Literatura faktu
JAK WSPIERAĆ TRANSPŁCIOWE DZIECKO
Paula Szewczyk
Matka, ojciec i transpłciowe dziecko - Paula Szewczyk spotkała się z nimi w 2021 roku. "Jestem na takim etapie, że wierzę, że może jeszcze to się cofnie" - mówił wtedy ojciec. "Wspieram je, ale przyznaję, że nadal z tyłu głowy mam takie: a może?..." - zastanawiała się matka. Gdy autorka wróciła do nich po czterech latach, usłyszała: "Jestem ojcem, który dzisiaj bez problemu mówi, że ma syna. (...) Tranzycja niczego mi nie odebrała w byciu ojcem. Wręcz wzbogaciła doświadczenie ojcostwa". "Naprawdę powiedziałam ci, że urodziłam córkę i że dla mnie to się nie zmieni? - zdziwiła się matka. - Dzisiaj mówię, że urodziłam syna, tylko o tym nie wiedziałam!". "Gdy zrozumiałem, kim jestem, byłem jeszcze za młody, żeby obawiać się, że nie wszyscy mogą to zrozumieć - wyznał transpłciowy Marcin. - Dla mnie to po prostu byłem ja i tyle". Opowieści bohaterów są uzupełnione o rozmowy z trojgiem ekspertów w tematyce transpłciowości. Mówią o tym, jak przebiega proces tranzycji w Polsce. "Zdarza się, że osoby odkładają swoje życie na po tranzycji. Książkę zamykają rady, które dają bohaterowie części reporterskiej, każdy na podstawie własnego doświadczenia. Mówią między innymi: "Nie oceniaj" (ojciec). "Na wszystko trzeba czasu. Daj go sobie i dziecku" (matka). "Nie karz go za to, że jest trans" (dziecko).
Jak wysoko sięga miłość ?. Życie po Broad Peak. Rozmowa z Ewą Berbeką
Beata Sabała-Zielińska
Opowieść żony himalaisty. W marcu 2013 roku świat przeżywał wielki sukces czterech polskich himalaistów pierwsze zimowe wejście na Broad Peak. Chwilę później cała Polska zamarła. Dwóch wspinaczy rozpoczęło dramatyczną walkę o życie, a kiedy ją przegrali, rozgorzała narodowa dyskusja o etyce himalaizmu i partnerstwie w górach. Dysputy i oskarżenia ciągnęły się tygodniami, tymczasem w Zakopanem, z dala od zgiełku, została pogrążona w rozpaczy rodzina Maćka Berbeki jego żona Ewa i czterech synów. Od ponad trzydziestu lat ich wspólnego życia Ewa bała się właśnie tego momentu. Choć byli jedną z nielicznych par w świecie alpinistów, których góry nie rozdzieliły, ostatecznie to one zabrały najważniejszą osobę w jej życiu. A mimo to syn Maćka, Franek, żegnając Ojca, powiedział w imieniu całej rodziny: Chciałbym podziękować Bogu za góry, które ukształtowały naszego Tatę i towarzyszyły mojej rodzinie od bardzo dawna. I wciąż będą towarzyszyć. Ta książka to opowieść o miłości, pasji i akceptacji aż po grób. Beata Sabała-Zielińska rodowita góralka, publicystka i dziennikarka radiowa, przez lata związana z Radiem ZET. Autorka i współautorka książek o Zakopanem. Zajmuje się głównie tematyką górską. Jej publikacje: TOPR. Żeby inni mogli przeżyć, Pięć Stawów. Dom bez adresu, TOPR 2. Nie każdy wróci, książka dla młodzieży TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka oraz książka dla dzieci TOPR. O psie, który został ratownikiem przez wiele tygodni nie schodziły z list bestsellerów. Ewa Dyakowska-Berbeka(1957-2018) malarka, graficzka, scenografka Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Malarstwa i grafiki. Dyplom uzyskała w pracowni prof. Jerzego Krechowicza w 1982 r. Tworzyła kolaże o tematyce górskiej jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego oraz w licznych kolekcjach prywatnych na całym świecie. Była autorką i współautorką wielu wystaw polskich i międzynarodowych, a wraz z mężem Maciejem Berbeką tworzyła projekty graficzne i aranżacje wystaw związanych z tradycjami Zakopanego.
Jak zarobić na zwierzętach? Patologie petbiznesu
Michał Kowalski
W cieniu wzruszających historii o uratowanych psach i kotach, wśród zdjęć porzuconych zwierząt i dramatycznych apeli o pomoc, istnieje druga, mniej pozytywna strona działalności niektórych fundacji i stowarzyszeń prozwierzęcych. Ta książka odsłania kulisy funkcjonowania tych, które deklarują ratowanie zwierząt, a w rzeczywistości dopuszczają się zaniedbań, przemocy i nadużyć finansowych. Pod płaszczykiem empatii i troski kryją się mechanizmy manipulacji, fałszywe zbiórki i dramat ludzi, którzy nie potrafią się bronić. Michał Kowalski, jeden z autorów strony Czarna Lista Organizacji Prozwierzęcych, pokazuje, jak łatwo zdobyć społeczne zaufanie, jak trudno zweryfikować prawdziwe intencje oraz jak brak kontroli i przejrzystości sprzyja patologiom. To opowieść o zwierzętach, które o pomoc prosić nie mogą, oraz o ludziach, którzy mieli pecha spotkać na swojej drodze rozpędzoną machinę petbiznesu. To nie jest książka przeciwko pomaganiu. To książka o odpowiedzialności, czujności i potrzebie realnej ochrony tych, którzy sami o pomoc poprosić nie mogą.
Jak zatrzymać koniec świata. Rozmowy o religii, prawie i polityce
Marcin Makowski, Marcin Matczak
Świat, jaki znamy, rozsypuje się w drobny mak. Idzie nowe. Co ze sobą przyniesie? Jak to możliwe, że zbitka Polak katolik przestała być aktualna, a pokolenie JP2 jest dzisiaj pokoleniem apostazji? Dlaczego wszyscy Polacy to już nie jest jedna rodzina? Czy współczesna prawica, lewica oraz liberałowie wiedzą, jak zbudować państwo, w którym będziemy umieli ucywilizować napięcia światopoglądowe? A może nikomu nie jest to na rękę? Czy możemy jeszcze zaproponować jakąś nową wspólną opowieść o świecie, której tak bardzo potrzebujemy? Dziennikarz Marcin Makowski wraz z prawnikiem i publicystą prof. Marcinem Matczakiem w dynamicznej i konfrontacyjnej rozmowie starają się odpowiedzieć na te fundamentalne pytania.
Jak zdobywaliśmy Pomorze. Mroczne historie z ziem odzyskanych
Artur Domosławski, Magdalena Grzebałkowska, Marta Grzywacz, Cezary...
Zbiór reportaży o historii, którą przez lata tłumiono, przemilczano i mitologizowano. Domosławski, Grzebałkowska, Grzywacz, Łazarewicz, Winnicka, Wójcik. Sześcioro reporterów przygląda się przełomowemu momentowi, w którym niemieckie Rügenwalde i jego okolice stają się polskim Darłowem, Sławnem, Buszynem... Korzystając z pamiętników, relacji, dokumentów i rozmów, opowiadają o miejscach rozdartych między tym, co utracone, a tym, co się dopiero rodzi. O Niemcach, którzy nie chcieli wyjeżdżać. O Polakach, którzy nie chcieli pytać. O historii, którą przez lata tłumiono, przemilczano i mitologizowano. To nie jest książka rocznicowa ani pamiątkowa. To reportaż o ludziach, którzy tracą i zyskują ojczyznę. To książka o pamięci, która długo nie mogła się przebić do debaty publicznej.
Monika Redzisz
"Matka wysysa ze mnie energię". "Najbardziej przeżywałam, kiedy szła do piwnicy i mówiła, że się tam powiesi". "Moja matka nie powinna była być matką". "Moja mama jest cudowna, naprawdę. Tym bardziej przykre są dla mnie niektóre jej zachowania..." "Mam świadomość, że krzywda, jaką mi wyrządzała, wynikała z niewiedzy i z rozpaczy". "Dzieci jednak na pewno nie będę mieć. Nie chcę mieć szansy, żeby im zniszczyć życie". Jak żyć z "toksyczną" matką to historie dorosłych dzieci, których matki z różnych powodów je zawiodły: bo nie potrafiły inaczej, bo powtarzały znane z dzieciństwa strategie wychowawcze, bo macierzyństwo je przerosło lub przygniotły problemy finansowe czy zdrowotne, albo oślepiła ambicja posiadania dziecka idealnego. To jednak nie tylko relacje skrzywdzonych synów i córek. Bohaterkami książki Moniki Redzisz są również matki, które konfrontują się z tym, czego doświadczyły ich dzieci. "Byłam toksyczna, krzywdziłam syna, odrzucałam go emocjonalnie, nie potrafiłam dać ciepła i wsparcia - opowiada jedna z nich. - Jakie to uwalniające móc o tym wreszcie opowiedzieć... A przecież kochałam moje dzieci. Oddałabym za nie życie". "Toksyczna" matka nie zawsze jest brutalna. Zachowania toksyczne mogą się zdarzać mimo najlepszych intencji. Ich wspólnym mianownikiem jest destrukcyjny wpływ na dziecko. Toksyna zatruwa relację, bo sączy się latami. Opowieści bohaterów zostały uzupełnione o rozmowy z psycholożkami. "Nie jestem fanką tego pojęcia - mówi o "toksycznej matce" Katarzyna Półtorak. - Jest bardzo pejoratywne, stygmatyzujące. Ponieważ jednak funkcjonuje w naszym języku, warto je zdefiniować, żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy". A Tanna Jakubowicz-Mount dodaje, że "toksyczna" matka na ogół sama miała "toksyczną" matkę.
Michał Książek
Wacław Sieroszewski trafił na Syberię w 1878 roku, a owocem jego wieloletniego zesłania było wybitne dzieło etnograficzne Dwanaście lat w kraju Jakutów. Edward Piekarski, zesłany dziesięć lat później, napisał słownik języka jakuckiego. Michał Książek pojechał do Jakucji z własnej woli. Podążając śladem swych wielkich poprzedników, przemierzył tę rozległą, białą krainę, zafascynowany zwyczajami i językiem jej mieszkańców. Jakucję, kraj o powierzchni dziewięć razy większej od Polski, zamieszkuje niespełna milion osób. Zima trwa przez większą część roku, więc określeń dla różnych rodzajów śniegu i mrozu jest bez liku, a chłód bywa tak dotkliwy, że w języku Jakutów sympatycznego Dziadka Mroza zastąpił Byk Zimy. Odmieniając jakuckie słowa przez polskie przypadki, Książek pisze swoistą gramatykę tych odległych, a przecież bliskich nam, śnieżnych przestrzeni. Jestem przekonany, że Redaktor Giedroyc uradowałby się. Michał Książek zrealizował postulat z ostatnich Notatek Redaktora, odbywając fascynującą wędrówkę śladami syberyjskich opowieści Sieroszewskiego i odkrywając nam tego niesłusznie zapomnianego autora. Łącząc zapiski lingwistyczno-etnograficzne z reporterską relacją z doświadczeń własnego życia w Jakucku, Książek kontynuuje w nowoczesny sposób wyśmienitą tradycję polskich badań Syberii. Ba! takich opisów zimna w literaturze polskiej jeszcze nie było. Szczerze podziwiam! Mariusz Wilk Wróble chowają się do przewodów ciepłowniczych, gołębie są za głupie, żeby przeżyć. Bezpańskie psy nie są głupie, a i tak nic im to nie pomoże. Bo miały pecha i żyć przyszło im w Jakucku. Mieście na skraju ekumeny. Brzmi dobrze, prawda? Pięćdziesięciostopniowe mrozy już gorzej, tak jak i ciemności, pluskwy, karaluchy, krowy kruszejące na balkonach, źrebaki na talerzach, smog, mgła i brak rozkładów jazdy. Mimo to autor zachowuje życiowy i stylistyczny spokój. Spokój wobec bieli, wobec grozy przestrzeni, wobec własnej ogromnej wiedzy o języku i stolicy Jakutów. Wiedzy, która zamiast z niego eksplodować jakimś porażającym gejzerem, jest dawkowana z umiarem. Nigdy nie wiedziałem, że Wacław Sieroszewski miał córkę Jakutkę i że do Polski z zesłania wrócił sam. A słyszeliście o skopcach? A o dwóch facetach stojących z opuszczonymi spodniami nad psem, któremu na ulicy język przymarzł do pomyj? Przeczytajcie, usłyszycie dużo więcej. Andrzej Dybczak
Jason Colavito
James Dean, ikona popkultury, kanoniczny wzór romantycznego i wrażliwego buntownika, obiekt kultu fanów na całym świecie. Każdy chciał być jak on, ale wszystkim chodziło o obraz ekranowego giganta, a nie chłopaka z Marion w Indianie. Krótkie życie aktora obrosło legendą, skrywając na dekady prawdę o człowieku, który nie chciał pogodzić się z wykreowanym na potrzeby mas wizerunkiem i 30 października 1955 roku pędził swoim Porsche 550 Spyder, by od niego uciec. Jaką tajemnicę skrywał idol wszech czasów? Jason Colavito odpowiada na to pytanie w swojej książce.