Wydawca: Wydawnictwo
Stan zakochania zawsze ma w sobie pewną magię A co jeśli tej magii jest wyjątkowo dużo, a wokół dochodzi do przedziwnych wydarzeń? To nie była zwykła miłość to antologia jedenastu historii pełnych emocji i nadprzyrodzonych mocy. Książka wydana nakładem Wydawnictwa Ailes, Hm zajmuje się dystrybucją wersji elektronicznej.
To (nie) ja. Jak zaakceptować dawne traumy i pójść dalej
Anabel Gonzalez
Na skutek traumatycznych doświadczeń wiele osób, zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłym życiu, nie potrafi zrozumieć i zaakceptować samych siebie ani we właściwy sposób zaspokajać własnych potrzeb. Ta książka pozwala dostrzec i zrozumieć powody, dla których te problemy pojawiają się u nas i utrzymują. Anabel Gonzales, doświadczona lekarka psychiatra i psychoterapeutka, pomaga w przeformułowaniu nieadekwatnych schematów postrzegania siebie i świata oraz uczy, jak w elastyczny i otwarty sposób odbierać rzeczywistość. Pokazuje, że wszyscy możemy budować zdrowsze relacje i funkcjonować w nich w bardziej spontaniczny i swobodny sposób. Sięgnij po tę książkę, jeśli: chcesz się pogodzić ze wszystkimi częściami swojej osobowości i uleczyć rany zadane przez trudne wspomnienia, nie chcesz w kółko powtarzać dawnych doświadczeń i ciągle zmagać się z tymi samymi problemami; pragniesz budować realistyczną samoocenę i lepiej rozumieć innych ludzi; chcesz skuteczniej radzić sobie z wyzwaniami, jakie przynosi życie. Zmiana jest możliwa, a przepracowanie własnej przeszłości pomaga w zaakceptowaniu siebie i dostrzeżeniu prawdziwego oblicza osób w naszym otoczeniu.
To (nie) ja. Jak zaakceptować dawne traumy i pójść dalej
Anabel Gonzalez
Na skutek traumatycznych doświadczeń wiele osób, zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłym życiu, nie potrafi zrozumieć i zaakceptować samych siebie ani we właściwy sposób zaspokajać własnych potrzeb. Ta książka pozwala dostrzec i zrozumieć powody, dla których te problemy pojawiają się u nas i utrzymują. Anabel Gonzales, doświadczona lekarka psychiatra i psychoterapeutka, pomaga w przeformułowaniu nieadekwatnych schematów postrzegania siebie i świata oraz uczy, jak w elastyczny i otwarty sposób odbierać rzeczywistość. Pokazuje, że wszyscy możemy budować zdrowsze relacje i funkcjonować w nich w bardziej spontaniczny i swobodny sposób. Sięgnij po tę książkę, jeśli: chcesz się pogodzić ze wszystkimi częściami swojej osobowości i uleczyć rany zadane przez trudne wspomnienia, nie chcesz w kółko powtarzać dawnych doświadczeń i ciągle zmagać się z tymi samymi problemami; pragniesz budować realistyczną samoocenę i lepiej rozumieć innych ludzi; chcesz skuteczniej radzić sobie z wyzwaniami, jakie przynosi życie. Zmiana jest możliwa, a przepracowanie własnej przeszłości pomaga w zaakceptowaniu siebie i dostrzeżeniu prawdziwego oblicza osób w naszym otoczeniu.
Chusita Fashion Fever
Co czuję? Jak wygląda relacja intymna? Czym jest masturbacja? Co mówi mi moje ciało? Czym jest orgazm? Ja się zabezpieczać przed ciążą i chorobami? W książce Chusity nie ma tematów tabu: od pierwszych doświadczeń seksualnych po stosunek płciowy, a także wszystko to, co pomiędzy. To pełen przegląd informacji, których potrzebujesz, by oswoić się z tematem seksu. "To książka, którą rodzice będą podbierać swoim nastolatkom. Dawno nie czytałam czegoś równie wartościowego". Kamila Raczyńska-Chomyn, edukatorka seksualna
Hanna Dikta
Przeszłość, która miała pozostać zamkniętym rozdziałem. Spotkanie, które zmienia wszystko. Małgorzata jest kobietą szczęśliwą. Ma pracę, którą lubi, zakochanego w niej męża utalentowanego lekarza, oraz przyjaciółkę jeszcze z czasów studiów, którą traktuje jak siostrę. Spokój kobiety burzy spotkanie z dawnym kochankiem. Krzysztof, niegdyś najprzystojniejszy wykładowca na uczelni, jest umierający. Tajemnica, jaką powierzy Małgorzacie na łożu śmierci, sprawi, że jej poukładany, bezpieczny świat w jednej chwili rozsypie się na kawałki
ks. Jakub Ziemski, Małgorzata Kozioł (ilustr.)
Ze wstępu Ważne jest, aby przygotowując dzieci do pełnego uczestnictwa w Eucharystii, nie zapomnieć o bardzo istotnym elemencie tej układanki, mianowicie o zaangażowani w ten proces przede wszystkim ich rodziców. Dzieci, chodząc do szkoły, uczestniczą w katechezie, na której w różnym stopniu - lepiej bądź gorzej -przyswajają sobie wiadomości o tym wszystkim, co dzieje się podczas Mszy Świętej. Natomiast rodzice, którzy zakończyli już jakiś czas temu religijną edukację, nie maja takiej możliwości, aby odświeżyć tę wiedzę nabytą w latach szkolnych. I tutaj konieczne są konferencje dla nich [..] Spotkania z rodzicami są pewna próbą podania im jakichś wytycznych, by towarzysząc swoim dzieciom w przygotowaniu do przyjęcia pierwszej komunii, mogą odnaleźć w sonie motywację do wyrwania się z codziennego marazmu i obudzić się do pełni życia chrześcijańskiego - nie tylko przy okazji świąt czy niedzieli. Taki jest właśnie cel powstania tych konferencji, które - mamy nadzieję okażą się pomocne dla duszpasterzy i katechetów, ale przede wszystkim dla samych rodziców.
Selva Almada
Gorące, duszne popołudnie. Enero i El Negro łowią ryby. Opiekują się Tilo - nastoletnim synem ich przyjaciela, który utonął kiedyś w tej samej rzece. Wędkują, rozmawiają i piją wino, próbując odegnać duchy przeszłości. Otacza ich przyroda rządząca się swoimi prawami, niepokojąca. Lokalni mieszkańcy obserwują ich z podejrzliwością. Po godzinach zmagań z płaszczką Enero nie wytrzymuje. Wyciąga rewolwer, celuje w wodę i pociąga za spust. Po przybyciu do obozowiska mężczyźni przewlekają żyłkę przez oczodoły martwej płaszczki i zawieszają jej ogromne ciało na drzewie. Pozwalają mu zgnić, co przyciąga uwagę mieszkańców wyspy i rozpala tlący się gniew wobec intruzów. Przemoc wydaje się nieunikniona... Literacka wirtuozeria... Retrospekcje i pomniejsze sceny nadają tej historii głębi; wiją się jak pnącza, oplatając postaci i zdarzenia z przeszłości: siostry, żony, starych kochanków, szczeniackie szczęście i skrywaną zazdrość. Annie Proulx Potężna powieść. Ta historia z innego świata pozostaje w umyśle czytelnika, niczym sen. Publishers Weekly Powieść Selvy Almady jest wspaniałym wyrazem jej zniewalającego stylu i przenikliwości towarzyszącej tworzeniu wyjątkowego obrazu wiejskiej Argentyny. Jury Nagrody Bookera
To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL
Aleksandra Boćkowska
Z jednej strony byli projektanci, którzy chcieli ubierać Polaków jak paryżan. Z drugiej było państwo, które chciało ubierać Polaków zupełnie inaczej. A gdzieś pomiędzy ci Polacy, którzy musieli się jakoś ubrać. Po latach opowiadają o rozkloszowanych spódnicach z siatek na muchy, kurtkach z demobilu zdobywanych na ciuchach, białych botkach kupowanych u szewca, ortalionach, nonironach, dżinsach, tetrach i kożuchach, jakby mieli je właśnie na sobie. Opisują kształt guzików przy mankietach, krój kołnierza, deseń podszewki, każdy szczegół. Bo aby te ubrania zdobyć, przemierzyli dziesiątki kilometrów, wystali długie godziny w kolejkach, wyczekiwali w nieskończoność u krawcowych. Ale to nie jest to sentymentalna opowieść o minionych czasach. To raczej próba zrozumienia, dlaczego w PRL moda miała tak wielkie znaczenie: dla państwa, które traktowało ją propagandowo, i dla ludzi, którzy po wojnie chcieli za pomocą ubrań zachować coś z lepszej przeszłości albo wyróżnić się z szarego tłumu. A co z tym wszystkim mają wspólnego wielbłądy? Bardzo dużo, bo wszyscy się o nie kłócą. "Aleksandra Boćkowska przedstawiła najważniejsze, znane już zjawiska kształtujące modę PRL-u, jak ciążący nad wszystkimi poczynaniami nadzór polityczny, kiepską kondycję przemysłu odzieżowego i handlu, ale opowiedziała także o tych instytucjach i osobach, które próbowały przenosić do Polski aktualne wzory mody zachodnioeuropejskiej i przybliżać ją żyjącym za żelazną kurtyną Polakom, a zwłaszcza Polkom. Oddała należny, choć nie czołobitny, hołd Modzie Polskiej i jej twórczyni, Jadwidze Grabowskiej; prześledziła historię niebywałego sukcesu Hofflandu i heroiczne boje jego założycielki , Barbary Hoff, o udostępnienie polskiej młodzieży ubrań podążających za trendami obowiązującymi w modzie światowej; przyjrzała się karierze Jerzego Antkowiaka, obiektywnie oceniając jego wkład w tworzenie i promowanie modnych wzorów. Dużą zasługą Autorki jest przypomnienie działalności projektantek, o których na ogół milczą opracowania poświęcone modzie w PRL-u: Kaliny Paroll, Wandy Borowskiej, Krystyny Buczkowskiej, Ireny Gregori. Aleksandra Boćkowska doceniła też działalność pedagogów i uczniów z Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, relacjonując ich zmagania z przemysłem, niechętnym plastykom-projektantom, usiłującym przełamać państwowy monopol uniformizacji produkcji odzieżowej i obuwniczej." prof. Anna Sieradzka "Książka Aleksandry Boćkowskiej jest jedną z najciekawszych, jeśli nie najciekawszą w ogóle pozycją o modzie w PRL. Autorka nie zadowala się obiegowymi prawdami o modzie (że czasy były siermiężne, że Hoffland walczył z systemem itp.), tylko drąży poszczególne wątki i dzięki temu, niezależnie od głównego tematu, prezentuje czytelnikowi znakomitą książkę historyczną. Ogromną zaletą "Wielbłądów" (i zarazem powodem do frustracji dla wszystkich noszących się z zamiarem napisania czegoś o modzie i sztuce w PRL) jest bogactwo źródłowe i tematyczne. Aleksandra Boćkowska oddała sprawiedliwość Jadwidze Grabowskiej, Barbarze Hoff, Grażynie Hase, Teresie Kuczyńskiej czy Jerzemu Antkowiakowi. Pokazała rolę Przekroju i miesięcznika Ty i Ja. Zbadała fenomen ciuchów i przyjrzała się, jakie mechanizmy rynkowe i polityczne stały za ofertą Cory czy Mody Polskiej. Książka porywa reporterskim zacięciem i potoczystą narracją. Tekst ożywiają erudycyjne odwołania do prozy epoki oraz bardzo dyskretnie poprowadzony wątek osobisty, który sprawia, że książkę czyta się z jeszcze większym zaangażowaniem." Justyna Jaworska