Nauki humanistyczne
O Platonie, Arystotelesie i o sobie samym
Stanisław Lisiecki
In summa qua zbiór prac niemal już zapomnianego uczonego tom jest niezwykle wartościowy i zasługuje na publikację. Dodać można, że spuścizna Lisieckiego stanowi cenne testimonium naukowego stylu dwudziestolecia, stojąc pod tym względem on par z niektórymi publikacjami Tadeusza Zielińskiego czy Ignacego Chrzanowskiego. z recenzji wydawniczej dr hab. Joanny Komorowskiej (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego) Książka ta jest bardziej o Lisieckim, o jego czasach, niż o Platonie i Arystotelesie. Poza tym, jest to też książka o nas i dla nas dla badaczy myśli antycznej, ponieważ możemy skonfrontować się z tamtymi studiami i przemyśleć na nowo nasz sposób profilowania swoich badań, nasze ramy pojęciowe i nasze priorytety problemowe. Trzeba wyraźnie podkreślić, że rozprawy Lisieckiego rzucają światło na ówczesny dobór zagadnień badawczych związanych z filozofią grecką i pokazują to, co stanowiło dla ludzi tamtego czasu tematy zasadnicze. z recenzji wydawniczej dr hab. Dariusza Kuboka (Uniwersytet Śląski)
O (podstawowym) znaczeniu Ingardenowskiej kategorii konkretyzacji estetycznej
Beata Garlej
Czy o Ingardenowskiej konkretyzacji estetycznej można powiedzieć coś jeszcze, skoro tylu badaczy w minionych dekadach czyniło ją przedmiotem swojego zainteresowania? Szkopuł w tym, co przez to „coś” należałoby rozumieć. […] „Łatka” bycia dopełnioną, rozwiniętą wersją dzieła sztuki to przecież formuła, jaką obdarza się konkretyzację estetyczną najczęściej i nikogo ona nie dziwi. Wręcz przeciwnie – tak bardzo do niej przylgnęła, że za zastanawiającą uznaje się sytuację, w której można byłoby określać ją inaczej. A przecież jak każda Ingardenowska kategoria czy koncepcja, również (zwłaszcza!) ta ma swoją bogatą przeszłość, skądś się w rozważaniach polskiego fenomenologa wzięła, nad wyraz udobitniając niezmiernie frapujące, gdyż podlegające rozmaitym inspiracyjnym wpływom, twórcze oblicze samego Ingardena. […] Niniejsza rozprawa jest próbą […] znaczeniowego wyzwolenia kategorii konkretyzacji estetycznej, która jednak nie tylko eliminacji wspomnianej „łatki” służy. Usiłujemy przede wszystkim dowieść, już wbrew Ingardenowi, że znaczenie kategorialne konkretyzacji estetycznej podporządkowane jest w pierwszym rzędzie jednemu: ewokowaniu jakości metafizycznych. A zatem wbrew Ingardenowi, ale i dla Ingardena, dla „ocalenia” rangi innej, bodaj najistotniejszej koncepcji na gruncie jego filozofii sztuki – koncepcji jakości metafizycznych. Ze Wstępu Beata Garlej (z domu Romanowska) – adiunkt w Zakładzie Teorii Literatury na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i jednocześnie pracownik Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej tej uczelni. Autorka monografii Warstwowość dzieła literackiego w ujęciu Romana Ingardena. Koncepcja, rozwinięcie, recepcja (Kraków 2015) oraz Ingardenowskie jakości metafizyczne – między otwartością a ścisłością pojęcia (Warszawa 2016). Współredaktorka dwóch zeszytów serii naukowej „Zeszyty Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej. Wydział Nauk Humanistycznych UKSW” (nr 2 z 2015 roku: Estetyka literacka – Arcydzieło – Ingarden wraz z Bernadettą Kuczerą-Chachulską; nr 3 z 2018 roku: Estetyka Romana Ingardena a praktyka interpretacyjna wespół z Bernadettą Kuczerą-Chachulską i Andrzejem Tyszczykiem). Publikowała artykuły na łamach czasopism „Studia Poetica”, „Estetyka i Krytyka”, „Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria”, „Studia Wschodniosłowiańskie”. Autorka licznych rozdziałów prac monograficznych. Obszary badawcze: teoria literatury, poetyka dzieła literackiego, wybrane problemy z zakresu aksjologii i estetyki literackiej. Szczególnie zainteresowana filozofią fenomenologiczną.
Karol Darwin
W O powstawaniu gatunków Darwin wysunął teorię o ewolucji gatunków w procesie naturalnej selekcji. Książka gromadziła zebrane przez niego na przestrzeni lat, głównie podczas jego podróży statkiem HMS Beagle w latach 30. XIX wieku, dowody na istnienie doboru naturalnego. Język książki jest jasny i przejrzysty nawet dla niespecjalistów, co przyczyniło się do dużego zainteresowania dziełem po jego wydaniu. Praca wzbudziła również kontrowersje, jako że przeciwstawiała się ówczesnym teoriom przyrodniczym, próbującym godzić wiedzę biologiczną z Biblią. Wzbudziła przez to ożywioną debatę w środowisku biologów, filozofów i ludzi Kościoła. Sama teoria ewolucji z pewnymi zmianami stała się powszechnie akceptowana w środowisku naukowym, jednak kontrowersje z nią związane trwają do dziś. (Wikipedia)
O tak zwanych prawdach względnych
Kazimierz Twardowski
O tak zwanych prawdach względnych autorstwa Kazimierza Twardowskiego to tekst, który pozostaje aktualny w debatach nad prawdą, obiektywnością i statusem wiedzy i wciąż stanowi jedno z najważniejszych polskich wystąpień przeciw relatywizmowi. Czy istnieją prawdy tylko dla kogoś? Czy to, co dziś uznajemy za prawdziwe, jutro może stać się fałszem? Czy normy moralne, teorie naukowe i sądy o faktach są jedynie względne wobec czasu, miejsca i punktu widzenia? W klasycznej rozprawie O tak zwanych prawdach względnych Kazimierz Twardowski podejmuje jedno z najbardziej fundamentalnych zagadnień filozofii problem relatywizmu. Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że istnieją sądy prawdziwe jedynie pod pewnymi warunkami, autor dowodzi, iż relatywizm opiera się na nieścisłościach językowych i logicznych. Precyzyjna analiza prowadzi do rozróżnienia między sądem a jego słownym wyrażeniem, między wieloznacznością języka a tożsamością treści sądu. Twardowski pokazuje, że to, co uchodzi za prawdę względną, jest albo innym sądem wyrażonym tym samym zdaniem, albo sądem sformułowanym eliptycznie i wymagającym doprecyzowania. Po usunięciu tych niejasności znika sama podstawa do mówienia o względności prawdy. Rozprawa obejmuje również krytykę relatywizmu moralnego oraz rozważania nad statusem hipotez naukowych i subiektywizmem epistemologicznym. Całość stanowi modelowy przykład analitycznej kultury filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej jasnej, rygorystycznej i wolnej od retorycznych uproszczeń.
Obecność zła. O filozofii Leszka Kołakowskiego
Jan Tokarski
Książek Leszka Kołakowskiego prawie nikt już dziś nie czyta. Jego dzieło zostało zepchnięte na margines, przez grzeczność tylko odnotowane bywa kurtuazyjnym przypisem. Sam filozof stał się kimś w rodzaju nestora III RP, który nic nie ma nam już do powiedzenia. Zamiast o „obecności Kołakowskiego” należałoby mówić dziś raczej o jego obcości. Jan Tokarski próbuje spojrzeć na dzieło Kołakowskiego świeżym okiem. Analizuje zarówno przyczyny wejścia filozofa w komunizm, jak i jego fundamentalną krytykę XX-wiecznych totalitaryzmów. Przemierza razem z nim drogę od racjonalistycznego antyklerykalizmu do ostrożnej przychylności w stosunku do niektórych form sacrum. Prezentuje niedogmatyczną, antykodeksową etykę polskiego filozofa oraz odkrywa w jego pismach tyleż oryginalną, co wyważoną krytykę współczesności. Przede wszystkim jednak Tokarski usiłuje wydobyć z tych niezwykle różnorodnych tematycznie tekstów ich ukryty, wspólny rdzeń. I stawia tezę, że jest nim tytułowa obecność zła. Niniejsza książka to zarówno próba całościowej interpretacji myśli Leszka Kołakowskiego, jak i przewodnik po jego dziele. Jan Tokarski (ur. 1981) – filozof, historyk idei. Członek redakcji „Przeglądu Politycznego” i kwartalnika „Kronos”. Stały współpracownik „Kultury Liberalnej”. Wcześniej opublikował książki: Czas zwyrodniały (2014), Historie przyszłości. Wizje bolszewizmu w Rosji 1917–1921 (2012) oraz Neokonserwatyści a polityka USA w nowym wieku (2006).
Obraz, który nas zniewala. Współczesne ujęcia języka wobec esencjalizmu i problemu referencji
Ewa Bińczyk
Główną inspirację książki stanowi wizerunek funkcjonowania języka w kulturach archaicznych, przedpiśmiennych. Poddając analizie egzotykę tych kultur, sięgamy w rejony najodleglejszej historii ludzkości i dotykamy problemu początków języka symbolicznego. Prezentowany przez Autorkę model kultur przedreferencyjnych staje się swego rodzaju punktem oparcia dla wyobraźni badawczej, ułatwiając rezygnację z nawyków tradycyjnego myślenia o języku (chodzi o myślenie oparte na esencjalizmie, dualizmie oraz zogniskowane wokół problemu referencyjności). Tytułowy obraz, który nas zniewala, to pewien zbór przesądzeń filozoficznych, które uniemożliwiały rozwinięcie płodnych badań nad językiem. Zresztą, nie chodzi tylko o język, lecz także o naukę i technologię, a nawet o świat współczesny, jak przekonuje jeden z najważniejszych bohaterów tej pracy, B. Latour. Opracowanie oddaje tez głos takim badaczom, jak: S. Fish, L. Wittgenstein, R. Rorty czy J. Mitterer. Ewa Bińczyk (ur. 1976) - ukończyła filozofię oraz socjologię na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W roku 2004 obroniła na tej samej uczelni pracę doktorską z zakresu filozofii. Autorka książki Socjologia wiedzy w Biblii (Kraków 2003). Publikowała artykuły oraz recenzje w "Zagadnieniach Naukoznawstwa", "Przeglądzie Filozoficznym", "Tekstach Drugich", "Przeglądzie Religioznawczym". "Er(r)go", "Studiach Socjologicznych", "Kulturze Współczesnej".
Obraz płynny. Georges Didi-Huberman i dyskurs historii sztuki
Andrzej Leśniak
Teksty Georgesa Didi-Hubermana, współczesnego francuskiego teoretyka obrazu, poświęcone są krytyce historii sztuki. Odnoszą się do jej ukrytych, często nieświadomie przyjmowanych założeń, a przed wszystkim do przenikającego ją "tonu pewności", który przesłania problematyczność stosowanych w ramach dyscypliny modeli epistemologicznych. Obraz płynny. Georges Didi-Huberman i dyskurs historii sztuki jest genealogiczną analizą propozycji francuskiego teoretyka. Na podstawowym poziomie chodzi o zbadanie relacji zachodzących między budowanym przez niego modelem dyskursywnym i językami, do których nawiązuje: specyficznie rozumianą i wykorzystywaną psychoanalizą oraz tekstami Waltera Benjamina i Aby Warburga. Stawką tego przedsięwzięcia nie jest jednak tylko refleksja nad pochodzeniem czy źródłem tekstualnym projektu Georgesa Didi-Hubermana. Celem Obrazu płynnego jest analiza i dookreślenie konkretnych figur dyskursu umożliwiających przemyślenie historii sztuki jako dyscypliny. Najważniejsze z nich - obraz senny, anachronizm i przetrwanie - odsyłają do takiego sposobu mówienia o wizualności, który opisuje jej złożoność formalną i czasową. Pozwalają tym samym na rekonstrukcję historii sztuki dzięki odwołaniu do innych dyscyplin wiedzy albo języków teoretycznych.
Obrazy, co mogą. Studium przeobrażania świata przez fotografię
Maciej Frąckowiak
Śledziliśmy – także poprzez fotografię – dramat nigeryjskich kobiet, porwanych przez ekstremistyczne Boko Haram. Widzieliśmy, jak imigranci przesyłają smartfonami zdjęcia ze swojej ucieczki do Europy, by w ten sposób uspokoić rodzinę pozostawioną w ojczyźnie. Słyszymy o nowym prawie, które musi uwzględnić wszędobylskie drony i ryzyko związane z używaniem selfie stick. Bilans tych wszystkich przypadków, zwłaszcza odniesiony do wydarzeń, których doświadczamy na co dzień, przekonuje o przemożnym wpływie fotografii na zmianę. Z rzadka polega on jednak na heroicznym naciśnięciu na spust migawki w chwili, która budzi sprzeciw – a im lepiej zdamy sobie z tego sprawę, tym pełniej nauczymy się z niego korzystać. Bo fotografia – odkąd powstała – nie tylko reprezentuje, ale także zmienia świat, a im bardziej jest dojrzała, tym na więcej sposobów to czyni: upowszechnia i wzrusza, utrwala gesty i rytuały, sprzyja nowym technologiom, zmienia prawo i obyczaje. Identyfikacja podstawowych form przeobrażania świata przez fotografię oraz ich skutków to najważniejsze cele tej książki. By tego dokonać, nie sięgamy jednak do rozmów z profesjonalistami ani nie analizujemy ich dokonań. Katalog zmian z udziałem zmiany rekonstruujemy na podstawie ich najbardziej popularnych wyobrażeń, kreujących nasze zbiorowe mniemanie na ten temat – danych i doniesień z internetu. Maciej Frąckowiak – socjolog, doktor nauk społecznych, badacz miasta i kultury wizualnej. Adiunkt na Wydziale Socjologii UAM oraz wykładowca w School of Form Uniwersytetu SWPS. Autor i redaktor tekstów oraz książek naukowych i popularyzatorskich o tej tematyce, takich jak Badania wizualne w działaniu. Antologia tekstów (2012, wspólnie z Krzysztofem Olechnickim), Kolaboratorium. Zmiana i współdziałanie (2012, wspólnie z Lechosławem Olszewskim i Moniką Rosińską), Narzędziownia. Jak badaliśmy niewidzialne miasto? (2012, wspólnie z Rafałem Drozdowskim, Markiem Krajewskim i Łukaszem Rogowskim), a także Kruche Medium. Rozmowy o fotografii (t. I i II, 2018–2020). Redaktor Działu Badań i Analiz w czasopiśmie o kulturze i projektowaniu „Notes Na 6 Tygodni”. Współpracownik instytucji samorządowych oraz organizacji pozarządowych w zakresie działań animujących miejską przestrzeń, a także debatę na jej temat. Obecnie zainteresowany krajobrazem kulturowym pogranicza oraz rolą kultury w tworzeniu udanych społecznie przestrzeni publicznych.