Wydawca: Znak
Sztuczna Inteligencja. Nieludzka, arcyludzka
Aleksandra Przegalińska, Paweł Oksanowicz
Kto już wkrótce zastąpi nas w biurze i fabryce? Czy algorytm może mieć emocje? Czy roboty mają świadomość? Kto steruje dzisiejszą polityką z tylnego fotela? Czy zbliżamy się do momentu, w którym będziemy musieli oddać koronę władców Ziemi? Sztuczna Inteligencja staje się rzeczywistością. Przyjmujemy wobec niej skrajne stanowiska: od wielkiego technooptymizmu z Doliny Krzemowej do ogromnego lęku, który inspiruje snujących scenariusze rodem z Matrixa i Terminatora. Jak działa? Po co ją stworzono? Jak zmienia nasze życie? Aleksandra Przegalińska, najbardziej znana w świecie nowych technologii Polka prowadząca badania na MIT, tworzy pasjonującą biografię Sztucznej Inteligencji. Przytacza sylwetki jej twórców i anegdoty związane z jej początkami, które sięgają drugiej wojny światowej. Wyjaśnia zawiłości technologiczne i odpowiada na trudne etyczne pytania. I odważnie podejmuje dyskusję ze specjalistami i teoretykami przyszłości takimi jak Yuval Harari.
Sztuczna Inteligencja. Nieludzka, arcyludzka
Paweł Oksanowicz, Aleksandra Przegalińska
Kto już wkrótce zastąpi nas w biurze i fabryce? Czy algorytm może mieć emocje? Czy roboty mają świadomość? Kto steruje dzisiejszą polityką z tylnego fotela? Czy zbliżamy się do momentu, w którym będziemy musieli oddać koronę władców Ziemi? Sztuczna Inteligencja staje się rzeczywistością. Przyjmujemy wobec niej skrajne stanowiska: od wielkiego technooptymizmu z Doliny Krzemowej do ogromnego lęku, który inspiruje snujących scenariusze rodem z Matrixa i Terminatora. Jak działa? Po co ją stworzono? Jak zmienia nasze życie? Aleksandra Przegalińska, najbardziej znana w świecie nowych technologii Polka prowadząca badania na MIT, tworzy pasjonującą biografię Sztucznej Inteligencji. Przytacza sylwetki jej twórców i anegdoty związane z jej początkami, które sięgają drugiej wojny światowej. Wyjaśnia zawiłości technologiczne i odpowiada na trudne etyczne pytania. I odważnie podejmuje dyskusję ze specjalistami i teoretykami przyszłości takimi jak Yuval Harari.
Szukając Dory Maar. Historia słynnej surrealistki, którą zniszczył Picasso
Brigitte Benkemoun
Fotografka, malarka i muza francuskiej bohemy. Bez niej nie powstałaby Guernica Picassa. Żyła otoczona sławnymi ludźmi, jednak na jej pogrzeb nie przyszedł prawie nikt. Jedyna fotografka, którą surrealiści przyjęli do swego grona. Francuska dziennikarka kupuje w internecie kalendarzyk, w którego okładce odnajduje notes, a w nim zapisane telefony takich postaci jak Breton, Brassa, Cocteau, Éluard, Lacan i Chagall. Kto mógł znać tych wszystkich geniuszy? Oczywiście inny geniusz! Pełne pasji dziennikarskie śledztwo doprowadza do odkrycia historii właścicielki notesu. Kim naprawdę była Dora Maar? Brigitte Benkemoun uwalnia Dorę od Pabla, który zamknął ją w obrazie Kobiety płaczącej. Czym przekonał ją słynny kochanek by porzuciła fotografię dla malarstwa? Dlaczego umarła w samotności jako dewotka? Kto odziedziczył obrazy Picassa, które latami chowała pod łóżkiem? Czy naprawdę przechowywała zdjęcie Hitlera? Autorka pokazuje artystkę nie taką, jaką namalował ją zazdrosny Picasso, ale taką, jaką widzieli ją współcześni. Zadziorną, utalentowaną i niezależną Dorę zawsze w najmodniejszych sukniach od Balenciagi. To historia pełna obsesji, demonów i namiętności. Małgorzata Czyńska: Ta książka usidliła mnie od pierwszego zdania. Poczułam się schwytana w pułapkę. Benkemoun nie napisała kolejnej biografii Dory Maar, ale historię detektywistyczną.
Szydełkiem i na drutach. Kreatywnie, łatwo i z czułością
Woźnicka Olga
Pierwszy kompletny poradnik o tym, jak robić piękne rzeczy z włóczki! Marzysz o tym, by któregoś dnia otulić się kocem własnej roboty? Albo rano postawić stopy na wydzierganym przez siebie dywanie? A może masz już za sobą pierwsze łatwe robótki, ale brakuje ci odwagi, by iść dalej? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedź brzmi tak, ta książka jest dla ciebie. Dla Olgi Woźnickiej, autorki instagramowego bloga O Manufaktura, szydełko i druty to codzienność. Na Instagramie obserwuje ją ponad dwadzieścia tysięcy osób, które każdego dnia poznają jej pełen włóczek świat. W książce znajdziesz kilkadziesiąt projektów, które posłużą ci do stworzenia wielu użytecznych przedmiotów od zachwycających prostotą szalików po spektakularne swetry. Będziesz w stanie zrobić z wełny wszystko, cokolwiek zechcesz, i odnajdziesz swój unikatowy styl. A przy okazji zrelaksujesz się i złapiesz oddech w pełnym stresu i gonitwy życiu. Po prostu weź do ręki szydełko lub druty i zacznij. Olga Woźnickajest profesjonalną dziewiarką i autorytetem dla ponad dwudziestu tysięcy osób, które obserwują jej profil na Instagramie. Pierwszy sweter zrobiła w wieku trzynastu lat. Dzisiaj na swoim koncie ma tysiące wspaniałych projektów. W wolnych chwilach uwielbia podróżować. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Szykuj sanie latem. Syberyjski mesjasz i podróż do kresu rosyjskiego snu o zbawieniu
Jędrzej Morawiecki
Prawdziwa historia sekty, która miała ocalić Rosję Co łączy syberyjskiego Chrystusa, a zarazem byłego milicjanta, który doznał objawienia w trolejbusie, z reżimem Władimira Putina? Jak to możliwe, że sekta głosząca pokój i miłość przekształciła się w strukturę przypominającą autorytarne państwo? I dlaczego Rosjanie, szukając alternatywy dla opresyjnego systemu, dali się pochłonąć innemu równie bezwzględnemu? Jędrzej Morawiecki reporter, rusycysta i znawca Rosji przez ponad dwie dekady śledził losy Wissariona i jego wyznawców. Autor z niezwykłą wrażliwością rekonstruuje losy ludzi zagubionych w czasie i przestrzeni byłych funkcjonariuszy, artystów, idealistów i uciekinierów od codzienności którzy podążając za wizją lepszego świata, stali się częścią niepokojącego eksperymentu. Ich historie splatają się z dziejami upadku nadziei na odnowę Rosji i pokazują, jak cienka jest granica między wiarą a uleganiem manipulacji, wspólnotą a systemem opresji. Szykuj sanie latem to opowieść o wspólnocie, która miała być duchową alternatywą dla putinowskiej Rosji, a stała się jej lustrzanym odbiciem. To również wnikliwy portret kraju, w którym nadzieja na zmianę jest brutalnie tłumiona zniewoleniem. Szykuj sanie latem to reportaż totalny gęsty od emocji, przejmujący i boleśnie aktualny. To także poruszająca refleksja nad tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy rozpada się jego świat. I nad tym, czy z ruin może powstać coś nowego.
Szykuj sanie latem. Syberyjski mesjasz i podróż do kresu rosyjskiego snu o zbawieniu
Jędrzej Morawiecki
Prawdziwa historia sekty, która miała ocalić Rosję Co łączy syberyjskiego Chrystusa, a zarazem byłego milicjanta, który doznał objawienia w trolejbusie, z reżimem Władimira Putina? Jak to możliwe, że sekta głosząca pokój i miłość przekształciła się w strukturę przypominającą autorytarne państwo? I dlaczego Rosjanie, szukając alternatywy dla opresyjnego systemu, dali się pochłonąć innemu równie bezwzględnemu? Jędrzej Morawiecki reporter, rusycysta i znawca Rosji przez ponad dwie dekady śledził losy Wissariona i jego wyznawców. Autor z niezwykłą wrażliwością rekonstruuje losy ludzi zagubionych w czasie i przestrzeni byłych funkcjonariuszy, artystów, idealistów i uciekinierów od codzienności którzy podążając za wizją lepszego świata, stali się częścią niepokojącego eksperymentu. Ich historie splatają się z dziejami upadku nadziei na odnowę Rosji i pokazują, jak cienka jest granica między wiarą a uleganiem manipulacji, wspólnotą a systemem opresji. Szykuj sanie latem to opowieść o wspólnocie, która miała być duchową alternatywą dla putinowskiej Rosji, a stała się jej lustrzanym odbiciem. To również wnikliwy portret kraju, w którym nadzieja na zmianę jest brutalnie tłumiona zniewoleniem. Szykuj sanie latem to reportaż totalny gęsty od emocji, przejmujący i boleśnie aktualny. To także poruszająca refleksja nad tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy rozpada się jego świat. I nad tym, czy z ruin może powstać coś nowego.
Joanna Gromek-Illg
Intymny portret noblistki Czasami jestem podobna do siebie, a czasami nie powtarzała. Od zawsze budziła emocje. Była bliska także tym, którzy nigdy wcześniej nie czytali poezji. Czytelnicy myśleli o niej jak o przyjaciółce, sąsiadce i doradczyni. To może dziwić, tym bardziej że tak mało pisała i mówiła o sobie. Łączyła cechy nie do pogodzenia: czułość i ironię, surowość i serdeczność, dojrzałość i dziewczęcy urok. Nie bez powodu jeden z bliskich pisał do niej: Wisełko, jesteś taka wieloraka. Nie dało się jej zaszufladkować. Na jednej ze słynnych kartek wysyłanych do przyjaciół umieściła swój adres: pokój z osobnym wejściem. Jaka była naprawdę Wisława Szymborska? Interesowało mnie nie tyle życie zewnętrzne, co psychika poetki, jej przeżycia wewnętrzne. To rejony, do których dostępu broniła bardzo stanowczo, powtarzając: to po mojej śmierci, co skutecznie peszyło rozmówców. Na podstawie tysięcy listów, ale też rozmów z przyjaciółmi i znajomymi Wisławy spróbowałam odtworzyć tę część jej biografii, którą najskrzętniej ukrywała. /fragment wstępu/
Joanna Jurewicz
Ślady i kręgi to rodzinna saga, w której splatają się losy rodzin: Gołubiewów, Doroszewskich, Rogowskich i Oświecimskich. Wywodzą się z nich przedwojenni profesorowie, zamordowany w Katyniu lekarz, malarka, autorzy najsłynniejszych polskich powieści historycznych i słowników. Na ich osobiste historie nakładają się przemiany dziejowe dotykające całe narody i państwa: wojny, zmiany granic, wymuszone migracje i radykalne zmiany społeczne. Książka ta nie stanowi jednak suchego zapisu historii kilku inteligenckich rodów, ale żywą prywatną opowieść, w której pamięć autorki przenika się z zasłyszanymi rodzinnymi wspomnieniami. Joanna Jurewicz podąża tytułowymi śladami, krążąc za swoimi bohaterkami i bohaterami między ukraińską Trzecią Rotą, Łodzią, Wilnem i Moskwą, skąd wywodzili się jej dziadkowie, warszawskim Sewerynowem a ulicą Jaskółczą w Krakowie, gdzie mieszkali, między jeziorem Orzysz na Mazurach a Czarnym Domkiem pod Nowym Targiem, dokąd regularnie wyjeżdżali w letnich miesiącach. A wszystko to, by odkryć, jak to się stało, że w pewnym miejscu i czasie się spotkali, jakie wydarzenia i decyzje do tego doprowadziły. Czy rządził nimi przypadek, czy wręcz przeciwnie przeznaczenie? Losy mojej rodziny są delikatna konstrukcja układana jak różnokolorowe bierki, jeden ruch może ja cała zniszczyć. Gdyby do takiego ruchu doszło, ktoś inny by się urodził zamiast mnie. A przecież te zwiewna konstrukcje układali nie tylko oni, bezpośredni uczestnicy własnego losu, ale całe społeczeństwa i państwa: graczy było tutaj bez liku. A mimo to lub może właśnie dlatego jestem. (fragm. wstępu)