Dla dzieci
Katarzyna Michalec
Awaria w fabryce czekolady, to historia dla tych, którzy uwielbiają jeść czekoladę i wydłubywać z niej orzechy. Czyli właściwie dla wszystkich. Jednak co się może stać, gdy jedyna na świecie fabryka czekolady ulegnie awarii? Oczywiście może to wywołać smutek u wielu łakomczuchów, ale także coś o wiele poważniejszego. "Czekotom", nie jest zwykłą fabryką. Można by ją przyrównać do wulkanu pełnego wrzącej lawy. To tu właśnie omal nie doszło do prawdziwej katastrofy. Ogromny stalowy kocioł, w którym gotowała się czekolada groził wybuchem, a tym samym zalaniem połowy miasta. Wydawało się, że tej rozgrzanej do czerwoności bestii nie można w żaden sposób okiełznać i dojdzie do eksplozji. Te chwile grozy przerwał profesor Sasan, który wkroczył do akcji ze swoim kontrowersyjnym planem. Czy bombardując kocioł bakaliami można ocalić jednocześnie miasto, fabrykę i w dodatku czekoladę? Tego dowiecie z lektury.
Inma Rubiales
Szalona impreza, butelka wódki i pijany youtuber śpiący na siedzeniu przypadkowego samochodu. Co się stanie, gdy taka kombinacja doprowadzi do zderzenia dwóch gwiazd? Popularny i przyzwyczajony do luksusu Liam nie czerpie już takiej radości z prowadzenia kanału na YouTube jak dawniej. Jego udawany związek ze znajomą youtuberką zakończył się katastrofą: zakochał się w dziewczynie, która woli się umawiać z jego najlepszym przyjacielem. Maia nie może uwolnić się od koszmarów, które śnią jej się od czasu wypadku. Ciężko pracuje, by utrzymać siebie i bezrobotną, nadużywającą alkoholu matkę. Codziennie odwiedza w szpitalu pewną gwiazdę, której światło powoli gaśnie Pozwól, aby historia tych dwojga złamała ci serce i posklejała je na nowo. Ponad 700 000 czytelników na hiszpańskim Wattpadzie!
Joanna Wachowiak
Jakie to uczucie, obudzić się w chacie czarownicy? Papuga żako Szarlota mogłaby wam o tym opowiedzieć! Ale zaraz, zaraz... Czy Żelka, z odkurzaczem zamiast miotły, naprawdę potrafi rzucać uroki, a jej pokój w kolorach tęczy sprzyja uprawianiu magii? Kot Czarek upiera się, że Żelka jet prawdziwą czarownicą, zbiera nawet na to dowody i... powoli przekonuje papugę. Bo powiedzcie sami, czy ktoś, kto tak pięknie pomaga innym, jest życzliwy i pozytywnie nastawiony do świata, może obyć się bez magii?
Bad Guys. Ekipa Złych Odcinek 1
Aaron Blabey
Czas na spotkanie z Ekipą Złych! Szykujcie się! Oto przed wami najśmieszniejsza i najbardziej niesforna książka, jaką możecie sobie wyobrazić. Mówią jak ci źli, wyglądają jak ci źli i nawet mają zapaszek jak ci źli. Są przerażający, niebezpieczni i cóż, po prostu źli. Lecz bez względu na to, czy chcecie tego, czy nie, Pan Wilk, Pan Pirania, Pan Wąż i Pan Rekin wkrótce wszystko to zmienią! Pan Wilk ma śmiały plan pierwszej dobrej misji. Czy operacja Miejski psiniec pójdzie gładko? Czy Ekipa Złych stanie się Klubem Dobrych? I czy Pan Wąż zechce łaskawie przestać połykać Pana Piranię?
Bad Guys. Ekipa Złych. Odcinek 3 Futrzak kontratakuje
Aaron Blabey
Ekipa Złych znowu w akcji! Ekipa Złych będzie miała naprawdę ZŁY dzień Pan Wilk i jego kumple zadarli z NIEWŁAŚCIWĄ świnką morską. A ten mały, niecny futrzak niczego nie pragnie tak jak ZEMSTY! Czy przetrwają? Czy zostaną bohaterami? I czy wreszcie przestaną próbować POŻREĆ się nawzajem?! Tej przygody - tak zabawnej, że będziecie się turlać ze śmiechu nie możecie przegapić! Trzeci odcinek bestsellerowej serii, która sprzedała się w milionach egzemplarzy na całym świecie.
Joanna Papuzińska
Jeśli ktoś uważa, że na świecie nie ma już dziś bajarek ani bajarzy, nie do końca ma rację. Otóż istnieją, tylko są trochę inni niż ci dawniejsi i trzeba umieć ich szukać. Potrafi to robić mój syn, Antoni. To on znajdował bajarzy, nagrywał ich opowieści i przysyłał mi te nagrania. Szukanie bajarzy przypomina szukanie w lesie grzybków i jest pełne niespodzianek. Każdy bajarz baje po swojemu, a co ważniejsze taką mową, jaką mówi się w jego okolicy, jego małej ojczyźnie. Spisałam ich opowieści i przygotowałam bajki do tej książki jak koszyczek grzybków. Przyprawiłam je, jak to grzybki, na różne sposoby. Zobaczycie sami, jak będziecie czytać. Joanna Papuzińska
Janina Porazinska
Od niepamiętnych czasów ludziom towarzyszą zwierzęta. Czasem psocą, a czasem pomagają. Jedni bez drugich żyć nie mogą. Zapraszamy do świata, w którym kozy, raki i jeże mówią ludzkim głosem, a wiatr i rzeka śpiewają radosne piosenki. Zbiór jedenastu opowieści doskonale oddaje piękno rodzimego folkloru i uczy kontaktu z przyrodą. Znajdziesz tu historię spotkania wyjątkowego rodzeństwa Wiosny i Lata, sprawdzisz, co stało się z zaginionym kogucikiem, a kozucha-kłamczucha nauczy Cię, że zawsze warto mówić prawdę. Bajki Janiny Porazińskiej od lat wychowują młodych Polaków i w ogóle się nie starzeją! Czas, by poznały je kolejne dzieci!
Mark Twain
Mądre, napisane z humorem opowiadanie Marka Twaina. A tak się ono zaczyna: Lato nastąpiło i upał najsilniejszy ludzi zmagał w okrutny sposób. Wielu umierało na udar słoneczny, a w armii grasowała dezyderia, ta plaga wojskowości, na którą poradzić tak trudno. Lekarze byli w rozpaczy, leki ich bowiem i nauka której zresztą niewiele posiadali wydawały się zupełnie bezskutecznymi. Wówczas cesarz zwołał najsłynniejszych doktorów, surową miał do nich przemowę i zapytał, dlaczego dają jego żołnierzom umierać? Czymże są właściwie, lekarzami, czy tylko po prostu mordercami? Na to, najstarszy i najpoważniejszy morderca przepraszam, lekarz, chciałem powiedzieć, powstał i w te słowa się odezwał: Robiliśmy, co mogliśmy, najjaśniejszy panie... Cesarz medycyny nie studiował, zbeształ więc tylko uczonych i kazał im się wynosić sprzed swego oblicza. Kilka dni później sam jednak zachorował. Wiadomość o tym pobiegła z ust do ust i cały kraj w rozpaczy pogrążyła. Wszyscy mówili o tym strasznym nieszczęściu i mało było takich, których nadzieja nie opuściła. Sam cesarz zasmuconym był bardzo i powiedział: Niech się dzieje wola Boska! Poślijcie po morderców i niechże raz będzie temu koniec. Przyszli wezwani, wzięli go za puls, kazali mu język pokazać i posławszy po domową apteczkę, wylali mu zawartość do jego gardła. Potem usiedli i czekali cierpliwie, nie płacono im bowiem za wizytę, lecz rocznie. I mogłoby się wydawać, że był to koniec monarchy, na szczęście na dworze pojawił się ktoś, komu udało się zapobiec nieszczęściu!... nazywał się Jimmy i był kominiarczykiem...