Historia i archeologia
Andrzej Rykała
Żydowska samoobrona powstała w wyniku przetaczającej się przez Polskę fali mordów ocalałych z Zagłady, "antyżydowskich prowokacji, napadów na pociągi i zabijania Żydów znajdujących się w nich, wreszcie kulminacyjnego punktu działalności antyżydowskiej band", jakim był pogrom kielecki. Podjęty temat dotyczy permanentnego powojennego zagrożenia fizycznego Żydów oraz ich reakcji na to zagrożenie. Autor starannie opisuje codzienną rzeczywistość przemocy na terenie całego kraju, ze szczególnym uwzględnieniem regionu łódzkiego. Te mikroopisy dają dobry wgląd w aurę otaczającą Żydów i motywację prześladowców. Autor eksploruje nowe źródła historyczne i przetwarza pochodzące z nich dane - posługując się kartograficzną metodą prezentacji - w pionierski sposób na gruncie polskiego piśmiennictwa. Uszczegóławia naszą wiedzę, a jednocześnie weryfikuje i podsumowuje wnioski innych badaczy. Książka jest przykładem dzieła, w którym specjalistyczna metoda i opis ludzkich dramatów pozostają ze sobą w harmonii. Helena Datner (Żydowski Instytut Historyczny)
Wandalia. Najstarsza wizja pradziejów Polski
Wojciech Paszyński
Czy Polacy pochodzą od Wandalów? Pasjonująca podróż w poszukiwaniu tajemnicy polskich korzeni. Niniejsze opracowanie stanowi próbę przybliżenia pierwszej polskiej teorii o pochodzeniu Polaków w oparciu o piśmiennictwo antyczne oraz dziejopisarstwo wieków średnich i renesansu. Wandalia stanowi najstarszą wizję pradziejów Polski. Warto poznać arkana tożsamości pierwszych wykształconych Polaków gorących patriotów i gorliwych kustoszy narodowego dziedzictwa tak jak je właśnie rozumieli i chcieli przekazać Potomności.
Wędrówka ludów. Powojenny transfer ludności w Polsce Ludowej
red. Maciej Fic
Książka stanowi z jednej strony próbę podsumowania i syntetycznego przedstawienia, na podstawie najnowszych badań, pewnych nieco ogólniejszych bądź problemowych (dotyczących jednego zjawiska, względnie regionu) zagadnień migracji podczas pierwszej powojennej dekady, z drugiej – wybranych kwestii szczegółowych tego okresu. W swoich tekstach Autorzy skoncentrowali się na ogół na pierwszym powojennym dziesięcioleciu. Choć zawartość tomu nie porusza wszystkich problemów powojennych migracji, pozwala jednak dostrzec ich wielowymiarowość, złożoność i znaczenie dla wszystkich mieszkańców powojennej Polski. Publikacja przynosi – w niektórych obszarach – bilans dotychczasowych badań, wyznaczając również kierunki kolejnych poszukiwań, oznaczając pola słabiej zanalizowane i poznane. Niektóre z tekstów ukazują także dowodnie, jakie możliwości kryją w sobie nie dość jeszcze intensywnie wykorzystywane źródła np. proweniencji partyjnej, dowodząc zarazem, ile niezbadanych nadal pozostaje problemów dotyczących różnorakich kontekstów, okoliczności i konsekwencji ruchów migracyjnych. Przygotowany tom wnosi swój wkład w stworzenie i wypełnienie treścią wielkiej panoramy ruchów migracyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej w XX wieku i losów ich uczestników, będących jakże często ofiarami odgórnie narzucanych, podjętych w gabinetach polityków, decyzji.
Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona
Romuald Świerzbieński
Autor książki Wiara Słowian, Romuald Świerzbieński wykazał się wielką erudycją i doskonałym warsztatem historycznym, łącząc różne metody badawcze. W dużej mierze posłużył się metodą filologiczną (językoznawczą), poddając analizie: występowanie, znaczenie i podobieństwo leksykalne słów z różnych języków słowiańskich, w tym z języków martwych (staro-cerkiewno słowiański). W dużej mierze oparł się również na analizie źródeł historycznych: kronik, roczników, listów, a także literatury pięknej. Zakres materiału badawczego, wykorzystanego do napisania książki najlepiej definiuje jej tytuł. Szczególnie warty podkreślenia jest fakt, że autor potrafił wskazać, porównać i zinterpretować ślady dawnych wierzeń słowiańskich, które odnalazł w mowie, obrzędach i tradycjach sobie współczesnych. Jest to dodatkowym atutem publikacji, gdyż wiele z nich z pewnością nie dotrwało do naszych czasów i świadczy o głębokim zakorzenieniu kultury Słowian w tradycjach pogańskich, jeszcze w drugiej połowie XIX wieku.
Kurska Jolanta
[...] Sprawa Dreyfusa [...] to historia niezłomności człowieka w obliczu osobistej tragedii, opowieść o jego godności i wytrwałej obronie własnej w klimacie zmasowanych oszczerstw i kłamstw. Ale sprawa Dreyfusa to znacznie więcej. Zapowiadała ona bo-wiem wiele znaczących wydarzeń i zjawisk XX wieku: rozdział Kościoła od państwa, wagę uniwersalnych praw człowieka, rozwój silnej i niezależnej prasy, ale także narastanie antysemityzmu, którego kulminacją były ustawy antyżydowskie reżimu Vichy i, de facto, jego współudział w Zagładzie. I choć afera Dreyfusa rozgrywała się na przełomie wieków we Francji, to jej historia jest ponadczasowa i globalna. A pytania, jakie stawia, nie przestają do nas przemawiać. Od autorki Dreyfus był francuskim nacjonalistą, czym nie różnił się od innych oficerów sztabu generalnego. Jednak – zdaniem historyka Francji Marka Sobolewskiego – „był Żydem, a w sztabie, zwłaszcza w kontrwywiadzie, siedzieli oficerowie reakcyjni wychowani w szkołach zakonnych, gwałtowni antysemici”. Ta koalicja korpusu oficerskiego z duchowieństwem tworzyła potężny obóz polityczny. [...] O tym wszystkim opowiada książka Jolanty Kurskiej. Reakcje prawicy nacjonalistycznej i dużej części opinii klerykalnej autorka pokazuje w sposób sugestywny i ciekawy, bowiem poznajemy niektóre aspekty historii Francji od podszewki. Każdy naród ma zapewne takie skrywane obszary, które przypominają otwartą ranę. W Polsce swoistym odpowiednikiem sprawy Dreyfusa była sprawa zabójstwa pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza. Jego wrogowie sięgali po ten sam repertuar argumentów, co wrogowie Dreyfusa. Adam Michnik Jolanta Kurska to doktor nauk społecznych w zakresie nauki o polityce, romanistka, absolwentka Sorbony, była prezeska Fundacji im. prof. Bronisława Geremka, autorka esejów i artykułów publikowanych we francuskich pismach naukowych, tłumaczka książek, autorka m.in książki „Rozmowy w Awinionie”, która ukazała się także we francuskiej wersji językowej.
Franciszek Pouget
Wiek XVIII, wiek oświecony, ten to ze wszystkich poprzedzających był najstraszliwszy dla Kościoła katolickiego. W ciągu niego powstały przeciwko niemu sekty tak zuchwałe, chytre i silne jak nigdy nie było. Zdaje się, że bramy piekielne uwzięły się, aby go w tym czasie o ruinę przyprawiły, a iż go nie przemogły, winien to tylko wszechmocnemu słowu swojego Założyciela, na którego gruncie jest postawiony. Innych wieków sekty obcinały tylko, iż się tak rzec ma, gałęzie z drzewa Chrystusowej Religii, tegoczesne zaś usiłowały je obalić z korzeniem. Tamte rozwalniały chrześcijańską moralność, te zaś przetwarzały ją w bydlęcą. Tamte stawały na wyznaniu przynajmniej jakiejkolwiek wiary, przyjmowały nieśmiertelność duszy, Niebo i Piekło; te zaś zdeptawszy wszystko, co jest Boskiego i wyśmiawszy uczucia wieczności, kończyły na prostym ateizmie.
Yingtai Lung
„Jeśli nadal będziemy bezmyślnymi trybikami w maszynie - to skąd wiadomo, czy te tragiczne nieszczęścia nie powtórzą się?” "Kiedy nie będzie wojny? Kiedy zobaczysz rannego wroga i nie będziesz w stanie odebrać mu broni." "W tej książce nie obchodzi mnie, kto jest po stronie właściwej, zwycięzców czy pokonanych. Chcę tylko wam pokazać, że kiedy demontuje się aparat państwowy, to w środku zostają tylko ci wszyscy ludzie." Lung Yingtai Tajwańska eseistka Lung Yingtai, której przerażające i krytyczne publikacje przyczyniły się do demokratyzacji Tajwanu, jest jedną z najbardziej wpływowych i znanych pisarek w Chinach. Lung Yingtai portretuje chińską historię z ostatnich 60 lat. Podczas premiery książki Wielka rzeka, wielkie morze, która miała miejsce na Uniwersytecie w Hongkongu, Lung powiedziała, że sensem jej pracy nie było szukanie winnych i potępianie, ale wręcz przeciwnie, oddanie hołdu wszystkim tym, którzy byli w przeszłości uciskani, poniżani i zranieni. Życzeniem Autorki było, aby jej praca stała się pomostem dla ludzi po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej, ponieważ pokój między dwiema stronami nie może opierać się wyłącznie na negocjacjach polityków, ale powinien powstać w wyniku osobistego kontaktu między ludźmi. W swojej książce Autorka nie wydaje wyroku politycznego ani moralnego. Nie ma tu "strony dobra" ani "strony zła". Wojska Kuomintangu, Armia Ludowo-Wyzwoleńcza i tajwańscy żołnierze - dla niej osoby te były po prostu zwykłymi, młodymi ludźmi uwikłanymi w historię. Duża część książki składa się z wywiadów, które ukazują perspektywy historyczne znacznie różniące się od tych pokazywanych przez chińskie władze komunistyczne. Książka została zakazana tuż po premierze, w 60. rocznicę założenia Chińskiej Republiki Ludowej.
Wielka Schizma Wschodnia (1054)
Andrzej Sarwa
Nadeszło lato 1054 roku. W mury Konstantynopola wjechali legaci papiescy: kardynał Humbert, arcybiskup Piotr i kanclerz kurii rzymskiej Fryderyk, upoważnieni do prowadzenia rokowań z cesarzem na temat koalicji antynormańskiej. Jeśli patriarcha żywił nadzieję, iż wysłannicy papieża wyciągną rękę do zgody, to omylił się srodze. Ci bowiem potraktowali go nadzwyczaj chłodno, dając wyraźnie do zrozumienia, iż winien traktować ich jako swoich zwierzchników. Aby pognębić Greków ostatecznie, spowodowali dysputę teologiczną z mnichem Nikitą, w której Humbert, będący doskonałym teologiem, pokonał go z łatwością. Bizantyjczyk, zawstydzony porażką, musiał przyznać, iż nie miał racji, a zarzuty stawiane łacinnikom były bezpodstawne i nieprzemyślane. To, co się stało, wyczerpało cierpliwość patriarchy. Postanowił pyszałkom dać nauczkę. W tym celu wystosował do legatów zaproszenie na synod, który akurat odbywał się w stolicy, a gdy nań przybyli, wskazano im miejsce pośród niższego duchowieństwa. Takiej obelgi i poniżenia godności dostojnicy rzymscy darować nie mogli i zbojkotowali synod. Na to tylko czekał patriarcha i wykorzystał owo zdarzenie jako pretekst do zerwania wszelkich rozmów z łacinnikami... Ale nie jest to bynajmniej koniec tej historii...