewami, wszystko ochocze, zdrowe i przystojne. – Proszę! – wołała panna Opolska. – Chodźcie! Młodzi ludzie nie weszli, ale raczej wpadli na wyścigi po kilku wysokich schodach w ogromną sień, gdzie na ich powitanie wylazł rosły, o głupim wyrazie wąskich, skośnych oczu pies, jakaś mieszanina brytana i doga i podniósłszy wielki łeb w górę, patrzał na przybyłych. Nim zawieszono na kołkach peleryny, płaszcze i kurty zwierzchnie, wszedł do sieni z dziedzińca Jan Główniak, nauczyciel ludowy z Kresowic i zarazem nauczyciel ośmioletniego Jacusia Opolskiego, brata panny Heleny Opolskiej. (fragment)
Romantyzm, niedokończony projekt. Eseje
Agata Bielik-Robson
Wszystkie prezentowane tu eseje krążą uparcie wokół jednej kwestii: aktualności romantyzmu. Pomimo wielkiej rozpiętości tematów - od filozofii, przez literaturę, do polityki - mają one swój punkt zborny, dzięki któremu układają się w luźną konstelację romantyczną, dokładnie taką, jaką za wzór ładu brali romantycy jenajscy: dygresyjną, arabeskową, a jednak nie całkiem chaotyczną. Stąd też tytuł wyboru: Romantyzm, niedokończony projekt, będący czytelną aluzją do znanego tytułu rozprawy Habermasa na temat oświecenia. Na przekór Habermasowi i innym twardym oświeceniowcom, autorka broni dziedzictwa romantyzmu przed popularną kliszą, postrzegającą w nim skłonność do irracjonalizmu, gorączki i szaleństwa. Bliska jej postawa romantyczna, wypracowana przede wszystkim przez myślicieli brytyjskich, bynajmniej nie oddziela rozwagi i romantyczności - sense and sensibility - lecz chytrze łączy oba podejścia. Romantyzm okazuje się tu pewną szczególną formą racjonalności, a nie, jak to się zwykle w polskiej tradycji przedstawia, rozwichrzoną „romantycznością" przeciwstawioną „szkiełku i oku".
Maksym Gorki
Mam nadzieję, że ta książka wystarczająco wyraźnie świadczy, że nie krępowałem się pisać prawdy, kiedy tego chciałem. Ale, moim zdaniem, prawda nie jest ludziom potrzebna cała i aż tak, jak im się wydaje. Kiedy czułem, że ta czy inna prawda tylko okrutnie rani duszę, a niczego nie uczy, tylko poniża człowieka, a nie wyjaśnia mi nic o nim - oczywiście uznawałem, że lepiej nie pisać o takiej prawdzie. Jest przecież niemało prawd, o których powinno się zapomnieć. Są to prawdy zrodzone z kłamstwa i mają one wszystkie cechy tego trującego łgarstwa, które zniekształcając nasze wzajemne stosunki międzyludzkie, uczyniło życie brudnym, bezsensownym piekłem. Po co przypominać o tym, co powinno zginąć? Ten, kto tylko po prostu odnotowuje i rejestruje zło życia, robi niedobrą robotę. Chciałem nazwać tę książkę: "Książka o ludziach Rosji, jakimi byli". Ale stwierdziłem, że brzmiałoby to nazbyt patetycznie. I nie do końca czuję: czy chcę, żeby ludzie stali się inni? Całkiem wolny od nacjonalizmu, patriotyzmu i innych chorób wzroku duchowego, mimo wszystko postrzegam naród rosyjski jako wyjątkowo, fantastycznie utalentowany i specyficzny. Nawet głupcy są w Rosji głupi oryginalnie, we własnym stylu, a lenie - zdecydowanie genialni. Jestem pewien, że przez swoją groteskowość, niespodziewane zwroty, różnorodność form, że tak powiem, myśli i uczuć, naród rosyjski jest najwdzięczniejszym materiałem dla artysty. Myślę, że kiedy ten przedziwny naród przecierpi już wszystko, co obarcza go i zapętla od środka, kiedy zacznie pracować z pełną świadomością kulturowego i, powiedzmy, religijnego, wiążącego cały świat znaczenia pracy - będzie żył bajecznie heroicznym życiem, a zmęczony, oszalały od przestępstw świat wiele się od niego nauczy. Maksym Gorki
Rozdroże. Literatura polska w kręgu litewskiego odrodzenia narodowego
Beata Kalęba
BIBLIOTEKA LITERATURY POGRANICZA
Rozmaitości filozoficzne i inne
Jan Woleński
Artykuły zebrane w niniejszym tomie zostały opublikowane w latach 2009–2022 z wyjątkiem ostatniego, który ukazuje się po raz pierwszy w druku. Ich tematyka jest różnorodna i stąd tytuł Rozmaitości filozoficzne i inne. Poruszają kwestie klasyczne, jak wolność, sprawiedliwość, stosunek wiary do niewiary, miejsce sztuki w ładzie demokratycznym, zagadnienia literaturoznawcze i estetyczne, praworządność, ale również prawa zwierząt, rozmaite aspekty Holokaustu i problematykę ewaluacji w nauce. Niektóre teksty są na wpół publicystyczne, inne pretendują do rangi akademickich. Autor nie ukrywa swoich poglądów na rozmaite kwestie społeczno-polityczne, w szczególności dotyczące antyklerykalizmu, potrzeby respektowania praw (a nie tylko dobrostanu) zwierząt, uznania oddzielności sfery publicznej i prywatnej jako gwarancji wolności religijnej czy krytycznej oceny stanu praworządności w obecnej Polsce.
Ignacy Krasicki
Solon: Prędzej tu, niżeliśmy się spodziewali, przyszedłeś. Kato: A Żałuję, żem się spóźnił; nie byłbym albowiem świadkiem upadku Rzymu. Solon: Któryś przyspieszył. Kato: Nie poznaję bynajmniej w takowym zarzucie Solona. Solon: I owszem, z tego zarzutu poznać byś mnie powinien; przyspieszyłeś albowiem upadek Rzymu rozpaczą twoją. Kato: Że się mój postępek nie podoba Solonowi, który Pizystrata niewolą ścierpiał, ja się temu nie dziwuję; ale żeby to, com ja uczynił, inni ganić mieli, temu nie wierzę. Nie jest naganą, co Lukan obwieścił, iź zwycięstwo podobało się bogom, zwycięźeni Katonowi. (fragment)
"Roztopiona we wszystkim". Nienasycenie. Wiersze
Anna Świrszczyńska
Zaczęła od miniatur cienkim pędzelkiem, skończyła jako użytkowniczka najdrapieżniejszego w poezji polskiej pazura. Jak z tego wynika, Anna Świrszczyńska (1909‒1984), której pierwotny styl unicestwiła wojna, doznała jednego z najosobliwszych literackich wskrzeszeń. Godna jest studium o przemianach osobowości, a poznanie jej biografii przemianę tę tłumaczy. Czytelnik/czytelniczka tego wyboru jej wierszy musi się więc przygotować na niezłą emocjonalną huśtawkę. I zadać sobie pytanie, w którym wcieleniu Świrszczyńska wywarła większy wpływ na kształt poezji polskiej. Zresztą, co tam, odpowiem: w obu. Eliza Kącka
Rozum i nieświadome. Filozoficzne eseje o psychoanalizie
Paweł Dybel
Paul Ricoeur uważał, że największym wyzwaniem, jakie Freud postawił przed filozofią współczesną, było pojęcie nieświadomego. Podważało ono bowiem dominujące w niej do tej pory utożsamianie całej sfery ludzkiej psychiki ze świadomością. Początkowo w nieświadomym upatrywano siedlisko wypartych „przedstawień popędowych” o charakterze irracjonalnym. Później jednak, pod wpływem uznania przez Claude’a Lévi-Straussa, że aprioryczne formy rozumu, zgodnie z którymi człowiek jako uczestnik kultury porządkuje obraz świata i nadaje mu jakieś znaczenie, są przez niego nieuświadamiane, zaczęto widzieć w nieświadomym paradygmat tego, co językowe. Tak odczytał je później w swojej wersji psychoanalizy Jacques Lacan, a za nim Jacques Derrida, Julia Kristeva i inni. W esejach, które złożyły się na tę książkę, pokazuję, jak dalece nieświadome w ujęciu Freuda oraz inne kluczowe pojęcia jego teorii mogą stanowić owocny punkt wyjścia w krytycznej analizie współczesnych zjawisk kulturowych. Piszę o patologiach związanych z rosnącym wpływem świata Internetu, o reakcji światowych społeczeństw na pandemię koronawirusa, rozważam fenomeny lęku patologicznego i metafizycznego. Wskazuję też na nowatorskie elementy zawarte we Freudowskiej koncepcji seksualności oraz kreślę szeroką panoramę oddziaływania psychoanalizy na różne nurty filozofii współczesnej. Jakkolwiek w psychoanalizie praktykowanej jako forma terapii od czasów Freuda dużo się zmieniło, to nadal w wielu swych teoretycznych aspektach jest ona źródłem inspiracji dla filozofów, badaczy humanistów i pisarzy.
Piotr Żurek
Jest to książka przede wszystkim o języku Słowian. Zrodziła się ona pod wpływem głęboko zakorzenionej w autorze śląskiej leksyki i frazeologii. Rodzimy materiał językowy skłonił autora do rozpoczęcia poszukiwań rodowodu i znaczeń komponentów gwary śląskiej odnoszących się do słowiańskiej mitologii. Metodologicznie monografia obejmuje badania skupiające się na analizie pogańskiej terminologii związanej z teonimami oraz pogańskim kultem i liturgią Słowiańszczyzny pierwotnej. Przez analizę lingwistyczną autor odsłania hipotetyczny obraz tego, w jaki sposób dawni Słowianie wyobrażali sobie życie swoich bogów oraz jak ich czcili. Piotr Żurek - dr hab., profesor uczelni Uniwersytet Bielsko-Bialski. Historyk i slawista, autor kilkunastu książek oraz licznych artykułów wydanych w kraju i za granicą. Znany głównie jako badacz dziejów Słowiańszczyzny i Bałkanów. Jego zainteresowania lingwistyczne obejmują językoznawstwo historyczno-porównawcze (paleoslawistykę, kontakt językowy i język polityki).
Rozwiązywanie tekstów. Poetyckie polimorfie Tymoteusza Karpowicza
Bartosz Małczyński
Karpowiczowski poemat polimorficzny to poemat nieistniejący do końca, widmowy, zatrzymany w odwodzie języka, potencjalny. Można go składać z fragmentów, ale to nie załatwia sprawy, bo wiele fragmentów nie zostało napisanych, a te dające się odczytać pojawiają się w kontekstach, których architektury nigdy nie zgłębimy. To już właściwie nie Księga. To sen o Księdze. A może raczej coś pomiędzy snem a jawą, coś na tyle nieokreślonego, że wypisuje się w chwili, gdy próbujemy je zapisać, wpisać w cokolwiek, tak aby został ślad. Jedno z bardziej zapadających w pamięć wrażeń towarzyszących czytaniu Karpowicza: z lektury wynosimy nasze własne ślady – ślady fascynacji, milczenia, podjętej obecności. W rozprawie Bartosza Małczyńskiego odnajduję ten rodzaj zaangażowania, który sprawia, że możemy nagle odnaleźć siebie w wierszu Karpowicza, a już po chwili słyszymy, jak słowa poety rozbrzmiewają w nas, stając się częścią nas samych. To podwójne złożenie pozwala nam czytać Karpowicza tak, jak być może on sam by tego pragnął – w skrytości, a jednocześnie otwartości języka; w pełnym świetle niemożności, o której opowiada i której przyświadcza poezja. (z recenzji Jacka Gutorowa)