Historia i archeologia

177
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kalendarium Lwowa 1918-1939

Agnieszka Biedrzycka

Ukazana w książce panorama dziejów Lwowa między 22 listopada 1918 a 31 sierpnia 1939 – od wkroczenia Wojska Polskiego do ostatniego dnia pokoju – jest kopalnią informacji o mieście „zawsze wiernym” i o całej historii II Rzeczypospolitej. Są to zarówno wydarzenia wielkie, odbijające się echem w całej Polsce, jak i drobne, niewiele znaczące nawet w skali miasta, ale pokazujące panującą w nim atmosferę i przybliżające życie codzienne mieszkańców. Obecna tu jest tematyka polityczna, społeczna, gospodarcza, naukowa, kulturalna, obyczajowa i sportowa, pojawiają się informacje o konfliktach narodowościowych, aferach kryminalnych, klęskach żywiołowych, anomaliach meteorologicznych. Przedstawiony z imponującą szczegółowością, powstały z tysięcy drobnych epizodów, dzień po dniu, obraz międzywojennego Lwowa łamie wiele stereotypów i nie zawsze jest zgodny z utrwalonym wizerunkiem „kresowej Arkadii”. Obok obrony miasta, najpierw przed wojskami ukraińskimi, potem przed sowiecką Armią Konną Budionnego, ofiarności lwowiaków na rzecz Funduszu Obrony Narodowej, rozwoju Targów Wschodnich, budowy Wielkiego Lwowa, popularności Wesołej Lwowskiej Fali, pojawiają się fakty takie, jak pogrom Żydów, krwawo tłumione demonstracje bezrobotnych, zamieszki antyukraińskie, akcje terrorystyczne, fałszerstwa wyborcze, numerus clausus i getto ławkowe, bezrobocie, bezdomność i prostytucja. Zazwyczaj nie pamiętamy, że jedyna w dziejach wizyta we Lwowie urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej zakończyła się zamachem bombowym i kompromitującym procesem...   Dr Agnieszka Biedrzycka jest redaktorem Polskiego Słownika Biograficznego i autorem wielu zamieszczonych tam życiorysów. Wydała m.in. Bibliografię pomników kultury dawnych kresów południowo-wschodnich Rzeczypospolitej (Kraków 2000), Korespondencję Stanisława Koniecpolskiego hetmana wielkiego koronnego (Kraków 2005), Pomniki epigrafiki i heraldyki dawnej Rzeczypospolitej na Ukrainie, t. 1 (Kraków 2005).

178
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kaukaz i Azja Środkowa - pakiet 2 książek - Bawełna, samowary i Sartowie / Najpiękniejszy klejnot w carskiej koronie

Jerzy Rohoziński

1) Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795-1916   „Dni imperiów i sfer wpływów dobiegły końca” mówił w Warszawie Barack Obama, mając – oczywiście – na myśli Rosję i – zapewne – słynne stwierdzenie Putina o „największej tragedii geopolitycznej końca XX w.” Początki owego myślenia geopolitycznego sięgają korzeniami XIX stulecia, kiedy to Rosji carskiej udało się podbić słabe chanaty muzułmańskie na Zakaukaziu i w Azji Środkowej. Te ostatnie, nota bene, wtedy, kiedy państwo rosyjskie miało się reformować wewnętrznie. I tak się „wewnętrznie reformowało”, że doszło aż nad Araks i Amu-darię. Jakoś tak wyszło. W Londynie z nerwów obgryzano paznokcie. Wejdą do Indii, czy nie wejdą? Nie weszli. Wtedy to właśnie ukształtował się świat pojęć, wyobrażeń, a nawet pewnej specyficznej mentalności Wielkiej Gry, która odżyła w nieco zmienionej formie podczas zimnej wojny, a i dziś ma się całkiem dobrze. Okrucieństwo podbojów i strach podbitych miały zapewnić spokój, stabilizację i pozwolić na realizację „misji cywilizacyjnej”. Co z niej wyszło? Szkoda mówić. Wpadka goniła wpadkę. Tak, carscy wysłannicy nie wszystko zdążyli popsuć. To też trzeba umieć. A czego nie zdołali zniszczyć, za to już bardziej metodycznie wezmą się bolszewicy. Uderzające jest jednak, jak wiele z tego kolonialnego eksperymentu carskiej, ale tej petersbursko-oświeconej, Rosji zostało w Związku Sowieckim... A jeśli cokolwiek przydarzyło się dobrego, to głównie za sprawą wszelkiej maści podejrzanych i odmieńców: sekciarzy, obcych kolonistów, dysydentów religijnych, Tatarów, Ormian, Żydów, Polaków, rodzimej inteligencji... O tym wszystkim jest właśnie ta książka. “Nikt nie zrozumie dobrze Rosji w Europie, dopóki nie zobaczy jej w Azji” – jak stwierdził jeden z angielskich obserwatorów rosyjskiego pochodu ku wrotom Indii.     2) Najpiękniejszy klejnot w carskiej koronie. Gruzja pod panowaniem rosyjskim 1801-1917     Gruzińska historia pełna jest – z jednej strony – okrutnych wojen rozmaitego rodzaju, nacechowanych skrajnym wytężeniem sił fizycznych i moralnych, głębokim dramatyzmem, a z drugiej – zanotowała znaczne sukcesy, w określonych okresach kraj się jednoczył politycznie i terytorialnie, rozwijały się miasta i życie miejskie, nauka, kultura i szkolnictwo” – pisał wybitny gruziński historyk prof. Roin Metreweli. Narodziny, rozwój, wzloty i upadki państwa gruzińskiego pozostawały zawsze w ścisłym związku z sytuacją międzynarodową. Gruzini mieli pełne prawo pomstować na jakże zgubne nieraz przekleństwo geopolityki – położenie w strefie rywalizacji dwóch wielkich mocarstw. Z jednej strony Rzym, potem Bizancjum, wreszcie Turcy osmańscy, z drugiej – Persja, Arabowie i znów Persja, tyle że muzułmańska. Raz jedni górą, raz drudzy, nieustanne zwarcie, mordercze zapasy, ale walki nigdy nikt zdecydowanie nie wygra. Byleby tylko kraj całkowicie nie wpadł w ręce przeciwnika.   Ale oto już w X w. na Kaukazie pojawia się ten trzeci: najeźdźcy z północy. Rusowie. Ponoć nim się wycofali, pogrzebali żywcem swoje żony i niewolników swoich zmarłych towarzyszy. Wtedy to był tylko epizod, awanturnicza wyprawa, o której milczą ruskie kroniki. Ale za osiem i pół stulecia powrócili. Może wiedzeni jakimiś tajemnymi jękami duchów pogrzebanych kobiet. I powrócili tym razem na dobre. Przyszli jako wybawcy, pomocnicy, przyjaciele, bracia w wierze. Przyszli wyrwać biedną chrześcijańską Gruzję z turecko-perskich kleszczy, „pozbierać ziemie gruzińskie. I może właśnie to „zbieranie” stanowić będzie największy bonus panowania rosyjskiego. Możliwość swobodnego rozwoju narodowego... Nie, zaraz, jakiego „swobodnego”? Krępowanego przecież co chwila na przeróżne sposoby, ale być może właśnie dlatego tak dynamicznego, momentami nerwowego i niespokojnego, czasem wręcz histerycznego, a niekiedy na odwrót: pełnego godności i dostojeństwa, co stanowiło jaskrawy kontrast wobec nieudolnych często, chytrych i pełnych pogardy działań administracji rosyjskiej.   O tym jest ta książka, przeznaczona nie tylko dla jakże licznego grona zakochanych w Gruzji. Niech przeczytają ją także zakochani w Polsce. Bowiem w dziejach XIX-wiecznej Gruzji znajdujemy niemało wątków polskich. Natrafiamy na nie w najmniej spodziewanych momentach, w miejscach zupełnie egzotycznych.   Jerzy Rohoziński (ur. 1971), historyk, antropolog kultury. Autor książek Święci, biczownicy i czerwoni chanowie. Przemiany religijności muzułmańskiej w radzieckim i poradzieckim Azerbejdżanie (nagroda krajowa „Przeglądu Wschodniego” w 2005 r.), Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795–1916 (nominacja do nagrody „Identitas 2015”, wyróżnienie „Academia 2015”), Gruzja. Początki państw (wyróżnienie w plebiscycie czytelników projektu „Literacki Jedwabny Szlak”), Narodziny globalnego dżihadu (nominacja jury i internautów do tytułu najlepszej książki historycznej II półrocza 2017 r. w plebiscycie „Historia zebrana” – kategoria „historia niebanalna”). Gruzję poznał, koordynując programy współpracy rozwojowej, naukowej i kulturalnej realizowane przez Ambasadę RP w Tbilisi.  

179
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kebra Nagast. Chwała królów

Nieznany

W ręce polskiego czytelnika po raz pierwszy trafia pełny polski przekład Kebra Nagast. Przekład ten, co prawda, został dokonany nie z oryginału, lecz z tłumaczenia angielskiego, niemniej jednak jego zaletą jest to, iż zawiera kompletny tekst tej bardzo ważnej i świętej dla Etiopczyków oraz rastafarian księgi. Wcześniejszym od niniejszego polskim przekładem było tłumaczenie autorstwa Stefana Strelcyna, które ukazało się drukiem w roku 1956 w Warszawie pod tytułem: Kebra Nagast czyli Chwała królów Abisynii. Z jednej strony miało ono przewagę nad niniejszym przekładem, który ukazuje się nakładem Wydawnictwa Armoryka, bowiem prof. Strelcyn księgę przetłumaczył z języka abisyńskiego, z drugiej strony obarczone było jednak poważną wadą: przekład nie był pełny i zawierał co prawda obszerne,ale jednak tylko fragmenty dzieła. Kebra Nagast (lub Kebra Negast bo i taka nazwa jest używana)to księga napisana w etiosemickim języku gyyz (znanym także jako geez bądź ge'ez). Jak wspomniałem wyżej, jest to księga dla Etiopczyków niezwykle ważna, co znakomity etiopista Edward Ullendorff (1929-2011) opisał takimi oto słowy: Kebra Nagast to nie tylko dzieło literackie, lecz także składnica etiopskich uczuć narodowych i religijnych. Jest to także jedno z najważniejszych dzieł składających się na tradycję i kulturę całej ludzkości. Kebra Nagast wyjaśnia pochodzenie dynastii salomońskiej sprawującej władzę w Etiopii. Opowiada o tym, jak królowa Saby spotkała Salomona, i o tym, jak Arka Przymierza skradziona przez Dawida (Menelika I) znalazła się w Etiopii. Zawiera także ważną informację dotyczącą porzucenia przez Etiopczyków pogańskiego kultu słońca, księżyca i gwiazd oraz zastąpienia go kultem Jedynego Boga, Boga Izraela. Dzieło przyjęło się dzielić na cztery główne części. Pierwsza obejmuje podstawową treść legendy: spotkanie królowej Saby z królem Salomonem, narodziny ich syna Dawida (tj. Menelika), jego podróż do Izraela, kradzież Arki Przymierza i dalsze losy Menelika jako władcy Etiopii. Druga część to rozdziały 1-18, omawiające różne wątki biblijne, i 113-117 zawierające proroctwa dotyczące przyszłości Etiopii i jej wiary w Chrystusa. Część trzecia jest już dość luźno związana z główną historią Kebra Nagast - stanowi zbiór dowodów na to, jakoby wszyscy wielcy władcy starożytności wywodzili się z narodu wybranego, czyli należeli do ludu semickiego. Część ostatnia, czwarta, obejmuje szereg proroctw dotyczących nadejścia Odkupiciela - Chrystusa. Całość Kebra Nagast jest więc również swoistym pomostem kulturowym: łączy najdalszą, pogańską przeszłość Etiopii sprzed królowej Saby poprzez przyjęcie wiary w jednego Boga (judaizm) po chrześcijaństwo. (Ze wstępu).

180
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kierownictwo Badań nad Początkami Państwa Polskiego (1949-1953). Geneza, działalność, znaczenie

Adrianna Szczerba

Monografia jest rezultatem dociekań autorki na temat instytucji powołanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki (1949) do realizacji interdyscyplinarnych badań nad genezą i funkcjonowaniem państwa pierwszych Piastów, które podjęto w związku z jubileuszem Tysiąclecia Państwa Polskiego i jego chrztu (1966). Akcja "przygotowania wielkiej rocznicy", choć inaczej tę rocznicę rozumiał Kościół, inaczej państwo, a jej cele naukowe splatały się z politycznymi, zaowocowała autentycznym przełomem w stanie wiedzy o początkach polskiej państwowości, społeczeństwa i Kościoła, na lata kształtując postrzeganie "pradziejów" państwa Piastów. Odegrała również ważną rolę w kreowaniu nowej świadomości narodowej społeczeństwa polskiego po zmianie granic w 1945 roku.

181
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kilka minionych wieków. Szkice i studia z historii ustroju Polski

Stanisław Salmonowicz

"Zebrane w niniejszym zbiorze szkice i studia w ogólnej liczbie ośmiu dotyczą kilku ważnych, niekiedy nawet szczególnie ważnych czy węzłowych problemów historii Polski, poczynając od wieków XVI-XVIII, aż po problemy historii najnowszej - sprawy Państwa Podziemnego, traktowane często jako swoiste tabu niektóre kwestie patologiczne, jakie przynosiła ze sobą okupacja niemiecka czy sowiecka, problemy tzw. prac przyszłościowych Państwa Podziemnego, jak i ciągle aktualny problem sporów wokół decyzji o powstaniu warszawskim. Niektóre moje teksty, publikowane za granicą (a obecnie po raz pierwszy dostępne w rozszerzonej wersji w języku polskim), bądź ogłaszane w czasopismach i pracach zbiorowych, nieraz są dziś trudne do uzyskania lub giną w szumie informacyjnym, jakim nieuniknienie w dobie Internetu i istnienia setek czasopism historycznych w skali europejskiej staje się praca historyka, zwłaszcza początkującego. Stąd myśl zebrania tych kilku tekstów, ogłaszanych głównie w latach dziewięćdziesiątych, celem ułatwienia do nich dostępu badaczom, a także, z uwagi na syntetyczny charakter tych studiów, szerszemu gronu miłośników narodowej historii."

182
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kilka słów o charakterze dziejowym Słowian i ich posłannictwie

Ludomir Prószyński

Starożytne ludy słowiańskie należą niezaprzeczalnie do najdawniejszych osadników plemienia aryjskiego w Europie, przybyłych tu z Azji o wiele wcześniej przed narodami germańskimi. Przywędrowali oni do tej części świata prawdopodobnie z plemionami celtyckimi. Badając bezstronnie dzieje różnych ludów, dostrzegamy, iż każdy z nich odegrał w przeszłości, lub odgrywa obecnie, pewną właściwą mu rolę, spełnił lub spełnia, stosowne do swego ustroju, posłannictwo w ogólnym życiu ludzkości, a działalność jego wykazuje mniej lub bardziej dodatni, albo ujemny wpływ na pomyślny rozwój innych narodów, podając nam zasadę do orzeczenia o jego wartości. Przyjrzyjmy się zatem – pod tym względem – także i narodom słowiańskim, a między nimi również i narodowi polskiemu. Zachęcamy do lektury tej naprawdę wartościowej publikacji, która powinna znaleźć się w zbiorach każdego, kto się zajmuje dziejami Europy w ogólności, Słowiańszczyzny w szczególności.

183
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Klucz do Piłsudskiego

Stanisław Cat-Mackiewicz

"Widziałem Puszczę Białowieską na ekranie. Były to zdjęcia dokładne, a przecież nie dawały rzeczy dla tej puszczy najistotniejszej, tego zapachu, który wytwarza olbrzymiość przestrzeni leśnej. Jednej tylko rzeczy, jednej tajemnicy ani moja, ani żadna inna książka o Piłsudskim nie wyjaśni. Tajemnicy miłości, którą do siebie wzbudzał. Rozmawiałem raz w życiu z Dmowskim, przeciwnikiem Piłsudskiego. Powiedział mi, że Piłsudski miał "duszę wodza". Miłość ludzi oplotła postać komendanta, brygadiera, marszałka i ta miłość była wielkim kapitałem Polski za jego życia i jest, i daj Boże, by pozostała kapitałem Polski po jego śmierci." Stanisław Cat-Mackiewicz "Jeśli cenimy pisarstwo Mackiewicza, nie zawsze dokładnego i skrupulatnego, ale zawsze budzącego szacunek odwagą i samodzielnością sądów, możemy traktować Klucz..., klasykę naszej eseistyki historycznej, jako fragment wielkiej dzisiaj literatury wywołanej biografią Piłsudskiego i jemu poświęconej. Tak rozumiany Klucz... nie traci przydatności, nawet wówczas, gdy nie otwiera wszystkich drzwi." prof. Rafał Habielski

184
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Koalicje pamięci Dworek ,,Milusin" 1956-2000

Beata Nessel-Łukasik

Beata Nessel-Łukasik wychodzi z założenia, że muzea są nie tylko nośnikami pamięci, ale także ją tworzą i przekształcają. Mogą dzięki temu stać się centrum działań, w które włączają społeczność związaną z nimi w różnorodny sposób. Autorka zastanawia się, jak podjęcie tego typu ,,włączających" działań przyczynia się do kreowania pamięci, a dokładniej - do jej poszerzania o elementy dotąd niedostrzegane. Zastanawia się też, jaka jest rola muzeów w społeczności lokalnej, jak wygląda wzajemne oddziaływanie muzeum i społeczności. (...) Wykorzystuje coraz bardziej popularną metodologię historii mówionej i badania pamięci indywidualnej. Prof. dr hab. Anna Landau-Czajka, IH PAN Problematyka podjęta przez Beatę Nessel-Łukasik stanowi całkowite novum. Tematem swoich badań autorka uczyniła relacje między: (1) losem dworku Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, (2) pamięcią autobiograficzną szczególnej grupy ludzi, w latach 1956-2000 uczęszczających do przedszkola, które mieściło się w dworku Piłsudskiego (...) oraz (3) wybranymi epizodami z dziejów lokalnej społeczności, której tożsamość konstytuowała się wokół tego szczególnego miejsca pamięci, jakim był ,,Milusin", ale też dzięki której ,,Milusin" przetrwał najtrudniejsze momenty i dziś funkcjonuje jako ważny zwornik tożsamości narodowej (o czym sporo wiemy, a czym autorka rozprawy się nie zajmuje) i jako zwornik tożsamości lokalnej, o czym mało kto wie, a co właśnie jest przedmiotem jej rozważań. Prof. dr hab. Andrzej Szpociński, ISP PAN Beata Nessel-Łukasik - dr nauk społecznych, socjololożka, historyczka sztuki, pracownica Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, stypendystka MKiDN, badaczka wpływu przemian społecznych na współczesne muzea i ich publiczność. Współautorka koncepcji muzeum relacyjnego oraz monografii Publiczność (w) muzeum (2022). Publikowała na łamach: ,,Muzealnictwa", ,,Kultury i Społeczeństwa", ,,Kultury Współczesnej", ,,Zarządzania Kulturą". Członkini redakcji rocznika naukowego ,,Muzealnictwo", artystyczno-badawczej Grupy Celowej i Towarzystwa Przyjaciół Sulejówka, w ramach którego współtworzy Archiwum Społeczne Sulejówka.