Wydawca: Wydawnictwo
Bożena Shallcross
Jako jedno z najważniejszych doświadczeń historii XX wieku i modernizmu Zagłada przemawia do nas dzisiaj w języku śladów – jako wizualna migawka, materialny strzęp czy echo traumatycznej pamięci. Owa ocalała reszta jest tekstem Zagłady na równi z pisanymi świadectwami. Książka ta stawia pytanie o to, czym jest reszta i ślady pozostałe po uprzedmiotowionej ofierze i po przerobionej ludzkiej somie, a przede wszystkim jak dalece przerób ludzkich zwłok lub ich rozkład wespół z recyklingiem przedmiotów zacierały istniejącą pomiędzy nimi ontologiczną różnicę. Rozważając lekcję przedmiotu jako niezbywalną część mechanizmu ludobójstwa, sporo uwagi poświęca się dziełom sztuki i artefaktom o wysokiej wartości fiskalnej. Tymczasem Zagłada, pojmowana jako wydarzenie materialne, opowiada też o błahych rzeczach – narzędziach kuchennych, sukniach, walizkach – istotnych dla przetrwania i prawem metonimii świadczących o tożsamości ich użytkowników. Jak nigdy dotąd człowiek był systematycznie pozbawiany takiej właśnie własności. Toteż w narracjach o grabieży rzeczy, ich przechodzeniu z rąk do rąk lub ukrywaniu w szczelinach ciała ujawnia się szczególny rodzaj bliskości z człowiekiem wywołanej granicznym doświadczeniem i przez to doświadczenie zrywanej.
Lorenza Gentile
Gea ma dwadzieścia siedem lat i pracuje jako złota rączka w mediolańskiej kamienicy. Marzy o podróżach w kosmosie, ale nigdy nie opuszcza granic swojego osiedla. W domu przechowuje rozmaite rupiecie, które prędzej czy później mogą się do czegoś przydać, jest przeciwniczką supermarketów i bezrefleksyjnego kupowania, uważa, że należy przywracać życie starym rzeczom. W ramach osiedlowej wymiany rozdaje mieszkańcom naprawione przedmioty, jak również wiersze, bileciki i origami zawierające cytaty z ulubionych filmów i książek. Gea mieszka sama, ma jednak grupę oddanych przyjaciół w różnym wieku i o przeróżnych charakterach. Podobnie jak oni nie potrafi odnaleźć się w dzisiejszym świecie, może dlatego, że wychowała się w domu wybudowanym pośród lasu, u boku ojca z obsesją na punkcie katastrof, który bez wytchnienia przygotowywał rodzinę na najgorsze. Poznajemy tajemnicę Gei za sprawą Il nuovo mondo, sklepiku z antykami, który przed laty należał do charyzmatycznej Angielki Dorothy. Uratowanie sklepu przed sprzedażą stanie się misją Gei i jej przyjaciół. Bo wszystko to, co ocalamy, prędzej czy później może ocalić również nas. Lorenza Gentile (ur. w 1988 roku) wychowywała się we Florencji i w Mediolanie. Zadebiutowała w 2014 roku powieścią Teo, która doczekała się licznych nagród.
Rzeczy ludzi średniowiecza. Dla ciała i duszy
Anna Marciniak-Kajzer
W drugim tomie serii uwaga skupiona jest na rzeczach dosłownie najbliższych człowiekowi - ubraniach i drobnych przedmiotach, które starano się mieć przy sobie, a także pomagających funkcjonować w społeczeństwie i zaspakajających potrzeby intelektualne czy estetyczne. Należą do nich rzeczy związane z religią, szeroko pojętą administracją i prawem, a także kulturą i rozrywką. Przedstawiony tu obraz oparty jest na znaleziskach archeologicznych, informacjach ze źródeł pisanych oraz ikonografii.
Rzeczy ludzi średniowiecza. W domu
Anna Marciniak-Kajzer
Książka jest pierwszą z planowanej serii prac o rzeczach jakich używali ludzie w późnym średniowieczu na terenie Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Polski. Jest też próbą pokazania, że ludzie w tej epoce dbali o estetykę i wygodę życia, a otaczające ich przedmioty były nie tylko użyteczne ale też bywały piękne. Jest to obraz barwnego średniowiecza widzianego z perspektywy zabytków archeologicznych, dzieł sztuki i źródeł pisanych.
Rzeczy zdarzające się w podróży
Krzysztof Środa
Zdziwienie jest początkiem filozofii mówi za Platonem Krzysztof Środa. Ale jak je ocalić w czystej, pierwotnej postaci? Najlepiej kucnąć na skraju drogi i zapisać to, co się właśnie zobaczyło, w podręcznym notesie. To z takich zapisków powstała jego najnowsza książka. Wbrew tytułowi nie jest to esej o podróżowaniu, lecz o poznawaniu i nazywaniu świata. O różnicy między doświadczeniem a językiem, którym próbujemy je pochwycić, i o niepokoju, jaki ta różnica w nas wywołuje. O tym, co dzieje się z widokami, o których zapomnieliśmy, z obrazami, których nie zdążyliśmy opisać, z ludźmi, którzy odeszli. Bo jest to także książka o ludziach, których już nie ma Środa kreśli ich przejmujące portrety i o pamiętaniu o nich. Ale nie tylko. Bo samo pamiętanie nie wystarcza ono też, tak jak oni sami i ich imiona, przeminie. Chyba że opowie się o ich uśmiechach, o ich oczach, cierpieniach, a czasem także o ich śmierci. O tym, co mówili i o czym milczeli. Chyba że zapisze się ich imiona. Trzeba przecież to wszystko ratować a jeśli tak, trzeba o tym pisać.
Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza
Monika Maszewska-Łupiniak
Książka Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza jest znakomitym, kompetentnym przewodnikiem po twórczości filmowej wybitnego, choć wciąż nie w pełni rozpoznanego i docenionego polskiego twórcy filmowego. Przedstawia Różewicza jako twórcę dysponującego własną, odrębną stylistyką, rozwijaną z filmu na film, a zarazem osobistym, odrębnym widzeniem świata. Praca stanowi przykład oryginalnego potraktowania formuły książki o autorze filmowym". Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza nie jest ściśle rzecz ujmując monografią. Nie wszystkie filmy zostały potraktowane z równą uwagą, pominięta została twórczość teatralna i telewizyjna reżysera, brak też całościowego ujęcia biograficznego. Autorka wybrała inną drogę: wyszła od skrótowego ujęcia całości, od owej przyjętej wiedzy o twórczości filmowej Różewicza (to część I książki), następnie poddała bardzo dokładnej i precyzyjnej analizie siedem jego najbardziej reprezentatywnych filmów (to część II, popisowa), po czym wnioski z tych analiz zawarła w części III, zatytułowanej Trzecia rzeczywistość" Stanisława Różewicza, która jest syntetycznym podsumowaniem analiz. W ten logiczny i konsekwentny sposób został tu skonstruowany nowy wizerunek twórczości filmowca; tym samym książka Moniki Maszewskiej-Łupiniak stała się wartościową propozycją metodologiczną, godną polecenia każdemu filmoznawcy. Z recenzji wydawniczej prof. Tadeusza Lubelskiego
Rzeczywistość i zapis. Problemy badania tekstów w naukach społecznych i humanistycznych
Wojciech Doliński, Jerzy Żurko, Katarzyna Grzeszkiewicz-Radulska, Sylwia...
W książce omówiono aspekty interpretacji źródeł pisanych w naukach społecznych i humanistycznych z trzech perspektyw badawczych. W części pierwszej pokazano relacje między doświadczeniem, zapisem i tekstem, dotykając tym samym kwestii konstruowania podmiotu („figura autora”). Część druga zawiera rozważania na temat stopnia komplementarności i rozłączności propozycji badawczych różnych dyscyplin. Ostatnia część odnosi się do konsekwencji, jakie dla odczytania tekstu wynikają z przyjętej metody analizy zapisu (np. analizy dyskursu). Dzięki przykładom „żywego, codziennego języka” zainteresuje ona nie tylko antropologów, historyków, językoznawców, kulturoznawców, literaturoznawców, medioznawców, pedagogów, socjologów, prawników, humanistycznie zorientowanych przedstawicieli nauk medycznych, ale również osoby bez specjalistycznego przygotowania, które przeczytają o: doświadczaniu szpitala psychiatrycznego, intymnych zapiskach W. Gombrowicza, legendzie S. Przybyszewskiego, gatunkowej niejednoznaczności utworów pisanych w językach urdu oraz hindi. Czytelnik zapozna się także z problemami zapisu w e-świecie (np. warsztat blogerów, poradnie językowe, komputerowo wspomagana analiza argumentacji) czy dowie się o badaniach porównawczych prasy („Gazety Wyborczej” i „The Guardian”) oraz jej roli choćby w ruchu emancypacji kobiet w Polsce.
Rzeczywistość (nie)opisana. Życie teatru na łamach prasy branżowej w latach 1983-1989
Joanna Królikowska
Jest to wartościowa poznawczo i oparta na rzetelnych rozpoznaniach źródłowych rozprawa, która w zdyscyplinowany (pod względem formalnym i metodologicznym) sposób przedstawia wizje życia teatralnego kreowane przez trzy czasopisma branżowe ukazujące się w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Nadal brakuje opracowań dotyczących dziejów krytyki teatralnej w ostatnich latach trwania PRL. Książka Pani Joanny Królikowskiej świetnie pokazuje społeczno-polityczne uwikłania redaktorów naczelnych, ich zmagania z cenzurą, a także sieć napięć polityczno-towarzyskich, które odciskały piętno na indywidualnych strategiach pisarskich i krytycznych. Publikacja jest ciekawą i inspirującą propozycją uzupełniającą dotychczasowy stan wiedzy na temat życia społeczno-kulturalnego w Polsce w latach osiemdziesiątych XX stulecia. Postawa badawcza, wolna od przekonania o możliwości stworzenia "obiektywnego", opartego na "prawdzie" i ponadjednostkowego obrazu przeszłej rzeczywistości, wymaga precyzyjnego warsztatu badawczego związanego m.in. z krytyką źródeł. W tym przypadku Autorka wykazała się sporymi umiejętnościami. Z recenzji prof. dr. hab. Krzysztofa Kurka
Rzeczywistość od rzeczy. Serial paradokumentalny w świetle genologii lingwistycznej
Alicja Bronder
Monografia naukowa Rzeczywistość od rzeczy. Serial paradokumentalny w świetle genologii lingwistycznej prezentuje holistyczną analizę tytułowego tekstu telewizyjnego, który w ostatnich latach zyskuje coraz większą popularność w dyskursie medialnym. Praca stanowi pierwsze w polskich badaniach humanistycznych kompleksowe omówienie serialu paradokumentalnego jako wzorca gatunkowego, z uwzględnieniem jego cech na każdym z poziomów gatunkowych: strukturalnym, kognitywnym, stylistycznym i pragmatycznym. W przeprowadzonych analizach wzięto pod uwagę istotny dla obserwacji tekstów multimedialnych kontekst polisemiotyczności i relacji kodów należących do różnych semiosfer. Tak zarysowana perspektywa umożliwiła wykorzystanie instrumentarium lingwistycznego (tekstologicznego i genologicznego) w obserwacjach nad komunikatem złożonym, a nie tylko werbalnym, który nieraz wymyka się monodyscyplinarnym podejściom badawczym. Proponowana monografia skierowana jest zarówno do lingwistów koncentrujących się na zagadnieniach genologicznych, jak i do medioznawców, socjologów i kulturoznawców, a także do osób zainteresowanych kulturą popularną i jej wpływem na odbiorców. Autorka wyraża nadzieję, że prezentowane wyniki badań staną się inspiracją do pełniejszych obserwacji tekstów kultury masowej, które, choć czasem wydają się „mówić od rzeczy”, to stanowią istotny materiał pozwalający na obserwację mentalności i kondycji wspólnoty komunikacyjnej, którą tworzy każdy z nas.
Rzeczywistość wyabstrahowana oraz inne szkice z dziejów obrazu i teorii sztuki
Wojciech Bałus
Niniejsza książka mówi o swoistym abstrahowaniu rzeczywistości, o dematerializacji sztuki, o ujmowaniu zarówno obrazów, jak i kultury za pomocą kategorii analitycznych, poprzez formy przeżywania świata, dzięki uruchomieniu cielesności, tworzeniu przedmiotów nieużytecznych, a także poszukiwaniu zaskakujących symetrii. Wojciech Bałus - ur. 1961, historyk sztuki; studiował też filozofię. Profesor w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się teorią i historią sztuki XIX-XXI wieku, związkami sztuki z filozofią, antropologią kulturową i literaturoznawstwem. W ramach międzynarodowej organizacji Corpus Vitrearum prowadzi badania nad polską sztuką witrażową XIX i XX wieku i pełni funkcję Przewodniczącego Polskiego Komitetu Narodowego Corpus Vitrearum. Członek zwyczajny Hessische Akademie der Forschung und Planung im Landlichen Raum. Członek czynny Polskiej Akademii Umiejętności. Członek AICA. Autor książek: Mundus melancholicus. Melancholiczny świat w zwierciadle sztuki (1996), Malarstwo sakralne (2001), Figury losu (2002), Krakau zwischen Traditionen und Wegen in die Moderne. Zur Geschichte der Architektur und der Offentlichen GrUnanlagen im 19. Jahrhundert (2003), Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX: część pierwsza (współautor, 2004), Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX: część druga. Matejko i Wyspiański (2007) i Gotyk bez Boga? W kręgu znaczeń symbolicznych architektury sakralnej XIX wieku (Monografie FNP, 2011 - wersja niemiecka: 2016), Efekt widzialności. O swoistości widzenia obrazów, granicach ich odczytywania i antropologicznych aspektach sztuki (2013), Tadeusz Kantor 1947. Nowoczesne doświadczenie z nauką, sztuką i Paryżem w tle (2021).
Andrzej Stasiuk
Do rzeki dzieciństwa podróżuje się bez końca szuka jej źródeł w historii i ujścia w pamięci. Wspomina się: lato na wsi, brodzenie po pierś w nurcie, rybie łuski na glinianej podłodze, milczącego pastucha co dzień wyprowadzającego krowy. Gdy tą rzeką jest Bug, jeżdżąc wzdłuż niej, podróżuje się zawsze na wschód. Myśli się: o granicy, o Rosji, o wojnie, o uchodźcach, o tym, że tak blisko jest Bełżec, a źródło wypływa z ziemi nasiąkniętej krwią. Kuca się przy ogniu i wyobraża sobie: karawanę zwierząt sunących przez mazowieckie piaski, ciemność popiołów, w której świecą diamenty. Bo zaiste nie pamięć, ale rzeki powinny grzebać nasze szczątki. Powinny je wypłukiwać i nieść do oceanów. To jedyny koniec wart pomyślenia.
Andrzej Stasiuk
Do rzeki dzieciństwa podróżuje się bez końca szuka jej źródeł w historii i ujścia w pamięci. Wspomina się: lato na wsi, brodzenie po pierś w nurcie, rybie łuski na glinianej podłodze, milczącego pastucha co dzień wyprowadzającego krowy. Gdy tą rzeką jest Bug, jeżdżąc wzdłuż niej, podróżuje się zawsze na wschód. Myśli się: o granicy, o Rosji, o wojnie, o uchodźcach, o tym, że tak blisko jest Bełżec, a źródło wypływa z ziemi nasiąkniętej krwią. Kuca się przy ogniu i wyobraża sobie: karawanę zwierząt sunących przez mazowieckie piaski, ciemność popiołów, w której świecą diamenty. Bo zaiste nie pamięć, ale rzeki powinny grzebać nasze szczątki. Powinny je wypłukiwać i nieść do oceanów. To jedyny koniec wart pomyślenia.
Katarzyna Enerlich
W 1830 roku na Mazury, do Puszczy Piskiej, przybywają pierwsi staroobrzędowcy. Karczują puszczę, budują domy, uprawiają ziemię. Wzdłuż rzeki Krutyni, ukryte w lasach, powstają wyznaniowe wsie, między innymi Wojnowo (Eckertsdorf). Jednym z osadników jest Fiodor Malewan. Jego wyzwolona jak na tamte czasy córka Anna daje początek rodowi silnych, niezależnych kobiet, ściśle związanych z ziemią, sadami i... klasztorem nad jeziorem Duś, gdzie mieszkają mniszki, wiodące życie proste i ubogie, a jednocześnie pełne ufności w przeznaczenie. Ta przejmująca powieść jest wędrówką po historii wsi, nierozłącznie związanej ze staroobrzędowcami, ich wiarą i zwyczajami. Pojawiają się tu postaci prawdziwe i fikcyjne, a ich dramatyczne losy rozgrywają się na tle historii Prus Wschodnich. Pewnego listopadowego dnia we wsi pojawia się obca kobieta. Zamieszkuje w domu Sidora Kurta – najstarszym we wsi. Z niepokojem przygląda się jej sąsiadka, osiemdziesięcioletnia Augusta, potomkini Fiodora Malewana. Co wyniknie z tej niespodziewanej wizyty? Jakie tajemnice, skrywane przez lata, ujrzą światło dzienne? Co kryje się pod wielkim kamieniem na Głazowisku, niedaleko klasztoru? Czy staroobrzędowcy rzeczywiście znikną z wyznaniowej mapy Mazur? Czas Lata wie, że w Wojnowie jest miejsce i na staroobrzędowe, i na pruskie, i na polskie dusze, i tak już tu zostanie na zawsze – bo to dzięki splątaniu wiary i ludzkich serc wieś ta przetrwała różne burze i złe chwile i pozostanie na swoim miejscu jeszcze długo. Niepamięć o niej zamieni się w pamięć. Nad wsią zawsze unosić się będzie zapach ziemistej wiosny, wilgoć letnich poranków, mgły jesiennych uśpień i biała zadymka ostrych zim. Ludzie będą się tu rodzić i umierać, kamienie okrywać mchem, konie wypasać na ogromnych pastwiskach, jabłka dojrzewać, a uważny człowiek zawsze wyczuje zapach rzeki. Rzeki ludzi osobnych. (fragment powieści)
Katarzyna Enerlich
W 1830 roku na Mazury, do Puszczy Piskiej, przybywają pierwsi staroobrzędowcy. Karczują puszczę, budują domy, uprawiają ziemię. Wzdłuż rzeki Krutyni, ukryte w lasach, powstają wyznaniowe wsie, między innymi Wojnowo (Eckertsdorf). Jednym z osadników jest Fiodor Malewan. Jego wyzwolona jak na tamte czasy córka Anna daje początek rodowi silnych, niezależnych kobiet, ściśle związanych z ziemią, sadami i... klasztorem nad jeziorem Duś, gdzie mieszkają mniszki, wiodące życie proste i ubogie, a jednocześnie pełne ufności w przeznaczenie. Ta przejmująca powieść jest wędrówką po historii wsi, nierozłącznie związanej ze staroobrzędowcami, ich wiarą i zwyczajami. Pojawiają się tu postaci prawdziwe i fikcyjne, a ich dramatyczne losy rozgrywają się na tle historii Prus Wschodnich. Pewnego listopadowego dnia we wsi pojawia się obca kobieta. Zamieszkuje w domu Sidora Kurta - najstarszym we wsi. Z niepokojem przygląda się jej sąsiadka, osiemdziesięcioletnia Augusta, potomkini Fiodora Malewana. Co wyniknie z tej niespodziewanej wizyty? Jakie tajemnice, skrywane przez lata, ujrzą światło dzienne? Co kryje się pod wielkim kamieniem na Głazowisku, niedaleko klasztoru? Czy staroobrzędowcy rzeczywiście znikną z wyznaniowej mapy Mazur? Czas Lata wie, że w Wojnowie jest miejsce i na staroobrzędowe, i na pruskie, i na polskie dusze, i tak już tu zostanie na zawsze - bo to dzięki splątaniu wiary i ludzkich serc wieś ta przetrwała różne burze i złe chwile i pozostanie na swoim miejscu jeszcze długo. Niepamięć o niej zamieni się w pamięć. Nad wsią zawsze unosić się będzie zapach ziemistej wiosny, wilgoć letnich poranków, mgły jesiennych uśpień i biała zadymka ostrych zim. Ludzie będą się tu rodzić i umierać, kamienie okrywać mchem, konie wypasać na ogromnych pastwiskach, jabłka dojrzewać, a uważny człowiek zawsze wyczuje zapach rzeki. Rzeki ludzi osobnych. (fragment powieści)
Tomasz Jastrun
Powieść jest wstrząsającym zapisem choroby duszy, gdzie szaleństwo przeplata się z trzeźwym widzeniem siebie i świata. Jest zapisem dramatu pędzącej coraz szybciej cywilizacji, a zarazem historią pogrążającego się w depresji człowieka, który nie wytrzymał tego tempa. Bohater Rzeki podziemnej rozpada się psychicznie, tracąc powoli wszelkie punkty odniesienia. Minione czasy "drugiego obiegu", "Solidarności" i stanu wojennego, po których pozostał ból zwycięstwa i moralnej porażki, często powracają w jego pamięci. Rzeka podziemna to świadectwo naszego czasu. I chociaż lustro, które ustawił Tomasz Jastrun jest niemal czarne, widać w nim zaskakująco wiele.
Oliver Sacks
Każda strona tej książki przypomina nam, jak utalentowanym i błyskotliwym gawędziarzem był Oliver Sacks. Wall Street Journal Olivera Sacksa, u którego naukowa dociekliwość szła w parze z talentem do snucia pasjonujących opowieści, czytelnicy kochają za jego książki o niezwykłych przypadkach neurologicznych (Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, Przebudzenia, Antropolog na Marsie), które dziś są już znanymi zaburzeniami, takimi jak autyzm, zespół Tourettea, ślepota twarzy, zespół sawanta. Jednak nie każdy wie, że Sacks dysponował nie tylko głęboką znajomością literatury i medycyny, ale także wszechstronną wiedzą botaniczną, zoologiczną, chemiczną, psychologiczną, filozoficzną, świetnie znał też historię nauki. Rzeka świadomości w pełni pokazuje tę erudycję, ale przede wszystkim potwierdza jego zdolność do niezwykłych skojarzeń, radość, jaką czerpał z nauki, a także bezkresne zaangażowanie się w wielki projekt badawczy: Co czyni nas ludźmi? Niekonwencjonalne punkty widzenia, które proponuje autor, oraz dobrze znane kwestie, umieszczone jednak w zaskakującej perspektywie, od Darwina i natury ewolucji, przez pojmowanie czasu, na istocie świadomości kończąc to główne zalety tej fascynującej naukowo i okraszonej subtelnym poczuciem humoru książki.