Ogólna
Mit blitzkriegu w Polsce. Dlaczego wciąż utrwalamy niemiecką propagandę?
Krzysztof Rozwadowski
Niezwyciężone, nowoczesne niemieckie czołgi. Precyzyjnie uderzające, dobrze zorganizowane lotnictwo. Nowatorska doktryna wojenna, której nie dało się powstrzymać - to wszystko mity. Blitzkrieg w Polsce to legenda, którą wygodnie było powtarzać tak potrzebującym sukcesów Niemcom, jak i szukającym wyjaśnienia porażki Polakom. Rzeczywistość pola walki w 1939 roku wyglądała zupełnie inaczej. Jaką rolę tak naprawdę odegrały niemieckie czołgi i lotnictwo w pierwszej kampanii II wojny światowej? Czy w ogóle można mówić o blitzkriegu w 1939 roku? Czy Polska miała szansę obronić się przed agresorem, gdyby kilka czynników ułożyło się mniej pechowo? Krzysztof Rozwadowski w e-booku "Mit blitzkriegu w Polsce. Dlaczego wciąż utrwalamy niemiecką propagandę?" na bazie najnowszych opracowań z zakresu XX-wiecznej historii wojskowości stawia niewygodne pytania i przytacza zaskakujące fakty. Obala od lat powielane mity, którymi karmią nas telewizja, prasa, a nawet nauczyciele w szkołach. Odkryj prawdę o niemieckiej armii z 1939 roku i o tym, jak rzeczywiście wyglądało jej starcie z Wojskiem Polskim. Sięgnij po książkę, która może zmienić twoje spojrzenie na historię II wojny światowej! Krzysztof Rozwadowski - stały współpracownik redakcji Histmag.org, przedsiębiorca i programista. W wolnych chwilach pasjonat historii wojskowości, zwłaszcza II wojny światowej, którą od lat skrupulatnie poznaje i chętnie popularyzuje.
Mord na Wołyniu. Przemilczane ludobójstwo na Polakach
Marek A. Koprowski
Pełna historia ludobójstwa Polaków dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Wśród wielu książek o Wołyniu brakuje takich, które całościowo opisywałyby kontekst i przebieg dokonanej tam bestialskiej rzezi. Niniejsze opracowanie ma tę lukę wypełniać. Autor dowodzi niezbicie, iż zbrodnie dokonane przez Ukraińców były wynikiem oddziaływania ideologii stworzonej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. Ukazuje kulisy współpracy OUN z Abwehrą w czasie agresji Niemiec na ZSRR oraz późniejszej, kiedy Niemcy oparli swą władzę właśnie na Ukraińcach, z których sformowali administrację i policję głównych sprawców holocaustu na Wołyniu. Przedstawia ośrodki polskiej samoobrony ostatnie przyczółki nadziei i ocalenia dla mieszkańców mordowanych wsi i miasteczek. Opisuje złożoność sytuacji Polaków, którzy broniąc się przed Ukraińcami, musieli balansować między Niemcami a silnymi zgrupowaniami partyzantki sowieckiej. Jej dowódcy nie ukrywali, że dla nich Wołyń stanowi część Związku Radzieckiego. Jakakolwiek współpraca mogła mieć więc jedynie charakter czasowy. Ogrom ukraińskich zbrodni ukazany został w świetle zachowanych, nierzadko unikatowych, dokumentów, pamiętników, relacji i świadectw uczestników tamtych wypadków. Nie tylko polskich, ale także ukraińskich i rosyjskich. Obfitość zebranych materiałów pozwala wyrobić samodzielne spojrzenie na przebieg zdarzeń, które rozegrały się na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii. Do Rzeczy
Na Moskwę. Polacy na Kremlu w XVII wieku
Sławomir Leśniewski
Brawurowa opowieść o czasach, kiedy to nas bali się na Kremlu. Po śmierci cara Iwana Groźnego wschodnie imperium spowił chaos i nastąpił czas wielkiej smuty. Raz po raz na rubieżach kontynentu odnajdywali się samozwańczy potomkowie cara, a państwo moskiewskie stało się widownią krwawych zamachów, skrytobójczych mordów, potwornego głodu, chłopskich buntów i najazdów obcych armii. Ze wszystkich klęsk najgorsi zaś byli Polacy Będąca u szczytu potęgi Rzeczpospolita w słabości sąsiada zwietrzyła historyczną szansę. Wykorzystując cudownie ocalonych synów Groźnego jako polityczny pretekst, wojska polsko-litewskie wkroczyły na teren moskiewskiego imperium, zatrzymując się dopiero w Moskwie. Od heroicznego oblężenia Smoleńska i sławetnej bitwy pod Kłuszynem, przez koronację Polki na carycę Rusi i tryumfalny wjazd na Kreml w 1610 roku, po straszliwy koniec polskiej załogi dwa lata później w swojej dziesiątej książce opublikowanej przez Wydawnictwo Literackie Sławomir Leśniewski opowiada o tym, jak za panowania Zygmunta III Wazy na terytorium naszych sąsiadów rozegrał się scenariusz rodem z Gry o tron. Z Polakami i Litwinami w roli głównej. Zbrojna interwencja Polaków spowodowała, że zamiast zbliżenia przez krótką chwilę rozpatrywano nawet projekt unii polsko-moskiewskiej Polska i Rosja wkroczyły na drogę trwających kilka stuleci wojen. Upokarzające oddanie Kremla wyjątkowo mocno utkwiło w pamięci Rosjan, a rocznicę wypędzenia z niego Polaków w 1612 roku upamiętnia obchodzony 4 listopada Dzień Jedności Narodowej, jedno z rosyjskich świąt państwowych. Skoro Rosja pamięta o tamtych wydarzeniach, my też powinniśmy.
Najdawniejsze pomniki dziejopisarstwa rusko-litewskiego
Stanisław Smolka
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Stanisław Smolka (1854-1924) polski historyk, współtwórca i przedstawiciel krakowskiej szkoły historycznej, syn wybitnego adwokata i polityka Franciszka Smolki. Badał głównie początkowe okresy historii Polski: piastowski i jagielloński, również czasy Królestwa Polskiego. Dzieje Polski przedstawiał w szerszej perspektywie na tle dziejów powszechnych, odmiennie od dotychczasowych trendów romantycznych z dużym krytycyzmem. Jego poglądy i metody badawcze wywarły ogromny wpływ na jego kontynuatorów oraz następne pokolenia mediewistów. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Smolka)
Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Jan Maciejewski
Czy stwierdzenie: Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć jest prawdą czy wymówką? Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem? Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie? Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji Plusa Minusa, magazynu weekendowego Rzeczpospolitej, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską. Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo.
Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów
Anna Bikont
Żydowscy rolnicy na Dolnym Śląsku nadający krowom imiona w jidysz. Żydzi odbudowujący na zgliszczach życie religijne, wydający gazety, prowadzący szkoły, angażujący się w politykę. Usiłujący nielegalnie wydostać się z Polski, miesiącami w drodze, w oczekiwaniu na pociąg, statek. Uparcie, lecz bezskutecznie próbujący dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Pieczołowicie zbierający świadectwa Zagłady. Kołyszący dzieci w wózkach w obozach dla uchodźców. Planujący zatruć wodę w niemieckich miastach. Obraz żydowskiego życia tuż po wojnie to wciąż słabo znany krajobraz po bitwie. Osamotnieni, często przytłoczeni wyrzutami sumienia, że to właśnie im udało się przetrwać, otoczeni wrogością, nieraz w śmiertelnym niebezpieczeństwie, musieli podjąć nieskończenie trudną decyzję co dalej? Czy zostać w kraju, gdzie spoczęły prochy ich bliskich, czy opuścić na zawsze ten wielki cmentarz i zacząć od nowa? Czy pielęgnować żydowską tradycję, czy też porzucić tożsamość, która stała się przyczyną tylu cierpień, i skrzętnie ukryć swoje pochodzenie? Jak wejść w to nowe życie, które naznaczyła pustka? Książka Anny Bikont to pierwszy reportaż całościowo opisujący losy polskich ocalałych Żydów i Żydówek w tużpowojennych latach. To przemilczana historia, która domagała się opowiedzenia. Koedycja z Muzeum Historii Żydów PolskichPOLIN
Nie tylko Kroke. Historia Żydów krakowskich
Czesław Brzoza, Michał Galas, Edyta Gawron, Stefan...
Tysiąc lat historii żydowskiej społeczności Krakowa w jednej książce. Monografia, na którą Kraków czekał od pokoleń. Szczycimy się faktem, że uciekający z całej Europy przed prześladowaniami Żydzi znaleźli schronienie w Polsce w Po-lin, miejscu, w którym mogli odpocząć. Ale co poza tym wiemy o historii Żydów w jednym z pierwszych miejsc ich osadnictwa, w Krakowie? Monumentalna i jednocześnie wciągająca opowieść o krakowskiej społeczności żydowskiej wypełnia białą plamę w polskiej historiografii. W obszernej i ilustrowanej pracy autorzy prowadzą czytelnika przez żydowskie dzieje począwszy od średniowiecza i pierwszych przybywających do Krakowa grup Żydów. Wyjaśniają powody przenosin do Kazimierza, opisują rozwój żydowskiego Krakowa w złotym wieku ery Jagiellonów, udział Żydów w polskim ruchu narodowym czasów rozbiorów i ich rolę w odrodzeniu Polski. Gwar krakowskich ulic był przez stulecia niepowtarzalną polifonią jidysz, hebrajskiego i polskiego. Temu, jak umilkł, poświęcone są rozdziały dotyczące czasu Zagłady. Monografię kończy część odnosząca się do odrodzenia życia żydowskiego po wojnie i próbach przywrócenia pamięci o żydowskim Krakowie. Na kartach książki znajdziemy też informacje o życiu codziennym i wiele nieoczywistych wątków dotyczących społeczności żydowskiej, jak jej kontakty z dworem królewskim czy barwny obraz półświatka. Poznamy wielkich kabalistów i słynnych rabinów, specyfikę ruchów mesjańskich, chasydyzmu i żydowskiego oświecenia. Dowiemy się także o działalności organizacji Żydów krakowskich poza granicami Polski. Historia tysiąca lat obecności Żydów w Krakowie wreszcie doczekała się godnej publikacji. Autorki i autorzy (w kolejności alfabetycznej): Czesław Brzoza, Michał Galas, Edyta Gawron, Stefan Gąsiorowski, Anna Jakimiszyn-Gadocha, Adam Kaźmierczyk, Alicja Maślak-Maciejewska, Przemysław Zarubin. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury państwowego funduszu celowego.
Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy
Magda Lipska, Ewa Majewska, Claudia Snochowska-Gonzalez, Weronika...
Teksty zamieszczone w tomie "Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy" naświetlają patriarchalne struktury zachodniej kultury, które dla wielu, również wielu kobiet, wydają się naturalne i przezroczyste. Publikacja w wydaniu papierowym towarzyszyła wystawie "Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (26 października 2018 - 3 lutego 2019), od 2021 roku jest dostępna również w formie elektronicznej. "Autorki i autorzy tekstów pokazują jednak, że patriarchalny system daleki jest naturalności, a jego celem jest podtrzymanie bardzo konkretnej wizji świata - świata, którego jedynymi beneficjentami są mężczyźni. W swoim eseju "Feministyczne archiwum - słaby opór, deheroizacja i codzienność w działaniu" Ewa Majewska skupia się na kwestii queerowych i feministycznych archiwów jako repozytorium wywrotowej wiedzy i zmiany, którego największą wartością jest nieustanne kwestionowanie samego siebie. Claudia Snochowska-Gonzalez, przyglądając się metaforyce prawicowych myślicieli niepodległości, zwraca uwagę na inherentny biologizm zawarty w myśli twórców Narodowej Demokracji. Weronika Grzebalska w swoim przełamującym stereotypy tekście przygląda się współczesnemu militaryzmowi i miejscu, jakie kobiety zajmują w prawicowych ruchach militarnych przechwytujących ideę lewicowej emancypacji. Cały problem ze współczesnym militaryzmem dziś, twierdzi badaczka, polega na zrównaniu go z projektem tożsamościowym, a nie obywatelskim, jakim był u swoich początków pod koniec XIX wieku. Dorota Sajewska przygląda się funkcjonowaniu pojęcia Czarności, dowodząc, że ta pomijana dotąd kategoria może okazać się bardzo twórczym aspektem badania także powojennej historii Polski, szczególne ze współczesnej perspektywy konfliktu migracyjnego i masowej ucieczki ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki. Lena Magnone w brawurowy sposób naświetla psychoanalityczną myśl Zygmunta Freuda, jako jeszcze jeden z obszarów, który wymaga postkolonialnej refleksji. Badaczka pokazuje, jak kobiety i "dzicy" w spójny sposób łączyli się w głowie genialnego psychoanalityka, wskazując, że był on nieodrodnym dzieckiem epoki kolonialnej, a system przez niego tworzony pomijał doświadczenie kobiet i osób z innych niż europejska etniczności. Moses Serubiri i Maryam Kazeem przywołują pamięć nagich protestów - jedynej publicznej i ekskluzywnie kobiecej formy protestu w wielu krajach Afryki, wskazując na kolonialne odczytania tej formy oporu. "Aborcyjny ruch oporu" Agaty Araszkiewicz to przypomnienie opublikowanego na początku lat 2000 tekstu dotyczącego związków pomiędzy ciągle obecnym w Polsce narodowym mitem romantycznym a kwestiami biopolityki i reprodukcyjnych praw kobiet. Teksty te zostały pomyślane nie tyle jako tezy ilustrujące wystawę, co raczej uzupełnienie, poszerzające kontekst pokazywanych prac artystów o kwestie, które mogą okazać się inspirujące do dalszych własnych poszukiwań i dyskusji." (fragment tekstu Magdy Lipskiej "Niepodległe, czyli o archeologii nierówności")
Niewola tatarska. Urywki z kroniki szlacheckiej Aleksego Zdanoborskiego
Henryk Sienkiewicz
Niewola tatarska: Urywki z kroniki szlacheckiej Aleksego Zdanoborskiego nowela o treści patriotycznej autorstwa Henryka Sienkiewicza. Akcja utworu toczy się na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w pierwszej połowie XVII wieku. Utwór pisany w formie fikcyjnego pamiętnika Aleksego Zdanborskiego. Bohater ten nieszczęśliwie kocha się w Marysi, córce bogatego magnata, jednak sam jest szlachcicem ubogim. By stać się godny ukochanej, udaje się na kresy, by zaciągnąć do wojska. Liczy na to, że w służbie wojskowej okryje się sławą i zdobędzie majątek. Wkrótce po zaciągnięciu się, Aleksy bierze udział w pierwszej bitwie z Tatarami. Bitwa kończy się zwycięstwem wojsk polskich, jednak Aleksy w pogoni za rozbitym wrogiem oddala się od reszty wojska i sam dostaje się do niewoli... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Niewola_tatarska). To oczywiście nie koniec przygód bohatera. Akcja powieści toczy się wartko, czyta się ją z zapartym tchem. Szczególnie polecana dla młodzieży szukającej wzorców oraz ideałów.
Niewolnicy modernizacji. Między pańszczyzną a kapitalizmem
Michał Narożniak
W swojej książce Michał Narożniak opisuje tradycyjne i nowoczesne systemy pracy, dialogu społecznego czy mentalności, które przenikają ze sobą do takiego stopnia, że ich rozgraniczenie staje się niemal niemożliwe. Swoje rozważania podpiera konkretnymi przykładami z XIX-wiecznych osad górniczych na Kielecczyźnie. Dla autora kluczowe stają się związki między nowoczesnością a tradycyjnymi systemami społecznymi - feudalizm współistniejący z kapitalizmem, praca pańszczyźniana z najemną, gospodarka naturalna z pieniężną. Ponadto w książce nie zabraknie analizy zachowań ludzi, ich biologicznych warunków życia i kształtujących się w nich mechanizmów oporu i przetrwania. Patronat medialny nad książką sprawuje:
Obozy koncentracyjne. Krótkie Wprowadzenie 44
Dan Stone
Autor podejmuje rzadką w światowym piśmiennictwie próbę uchwycenia istoty obozów koncentracyjnych. Rzetelnie kreśli ich historię, rozpoczynając od "prehistorii", czyli obozów kolonialnych: hiszpańskich na Kubie, brytyjskich w Afryce Południowej, amerykańskich na Filipinach oraz niemieckich w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej. Najwięcej uwagi poświęca obozom najlepiej znanym, a w każdym razie najlepiej poznanym - nazistowskim i sowieckim. Czytelnik znajdzie tu również próby filozoficznego i socjologicznego ujęcia zjawiska obozów jako piętna współczesnego świata czy wręcz klucza do zrozumienia nowoczesności.
Odzyskany śmietnik. Jak radziliśmy sobie z niepodległością w II Rzeczypospolitej
Włodzimierz Mędrzecki
Druga Rzeczpospolita bez makijażu Pasjonująca opowieść o cudach i ułomnościach wyśnionej przez pokolenia Niepodległej ,, Zresztą wszędzie to samo. Radość, szalona radość z odzyskanego śmietnika. Który my w salon przemienimy uśmiechnął się Barcz, podając rękę. (z powieści Juliusza Kadena-Bandrowskiego pt. Generał Barcz) Wymarzony moment odzyskania niepodległości był czasem dumy i patriotycznego zapału, ale nie tylko. Nasi rodacy bywali, podobnie jak my dzisiaj, zdezorientowani, pełni obaw o przyszłość i zażenowani panującym bałaganem oraz miałkością politycznych sporów. 11 listopada 1918 roku skończył się czas niewinności, snów o bezgrzesznej Rzeczpospolitej. Danina krwi została złożona, przyszedł czas na pot i łzy. Ale również na radość, dumę i satysfakcję. Włodzimierz Mędrzecki od ponad czterdziestu lat studiuje dzieje Drugiej Rzeczypospolitej. Od pierwszej książki, poświęconej Wołyniowi w okresie międzywojennym i wydanej w 1988 roku, stara się weryfikować piękne mity i mroczne legendy dwudziestolecia. Wciąga nas w pełną autentyzmu opowieść o trudnych początkach, mrówczej pracy i sukcesie, jakim była Polska Odrodzona. Przygląda się nowoczesnemu państwu tworzonemu na gruzach imperiów zaborczych, społeczeństwu będącym konglomeratem wielu narodowości, religii, a także gospodarce elementom nowoczesności i zacofania, wielkiemu kryzysowi 19291935 oraz kwestiom, które wciąż pozostają aktualne, jak szara strefa czy obciążenia podatkowe. Ukazuje też proces ewolucji od demokracji do dyktatury, popieranej (przynajmniej do czasu) przez dużą część społeczeństwa. Nie zapomina o zmianach uwarunkowań międzynarodowych Polski Niepodległej, za sprawą których zabiegi polskiej polityki zagranicznej nie mogły zapobiec najgorszemu skoordynowanej agresji zbrojnej ze wschodu i zachodu zapoczątkowanej 1 września 1939 roku. Książka pokazuje, że Polska i Polacy zdołali przetrwać kataklizm drugiej wojny światowej i komunizmu w dużej mierze za sprawą dorobku lat 19181939.
Adam Zamoyski
Dnia 25 listopada 1764 r. kolegiata Świętego Jana Chrzciciela w Warszawie była miejscem wspaniałych uroczystości koronacyjnych. Równo 31 lat później, 25 listopada 1795 r., Stanisław August Poniatowski podpisał wymuszony akt abdykacji. Państwo polskie przestało już istnieć, podzielone między siebie przez trzech zaborczych sąsiadów. Ostatni król Polski to fascynująco i przystępnie napisana biografia, będąca wynikiem wieloletnich studiów źródłowych w bibliotekach i archiwach europejskich: polskich i zagranicznych. Opowiada o Polsce drugiej połowy XVIII wieku i Stanisławie Auguście - człowieku Oświecenia i polityku, który pomimo niezwykle trudnego położenia międzynarodowego Rzeczypospolitej zmierzył się z zadaniem podźwignięcia jej pod względem gospodarczym i kulturowym oraz wydobycia z politycznego zastoju. Jego panowanie przeobraziło kraj i polskie społeczeństwo, ale zakończyło się polityczną katastrofą. Stanisław August przegrał walkę. A działalność i postawa króla budziły odtąd w Polakach różne, radykalne emocje i oceny. Był na pewno wspaniałym mecenasem sztuki, człowiekiem o żywym umyśle, licznych zainteresowaniach, bogatym życiu prywatnym. Lecz jakim był politykiem, mężem stanu? Czytelnicy tej książki otrzymują obszerny i rzetelny materiał, by poznać ostatniego monarchę niepodległej Polski i wyrobić sobie o nim własne zdanie. Obecne wydanie uzupełniają: drzewa genealogiczne, mapy, kalendarium, kolorowe ilustracje, bibliografia oraz indeks osób.
Adam Węgłowski
Kim naprawdę był Kazimierz Pułaski? Pomnikowym herosem, wzorem do naśladowania? Nie! Lecz ten bohater Polski i USA nie był też nieudacznikiem, jak chcieliby jego krytycy. Był fascynującą postacią z krwi i kości. Postacią, którą mogły popychać do działania nieco inne motywy, niż nam się dotąd wydawało. Nie tylko patriotyzm, szlachecka duma i awanturnicza natura, lecz także głęboka potrzeba ukrycia swojej inności i zrekompensowania słabości. Czy był kobietą, jak sugerowały media po sensacyjnych badaniach kilka lat temu? Nie. Lecz ludzie z jego epoki mogli go brać za odmieńca. A jedyna kobieta, z którą mogła połączyć go miłość, przysporzyła mu więcej trosk niż szczęścia - przez wielką politykę, rodową dumę, intrygi i pieniądze... Zapraszamy w czasy konfederacji barskiej, epokę upadku Rzeczypospolitej i wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy do Polski zgniecionej rosyjskim butem, na bezdroża Turcji, do portowych dziur i pięknych salonów Francji oraz do dalekiego Nowego Świata. Poznajcie Pułaskiego: karciarza i rycerza Czarnej Madonny, ryzykanta i pyszałka, zamachowca i szermierza pióra, pierwowzór Kmicica i ikonę Polaków w USA, niezrównanego jeźdźca i konfliktowego dowódcy, odrzuconego syna i niespełnionego wojownika. W tej książce znajdziecie jego życie prawdziwe i zmistyfikowane. Z wywiadów z naukowcami rozmaitych specjalności dowiecie się, co mogło go trapić i jak wyglądał świat epoki Pułaskiego. To był także świat króla Stasia, carycy Katarzyny, Kościuszki, Beniowskiego, Waszyngtona, Franklina, Hamiltona i wielu innych znakomitych postaci, które towarzyszą Pułaskiemu na kartach tej książki.
Piastowie. Przeklęty testament
Sławomir Leśniewski
Kontynuacja bestsellerowego Drapieżnego rodu Piastów! Czas dzielący śmierć Bolesława Krzywoustego w 1138 roku i koronację Władysława Łokietka w 1320 roku to jeden z najbardziej burzliwych okresów w dziejach Polski. Państwo Piastów, podzielone na dzielnice w słynnym testamencie Krzywoustego, szybko straciło swoją międzynarodową pozycję. Nastały czasy wielkiej, ciągnącej się przez nieomal dwa stulecia wojny w rodzinie Piastów, zaciekle walczących ze sobą o zdobycze terytorialne, władzę i królewską koronę. W wartkiej i żywej opowieści Sławomir Leśniewski sprawia, że niemal zapomniani książęta znów stają się postaciami z krwi i kości. A bywali cyniczni, przewrotni i okrutni! Popełniali liczne błędy i dopuszczali się czynów nieprzynoszących chwały. Nie gardzili mało honorowymi sposobami walki, imali się podstępów, sięgali po truciznę i skrytobójstwo. Jednocześnie w ich niekończących się konfliktach wyrażał się niezwykły polityczny instynkt, który pozwolił ostatecznie wydobyć państwo z otchłani, odnowić królestwo i rozpocząć marsz ku czołówce europejskich krajów. Piastowie. Przeklęty testament to dzieje upadku i heroicznej walki o tron i zjednoczenie kraju pełne dramatów i osobistych tragedii, szlachetnych czynów i niecnych postępków dokonywanych przez nieodrodne dzieci swojej epoki. Fascynująca podróż po niezwykłej historii średniowiecznej Polski!
Pieczęcie Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Adam Chmiel
Historia licznych pieczęci naszej Almae Matris jest w gruncie rzeczy historią samej uczelni. Opisane w tej książki okresy wzlotów i upadków Uniwersytetu Jagiellońskiego postrzegane są poprzez wielowiekowe, pasjonujące dzieje jego pieczęci. Sfragistyka tworzy szczególnie ciekawą perspektywę refleksji nad przeszłością Jagiellońskiej Wszechnicy.
Piotr Rzeźnik - Zdrajca z Izbicy
Michał Rzeźnik
Getto tranzytowe w Izbicy nad Wieprzem, w którym uwięziono dwadzieścia jeden tysięcy ludzi, stało się piekłem na ziemi. Przeżyło je około czterdziestu osób. Pozostałych zamordowali Niemcy, przy współudziale wielu tamtejszych Polaków. Pewna rodzina zaznaczyła się szczególnie. Piotr, Józef, Stanisław i Zofia Rzeźnikowie. Po osiemdziesięciu latach autor, który w dzieciństwie spędzał w Izbicy wakacje, ferie i święta przypadkiem dowiedział się, że jedna z tych osób to jego dziadek, a pozostali to jego stryjeczni dziadkowie i stryjeczna babcia. Przez lata rodzina skutecznie okrywała swoją przeszłość zasłoną milczenia. Piotr Rzeźnik zdrajca z Izbicy to historia zdrady ojczyzny, kolaboracji z hitlerowcami, szmalcownictwa i nietolerancji w typowej, tradycyjnej, polskiej rodzinie. Historia ta jest ważna szczególnie dzisiaj, gdy jako społeczeństwo w bólach mierzymy się z prawdą o Holocauście i winą za współudział w zbrodniach. Michał Rzeźnik, ur. 1978 r. w Tomaszowie Mazowieckim. Od czasów licealnych zafascynowany kulturą Żydów. Zna hebrajski, nieobcy mu język jidysz. Brał udział w inwentaryzacjach żydowskich cmentarzy, uczył hebrajskiego. Zawodowo związany z biznesem, od lat pracuje jako dyrektor hoteli w jednej z największych międzynarodowych sieci w Polsce i za granicą. Nigdy nie planował napisania książki. W 2021 r. przypadkiem dowiedział się o mrocznej historii swojej rodziny i rozpoczął poszukiwania w archiwach, wśród świadków, w bibliotekach. Historia, którą odtworzył jak w soczewce, pokazuje patologie polskiego społeczeństwa w latach okupacji. Opisuje zmowę milczenia trwającą dziesiątki lat. Autor konfrontuje się z prawdą o dziadku i jego rodzeństwie. Mierzy się z milczeniem własnego ojca, którego przedwczesna śmierć uniemożliwiła rozmowę o rzeczach ważnych, a może najważniejszych
Piotr Kotlarz
Przez prawie dwadzieścia lat nauczałem historii w szkołach, głównie liceach. Przez cały ten okres śledziłem rozwój tej nauki, poznawałem nowe, dotyczące kolejnych zagadnień, prace. Dopiero jednak pisząc tę książkę dostrzegłem jak wielką potęgą jest Internet. To dzięki niemu zyskujemy znacznie szybszy niż wcześniej dostęp do najnowszych badań, to na jego forach miliony ludzi dokonuje analizy poprzednich badań, pojawiają się nowe hipotezy. Dziś napisanie dziejów świata możliwe jest właściwie tylko przez wieloosobowe zespoły, specjalistów od różnych epok i regionów. Taką świadomość miał zresztą już w latach dwudziestych XX wieku Herbert George Wells, który i swoje "Dzieje…" chciał pisać wspólnie z ówczesnymi historykami brytyjskich uczelni i dopiero nie mogąc nakłonić ich do współpracy sam napisał to dzieło. Praca ta zajęła mu niewiele ponad rok. Cóż, wiedza historyczna wówczas była znacznie mniejsza, m.in. i z tego powodu dzieło Wellsa, jest niestety bardzo powierzchowne. Mógłbym jak Wells, choć bardziej skutecznie, podjąć się próby realizacji tego projektu tworząc szerszy zespół, odrzuciłem jednak ten pomysł. Mówiąc szczerze, po prostu nie stać mnie na taką inicjatywę, a od czasów Wellsa podobne zadanie podjęły już różne ośrodki badawcze i tworzenie kolejnej tego typu pracy mijałoby się z celem[1]. Uznałem, bowiem, że tylko całościowe spojrzenie na dzieje przez jedną osobę umożliwia znalezienie w nich pewnych trendów. W poniższej książce omawiam zaledwie początki naszej historii. Tę, my historycy ograniczamy do czasów od powstania pisma. To dość sztuczna cezura, z czasem rozwoju historii – jako nauki – wciąż zresztą przesuwana, gdyż ślady pisma, jego początków, odnajdywane są dla okresów nawet o kilka tysiącleci wcześniejszych. Warto tu jednak o niej przypomnieć, tym bardziej, że to pismo stało się tym czynnikiem, który znacząco przyczynił się do zachowania naszej pamięci, a co za tym idzie do rozwoju cywilizacji. Prezentowana książka jest dopiero drugą z zamierzonego przeze mnie projektu napisania dziejów świata. Obejmuje prawie dwa tysiąclecia, od początku III tysiąclecia p.n.e. do końca II tysiąclecia p.n.e., jeszcze w tym półroczu wydam trzecią z tego cyklu obejmującą okres nieco krótszy, bo tylko około ośmiu wieków pierwszego tysiąclecia p.n.e. poświeconą początkom idei imperializmu. Kryterium jakim kierowałem się wybierając takie cezury są formy organizacyjne przyjmowane przez społeczeństwa w tych latach. Poniższy poświęciłem początkom państwowości. Zamierzałem w prezentowanych tomach (również w pierwszym tomie z tego cyklu w ”Narodzinach cywilizacji”) ukazać rozwój cywilizacji, w tym również idei, a za jedne z ważniejszych wśród nich uważam formy organizacji państw, ale też idee wolności, równości i własności. Nie wiem, czy mi się to udało? Zresztą dopiero kończę trzy pierwsze tomy. Wyrażam w nich wiele nowych hipotez, próbuję znaleźć w omawianych dziejach jakiś kierunek, zbudować jakąś historiozofię. Efekt moich przemyśleń będą mogli Państwo ocenić sami po lekturze tych książek. Cztery następne są jeszcze na etapie bardzo wstępnym (książkę pt. „Stracony czas imperiów” wydam pod koniec drugiego półrocza tego roku), ale już dziś mogę stwierdzić, że pewne założenia historiozoficzne, które wyraziłem już w „Narodzinach cywilizacji”, okazały się zasadne. Praktycznie do dziś nie dokonałem w nich istotnych zmian. Dziś, po kilku latach pracy nad tą książką, po wielu chwilach zwątpień i myśli, by zaprzestać, wiem, że porwałem się na rzecz szaloną. Podjąć próbę opisania dziejów świata w XXI wieku, gdy tak wiele już wiemy, a z drugiej strony, gdy wciąż tak wiele jest jeszcze hipotez, że trudno nie zagubić się w gąszczu informacji – tak, to jest szaleństwo. Cóż z tego, że uczyłem historii przez dwadzieścia lat, że naczytałem się tylu książek. Zresztą, napisać w końcu jakoś można. Jak jednak, napisać tak by ktoś, kto sięgnie po tę pracę chciał odwrócić kolejną kartkę, jak opisać dzieje tak, by zrozumieć je samemu? Pisząc wciąż uczyłem się na nowo. Dziś – dzięki pracy tysięcy ludzi, z których wspominam tylko niewielu – zapewne wiem znacznie więcej. To inni zbierali informacje, interpretowali je przede mną[2], moim wkładem jest tylko ich uporządkowanie, próba znalezienia w historii pewnych wspólnych kierunków, trendów. Wiele z przyjętych wcześniej interpretacji różnych historycznych wydarzeń odrzucam, ale gdyby ich nie było, czy i ja nie popełniłbym podobnych błędów. Nie mogę wykluczyć również i tego, iż to oni mieli rację, że to ja dziś się mylę? Ziemia i nasze ciała wciąż jeszcze skrywają wiele tajemnic.
Początki religii żydowskiej w Polsce
Maksymilian Ernest Gumplowicz
Maksymilian Ernest Gumplowicz: Początki religii żydowskiej w Polsce. Pradzieje, Polska średniowieczna, wierzenia, tradycje, i historia Żydów. Religie niechrześcijańskie, mozaizm, judaica. Fragment książki: Dzieje Żydów polskich są bez wątpienia jedną z najmniej zbadanych części naszej historii krajowej. Ta książka wypełnia tę lukę i zawiera wiele interesujących informacji. Mimo, iż późniejsze badania naukowe dotyczące tego zagadnienia przyniosły więcej informacji, to dla osób interesujących się tymi zagadnieniami niniejsza pozycja bez wątpienia zasługuje na uwagę.
Poczet najstarszych pieczęci szlachty polskiej z tematów runicznych
Franciszek Piekosiński
Franciszek Piekosiński (1844-1906) wybitny polski historyk mediewista, heraldyk, zasłużony w dziedzinie publikacji źródeł historycznych, zwłaszcza dotyczących polskiego prawa średniowiecznego; był również twórcą hipotezy o runicznej genezie herbów szlachty polskiej. Swoją teorię przedstawił m.in. w pracy Heraldyka polska wieków średnich, a rozwinięcie tego zagadnienia stanowi niniejsza rozprawa pt. Poczet najstarszych pieczęci szlachty polskiej z tematów runicznych (z 48 figurami w tekście). Rozprawa, w formie poręcznego katalogu, zawiera 48 rycin przestawiających pieczęcie polskich, średniowiecznych urzędników państwowych: wojewodów, sędziów, komesów, kasztelanów itp. z XIII i XIV wieku. W ebooku umieszczono alfabetyczny wykaz osób z odnośnikami do odpowiednich pieczęci.
Podbój Prus w XIII wieku. Przyczyny krzyżackiego sukcesu
Piotr Szczurowski
Obszerna rozprawa naukowa na temat przyczyn krzyżackiego sukcesu w podboju Prus w XIII wieku. Rozdział I: Geneza i ogólna charakterystyka stron konfliktu, czyli o podejściu do nauki historii. Historia jako nauka nomotetyczna i idiograficzna. Prusowie, czyli o nomotetycznym standardzie. Krzyżacy i krzyżowcy, czyli o idiograficznym fenomenie. Rozdział II: Przebieg podboju Prus w XIII wieku. Preludium i etap I podboju (do roku 1236). Etap II podboju (lata 1237-1255). Etap III podboju (lata 1255-1274). Etap IV podboju (lata 1274-1295) i jego skutki. Rozdział III: Przyczyny sukcesu podboju Prus leżące po stronie podbijanych. Czynniki geograficzne. Czynniki gospodarcze, demograficzne, psychospołeczne i instytucjonalne. Uzbrojenie Prusów na tle uzbrojenia krzyżaków i krzyżowców. Rozdrobnienie polityczne Prusów. Postawa pruskiej arystokracji plemiennej wobec najeźdźców. Rozdział IV: Przyczyny sukcesu podboju Prus leżące po stronie podbijających. Polityczne wsparcie krzyżaków ze strony papiestwa. Propaganda krucjat i ich finansowanie. Aspekt psychospołeczny. Polityczne wsparcie krzyżaków ze strony monarchii europejskich. Militarne wsparcie krzyżaków ze strony krzyżowców. Postawy i motywacje rycerzy-zakonników, krzyżowców i osadników. Zakończenie, czyli pytania o alternatywę.
Polacy i Żydzi. Problemy z historią
Ewa Kurek
"To niesłychane, że propaganda III RP sprawiła, że Polacy jako jedyni spośród narodów Europy biorą na siebie realną odpowiedzialność za dokonaną przez Niemców zagładę Żydów. To niesłychane, że władze III RP blokują w tym samym czasie wszelkie badania i publikacje historyczne dotyczące udziału Żydów w zagładzie własnego narodu oraz wszelkie badania i publikacje historyczne zbrodni żydowski popełnionych na Polakach". - dr Ewa Kurek.
Polacy na krańcach świata XX wiek. Część 2
Mateusz Będkowski
Poznaj spektakularne zakończenie cyklu "Polacy na krańcach świata"! Mateusz Będkowski powraca w ostatnim tomie swojej serii, poświęconej biografiom najwybitniejszych polskich podróżników. Po raz drugi koncentruje się na postaciach szczególnie nam bliskich, bo żyjących w XX wieku. "Trzeba wiedzieć, jak mocno potrafi walić serce ze zmęczenia i z wielkiej radości, jak w przeczystym górskim powietrzu pracują zdyszane płuca; trzeba zrozumieć uczucie człowieka stawiającego swą stopę tam, gdzie przed nim jeszcze nikt nie był" - pisał w 1974 roku Wiktor Ostrowski. Zapraszamy w podróż od szczytów gór po najdalsze zakątki świata. Od morskich głębin aż po ostateczną granicę - kosmos! Halik, Teliga, Hermaszewski i wielu innych - spotkaj niezwykłych Polaków, którzy dotarli tam, gdzie nikt inny nie miał odwagi wyruszyć. Dowiedz się, z jakimi wyzwaniami i zagrożeniami musieli się zmierzyć. Poznaj zakończenie wielkiej opowieści o polskich podróżnikach. Kup książkę "Polacy na krańcach świata XX wiek. Część 2"! Mateusz Będkowski (ur. 1987 w Warszawie) - absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się losami polskich podróżników i odkrywców na przestrzeni dziejów. W 2011 roku obronił pracę magisterską pt. "Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu w latach 1882-1885". Publikował m.in. w czasopismach "Mówią Wieki" i "African Review. Przegląd Afrykanistyczny", a także w portalach Histmag.org i Hrabiatytus.pl. Jest autorem książki pt. "Polscy poszukiwacze złota" (Poznań 2019), a także siedmiu e-booków tworzących serię "Polacy na krańcach świata" (2015-2024).
Filip Gańczak
Mordował dla Himmlera, uciekł przed sprawiedliwością dziś wraca za sprawą reporterskiego śledztwa Filipa Gańczaka. Był zaufanym człowiekiem krwawego szefa SS Heinricha Himmlera. W pierwszych miesiącach II wojny światowej stał na czele Selbstschutz Westpreußen niemieckiej formacji odpowiedzialnej za śmierć tysięcy Polaków. Nigdy jednak nie został skazany za swe zbrodnie. Gdy jego podwładni i współpracownicy byli sądzeni w Polsce, RFN, NRD i Związku Sowieckim, on skutecznie ukrywał się w Europie, a następnie cieszył wolnością w Ameryce Południowej. Do jego ekstradycji i posadzenia go na ławie oskarżonych nie zdołał doprowadzić nawet słynny łowca nazistów Szymon Wiesenthal. Filip Gańczak kreśli intrygujący portret Ludolfa Bubiego von Alvenslebena. Zagląda do domowych szuflad, przekopuje polskie i zagraniczne archiwa. W poszukiwaniu śladów tytułowego polakożercy odwiedza również liczne miejsca z nim związane od jego rodzinnego Halle nad Soławą po Argentynę. Publikacja to efekt kilkuletniego śledztwa dziennikarskiego, w którym Filip Gańczak rekonstruuje losy Ludolfa Bubiego von Alvenslebena niemieckiego arystokraty, członka SS i bliskiego współpracownika Heinricha Himmlera. Alvensleben kierował Selbstschutzem Westpreußen, paramilitarną formacją, która jesienią 1939 roku dokonała masowych mordów na tysiącach Polaków, głównie przedstawicielach inteligencji, duchowieństwa i urzędnikach. Po wojnie, mimo licznych dowodów zbrodni, uniknął odpowiedzialności, uciekając z Europy do Ameryki Południowej, gdzie żył pod własnym nazwiskiem. W książce Gańczak pokazuje nie tylko skalę jego zbrodni, lecz także mechanizmy powojennego tuszowania win, nieskuteczność wymiaru sprawiedliwości i sieć powiązań, które pozwoliły takim ludziom jak Alvensleben zniknąć z pola widzenia świata. Reporter i naukowiec, korzystając z archiwów polskich, niemieckich, szwajcarskich, amerykańskich, brytyjskich, włoskich, austriackich i argentyńskich, rekonstruuje biografię zbrodniarza, a przy tym stawia pytania o pamięć, winę i moralną odpowiedzialność.