Verleger: Znak-horyzont
Norman Davies
Każde królestwo ma swój kres! Norman Davies pisze jak nikt inny. Jego książki odkrywają dzieje nieznane i zaskakujące. Zaginione królestwa to przygoda, jakiej jeszcze dotąd nigdy nie przeżywaliśmy. Przygoda z królestwami, których już nie ma. Zaginęły skruszone przez czas. Autor zabiera nas w magiczną podróż. Prowadzi do miejsc, których próżno by szukać na mapach Europy. Są wśród nich kraje nieznane i odległe od potężnej Aragonii przez rozpastne Fiume aż do dostatniej Burgundii. Są też i te blisko związane z Polską: Galicja, Prusy czy Wielkie Księstwo Litewskie. Wybitny brytyjski historyk wprawia w zdumienie. Jest porywającym przewodnikiem po upadającym Związku Sowieckim, rozśpiewanej Irlandii czy państwie barbarzyńskich Wizygotów. Tylko z tej książki można dowiedzieć się, gdzie obecnie obraduje rząd Wolnego miasta Gdańska na uchodźstwie albo czy w Wielkiej Brytanii panuje niemiecka rodzina. Zaginione Królestwa to dzieło obalające nasze wyobrażenia o historii.
Norman Davies
Każde królestwo ma swój kres! Norman Davies pisze jak nikt inny. Jego książki odkrywają dzieje nieznane i zaskakujące. Zaginione królestwa to przygoda, jakiej jeszcze dotąd nigdy nie przeżywaliśmy. Przygoda z królestwami, których już nie ma. Zaginęły skruszone przez czas. Autor zabiera nas w magiczną podróż. Prowadzi do miejsc, których próżno by szukać na mapach Europy. Są wśród nich kraje nieznane i odległe od potężnej Aragonii przez rozpastne Fiume aż do dostatniej Burgundii. Są też i te blisko związane z Polską: Galicja, Prusy czy Wielkie Księstwo Litewskie. Wybitny brytyjski historyk wprawia w zdumienie. Jest porywającym przewodnikiem po upadającym Związku Sowieckim, rozśpiewanej Irlandii czy państwie barbarzyńskich Wizygotów. Tylko z tej książki można dowiedzieć się, gdzie obecnie obraduje rząd Wolnego miasta Gdańska na uchodźstwie albo czy w Wielkiej Brytanii panuje niemiecka rodzina. Zaginione Królestwa to dzieło obalające nasze wyobrażenia o historii.
Zapomniane ludobójstwo. Polacy w Państwie Stalina
Nikołaj Iwanow
Być Polakiem w Związku Sowieckim w 1938 roku to mniej więcej to samo, co być Żydem w III Rzeszy. Helena Trybel, świadek ludobójstwa Bardzo dobrze! Kopcie i czyśćcie nadal ten polsko-szpiegowski brud. Niszczcie go w interesie Związku Sowieckiego. Józef Stalin Wkroczenie Sowietów do Polski w 1939 roku było dla wielu szokiem. Rozstrzelanie polskich oficerów przez NKWD wiosną 1940 roku stało się symbolem komunistycznego aparatu terroru Lecz Stalin mordował Polaków już w 1937 roku. W ramach operacji polskiej zginęło dziesięć razy więcej niewinnych ludzi, niż wynosi liczba ofiar zbrodni katyńskiej. W kraju Stalina każdy Polak był szpiegiem. Nikt nie czuł się bezpieczny. Dzieci traciły ojców. Żony mężów. Pustoszały kościoły. Wystarczył podpis jednego człowieka Oto historia zapomnianego ludobójstwa, które nie zostało rozliczone. Przypomina nam o nim Rosjanin, wybitny historyk, znawca dziejów mniejszości polskiej w Związku Sowieckim. Ta zbrodnia nie doczeka się kary. Ale nam, Polakom, nie wolno o niej zapomnieć!
Złe. Kobiety w służbie III Rzeszy
Marek Łuszczyna
BEZWZGLĘDNE I OKRUTNE AMBITNE I ZAŚLEPIONE ZDOLNE DO WSZYSTKIEGO W IMIĘ III RZESZY Hermine Braunsteiner strażniczka obozowa, znana jako Kobyła z Majdanka. Za najmniejsze przewinienie zadeptywała swoje ofiary na śmierć. Po wojnie ukrywała się w USA, gdzie odgrywała rolę idealnej pani domu. Pauline Kneissler pielęgniarka, bez mrugnięcia okiem selekcjonowała chorych psychicznie pacjentów, którzy trafiali do komór gazowych. Uważała, że śmierć przez zagazowanie nie boli. Gertrud Scholtz-Klink nadkobieta, oficjalna przywódczyni Kobiet Rzeszy, nie kwestionowała władzy mężczyzn i do końca życia wierzyła w narodowy socjalizm. Doprowadziła do sterylizacji swojej politycznej oponentki. Irmgard Furchner ulubienica komendanta obozu KL Stutthof, skazana za współudział w zamordowaniu ponad 11 tysięcy osób. Podczas procesu w 2022 roku siedziała ukryta za ciemnymi okularami. Zarzut, że dopuściła się pomocy w okrutnym morderstwie na więźniach, uznała za bezpodstawny. Reportażysta Marek Łuszczyna dociera do szokujących historii kobiet służących ideom III Rzeszy i ujawnia ich krwawe zbrodnie.
Złe. Kobiety w służbie III Rzeszy
Marek Łuszczyna
BEZWZGLĘDNE I OKRUTNE AMBITNE I ZAŚLEPIONE ZDOLNE DO WSZYSTKIEGO W IMIĘ III RZESZY Hermine Braunsteiner strażniczka obozowa, znana jako Kobyła z Majdanka. Za najmniejsze przewinienie zadeptywała swoje ofiary na śmierć. Po wojnie ukrywała się w USA, gdzie odgrywała rolę idealnej pani domu. Pauline Kneissler pielęgniarka, bez mrugnięcia okiem selekcjonowała chorych psychicznie pacjentów, którzy trafiali do komór gazowych. Uważała, że śmierć przez zagazowanie nie boli. Gertrud Scholtz-Klink nadkobieta, oficjalna przywódczyni Kobiet Rzeszy, nie kwestionowała władzy mężczyzn i do końca życia wierzyła w narodowy socjalizm. Doprowadziła do sterylizacji swojej politycznej oponentki. Irmgard Furchner ulubienica komendanta obozu KL Stutthof, skazana za współudział w zamordowaniu ponad 11 tysięcy osób. Podczas procesu w 2022 roku siedziała ukryta za ciemnymi okularami. Zarzut, że dopuściła się pomocy w okrutnym morderstwie na więźniach, uznała za bezpodstawny. Reportażysta Marek Łuszczyna dociera do szokujących historii kobiet służących ideom III Rzeszy i ujawnia ich krwawe zbrodnie.
Anna J. Dudek
Chciałam napisać o matkach. Tylko o nich. Nie o motylach w brzuchu, nie o balonach, nie o fantasmagoriach, tylko o tym, co wszystkie próbujemy, jak się okazuje, schować. O samotności, o zmęczeniu, o zdziwieniu. O wkurwieniu. O utracie siebie i żmudnym odzyskiwaniu tożsamości w całej tej chwale bycia mamą. Nie szukałam bohaterek. Nie musiałam. Były i są obok. To nasze siostry, matki, babki. Przyjaciółki, koleżanki, znajome z pracy, kobiety, które spotykamy przypadkiem, zawsze w biegu. Zmęczone, zostawione sobie same, przeoczone. Niewidzialne i oczywiste. Matki. To kobiety, którym Polska mówi głośne won, jak tylko urodzą dziecko. Albo jeszcze wcześniej. Jeśli masz za dużo na głowie musisz sobie poradzić. Jeśli jesteś kobietą z niepełnosprawnością albo masz dziecko z niepełnosprawnością musisz sobie poradzić. Podobnie jeśli masz depresję, nie masz pieniędzy, nie dostajesz alimentów albo wszystkiego jest po prostu za dużo, bo pomocy nie ma, ale wymagania się piętrzą. Masz urodzić i rzygać ze szczęścia. I powoli znikać.
Anna J. Dudek
Chciałam napisać o matkach. Tylko o nich. Nie o motylach w brzuchu, nie o balonach, nie o fantasmagoriach, tylko o tym, co wszystkie próbujemy, jak się okazuje, schować. O samotności, o zmęczeniu, o zdziwieniu. O wkurwieniu. O utracie siebie i żmudnym odzyskiwaniu tożsamości w całej tej chwale bycia mamą. Nie szukałam bohaterek. Nie musiałam. Były i są obok. To nasze siostry, matki, babki. Przyjaciółki, koleżanki, znajome z pracy, kobiety, które spotykamy przypadkiem, zawsze w biegu. Zmęczone, zostawione sobie same, przeoczone. Niewidzialne i oczywiste. Matki. To kobiety, którym Polska mówi głośne won, jak tylko urodzą dziecko. Albo jeszcze wcześniej. Jeśli masz za dużo na głowie musisz sobie poradzić. Jeśli jesteś kobietą z niepełnosprawnością albo masz dziecko z niepełnosprawnością musisz sobie poradzić. Podobnie jeśli masz depresję, nie masz pieniędzy, nie dostajesz alimentów albo wszystkiego jest po prostu za dużo, bo pomocy nie ma, ale wymagania się piętrzą. Masz urodzić i rzygać ze szczęścia. I powoli znikać.