Видавець: 16
Kornel Makuszyński
Irenka - tytułowa panna z mokrą głową - nie przypomina słodkiej i delikatnej panienki z dworku. Ta szalona dziewczyna ma nogi w sińcach, wspina się na drzewa i płata figle, jakich nie powstydziłby się największy urwis. Ale gdy na rodzinę spadają nieszczęścia, właśnie Irenka potrafi znaleźć ludzi dobrej woli, którzy przyjdą jej z pomocą. Powieść ta zaraża optymizmem nawet największych ponuraków.
Kornel Makuszyński
Pełna wzruszeń opowieść o niezwykłej dziewczynce, której pomysłów i odwagi w codziennych psotach pozazdrościć mógłby sam Tomek Sawyer. Na jej małe dziecięce barki spadają jednak wielkie troski. Zmuszona ratować najbliższych wyrusza w drogę, na której szczęśliwie spotyka ludzi pełnych dobroci i otwartości. Opornym natomiast otwiera serca i zaraża radością życia, zdecydowana przerabiać świat tak, aby się zaczął kręcić w przeciwną stronę. Kornel Makuszyński wspaniale łączy subtelny humor z trudnymi przeżyciami bohaterki, w które obfituje jej życie. Czujemy się jak na uczuciowej huśtawce, to spadając w otchłań, to wznosząc się w górę.
Kornel Makuszyński
Pełna wzruszeń opowieść o niezwykłej dziewczynce, której pomysłów i odwagi w codziennych psotach pozazdrościć mógłby sam Tomek Sawyer. Na jej małe dziecięce barki spadają jednak wielkie troski. Zmuszona ratować najbliższych wyrusza w drogę, na której szczęśliwie spotyka ludzi pełnych dobroci i otwartości. Opornym natomiast otwiera serca i zaraża radością życia, zdecydowana przerabiać świat tak, aby się zaczął kręcić w przeciwną stronę. Kornel Makuszyński wspaniale łączy subtelny humor z trudnymi przeżyciami bohaterki, w które obfituje jej życie. Czujemy się jak na uczuciowej huśtawce, to spadając w otchłań, to wznosząc się w górę.
Kornel Makuszyński
Tytułowa panna z mokrą głową nie przypomina słodkiej i delikatnej panienki z dworku. Ta szalona dziewczyna jeździ konno, ma nogi w sińcach tworzących misterne wzory, wspina się na drzewa i płata figle, jakich nie powstydziłby się największy urwis. Ale gdy na rodzinę spadają nieszczęścia: śmierć ojca i utrata dachu nad głową, właśnie Irenka potrafi znaleźć ludzi `dobrej woli`, którzy przyjdą jej i jej bliskim z pomocą. Powieść ta wręcz zaraża optymizmem, radością życia i zwyczajną dobrocią. 2024 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788367739764
Pannie Jadwidze Tarłównie kwoli
Mikołaj Sęp Szarzyński
Pannie Jadwidze Tarłównie (potym wojewodzinej ruskiej) kwoli Piorunem strasznym obrzymy pobite, Poważnych królów sprawy znamienite Niech, kto chce, śpiewa: nam sie, lutnio, mało Pegazskich zdrojów wody pić dostało. Bacha śpiewajmy, cicho pijącego, Przy nim Cyprydę i wojny pustego Spokojne dziecka, które zawżdy swoję Na rozpalonej skale ostrzy zbroję. Powiedzmy k temu żartobliwe zdrady Leśnych Satyrów na śliczne Dryady, Albo płacz śmieszny nieważnej ciężkości, Która przy trudnej tuż chodzi miłości. I was, nadobne Nimfy, wspomieniemy, A zawsze ciebie naprzód przed inemi, Którą Dniestr rybny, którą Wisła sobie Biorą (lecz z krzywdą oba) ku ozdobie. [...]Mikołaj Sęp SzarzyńskiUr. ok. 1550 r. pod Lwowem Zm. ok. 1581 r. w Wolicy Najważniejsze dzieła: O nietrwałej miłości świata tego, O Bożej Opatrzności na świecie, O Strusie, który zabit na Rastawicy Mikołaj Sęp (Szarzyński to przydomek od gniazda rodowego) żył i tworzył na przełomie baroku i renesansu. Pisał po polsku i po łacinie. Studiował od 1565 r. w Wittemberdze, a następnie w Lipsku. Zachowane utwory Sępa zostały zebrane i wydane pośmiertnie w 1601 r. jako Rytmy abo Wiersze polskie. Składają się na ten zbiór sonety, pieśni, parafrazy psalmów Dawidowych, epitafia i fraszki. Za pierwszy utwór uważa się powstałe ok. 1567 r. epitafium pamięci ojca przyjaciela. Twórczość poety uzupełniają odnalezione w XIX w. erotyki z tzw. rękopisu Zamoyskich. Sęp Szarzyński przyjął w liryce postawę artifex doctus - uczonego artysty. Był poetą metafizycznym, renesansowemu optymistycznemu humanizmowi przeciwstawiał obraz człowieka osamotnionego w kosmosie, narażonego na stałą niepewność poznawczą i eschatologiczną, rozdartego wewnętrznie, miotanego przez zmienny los i niezwykle słabego - stale narażonego na grzech i zbłądzenie. Jedynie Bogu przypisana jest we wszechświecie niezmienność (to wyraz arystotelizmu filozofii Sępa), dlatego tylko w nim człowiek może znaleźć ostoję i gwarancję swych dążeń. Szarzyński propagował postawę heroiczną zarówno w sferze duchowej, jak politycznej (był propagatorem koncepcji Polski jako przedmurza chrześcijaństwa). autor: Sabina Narloch Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Cecily Sidgwick
Narratorką tej przezabawnej opowieści jest zatroskana pani domu, której nieustanną przyczynę zmartwień stanowi posiadanie sześciu córek, a tylko jednego syna. Rzecz dzieje się w latach 30. XX wieku w niewielkim miasteczku w Kornwalii. Rodzina Brooke'ów żyje szczęśliwie i bez codziennych kłopotów, prowadzą dom na dość wysokim poziomie, a pan Brooke jest dyrektorem fabryki porcelany, jednak jego żona nieustannie zamartwia się przyszłością swoich dzieci płci żeńskiej: Celii, Nancy, Marty, Heli, Jane... no, z martwieniem się o Sally można jeszcze poczekać, bo dziewczynka ma dopiero dziesięć lat, ale pozostałe... Trzeba przyznać, że różne kuzynki i sąsiadki nie uspokajają Elżbiety Brooke, a dając kolejne złote rady, tylko pogłębiają wrażenie, że jej rodzina znalazła się w sytuacji bez wyjścia. A jednak ten pozorny węzeł gordyjski powoli zaczyna się rozplątywać...
Cecily Sidgwick
Narratorką tej przezabawnej opowieści jest zatroskana pani domu, której nieustanną przyczynę zmartwień stanowi posiadanie sześciu córek, a tylko jednego syna. Rzecz dzieje się w latach 30. XX wieku w niewielkim miasteczku w Kornwalii. Rodzina Brooke'ów żyje szczęśliwie i bez codziennych kłopotów, prowadzą dom na dość wysokim poziomie, a pan Brooke jest dyrektorem fabryki porcelany, jednak jego żona nieustannie zamartwia się przyszłością swoich dzieci płci żeńskiej: Celii, Nancy, Marty, Heli, Jane... no, z martwieniem się o Sally można jeszcze poczekać, bo dziewczynka ma dopiero dziesięć lat, ale pozostałe... Trzeba przyznać, że różne kuzynki i sąsiadki nie uspokajają Elżbiety Brooke, a dając kolejne złote rady, tylko pogłębiają wrażenie, że jej rodzina znalazła się w sytuacji bez wyjścia. A jednak ten pozorny węzeł gordyjski powoli zaczyna się rozplątywać...
Weronika Wierzchowska
Początek sagi o niezwykłych losach rodziny Sobolewskich. Rok 1800. Warszawa znajduje się pod pruskim panowaniem, w okaleczonym rozbiorami kraju panuje bieda i bezprawie. Podczas rodzinnej podróży rodzina Sobolewskich zostaje napadnięta na trakcie przez rozbójników. Z życiem uchodzą tylko córki. Niespodziewanie osierocone młodziutkie siostry, Cecylię i Franciszkę, czeka nieciekawa przyszłość w klasztorze, chyba że ktoś je przygarnie. Szczęśliwy los sprowadza nieznanego im stryja Ignacego Sobolewskiego, o którym wiedzą tylko tyle, że jeszcze przez dziadka został wydziedziczony i wygnany. Stryj słynął za młodu z gwałtownego charakteru i skłonności do okrucieństwa. Przez lata pobytu poza granicami kraju parał się awanturnictwem i służył jako najemny żołnierz. Teraz postanawia zająć się dwiema dziewczynkami i wychować je zgodnie z własnym upodobaniem. Nie wie jednak, że nie tylko on będzie wpływał na kształtowanie się ich charakterów, ale one wpłyną także na niego i spróbują oswoić wściekłego wilka, jakim jest ich stryj. Na domiar złego Ignacy odkrywa, że jego brat i bratowa wcale nie zginęli w przypadkowej napaści, ale ich morderstwo było zaplanowane, a majątek zagrabiony. Rozpoczyna się krucjata ponurego gwałtownika i dwóch niewinnych dziewczynek, która poprowadzi ich przez dziesięciolecia. Weronika Wierzchowska - z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii próbuje połączyć z wymyślaniem własnych, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.