Filozofia
Karol Tarnowski
W mroku uczonej niewiedzy to zapis rozmów z Karolem Tarnowskim. Dociekliwe pytania zmuszają filozofa do pogłębionej refleksji na tematy fundamentalne. Dowiadujemy się, dlaczego bliższy jest mu Paul Tillich niż Martin Heidegger i dlaczego myślenie filozoficzne opiera się na czymś niesprawdzalnym. Filozof często powołuje się na Józefa Tischnera, którego uważa za swego mistrza, choć przyznaje, że niekiedy bliżej mu do Karola Wojtyły. Opowiada jasno, lekko, ale bez uproszczeń. Odsłania też wątki swojej biografii, m.in. poświęcenie kariery muzycznej dla filozofii. „Filozofia powinna otwierać myślenie, czyli prowadzić do dialogu z innymi ludźmi, filozofiami i kręgami kultury. Z drugiej strony powinna mieć odwagę własnej wizji, a także przylgnięcia do jakiejś tradycji filozoficznej czy religijnej. A przede wszystkim, do pewnej wierności wobec - jak mówił Tischner - ludzkiej biedy czy ludzkiego dramatu”. Fragment książki W mroku uczonej niewiedzy „Seria Kim Jest Człowiek? jest płaszczyzną rozmowy, do której zapraszamy uczonych i myślicieli, przedstawicieli różnych środowisk, a także wszystkich pośród nas, dla których kluczowe jest pytanie o człowieka”. Katarzyna Wojtkowska
Marian Zdziechowski
Autor, zwany prorokiem z Wilna przewidział, że w wyniku rewolucji bolszewickiej stary świat zostanie zniszczony, że ulegnie zagładzie nie tylko porządek polityczny ale cała cywilizacja, że tradycyjna moralność zostanie zrujnowana. Upatrywał w tym działania sił demonicznych przygotowujących miejsce dla antychrysta, który ma się pojawić w czasach ostatecznych. Dał temu wyraz w swoich dwu książkach: W obliczu końca i Widmo przyszłości. Zdziechowski napisał m.in. takie słowa: Pojąłem, uświadomiłem sobie całą okropność, historyczną okropność tego, co się dokonało. Czerwony sztandar oznaczał zwycięstwo ilości nad jakością, tłumu z bandą okrutników i szaleńców, która rozbudziła w nim najpodlejsze instynkty. Słowem, w czerwonym sztandarze ujrzałem symbol kresu Rosji nie tylko carskiej, ale też Rosji, która wniosła swój obfity wkład do skarbnicy kultury ogólnoludzkiej, Rosji, która ustami Hercena błogosławiła tych, którzy wkroczyli na drogę walki w imię rozumu ludzkiego, osobistej wolności i bratniej miłości.
W poszukiwaniu godności. Człowiek w świetle formatywnych metafor
Wojciech Szczerba
Monografia podejmuje problem godności człowieka w świetle wyzwań XXI w. oraz obecnej kondycji ludzkości. Jednocześnie szuka genezy współczesnego rozumienia godności, manifestującej się w ważności, równości, braterstwie czy wolności człowieka w wybranych, starożytnych metaforach, formujących przez wieki rozumienie tożsamości istoty ludzkiej. W swoich analizach autor odnosi się do ustaleń m.in. Platona, Grzegorza z Nyssy, Kanta, Heideggera, Arendt, Berlina, LaKoffa czy Habermasa. Książka rozważa problem godności człowieka z wielu perspektyw. Zadaje ważne pytania, w sposób krytyczny i demitologizujący odnosi się do utrwalonych interpretacji. Każdy rozdział kończy tzw. diatryba, w której zostaje wskazane alternatywne odczytanie danej metafory. W dialektycznym odniesieniu do kwestii godności, książka stanowi novum na gruncie polskim i zagranicznym.
W poszukiwaniu teorii znaczenia. Próby eksplikacji pojęcia znaczenia w filozofii XX wieku
Paweł Grabarczyk
Jak słowa łączą się ze światem? Skąd wiemy, że rozumiemy je w podobny sposób? W jaki sposób odróżnić od siebie spór rzeczowy i spór czysto słowny? Wielu badaczy uznało odpowiedź na te (i pokrewne) pytania za najważniejsze zadanie, z którym powinna się uporać filozofia XX wieku. Niestety, poszukiwanie teorii znaczenia słów nie okazało się zadaniem łatwym i, mimo początkowego entuzjazmu, zawiodło niektórych filozofów w rejony skrajnego sceptycyzmu.
W stronę metafizyki. Pisma Wybrane, tom I
Władysław Stróżewski
Pierwszy tom wydawniczej serii Pisma Wybrane prof. Władysława Stróżewskiego inicjowany przez Wydawnictwo "Universitas", zatytułowany W stronę metafizyki, pod redakcją prof. Sebastiana Kołodziejczyka, studenta i ucznia Profesora Stróżewskiego, ma gwarancję najwyższej jakości edytorskiej i redaktorskiej, bo merytoryczna jest oczywista. Zostały tu zebrane teksty znane, pochodzące z książki Istnienie i sens, i te mniej znane lub wcale nieznane, pochodzące z niepublikowanych wcześniej manuskryptów. Władysław Stróżewski należy do grona najwybitniejszych polskich uczonych-filozofów, którego pisma i wywiady są uważnie czytane i podziwiane za rzadką umiejętność formułowania fundamentalnych pytań i wyjątkową wnikliwość udzielania na nie odpowiedzi. To jest forma jego etosu bycia człowiekiem i postać jego istnienia. W Ontologii dał temu metafizyczny wyraz: "Doświadczenie istnienia jest jak oddech: nie zastanawiamy się nad nim, póki normalnie oddychamy, tak samo jak nie zastanawiamy się nad naszym byciem, póki nie pomyślimy, że wcale nie jesteśmy z nim w sposób konieczny związani. Jeśli przeniknie nas na chwilę trwoga nieistnienia, zaczynamy nie tyle może rozumieć, ile odczuwać, co znaczy być". Z recenzji prof. dr. hab. Leszka Sosnowskiego
W stronę ontologii. Nicolaia Hartmanna i Martina Heideggera postneokantowskie projekty filozofii
Alicja Pietras
Tematem książki są dwa dwudziestowieczne projekty ontologii: ontologia krytyczna Nicolaia Hartmanna oraz ontologia fundamentalna Martina Heideggera. Autorka dokonuje ich ujęcia zarówno w aspekcie historyczno-filozoficznym, jak i problemowym. Praca ogniskuje się wokół tych kontekstów ich myśli, które do tej pory często było pomijane. Filozofia Hartmanna i filozofia Heideggera zostają więc przedstawione po pierwsze w odniesieniu do filozofii Kanta, po drugie w odniesieniu do neokantyzmu, po trzecie zaś także w odniesieniu do siebie nawzajem. Hartmann i Heidegger dokonują reinterpretacji – w stosunku do interpretacji neokantowskiej – filozofii Kanta, wskazując na zapoznany przez neokantystów, a istotny dla królewieckiego myśliciela, aspekt ontologiczny. Mimo wspólnego punktu wyjścia myślenie Hartmanna oraz myślenie Heideggera rozwijają się w różnych kierunkach, różnie oceniają wartość analiz neokantowskich, w konsekwencji czego ich własne filozoficzne projekty znacznie się od siebie różnią . Obok kontekstu historycznego równie ważny pozostaje kontekst problemowy. Jednym z najważniejszych problemów, które zostają podjęte w książce, jest problem metafizyki oraz nierozerwalnie z nim związany problem wieloznaczności Kantowskiego pojęcia rzecz sama w sobie.
Marcin Maria Bogusławski
Autor potrafi poprowadzić czytelnika przez skomplikowane meandry sporów w sposób klarowny, rekonstruując przyczyny utraty wiary w możliwość sprawczości podmiotów społecznych, naświetlając złożone teoretyczne i polityczno-ekonomiczne uwarunkowania tej groźnej sytuacji. Przywołuje wiele publikacji, sprawnie wyłuskując najistotniejsze ich aspekty. W ten sposób tworzy spójną narrację oferującą oryginalną autorską korektę niektórych tez posthumanizmu (np. tezy o zerwaniu z humanizmem, tezy o śmierci podmiotu), przy jednoczesnym docenieniu korzystnych transformacji, jakie przyniosło odejście od imperialnego antropocentryzmu. Nie wszystkie konkluzje autora będą powszechnie akceptowane, jednak uważam, że dopóki wnioski są wyprowadzane konsekwentnie z przyjętych założeń, wraz z uwzględnieniem kontekstu debat, zasługują na uwagę oraz ponowne ich rozpatrzenie. Znakomita większość konkluzji jest przekonująca i świadczy o dużej wnikliwości autora. Dar syntezy wielu wątków zwykle omawianych w izolacji, zderzania perspektyw, które dopiero pozwalają zauważyć wcześniej niedostrzegane związki - to potężny atut publikacji. Dr hab. Maria Kostyszak. prof. Uniwersytetu Wrocławskiego
Władysław Michał Dębicki
Autor opowiada nam o tym, że: Dekadentyzm należy niezaprzeczenie do najcharakterystyczniejszych i najsmutniejszych objawów, współczesnych czasów. Przyczyny jego odsłonić nie trudno, bo zbyt oczywiście sprowadzają się one do dwu znanych powszechnie rozkładowych czynników nowoczesnych: znacznego odstępstwa od zasad chrześcijańskich i materializmu tak w nauce, jak w życiu. Propaganda antychrześcijańska i materializm wywarły wpływ dwoisty: przenikając do mas ludowych, brutalnych i silnych fizycznie, spotęgowały w nich przede wszystkim zwierzęcość, obudziły żądzę używania, zazdrość i dzikie pragnienie zemsty; ogarnąwszy zaś klasy tak zwane wyższe, zwykle obficiej uposażone w dobra doczesne i bardziej oświecone, wyrodziły w nich niebawem pesymizm, a za nim zniechęcenie lub rozpacz. Gdyby dekadent tylko zwątpił o posłannictwie i wyższych celach ludzkości, byłby pospolitym pesymistą. Ale w nim, równocześnie z zanikiem uczuć moralnych i tęsknot do ideałów budzi się człowiek-zwierzę, dzika samolubna bestia, rzucająca się z nienasyconą żarłocznością na uciechy zmysłowe. Ta chęć wyssania z życia wszystkich słodyczy nie pozwala go zaliczyć do zwykłych zrozpaczonych. Zdawać by się mogło, że treść niniejszej książki już się zdezaktualizowała nic bardziej błędnego! Bez zrozumienia tamtych czasów nie będziemy umieli zrozumieć czasów, w których dziś żyjemy. Książka absolutnie godna polecenia! Dzięki tej książce można choćby w części zrozumieć wielki kryzys moralności i to całe zło, jakie nas nie tylko otacza, ale również dotyka.
Warstwowość dzieła literackiego w ujęciu Romana Ingardena. Koncepcja, rozwinięcie, recepcja
Beata Garlej
[…] recenzowana książka świadczy, że jej autorka, p. Beata Garlej, znakomicie rozumie nie tylko samą koncepcję warstw dzieła literackiego, ale też uwzględnia zróżnicowanie i rozległość kontekstów tej koncepcji. […] Chciałbym jednak podkreślić przede wszystkim duże zalety naukowe recenzowanej książki. Daje ona przekrojowy obraz może najważniejszej teorii dzieła literackiego, jaka zrodziła się na gruncie polskiej myśli literaturoznawczej. Przywołuje wątki mało dotąd obecne w refleksji nad teorią Ingardena, jak wątek multiplikacji warstw. Podkreślić także należy rozległość studiów teoretycznych, jakie przeprowadziła autorka w ramach prowadzonych badań. Z recenzji wydawniczej dr. hab. Andrzeja Tyszczyka, prof. KUL […] Autorka pracy, dysponując wysokimi kompetencjami filozoficznymi i literaturoznawczymi, a także doskonałą znajomością dorobku krakowskiego fenomenologa, precyzyjnie i z niezwykłą starannością refleksji przybliża, ewokuje i rozwija jeden z najważniejszych wątków estetycznej myśli Ingardena. […] W sytuacji stopniowego rozmywania się specyfiki przedmiotu badań w humanistyce, powrót do refleksji filozofa, którego doświadczenia wynikały z estetycznej empirii, wydaje się nie do przecenienia. Z recenzji wydawniczej prof. dr hab. Bernadetty Kuczery-Chachulskiej (UKSW, IBL PAN) Beata Garlej (ur. 1983) – doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, adiunkt w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Absolwentka Wydziału Filologicznego (2007) oraz Wydziału Nauk Historycznych (2010) Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a także Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej UKSW (2013). Zainteresowania badawcze: teoria literatury, poetyka dzieła literackiego, filozofia fenomenologiczna (ze szczególnym uwzględnieniem estetyki i aksjologii R. Ingardena), historia obyczajowa Polski doby XIX w.
Wiedza - Byt - Człowiek. Z głównych zagadnień filozofii
Jan Hartman
Traktat filozoficzny, podejmujący fundamentalne zagadnienia epistemologii i metafizyki, a także filozofii człowieka, będący kontynuacją projektu uprawiania filozofii w perspektywie analiz metafilozoficznych, realizowanego w poprzednich książkach Jana Hartmana: Heurystyka filozoficzna oraz Techniki metafilozofii. W swojej nowej książce prof. Hartman prezentuje nowe argumenty na rzecz sceptycyzmu oraz nową, radykalną propozycję obalenia założeń tradycji metafizycznej oraz transcendentalnej. Perspektywa sceptyczna prowadzi autora w kierunku minimalistycznej antropologii. Z recenzji prof. Jozefa Lipca: Nie wykluczam, że Jan Hartman napisał rzecz najistotniejszą w swoim dotychczasowym życiu naukowym, zwieńczoną jednoznacznym credo. Chodzi, po pierwsze, o jawną, zdeklarowaną, apologię sceptycyzmu. Po drugie, o taki jego kształt, który wyrasta wprost z krytyki transcendentalizmu. Pod tym względem książka Hartmana stanowi dokonanie zdecydowanie nowatorskie. Z recenzji prof. Szymona Wróbla: Mamy tu przemyślany, dojrzały projekt programu filozoficznego, który uwzględnia główne dziedziny zainteresowań filozoficznych – epistemologię, metafizykę i etykę, Sceptycyzm jest wspólnym mianownikiem tych trzech pól roboty filozoficznej. Prof. Jan Hartman kieruje Zakładem Filozofii i Bioetyki na Wydziale Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest autorem dwunastu książek, z których najważniejsze to Heurystyka filozoficzna (1997) oraz Techniki metafilozofii (2001). Zajmuje się metafilozofią, etyką, bioetyką i filozofią polityki. Konsekwentnie buduje program uprawiania filozofii za pomocą narzędzi analizy metafilozoficznej, pozwalającej sprawnie rekonstruować całokształt możliwości teoretycznych, jakie wchodzą w grę w związku z danym problemem poznawczym. W filozofii politycznej oraz w licznych tekstach publicystycznych Jan Hartman broni postaw liberalnych.
Michał Chaberek OP
Twój stosunek do ewolucji nie dotyczy jedynie kilku wyrafinowanych poglądów na biologię, takich jak na przykład to, czy przypadkowe mutacje mogą prowadzić do powstania nowej funkcjonalnej informacji genetycznej. W istocie Twoje stanowisko w debacie o pochodzeniu gatunków zakłada i determinuje Twój stosunek do wielu innych naukowych, filozoficznych i teologicznych zagadnień. Jaka jest rola nauki w wyjaśnianiu pochodzenia świata? Co mogą zdziałać konieczność i przypadek w przyrodzie? Kim jest człowiek? Jakie są podstawy ludzkiej moralności i godności? Jak rozumiesz Pismo Święte? Jak Bóg działa w świecie? Wszystkie te fundamentalne zagadnienia (i wiele innych) zbiegają się w jednym problemie pochodzenia gatunków. Ta książka jest jak mapa. Punktem wyjścia jest obecne pomieszanie, jakie widzimy w debacie na temat ewolucji, a zamierzonym punktem dojścia jest rozumienie pojęć występujących w tej debacie oraz ich wzajemnych relacji. Mapa ta nie zmusza Cię, aby podążać gdziekolwiek, ani nie wybiera celów za Ciebie, ale pomaga Ci się nie zgubić i wybrać swoje własne stanowisko bardziej świadomie. Nasze poglądy na świat są na tyle ze sobą powiązane, na ile świat stanowi jedną całość. Dlatego przekonania dotyczące jednej części rzeczywistości wpływają na postrzeganie innej. Posiadanie spójnego światopoglądu to nie tylko sposób na spełnione i pełne pokoju życie, lecz także zobowiązanie i wezwanie dla każdego człowieka usprawiedliwione faktem, że człowiek jest zwierzęciem rozumnym. Ta książka ma na celu przedstawienie Czytelnikowi pojęć pojawiających się w debacie na temat pochodzenia gatunków w przejrzysty i filozoficznie poprawny sposób. Może się okazać, że niektóre idee, które uważałeś za oczywiste i niepodważalne, w istocie pozostawiają wiele miejsca na dalsze badania. Co więcej, inne idee, które uznawałeś za niezrozumiałe lub nieistotne, mogą nabrać sensu, gdy zostaną wpisane w szerszy obraz, łączący w sobie naukowy, filozoficzny i teologiczny poziom dyskusji.
Wiedza. Krótkie Wprowadzenie 48
Jennifer Nagel
Wiedza stanowi zwięzłe wprowadzenie do teorii poznania. Autorka omawia główne zagadnienia i debaty w epistemologii, w tym problem sceptycyzmu. Czym jest wiedza? Czym różni się od przekonania? Jaki charakter powinno mieć uzasadnienie, aby było wystarczająco dobre do posiadania wiedzy? Skąd wiemy, że świat zewnętrzny istnieje naprawdę, a nie jest tylko snem? Autorka nie tylko przybliża czytelnikowi te klasyczne problemy, pojawiające się już w starożytności, ale również odnosi je do najnowszych wyników badań dotyczących poznania, języka i umysłu.
Wielkie bankructwo umysłowe. Rzecz o skrajnym sceptycyzmie naukowo-filozoficznym
Władysław Michał Dębicki
Cechą najbardziej znamienną umysłowości w obecnej doby jest, jak powszechnie wiadomo, przewaga materializmu i pozytywizmu. Ludzie, zajmujący się zagadnieniami umysłowymi wyższego rzędu, przesyceni i znużeni jałowymi spekulacjami, zażądali filozofii opartej na danych dotykalnych, na faktach oczywistych, niezbitych. Ponieważ zdało im się, iż takie dane znaleźć można tylko w dziedzinie empiryzmu, czyli zmysłowych doświadczeń, przeto za kryterium prawdy, dostępnej dla człowieka, ogłosili przede wszystkim, a nawet wyłącznie, świadectwo zmysłów. Prawda, rzeczywistość, zmysłowość to rzeczy jednoznaczne. Prawdą jest to jedynie, co nie potrzebuje żadnego dowodzenia, co jest pewne bezpośrednio i samo przez się, co jest stanowcze, niewątpliwe i jasne jak słońce. Powstała, jak się ktoś wyraził, nowa religia faktów pozytywnych, mająca swoich zagorzalców i swoje tłumy bezmyślnych czcicieli. Poczynione jednocześnie na wielu polach przyrodoznawstwa znakomite odkrycia wzmocniły niemało wiarę materialistów w pewność ich doktryny. Autor w niniejszym opracowaniu zajmuje się zagadnieniami i postaciami dotyczącymi sceptycyzmu naukowo-filozoficznego w ujęciu katolickim (przedsoborowym, a więc tradycyjnym nie zaś modernistycznym).
Wieża Babel. Nowoczesny projekt porządkowania świata i jego dekonstrukcja
Patrycja Cembrzyńska
Książka stanowi rozwinięcie tezy Wolfganga Welscha, który opisał nowoczesność sięgając po biblijny mit o budowie Wieży Babel. Widziana w kategoriach wielkiego kolektywnego przedsięwzięcia i społecznej utopii budowa Babel staje się metaforą postępu i symbolem totalizacji. Wieża Babel. Nowoczesny projekt porządkowania świata i jego dekonstrukcja to próba analizy teoretycznych sprzeczności tkwiących w utopijnym programie nowoczesności. Wychodząc od analizy dzieł sztuki, filmu i literatury, autorka odsłania słabe fundamenty oświeceniowego projektu. Wskazuje na „ponowoczesne konsekwencje nowoczesności”, ukazując sposób, w jaki ponowoczesność oswaja Babel, tak iż wieża przestaje być symbolem pomieszania i kulturowego upadku. Historia zapisana w Księdze Rodzaju powraca jako opowieść o oswobodzeniu z więzów utopijnej unifikacji charakterystycznej dla modernizmu. Na ruinach nowoczesnej Babel powstaje świat afirmujący różnorodność i otwarty na inność. Jego etyczny fundament zostaje scementowany koncepcją „polityki przyjaźni” Jacquesa Derridy.
Władysław Tatarkiewicz (1886-1980). Pamięć i wspomnienie
Władysław Tatarkiewicz, Elżbieta Skrzyńska, Janina Suchorzewska, Marek...
Nazwał ktoś niedawno Profesora Tatarkiewicza uczonym warszawskim. Jest to prawda. Profesor Tatarkiewicz związany jest nie tylko od pół wieku z Uniwersytetem Warszawskim, związany jest też z samą Warszawą: Warszawą Zamku, Wilanowa, Łazienek, Pałacu pod Blachą, Arsenału i Reduty Ordona. Ale myślę, że z równą prawdą nazwać można Profesora Tatarkiewicza uczonym świata. Jest bowiem jednym z najznamienitszych obywateli tej wielkiej społeczności świata uczonych, w której rządzą jedynie prawa prawdy, wolności i wzajemnego szacunku, i gdzie każdy jak to w Atenach powiedział Perykles może z największym wdziękiem i swobodą rozwijać wszechstronnie najbardziej różnorodne zdolności. Ta Republika uczonych jest dziwnym tworem ontycznym. Jak kosmos Einsteina ma czwarty wymiar: czas. Spotykają się w niej bowiem i współżyją myśliciele wszystkich czasów. Profesor Tatarkiewicz ma w tej Republice wysoką rangę i rozległe koneksje. Znają Go i pozostają z Nim w stałym kontakcie współcześni Mu badacze, którym przewodniczy na zjazdach międzynarodowych i z którymi tworzy międzynarodowe formy współpracy filozoficznej. Lecz czuje się Profesor Tatarkiewicz też świetnie w owym czwartym wymiarze Republiki uczonych. Sine ira et studio rozważa myśl filozofów dawnych, a darząc ich przyjaźnią, nadaje ich myślom przejrzysty, zrozumiały kształt. Jakby zgadzał się z Leibnizem, że w każdym szczerym wysiłku intelektualnym dostrzec można jakiś krok ku prawdzie. Ten krok ku prawdzie Profesor Tatarkiewicz umie wykryć w duchowym kontakcie z myślą drugiego człowieka, okazując mu zawsze pełnię życzliwości i dobroci, którą na co dzień ma dla każdego z nas. Filozof świata, Profesor Tatarkiewicz nie przestaje być filozofem polskim i dobrze Polsce służy nie tylko w swej misji nauczycielskiej, którą realizuje nawet w najtrudniejszych chwilach, ale służy dobrze polskiej sprawie i wtedy właśnie, gdy dziełami swymi wpisuje polską myśl filozoficzną na karty historii de la Grande Rpublique des Lettres. (Z mowy okolicznościowej wygłoszonej przez Izydorę Dąmbską na spotkaniu Komitetu Redakcyjnego Biblioteki Klasyków Filozofii, w 80-tą rocznicę urodzin Władysława Tatarkiewicza, w dniu 27 czerwca 1966 roku).
Wokół antropologii fundamentalnej Michaela Landmanna
Witold P. Glinkowski
Uchwycona przez Landmanna "luka antropiczna" jest tym, co wyróżnia człowieka, który w odróżnieniu od innych żywych istot jest zarazem twórcą kultury oraz jej beneficjentem. Ta szczególna sytuacja człowieka stanowi konsekwencję jego ontycznego niedoposażenia, na które składa się niewyspecjalizowanie narządów oraz radykalne zredukowanie instynktu. Trzeba jednak od razu uściślić sens omawianego tu terminu, wskazać na jego względność. O ile bowiem określenie "luka" sugeruje jakiś niedostatek, to jest on orzekany w sposób obiektywny jedynie przy założeniu, że kryterium waloryzacji zakorzenione jest w horyzoncie świata animalnego. W przypadku, gdy rozpatrywanie owej "luki" przebiega z uwzględnieniem specyfiki bytu ludzkiego, jej sens ulega modyfikacji - luka przestaje być brakiem, a okazuje się okolicznością umożliwiającą urzeczywistnianie się nowych jakości, nieznanych światu animalnemu. Człowiek bowiem, będąc z jednej strony istotą kreatywną, tworzącą kulturę, a z drugiej, podlegając modelowaniu przez zastane dziedzictwo kulturowych artefaktów, podlega dwóm odrębnym i przeciwnym sobie siłom - nie tylko zresztą im podlega, ale także je generuje.Uchwycona przez Landmanna "luka antropiczna" jest tym, co wyróżnia człowieka, który w odróżnieniu od innych żywych istot jest zarazem twórcą kultury oraz jej beneficjentem. Ta szczególna sytuacja człowieka stanowi konsekwencję jego ontycznego niedoposażenia, na które składa się niewyspecjalizowanie narządów oraz radykalne zredukowanie instynktu. Trzeba jednak od razu uściślić sens omawianego tu terminu, wskazać na jego względność. O ile bowiem określenie "luka" sugeruje jakiś niedostatek, to jest on orzekany w sposób obiektywny jedynie przy założeniu, że kryterium waloryzacji zakorzenione jest w horyzoncie świata animalnego. W przypadku, gdy rozpatrywanie owej "luki" przebiega z uwzględnieniem specyfiki bytu ludzkiego, jej sens ulega modyfikacji - luka przestaje być brakiem, a okazuje się okolicznością umożliwiającą urzeczywistnianie się nowych jakości, nieznanych światu animalnemu. Człowiek bowiem, będąc z jednej strony istotą kreatywną, tworzącą kulturę, a z drugiej, podlegając modelowaniu przez zastane dziedzictwo kulturowych artefaktów, podlega dwóm odrębnym i przeciwnym sobie siłom - nie tylko zresztą im podlega, ale także je generuje.