Ogólna
Na Moskwę. Polacy na Kremlu w XVII wieku
Sławomir Leśniewski
Brawurowa opowieść o czasach, kiedy to nas bali się na Kremlu. Po śmierci cara Iwana Groźnego wschodnie imperium spowił chaos i nastąpił czas wielkiej smuty. Raz po raz na rubieżach kontynentu odnajdywali się samozwańczy potomkowie cara, a państwo moskiewskie stało się widownią krwawych zamachów, skrytobójczych mordów, potwornego głodu, chłopskich buntów i najazdów obcych armii. Ze wszystkich klęsk najgorsi zaś byli Polacy Będąca u szczytu potęgi Rzeczpospolita w słabości sąsiada zwietrzyła historyczną szansę. Wykorzystując cudownie ocalonych synów Groźnego jako polityczny pretekst, wojska polsko-litewskie wkroczyły na teren moskiewskiego imperium, zatrzymując się dopiero w Moskwie. Od heroicznego oblężenia Smoleńska i sławetnej bitwy pod Kłuszynem, przez koronację Polki na carycę Rusi i tryumfalny wjazd na Kreml w 1610 roku, po straszliwy koniec polskiej załogi dwa lata później w swojej dziesiątej książce opublikowanej przez Wydawnictwo Literackie Sławomir Leśniewski opowiada o tym, jak za panowania Zygmunta III Wazy na terytorium naszych sąsiadów rozegrał się scenariusz rodem z Gry o tron. Z Polakami i Litwinami w roli głównej. Zbrojna interwencja Polaków spowodowała, że zamiast zbliżenia przez krótką chwilę rozpatrywano nawet projekt unii polsko-moskiewskiej Polska i Rosja wkroczyły na drogę trwających kilka stuleci wojen. Upokarzające oddanie Kremla wyjątkowo mocno utkwiło w pamięci Rosjan, a rocznicę wypędzenia z niego Polaków w 1612 roku upamiętnia obchodzony 4 listopada Dzień Jedności Narodowej, jedno z rosyjskich świąt państwowych. Skoro Rosja pamięta o tamtych wydarzeniach, my też powinniśmy.
Najdawniejsze pomniki dziejopisarstwa rusko-litewskiego
Stanisław Smolka
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Stanisław Smolka (1854-1924) polski historyk, współtwórca i przedstawiciel krakowskiej szkoły historycznej, syn wybitnego adwokata i polityka Franciszka Smolki. Badał głównie początkowe okresy historii Polski: piastowski i jagielloński, również czasy Królestwa Polskiego. Dzieje Polski przedstawiał w szerszej perspektywie na tle dziejów powszechnych, odmiennie od dotychczasowych trendów romantycznych z dużym krytycyzmem. Jego poglądy i metody badawcze wywarły ogromny wpływ na jego kontynuatorów oraz następne pokolenia mediewistów. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Smolka)
Jan Obst
Nasze dwory wiejskie Jana Obsta to artykuł z początku XX wieku, który odkrywa przed czytelnikami tajemnice oraz piękno dworków szlacheckich w dawnej Polsce, a przede wszystkim na Litwie. Przenosi nas do czasów, gdy dworki odgrywały znaczącą rolę w życiu społecznym, kulturalnym i politycznym Polaków. Autor nie tylko szczegółowo opisuje architekturę tych wyjątkowych budowli, ale także ich funkcje i zmieniające się na przestrzeni wieków znaczenie. Śledzi wpływy zachodnie, które odcisnęły swoje piętno na polskim budownictwie wiejskim, ukazując, jak tradycja i lokalna estetyka łączyły się, tworząc unikatowość polskich dworków. Publikacja ta to nie tylko przewodnik po architekturze, lecz także istotny klucz do zrozumienia, jak dworki szlacheckie wpłynęły na kształtowanie polskiej tożsamości narodowej i kultury, będąc niemymi świadkami burzliwych dziejów naszego narodu. Publikacja zawiera 11 rycin i fotografii, w większości przedstawiających już nieistniejące polskie dworki na Litwie. Zamieszczone fragmenty ukazują refleksję autora nad jednością kultury polskiej oraz nad twórczym przetwarzaniem wpływów zachodnich. Dwór szlachecki jawi się tu jako centrum życia społecznego i politycznego, miejsce kształtowania ustroju, tradycji i obyczajów, a zarazem przestrzeń codziennego życia, której analiza pozwala lepiej zrozumieć rozwój kulturowy dawnej Polski.
Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Jan Maciejewski
Czy stwierdzenie: Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć jest prawdą czy wymówką? Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem? Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie? Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji Plusa Minusa, magazynu weekendowego Rzeczpospolitej, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską. Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo.
Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów
Anna Bikont
Żydowscy rolnicy na Dolnym Śląsku nadający krowom imiona w jidysz. Żydzi odbudowujący na zgliszczach życie religijne, wydający gazety, prowadzący szkoły, angażujący się w politykę. Usiłujący nielegalnie wydostać się z Polski, miesiącami w drodze, w oczekiwaniu na pociąg, statek. Uparcie, lecz bezskutecznie próbujący dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Pieczołowicie zbierający świadectwa Zagłady. Kołyszący dzieci w wózkach w obozach dla uchodźców. Planujący zatruć wodę w niemieckich miastach. Obraz żydowskiego życia tuż po wojnie to wciąż słabo znany krajobraz po bitwie. Osamotnieni, często przytłoczeni wyrzutami sumienia, że to właśnie im udało się przetrwać, otoczeni wrogością, nieraz w śmiertelnym niebezpieczeństwie, musieli podjąć nieskończenie trudną decyzję co dalej? Czy zostać w kraju, gdzie spoczęły prochy ich bliskich, czy opuścić na zawsze ten wielki cmentarz i zacząć od nowa? Czy pielęgnować żydowską tradycję, czy też porzucić tożsamość, która stała się przyczyną tylu cierpień, i skrzętnie ukryć swoje pochodzenie? Jak wejść w to nowe życie, które naznaczyła pustka? Książka Anny Bikont to pierwszy reportaż całościowo opisujący losy polskich ocalałych Żydów i Żydówek w tużpowojennych latach. To przemilczana historia, która domagała się opowiedzenia. Koedycja z Muzeum Historii Żydów PolskichPOLIN
Nie tylko Kroke. Historia Żydów krakowskich
Czesław Brzoza, Michał Galas, Edyta Gawron, Stefan...
Tysiąc lat historii żydowskiej społeczności Krakowa w jednej książce. Monografia, na którą Kraków czekał od pokoleń. Szczycimy się faktem, że uciekający z całej Europy przed prześladowaniami Żydzi znaleźli schronienie w Polsce w Po-lin, miejscu, w którym mogli odpocząć. Ale co poza tym wiemy o historii Żydów w jednym z pierwszych miejsc ich osadnictwa, w Krakowie? Monumentalna i jednocześnie wciągająca opowieść o krakowskiej społeczności żydowskiej wypełnia białą plamę w polskiej historiografii. W obszernej i ilustrowanej pracy autorzy prowadzą czytelnika przez żydowskie dzieje począwszy od średniowiecza i pierwszych przybywających do Krakowa grup Żydów. Wyjaśniają powody przenosin do Kazimierza, opisują rozwój żydowskiego Krakowa w złotym wieku ery Jagiellonów, udział Żydów w polskim ruchu narodowym czasów rozbiorów i ich rolę w odrodzeniu Polski. Gwar krakowskich ulic był przez stulecia niepowtarzalną polifonią jidysz, hebrajskiego i polskiego. Temu, jak umilkł, poświęcone są rozdziały dotyczące czasu Zagłady. Monografię kończy część odnosząca się do odrodzenia życia żydowskiego po wojnie i próbach przywrócenia pamięci o żydowskim Krakowie. Na kartach książki znajdziemy też informacje o życiu codziennym i wiele nieoczywistych wątków dotyczących społeczności żydowskiej, jak jej kontakty z dworem królewskim czy barwny obraz półświatka. Poznamy wielkich kabalistów i słynnych rabinów, specyfikę ruchów mesjańskich, chasydyzmu i żydowskiego oświecenia. Dowiemy się także o działalności organizacji Żydów krakowskich poza granicami Polski. Historia tysiąca lat obecności Żydów w Krakowie wreszcie doczekała się godnej publikacji. Autorki i autorzy (w kolejności alfabetycznej): Czesław Brzoza, Michał Galas, Edyta Gawron, Stefan Gąsiorowski, Anna Jakimiszyn-Gadocha, Adam Kaźmierczyk, Alicja Maślak-Maciejewska, Przemysław Zarubin. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury państwowego funduszu celowego.
Nie tylko Wołyń. "Polacy i Ukraińcy - krótka historia najtrudniejszego ćwierćwiecza (1918-1945)"
Bartosz Januszewski
Inspirowany darwinizmem społecznym i niemieckim nazizmem ukraiński nacjonalizm przez cały okres międzywojenny podsycał wśród obywateli polskich narodowości ukraińskiej nienawiść do Rzeczypospolitej i Polaków. Eksplozja tak roznieconego szowinizmu nastąpiła w latach II wojny światowej. Wówczas nie tylko na Wołyniu, lecz także w Małopolsce Wschodniej, na Polesiu i Lubelszczyźnie Ukraińcy dopuścili się na swoich polskich sąsiadach i współobywatelach kainowej zbrodni.
Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy
Magda Lipska, Ewa Majewska, Claudia Snochowska-Gonzalez, Weronika...
Teksty zamieszczone w tomie "Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy" naświetlają patriarchalne struktury zachodniej kultury, które dla wielu, również wielu kobiet, wydają się naturalne i przezroczyste. Publikacja w wydaniu papierowym towarzyszyła wystawie "Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (26 października 2018 - 3 lutego 2019), od 2021 roku jest dostępna również w formie elektronicznej. "Autorki i autorzy tekstów pokazują jednak, że patriarchalny system daleki jest naturalności, a jego celem jest podtrzymanie bardzo konkretnej wizji świata - świata, którego jedynymi beneficjentami są mężczyźni. W swoim eseju "Feministyczne archiwum - słaby opór, deheroizacja i codzienność w działaniu" Ewa Majewska skupia się na kwestii queerowych i feministycznych archiwów jako repozytorium wywrotowej wiedzy i zmiany, którego największą wartością jest nieustanne kwestionowanie samego siebie. Claudia Snochowska-Gonzalez, przyglądając się metaforyce prawicowych myślicieli niepodległości, zwraca uwagę na inherentny biologizm zawarty w myśli twórców Narodowej Demokracji. Weronika Grzebalska w swoim przełamującym stereotypy tekście przygląda się współczesnemu militaryzmowi i miejscu, jakie kobiety zajmują w prawicowych ruchach militarnych przechwytujących ideę lewicowej emancypacji. Cały problem ze współczesnym militaryzmem dziś, twierdzi badaczka, polega na zrównaniu go z projektem tożsamościowym, a nie obywatelskim, jakim był u swoich początków pod koniec XIX wieku. Dorota Sajewska przygląda się funkcjonowaniu pojęcia Czarności, dowodząc, że ta pomijana dotąd kategoria może okazać się bardzo twórczym aspektem badania także powojennej historii Polski, szczególne ze współczesnej perspektywy konfliktu migracyjnego i masowej ucieczki ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki. Lena Magnone w brawurowy sposób naświetla psychoanalityczną myśl Zygmunta Freuda, jako jeszcze jeden z obszarów, który wymaga postkolonialnej refleksji. Badaczka pokazuje, jak kobiety i "dzicy" w spójny sposób łączyli się w głowie genialnego psychoanalityka, wskazując, że był on nieodrodnym dzieckiem epoki kolonialnej, a system przez niego tworzony pomijał doświadczenie kobiet i osób z innych niż europejska etniczności. Moses Serubiri i Maryam Kazeem przywołują pamięć nagich protestów - jedynej publicznej i ekskluzywnie kobiecej formy protestu w wielu krajach Afryki, wskazując na kolonialne odczytania tej formy oporu. "Aborcyjny ruch oporu" Agaty Araszkiewicz to przypomnienie opublikowanego na początku lat 2000 tekstu dotyczącego związków pomiędzy ciągle obecnym w Polsce narodowym mitem romantycznym a kwestiami biopolityki i reprodukcyjnych praw kobiet. Teksty te zostały pomyślane nie tyle jako tezy ilustrujące wystawę, co raczej uzupełnienie, poszerzające kontekst pokazywanych prac artystów o kwestie, które mogą okazać się inspirujące do dalszych własnych poszukiwań i dyskusji." (fragment tekstu Magdy Lipskiej "Niepodległe, czyli o archeologii nierówności")