Historia i archeologia
Stara Akademia Platona. W początkach epoki hellenistycznej (ostatni okres)
Bogdan Dembiński
Można w działalności Akademii, w jej późnej fazie, dostrzec dwie tendencje. Z jednej strony utrzymana zostaje koncepcja matematycznego przyrodoznawstwa i głębokie studia nad naturą świata, którą reprezentują Euklides i Eratostenes. Z drugiej strony pojawiają się rozbudowane analizy związane ze zrozumieniem istoty ludzkiej egzystencji. Chodzi przede wszystkim o problematykę etyczną oraz zagadnienie optymalizacji życia, skutkujące stanem zadowolenia i szczęścia. Jest to konsekwencja zmian, jakie dokonały się w świecie greckim po podbojach Aleksandra. W ciągu kilkunastu zaledwie lat, rzeczywistość, w jakiej przyszło żyć Grekom, zmieniła się radykalnie, rozpoczynała się epoka hellenistyczna. Zachowanie dotychczasowego modelu i sposobu życia stało się już niemożliwe. Pojawiła się konieczność nowych rozwiązań, potrzeba nowych odpowiedzi, zgodnych ze zmieniającymi się okolicznościami i sytuacjami. Odpowiedzi zdecydowali się udzielić filozofowie, skupieni w licznych szkołach filozoficznych. Jedną z nich była Akademia. Platonicy w osobach Polemona, Kratesa i Krantora podjęli wyzwanie i starali się przedstawić własne projekty, odwołując się z jednej strony do tradycji szkoły i jej mistrza, z drugiej zaś wchodząc w pogłębioną dyskusję z przedstawicielami innych szkół. Praca jest kontynuacją analiz poświęconych pierwszej fazie działalności Starej Akademii Platona (Późny Platon i Stara Akademia).
Stare i nowe tendencje w obszarze pamięci społecznej
Zuzanna Bogumił, Andrzej Szpociński, Kamila Baraniecka-Olszewska, Kamilla...
W kulturze współczesnej, w kulturze później nowoczesności, jesteśmy świadkami i uczestnikami przełomu w obszarze pamięci społecznej. I tak, wciąż mamy do czynienia z upamiętnieniami charakterystycznymi dla przednowoczesności i nowoczesności, czego wyrazem jest ciągłe wykorzystywanie symboliki religijnej jako nośnika pamięci, wznoszenie pomników czy odtwarzanie rytuałów obchodów rocznicowych. Coraz częściej jednak pamięć społeczna wyraża się w wielu nowych formach, stymulowanych nowymi technikami komunikacji, archiwizacji itp., ale też w działaniach wskazujących na nowe sposoby przeżywania przeszłości, oparte na zmysłowym (estetycznym) i emocjonalnym zaangażowaniu w performans, odtwarzającym to co było. Mając na uwadze ciągłości i zmiany widoczne w obszarze pamięci społecznej, autorzy niniejszej monografii podjęli się dyskusji wokół starych i nowych form manifestacji pamięci. Czytelnik znajdzie tu zarówno teksty teoretyczne, jak i szczegółowe studia przypadku. Publikacja pokazuje całe spektrum starych i nowych form upamiętniania: od pomników, przez muzea i rytuały upamiętniające, po rekonstrukcje historyczne. Ponadto czyni to, odwołując się do upamiętnień różnych wydarzeń historycznych, Holocaustu, zbrodni katyńskiej, rzezi wołyńskiej, Powstania Warszawskiego i rzezi Woli czy Bitwy Warszawskiej 1920 roku. W tomie publikują: Kamila Baraniecka-Olszewska, Kamilla Biskupska, Zuzanna Bogumił, Małgorzata Głowacka-Grajper, Joanna Gubała-Czyżewska, Aleksandra Jarosz, Marta Karkowska, Zuzanna Maciejczak, Krzysztof Malicki, Barbara Markowska, Karolina Obrębska, Ewa Szczecińska-Musielak, Łukasz Skoczylas, Andrzej Szpociński.
Staropolskie kobiety władzy w historiografii polskiej doby zaborów
Ewa Janeczek-Jabłońska
W publikacji zostały przedstawione wizerunki staropolskich władczyń z uwzględnieniem kontekstu historyczno-kulturowego okresu zaborów i ogólnych tendencji w historiografii. Co historycy czasów narodowej niewoli sądzili o polskich księżnych i królowych, które jako żony i matki towarzyszyły mężczyznom sprawującym władzę? Czy miały one jakiś udział w rządach? Którzy dziejopisowie XIX i początku XX wieku zajmowali się tematyką kobiecą? Zagadnienia te są przedmiotem badań autorki, która oparła swoje analizy na 12 syntezach historycznych oraz ponad 350 artykułach i szkicach. Książka jest adresowana nie tylko do humanistów różnych specjalności, lecz także do pasjonatów historii zainteresowanych pozycją i rolą kobiet w dawnej Polsce. "Praca jest oryginalna i odkrywcza pod względem badawczym. Autorka uporządkowała i uzupełniła istniejący stan badań w zakresie historii kobiet. Przebadała i opisała motywy oraz sposoby wprowadzania postaci kobiecych do narracji o charakterze ogólnym". Z recenzji dr. hab. Andrzeja Stępnika, prof. UMCS
Starożytna Litwa. Ludy i bogi. Szkice historyczne i mitologiczne
Aleksander Brückner
"Opracowanie obejmuje na stepujące zagadnienia: mitologia, Jaćwingowie, Prusowie, Litwa właściwa, Żmudź, Łotwa, Próby objaśnienia kilku wierzeń i kultów. Charakterystyka mitologii litewskiej. Rozprawy o dawnej Litwie zagaja się stereotypowym frazesem, jakoby Litwini byli jednym z najstarszych ludów europejskich, chociaż dobrze wiadomo, że w Europie poszli oni razem ze Słowianami, Niemcami, Celtami, Italami i Grekami z jednego pnia i rodu, że więc ani są starsi, ani młodsi od innych. O względnym wieku narodów rozstrzyga chyba kolejne ich występowanie w dziejach ludzkości europejskiej, a w takim razie Litwini będą bodaj najmłodszymi. Starożytność znowu języka litewskiego, na którą się wszyscy zawsze powołują, raczej pozorna i przypadkowa niż rzeczywista, góruje w zachowaniu niektórych dyftongów: au, oi, i końcowego s, jakie posiadają łacina lub greka; poza tą cechą byle narzecze słowiańskie jest niemal równie stare, jak litewszczyzna, a nieraz starsze (np. w czasowaniu). Niezaprzeczona starożytność Litwy zasadza się na czymś innym, czym się ludy słowiańskie, germańskie i romańskie wyjątkowo szczycić mogą: na nieprzerwanym przebywaniu na jednej i tej samej ziemi przez lat co najmniej dwa tysiące. Już bowiem za czasów Aleksandra Macedończyka siedział Litwin tam, gdzie i dziś, nad Niemnem i Dźwiną, dotykając Bałtyku i Wisły, na pasie ziemi, może nieco dłuższym, lecz za to chyba nieco węższym, niż późniejszy obszar Litewszczyzny; pas ten przedzielał Słowian i Finów zachodnich. Gdy Litwa, zerwawszy spójnię etnograficzną i geograficzną, w jakiej przedtem ze Słowianami zostawała przez wieki, szerząc się ku północnemu zachodowi, pas ów zajęła, zetknęła się ściślej z Finami i tak się z nimi spoufaliła, że możemy niemal rozróżniać nową, litufińską dobę w jej dziejach; łączność zaś ze Słowianami, podstawa owej pierwszej, litusłowiańskiej doby, porwała się do szczętu na wieki: puszcze i moczary nad górnymi biegami Niemna, Berezyny i Dźwiny odosobniły Litwę; stosunki nawiązały się znowu dopiero w jakie tysiąc pięćset lat później, na całkiem zmienionych podstawach."
Starożytna Polska. Województwo Krakowskie
Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński
Dzieje i opis województwa krakowskiego i miejscowości z czasów przedrozbiorowych. Rzut oka na dzieje Polski i jej cywilizację Małopolska Województwo krakowskie Kraków, Promnik (Prądnik), Łobzów, Osiek, Wola nad Rudawą, Mogiła, Bielany, Balice, Alwernia, Lipowiec, Krzeszowice, Czerna, Ojców, Skała, Grodzisko, Pieskowa Skała, Imbramowice, Iangrot, Srzeniawa, Wolbrom, Rabsztyn, Olkusz, Sławków, Będzyń (Będzin), Czeladź, Siewierz, Koziegłowy, Olsztyn, Częstochowa, Stara Częstochowa, Kłobucko, Krzepice, Mstów, Przyrów, Lelów, Bobolice, Kromołów, Ogrodzieniec, Pilica, Szczekociny, Jędrzejów, Wodzisław, Książ Wielki, Żarnowiec, Miechów, Działoszyce, Skalbmierz, Słomniki, Proszowice, Zembocin (Zębocin), Brzesko Nowe, Hebdów, Brzesko Stare, Koszyce, Podgórze, Lasota, Tyniec, Wieliczka, Dobczyce, Niepołomice, Staniątki, Bochnia, Wiśnicz, Szczepanów, Wojnicz, Melsztyn, Zakliczyn, Lipnica Murowana, Czchów, Biecz, Żmigród, Dukla, Stary Sandecz (Sącz), Nowy Sandecz (Sącz), Czorsztyn, Nowy Targ, Babia Góra, Szczyrzyce, Myślenice, Lanckorona, Kalwaria, Wadowice, Andrychów, Zataor, Oświęcim, Kenty (Kęty), Biała nad Białą, Żywiec, Ziemia Spiska, Lubowia, Podoliniec
Starożytna Polska. Województwo Sandomierskie
Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński
Dzieje i opis województwa sandomierskiego z czasów przedrozbiorowych. Szczegółowy opis Sandomierszczyzny i najważniejszych miejscowości leżących w jej granicach. Są to: Sandomierz, Baranów, Beszowa, Białaczów, Bodzentyn, Bogorya, Busko, Chęciny, Chmielnik, Chroberz, Ciepielów, Czarnylas, Ćmielów, Daleszyce, Dąbrowa, Denków, Drzewica, Dzierążnia, Dzików, Gielniów, Gorzyce, Goźlice, Guzów, Iłża, Iwaniska, Janowiec, Jedlińsko, Jedlna, Karczówka, Karwów, Kazanów, Kielce, Kije, Klimontów, Klisów, Klwów, Kolbuszowa, Końskie Wielkie, Koprzywnica, Kozienice, Kunów, Kurozwęki, Kurzelów, Łagów, Łysa Góra, Maciejowice, Małogoszcz, Mielec, Modliborzyce, Nisko, Nowe Miasto Korczyn, Odechów, Odrowąż, Odrzywół, Okrzeja, Oksza, Oleśnica, Opatowiec, Opatów, Opoczno, Osiek, Ossolin, Ostrowiec, Pacanów, Pełczyska, Pierzchnica, Pilzno, Pińczów, Połaniec, Prosperów, Przedbórz, Radom, Radomyśl, Radoszyce, Raków, Robczyce, Rozwadów, Rudnik, Ryczywół, Ryki, Rytwiany, Secemin, Sędziszów, Sieciechów, Sienno, Skaryszów, Skrzynno, Słupia Nowa, Sobków, Solec, Staszów, Stężyca, Stobnica, Studzianna, Sulejów, Sycyna, Szaniec, Szydłowiec, Szydłów, Tarłów, Tarnów, Tursko Wielkie, Ujazd, Wąchock, Wielowieś, Wiewiórka, Wilczyska, Wiślica, Włoszczowa, Zagość, Zawichost, Zwoleń, Żarnów, Żelechów, Żeleźnica
Starożytni Słowianie na ziemiach dzisiejszej Germanii
Erazm Majewski
Plik pdf jest zamknięty w postaci rastrowej złożonej ze skanów. Starożytni Słowianie na ziemiach dzisiejszej Germanii pióra Erazma Majewskiego, to niezwykle interesujące opracowanie dotyczące dziejów ludów słowiańskich najpierw zdominowanych i wyniszczonych przez Niemców. Jako jedyni z tamtych plemion i ludów utrzymali się jeszcze Łużyczanie. Pozostali odeszli w mroki niepamięci tak dalece, że większość z nas nie ma pojęcia, że na terenach, które są rzekomo rdzennie niemieckie, niegdyś rozbrzmiewała słowiańska mowa, kwitła słowiańska kultura i władali nimi słowiańscy książęta. Niniejsza książka przypomina owe ludy i minione czasy i choćby nawet dlatego warto ja mieć w swojej bibliotece. Tym bardziej, że ma bardzo przystępną cenę.
Starożytności polskie w czterech tomach: tom I
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom II
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom III
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom IV
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w piśmie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Oswald Balzer
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. Autor rozpatruje zagadnienie, czy w dobie jednolitości państwowej pierwotnej Polski wytworzył się jakiś ośrodek jej państwowości; innymi słowy: czy istniała już wtedy stolica państwa. A jeśli istniała, to gdzie ją umiejscowić; ponadto czy przez ten cały czas ów ośrodek jest stale niezmienny, czy też może po kolei był przenoszony w jednego miejsca na drugie? Pod względem chronologicznym zagadnienie to obejmuje czas od pierwszego wstąpienia Polski na widownię dziejową, zatem od roku 963, aż do zgonu Bolesława Krzywoustego w roku 1138. Autor omawia następujące ośrodki, będąc pełniące funkcje stołeczne. Poza uwagami wstępnymi znajdziemy tam rozdziały: Gniezno stolicą Polski do r. 1037. Kraków stolicą Polski od 1038 do 1138. Dziejowe tło i polityczne znaczenie przeniesienia stolicy państwowej z Gniezna do Krakowa.
Stosowność i forma. Jak opowiadać o zagładzie?
praca zbiorowa
To można stwierdzić bez obawy, że popadnie się w przesadę: Zagłada jest jednym z tych problemów i jednym z tych wydarzeń, do których literatura polska na różne sposoby powraca przez ostatnich kilkadzeisiąt lat. Zwróciła sie ku niej na samym początku - i wówczas stanowiła żywiołową reakcję na to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, bo wykraczało poza sferę prawdopodobieństwa i granice wyobraźni, a także nie mieściło się w ramach dotychczasowego języka. Czyniła to na gorąco zarówno wtedy, gdy tworzyli ja ci, którzy mieli się stac jej ofiarami, jak i ci, którym los wyznaczył pozycję świadlów i obserwatorów, ci, którzy umieli współczuć i szybko zdali sobie sprawę z tego, co się dzieje. Czyniła później, już z innej perspektywy, zrazu niewielkiej, a potem, w miarę upływu lat powiększającej się (...) Jest oczywiste, że z czasem grupa tych, którzy mogli opowiadać o swoim losie, systematycznie malała, a jeśli pojawiały się nowe teksty tego rodzaju, to wydobywane były z różnego rodzaju archiwów. Stało się coś, czego w żadem sposób nie mozna było uniknąć: zmianie uległa ogólna sytuacja literatury opowiadającej o Zagładzie... Fragment "Wprowadzenia" Michała Głowńskiego
Stosunki polsko-mołdawskie w kontekście relacji z Węgrami i Turcją na przełomie XV i XVI wieku
Katarzyna Niemczyk-Wiśniewska
W niniejszej pracy podjęty został temat relacji polsko-mołdawskich w latach 1492-1538. Datę początkową wyznacza objęcie rządów w państwie polskim przez Jana Olbrachta, zaś końcową upadek hospodara mołdawskiego Piotra Raresza oraz pogłębienie podporządkowania politycznego Mołdawii wobec Turcji, co położyło kres konfliktowi mołdawsko-polskiemu o Pokucie. Ponadto zdobycie przez Turków Budziaku skutkowało powstaniem bezpośredniej granicy z Imperium Osmańskim. Autorka przeanalizowała relacje z Mołdawią kolejnych królów polskich: Jana Olbrachta, Aleksandra Jagiellończyka i Zygmunta Starego. Dzięki dotarciu do nieznanych dokumentów ze zjazdu w Lewoczy udało się jej przedstawić znaczenie tegoż zjazdu w planowanej wyprawie Jana Olbrachta w 1497 roku. Zaakcentowała też rolę rodziny Chodeckich w konfliktach polsko-mołdawskich za panowania Aleksandra Jagiellończyka i Zygmunta Starego oraz omówiła zawiłości polityki Piotra Raresza względem Polski, Węgier i Turcji. W oparciu o bardzo szeroką kwerendę, obejmującą archiwa i biblioteki niemieckie, austriackie, rumuńskie, mołdawskie, węgierskie, polskie i rosyjskie, podjęła się zbadania i opisania ówczesnych stosunków polsko-mołdawskich. Wnioski z kwerendy rzuciły nowe światło na prezentowany temat. Celem było także osadzenie tych stosunków w kontekście międzynarodowym. Potrzeba ich dogłębnej analizy geopolitycznej wynikała z faktu, iż Mołdawia w XV i XVI wieku była miejscem krzyżowania się wpływów i interesów Polski, Węgier, Turcji oraz Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Chcąc zatem właściwie zrozumieć i zinterpretować relacje Polski z Mołdawią, należało przeanalizować sytuację geopolityczną oraz polityczno-prawną każdej ze stron.
praca zbiorowa
CHIŃSKI REDAKTOR GŁÓWNY: Wang Yandong Z KLASYCZNEGO JĘZYKA CHIŃSKIEGO TŁUMACZYŁ Marcin Jacoby Gdy wewnątrz nie szacuje się odpowiednio swoich sił, a na zewnątrz opiera się na władcach innych państw, nie uniknie się nieszczęścia utraty ziem. To ważna lekcja historii, która powinna służyć za ostrzeżenie. "Strategie walczących państw" do tej pory nigdy, poza niewielkimi fragmentami, nie były tłumaczone na język polski. Dzieło to, w doskonałym przekładzie dra hab. Marcina Jacoby'ego, prof. Uniwersytetu SWPS, specjalizującego się w historii i teorii chińskiej sztuki dawnej oraz w chińskiej literaturze klasycznej, jest jednym z fundamentów kultury Chin - fundamentem dla władców i erudytów nieco niewygodnym, gdyż pokazującym oblicza starożytnej polityki chińskiej, o których konfucjańscy uczeni woleliby milczeć. Ale nawet oni, choć Strategii walczących państw nie włączyli do żadnego kanonu literatury starożytnej, dzieło to świetnie znali i czytali ochoczo, nierzadko pewnie z mieszaniną fascynacji i oburzenia, zachwytu i moralnego obrzydzenia. Zadziwiające, jak wiele z tych koncepcji, planów i forteli - wykorzystywanych w jawnej i ukrytej rywalizacji politycznej - wydaje się dziś niezwykle aktualnych, a wiele sentencji - wartych głębokiego przemyślenia. Stwierdzam: Liu Xiang napisał, że na początku panowania dynastii Zhou objaśniano, [co jest właściwe], dzięki edukacji i trzymano się norm, dlatego [na świecie] panował ład. Później zaś zaczęto używać forteli i oszustwa, zaś ścieżka dobroci międzyludzkiej i prawości została zablokowana - dlatego świat ogarnął zamęt.
Agnieszka Fronczek-Kwarta, Andrzej Janicki
W ręce czytelników trafi pierwszy tom Studiów nad dzieciństwem i totalitaryzmem pod tytułem Polen-Jugendverwahrlager Litzmannstadt w kontekście niemieckich zbrodni na dzieciach polskich w okresie II wojny światowej. Otwiera on cykl publikacji poświęcony badaniom losów dzieci w czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej. Inicjatorem tej serii jest Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu, które zostało powołane w 2021 roku w celu prowadzenia badań, edukacji i upamiętniania dzieci żyjących w okresie II wojny światowej. Szczególną uwagę instytucja poświęca historii obozu dla polskich dzieci przy ulicy Przemysłowej w Łodzi, który został założony przez nazistowskie władze Trzeciej Rzeszy w grudniu 1942 roku na terenie wydzielonym z łódzkiego getta i funkcjonował do wkroczenia Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku. Przez obóz przeszło około dwóch tysięcy dzieci i młodzieży. W pierwszym tomie zaprezentowano zarówno aspekt historyczny miejsc izolacji dzieci na terenie okupowanej Polski, jak i współczesny kontekst związany z konfliktem zbrojnym toczącym się w Ukrainie. Obok artykułów naukowych publikacja zawiera teksty o charakterze popularnonaukowym poświęcone pamięci, kulturze i edukacji, w których społecznicy, nauczyciele oraz przedstawiciele kultury i sztuki poruszają kwestie dotyczące więźniów z obozu przy ulicy Przemysłowej.