Podróże
Przez rajskie wyspy na dach świata
Joanna Morea
Książka PRZEZ WYSPY NA DACH ŚWIATA jest kontynuacją podróżniczej powieści KIEDY MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ NA DACHU. Tym razem podróż wiedzie przez wyspy na Pacyfiku, takie jak słynna Bora Bora czy Moorea, Nową Zelandię, Australię, aż po niektóre kraje Azji Południowo – Wschodniej by zakończyć się wylotem do Nepalu. Jej osobiste przygody oraz wnikliwy podgląd tego nad wyraz bogatego pod wieloma względami skrawka świata stanowią niezwykle interesującą opowieść. Czytelnik nadzwyczaj szybko poczuje, jakby sam znajdował się na szlaku, poczuje smaki i zapachy, a nawet przeżyje strach na australijskiej rafie koralowej. Dlaczego? Sami się przekonajcie. To barwna i ujmująca historia.
Sołowiow Leonid
Nie wiemy, czy Hodża Nasreddin istniał naprawdę. Anegdoty, facecje i żartobliwe historyjki o tej wesołej postaci krążyły, począwszy od XIII wieku, po Bliskim i Środkowym Wschodzie, a później także na Bałkanach. Hodżę Nareddina - choć pod różnymi imionami - zna cały muzułmański świat. Nie wiadomo, kim był - wieśniakiem czy wędrownym filozofem? Jest uosobieniem mądrości, przebiegłości i sprytu ludzi Wschodu, a jego najcelniejsza broń to śmiech. Książka zawiera trafne obserwacje muzułmańskich obyczajów i zachowań, zaskakuje mądrością i dowcipem, a jej język skrzy się aforyzmami i humorem.
Puszcza Białowieska - Ostatni las pierwotny Europy
Wojciech Biedroń
Puszcza Białowieska to nasza polska perełka, ale też unikat na skalę światową. Kiedy zabrałem się za opracowywanie tematu okazało się, że jest on bardzo interesujący, ale zarazem złożony. Pisząc o Puszczy starałem się wpisać ją w ramy geograficzno - historyczne, nie zapominając podzielić się z Tobą Czytelniku moimi wrażeniami z kilku dni, które tutaj spędziłem. Puszcza Białowieska to nie tylko najlepiej zachowany las pierwotny w Polsce i Europie. Puszcza to również las, który nie cały jest objęty parkiem narodowym a więc może pewnego razu zniknąć. Zmienia się klimat i zmiania się Puszcza. Mam nadzieję, że poniższe opracowanie zainspiruje Cię, aby tam pojechać jeśli jeszcze nie byłeś a także do powrótu jeśli juz spotkałeś się z kilkusetletnimi drzewami, żubrami, trudną a zarazem ciekawą historią tego miejsca oraz ludźmi, którzy tam żyją.
Iwona Gajda
Argentynie grozi kolejne bankructwo. Aby mu zapobiec, Duch Lu odkrywa legendarne Sierra de la Plata. Metal przedostaje się jednak do rzek i wywołuje u ludzi srebrzycę. Nagle też, na Ziemi pojawiają się zbrodniarze z przeszłości. Na ratunek przybywają duchy Androrodu.
Risztau. Pustelnia w górach Czukcze
Wacław Sieroszewski
Trzy niewielkie tworzące jednakowoż pewna całość powieści wybitnego chociaż dziś skazywanego na zapomnienie polskiego pisarza, tworzącego na pograniczu czterech epok: pozytywizmu, Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności, zesłańca na Syberię, podróżnika, badacza, etnografa Syberii i działacza niepodległościowego. Niniejsze powieści napisał po odbyciu podróży na Kaukaz, a przedstawił w nich żyjącą tam polską rodzinę Strasiewiczów: wdowę po powstańcu styczniowym, zesłanym na Sybir, jej synów Szymona i Jurka oraz przygarniętą sierotę Helenę. Odnajdujemy tu nie tylko wspaniale odmalowane portrety ludzkie i opisy kaukaskiej przyrody, ale i wątek miłosny, a także rozliczne niekiedy wręcz dramatyczne przygody bohaterów.
Rosja i narody. Ósmy kontynent. Szkic dziejów Eurazji
Wojciech Zajączkowski
Dla każdego, kto pragnie zrozumieć Rosję minioną i współczesną, Rosja i narody Wojciecha Zajączkowskiego – historyka, dyplomaty, wieloletniego ambasadora w Rosji – jest pozycją obowiązkową. Zajączkowski pokazuje historię powstawania imperium rosyjskiego jako proces zawłaszczania i integrowania sąsiednich narodów. Z punktu widzenia Moskwy jest to proces dla tych krain i narodów wręcz zbawienny. Kiedy dziś oglądamy relacje z Ukrainy, warto spojrzeć na działania Rosji w perspektywie aktywności wielowiekowej. Dla nas Polaków opisywany proces jest szczególnie ważny, ponieważ również nasz kraj kilkakrotnie znalazł się w sferze wpływów rosyjskich i to w bardzo różnych okresach historycznych (najpierw w wyniku rozbiorów jako część Rosji carskiej, a po drugiej wojnie światowej pod protektoratem Rosji sowieckiej). Napisana wartkim stylem książka w wyjątkowy sposób pokazuje ciągłość i dyskontynuację polityki rosyjskiej na przestrzeni kilkuset lat, zmuszając czytelnika do przewartościowania wielu sądów na temat przeszłości tego ważnego polskiego sąsiada. Rosja i narody w sposób niezwykle przemyślany przedstawia kwestię narodową i imperialną w Rosji, trafnie podkreślając znaczenie tego problemu w jej dziejach. Richard Pipes Książka Wojciecha Zajączkowskiego, historyka i dyplomaty, jest sumą informacji i przemyśleń niezbędnych dla każdego, kto pragnie zrozumieć Rosję minioną i współczesną. Książki tej, opartej na najnowszej literaturze, nie zastąpi w języku polskim żadna publikacja. Jerzy W. Borejsza. Wciąż mało wiemy w Polsce o Rosji, zwłaszcza tej imperialnej, nie tylko europejskiej. Wojciech Zajączkowski łączy w przenikliwym i napisanym z prawdziwą erudycją „Ósmym kontynencie” analizę historyczną ze znajomością współczesności. Podstawowa lektura. Mirosław Filipowicz, autor „Emigrantów i jankesów” Fascynująca podróż w głąb historii Imperium – podróż szlakiem nieprzetartym wcześniej: od strony Eurazji, nie samej Rosji tylko i obszaru jej konfliktu z Rzeczpospolitą, ale także azjatyckich i kaukaskich narodów i wspólnot, które Imperium podbijało, asymilowało i z którymi zmaga się do dziś. Andrzej Nowak
Karol Ryszard Spiżewski
Książka jest dziennikiem miesięcznej wyprawy rowerowej dookoła Islandii, jaką odbył autor w 2016 roku. Podróżnik opisuje oszałamiającą przyrodę wyspy, specyfikę mijanych miejscowości, trud jazdy objuczonym rowerem, a także spotkania z innymi obieżyświatami, których wielu przemierza islandzkie pustkowia. Pozycja zawiera wiele porad praktycznych (ceny, miejsca noclegów, ewentualne zagrożenia na trasie, warunki pogodowe, kwestie sprzętowe itp.) i będzie doskonałą pomocą dla osób pragnących odwiedzić krainę wulkanów i gejzerów na rubieżach Europy. Całość ilustruje kilkadziesiąt kolorowych zdjęć z wyprawy. Polecam zwiedzenie Islandii. Zachęcają krajobrazy niespotykane w Europie, a także świetnie zorganizowane społeczeństwo i państwo, które osiągnęło wysoki poziom zamożności i rozwoju mimo skrajnie niesprzyjających warunków życia mieszkańców. Autor
Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy
Maciej Jastrzębski
Jest w Moskwie pod Kremlem kryjówka, a w niej dwie komnaty, aż do sufitu zastawione skrzyniami. A komnaty te są dobrze zabezpieczone: drzwiami żelaznymi, wielkimi zamkami, łańcuchami i pieczęciami. W każdej z komnat jest jedno zakratowane okno, którego otworzyć się nie da... Każde miasto ma swoje legendy, a jak wiemy, w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy. Im starsze i większe miasto, tym więcej legend. A Moskwa jest ogromna i tajemnicza. Ludzie powiadają, że jest przeklęta od XII wieku, gdy zamordowano ostatniego kapłana pogańskiego boga Jariły. Konając, rzucił on klątwę na tych, którzy w świętym miejscu chcieliby czcić innych bogów. Odtąd na Moskwę spadają różne nieszczęścia: zarazy, pożary i obce armie, a na kremlowskim tronie zasiadają okrutni władcy. Może właśnie dlatego Rosjanie są tacy przesądni? Co roku wydają miliardy dolarów na usługi wróżek, jasnowidzów, okultystów i znachorów. Wierzą w międzynarodowe spiski, snują opowieści o duchach, skarbach i innych wymiarach. Od wieków moskiewscy magowie w podziemnych laboratoriach poszukują kamienia filozoficznego, a diggerzy eksplorują labirynt korytarzy z nadzieją na odnalezienie ksiąg króla Salomona, tajnej linii metra, podziemnych osiedli i gwiezdnych wrót. W swojej najnowszej książce Maciej Jastrzębski, niezrównany gawędziarz i niestrudzony badacz rosyjskiej duszy, zabierze nas na wyprawę do podziemnej Moskwy, aby odnaleźć sekretną bibliotekę bizantyjskich cesarzy, a przy okazji dotknąć wielu tajemnic rosyjskiej stolicy — zarówno dawnych, jak i tych, które dotyczą jej najnowszej historii. Jest to opowieść o tym, co niejednoznaczne, nieoczywiste, nieprawdopodobne, a jednak ma ogromny wpływ na życie moskwian. Maciej Jastrzębski — włocławianin, który całe swoje zawodowe życie związał z Polskim Radiem. Dziennikarską przygodę rozpoczął od współpracy z radiową Trójką. Później był reporterem rozgłośni regionalnej w Bydgoszczy. Od wielu lat jest korespondentem zagranicznym Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia. Pracował w Mińsku na Białorusi, a obecnie mieszka w Moskwie i przekazuje najważniejsze informacje dotyczące wydarzeń w Rosji. Autor książek „Matrioszka Rosja i Jastrząb”, „Klątwa gruzińskiego tortu”, „Krym: miłość i nienawiść”. Jastrzębski pokazuje nam Moskwę inną, skrywającą zagadki, tajemnice, legendy i magię. Począwszy od zaginionej bizantyjskiej biblioteki Iwana Groźnego, po tunele łączące Kreml z lotniskiem Wnukowo. Autor dowodzi, że Moskwa ma co najmniej dwa oblicza: jawne i ukryte. Które jest bardziej prawdziwe? Po lekturze tej książki nie mam już wątpliwości. Janusz Leon Wiśniewski, luty 2017, Frankfurt nad Menem Kolejna niezwykła książka znanego reportera i wieloletniego korespondenta Polskiego Radia w Rosji opowiada o Moskwie, której nie znają nawet najlepiej zorientowani kremlinolodzy, a jednocześnie jak najbardziej rzeczywistej. Ja przeczytałam jednym tchem. Maria Przełomiec, publicystka, autorka i prowadząca program „Studio Wschód” w TVP Info Kiedy myślisz, że przeczytałeś już nadto, że już cię nic zaskoczyć nie może, bo o matuszce Rossiji wszyscy już wszystko napisali, to nagle dostajesz coś tak niezwykłego jak Rubinowe oczy Kremla. Maciej Jastrzębski znakomicie bawi się rozmaitymi konwencjami, badając pojemność formuły reportażu i serwując nam przy okazji znakomitą opowieść o tajemnicach Moskwy, a także – a może przede wszystkim – barwną literacko przypowieść o współczesnych lękach i fobiach Rosjan. Rubinowe oczy Kremla to kawał znakomitego dziennikarskiego śledztwa, prowadzonego pół żartem, pół serio… Z puentą serio… Piotr Brysacz, dziennikarz i autor książek z cyklu „Patrząc na Wschód”, a także wiceprezes Fundacji Sąsiedzi Wielu, w tym i ja, zawsze czuło w Moskwie obecność czegoś metafizycznego i w jakimś sensie złowrogiego. Jastrzębski też czuje tę Obecność przez duże „O”. Ponurą, a zarazem przyciągającą mistykę. Jakiś czakram? Wrota do innego wymiaru? Kremlowskie gwiazdy jak rubinowe oczy smoka – widzą wszystko. Piotr Skwiciński, publicysta tygodnika „wSieci”