Wydawca: 16
Janusz Szwaja, Stanisław Salmonowicz, Stanisław Waltoś
Tytuł książki nie jest oryginalny. Pitaval to nie tylko nazwisko słynnego prawnika francuskiego, który w roku 1734 zapoczątkował w Paryżu serię słynnych wydawnictw pod tytułem Causes célčbres et intéressantes, obejmującą opisy głośnych procesów karnych. To także wywodząca się z czasów tego właśnie wydawcy potoczna nazwa zbioru opisów procesów karnych. Tytuł nie jest oryginalny jeszcze z innego powodu. W Polsce opublikowano już liczne pitavale pióra Stanisława Szenica, Wandy Falkowskiej, Kazimierza Larskiego, Barbary Seidler, Mieczysława Szerera, by wymienić tylko niektóre. Pitaval krakowski jest nawiązaniem do tej serii. Opisane zostały sprawy rozpatrzone tylko do 1939 r. Decydowała o tym konieczność zachowania dystansu czasowego. Są jednak – zdaniem autorów – pewne różnice dzielące tę książkę od innych pitavali. Chodzi przede wszystkim o dobór tematu. Zamierzeniem autorów było zebranie takich spraw sądowych, które w pewnym okresie były najgłośniejsze, które – choć czasem nie przedstawiały zagadek kryminalnych – świadczyły o ówczesnym układzie stosunków społecznych i stopniu rozwoju kultury społeczeństwa. Jest to zbiór spraw krakowskich, a więc tych, które rozegrały się w mieście Krakowie i które były rozpoznawane w zasadzie przez sądy krakowskie. W obręb pracy weszły tylko procesy kryminalne. Tak się już bowiem utarło, że pitavale to zbiory takich właśnie procesów. Opisywane procesy sądowe zostały przedstawione na tle środowiska krakowskiego, połączone z ówczesnymi wydarzeniami i ukazane w scenerii starego Krakowa. W związku z tym nieuniknione stało się niekiedy wyrażenie własnego poglądu krytycznego na dotychczasowy sposób interpretacji historycznej lub prawniczej opisywanych zdarzeń.
Pitawal łódzki. Głośne procesy karne od początku XX wieku do wybuchu II wojny światowej
Kazimierz Badziak, Justyna Badziak
Publikacja stanowi pierwsze dla Łodzi i regionu całościowe opracowanie o charakterze pitawalu dokumentacyjnego. Główny nurt rozważań podejmowanych w książce koncentruje się na obszernym opisie trzynastu wybranych procesów karnych z pierwszej połowy XX wieku - od zabójstwa fabrykanta Juliusza Kunitzera (1905 r.) do sprawy Marii Zajdlowej (1938 r.). Z dużą starannością zebrano materiały rozproszone w archiwalnych aktach sądowych, starych gazetach codziennych i czasopismach oraz w innych źródłach, a następnie zestawiono je z opisem realiów - politycznych, ekonomicznych, społecznych, kulturalnych - właściwych dla danej rzeczywistości historycznej. W ten sposób udało się oddać tendencje epoki, w której żyli bohaterowie prezentowanych wydarzeń i to, co nimi kierowało bądź mogło kierować. Niezwykle interesujące jest również całościowe spojrzenie na ówczesny wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych. Każdy proces to swoisty wyimek z dziejów politycznych, nastawienia społecznego i poglądów na obowiązujący porządek prawny. Opracowanie wzbogacają archiwalne zdjęcia bądź wycinki z prasy, przedstawiające m.in. strony opisywanych procesów. Książka przeznaczona jest głównie dla historyków i prawników, jednak z uwagi na syntetyczne ujęcie oraz przystępny język zainteresuje wszystkich miłośników historii Łodzi i regionu.
Grzegorz Ziółkowski
PIT-y i ulgi podatkowe 2023" to wyjątkowa publikacja na rynku wydawniczym. Zawarte w niej informacje i wskazówki pomogą prawidłowo sporządzić zeznanie roczne za 2023 r. oraz skorzystać z ulg podatkowych po zmianach przepisów. Główną zaletą poradnika jest praktyczny komentarz wzbogacony o konkretne przykłady liczbowe wraz z wypełnionymi zeznaniami: ● PIT-28, ● PIT-36, ● PIT-36S, ● PIT-36L, ● PIT-37, ● PIT-38, ● PIT-39. W poradniku znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania i dowiesz się m.in.: ● jak bezbłędnie wypełnić zeznanie podatkowe, ● w jaki sposób skorzystać ze wspólnego rozliczenia z dzieckiem, ● jak prawidłowo skorzystać z ulg podatkowych w rozliczeniu za 2023 r., ● jak rozliczyć dochody z pracy, działalności gospodarczej i najmu. Do publikacji dołączony jest również program, który pomoże z łatwością sporządzić zeznanie roczne za 2023 r. Autor publikacji jest doradcą podatkowym, który na co dzień odpowiada na pytania dotyczące podatku dochodowego. Na swoim koncie ma setki artykułów oraz liczne publikacje książkowe na ten temat. Sprawdź, co doradzi Ci ekspert, dzięki czemu zeznanie PIT za 2023 r. sporządzisz bezbłędnie
Grzegorz Ziółkowski
PIT-y i ulgi podatkowe 2025" to wyjątkowa publikacja na rynku wydawniczym. Zawiera komplet informacji, jak prawidłowo sporządzić zeznanie roczne za 2025 r. oraz skorzystać z ulg podatkowych - w tym po raz pierwszy z ulgi z tytułu zatrudniania żołnierzy WOT i aktywnej rezerwy. Główną zaletą poradnika jest praktyczny komentarz wzbogacony o 120 przykładów - w tym przykładów liczbowych wraz z wypełnionymi zeznaniami: ● PIT-28, ● PIT-36, ● PIT-36S, ● PIT-36L, ● PIT-37, ● PIT-38, ● PIT-39. W poradniku znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania i dowiesz się m.in.: ● jak bezbłędnie wypełnić zeznanie podatkowe, ● w jaki sposób skorzystać ze wspólnego rozliczenia z dzieckiem, ● jak rozliczyć przychody z najmu prywatnego, ● z jakich ulg podatkowych można skorzystać w rozliczeniu w rozliczeniu za 2025 r., ● jak rozliczyć dochody z pracy i działalności gospodarczej i najmu. Do publikacji dołączony jest również program, który pomoże z łatwością sporządzić zeznanie roczne za 2025 r. Autor publikacji jest doradcą podatkowym, który na co dzień odpowiada na pytania dotyczące podatku dochodowego. Na swoim koncie ma setki artykułów oraz liczne publikacje książkowe na ten temat. Sprawdź, co doradzi Ci ekspert, dzięki czemu zeznanie PIT za 2025 r. sporządzisz bezbłędnie.
Tomasz Altowski
“Piwko z aniołem” to debiut literacki Tomasza Altowskiego. Jest to pastisz książek detektywistycznych. Humor, wulgarny język, erotyka i przyziemne spojrzenie na nasze życie przeplatają się tutaj z absurdem i zjawiskami paranormalnymi. Maksymilian Talkowski jest detektywem, pijakiem, leniem, megalomanem, draniem, brudasem oraz nacjonalistą, a to tylko jego najlepsze cechy. Mimo swoich uprzedzeń, z braku pieniędzy zaczyna pracować dla Chińczyka, który prowadzi mały bar z orientalnym jedzeniem. Podczas prowadzenia zleconej mu sprawy, poznaje córkę właściciela baru, piękną Tien. W jego pijackiej wyobraźni, a być może nie tylko w jego wyobraźni, Tien jest aniołem.
Magdalena Zimniak
W budynku spółdzielni mieszkaniowej na 3 Maja straszy. Dlaczego duch daje znać o swojej obecności po prawie czterdziestu latach spokoju? Dlaczego pojawia się tylko wtedy, gdy dyżur ma ochroniarz Rafał? Rafał i Aneta angażują się w prywatne śledztwo, które prowadzi do lat czterdziestych ubiegłego wieku. Wtedy w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła młoda kobieta. Bohaterowie podejrzewają, że jej ciało zostało zamurowane w piwnicy spółdzielni. Zagadka z przeszłości przeplata się z problemami współczesnych bohaterów, rodzinne tajemnice mieszają z wielką historią. Magdalena Zimniak tworzy powieść psychologiczną na tle wydarzeń historycznych. Tajemnica, elementy kryminału i horroru sprawiają, że książki nie sposób odłożyć, dopóki nie pozna się zakończenia.
Magdalena Zimniak
W budynku spółdzielni mieszkaniowej na 3 Maja straszy. Dlaczego duch daje znać o swojej obecności po prawie czterdziestu latach spokoju? Dlaczego pojawia się tylko wtedy, gdy dyżur ma ochroniarz Rafał? Rafał i Aneta angażują się w prywatne śledztwo, które prowadzi do lat czterdziestych ubiegłego wieku. Wtedy w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła młoda kobieta. Bohaterowie podejrzewają, że jej ciało zostało zamurowane w piwnicy spółdzielni. Zagadka z przeszłości przeplata się z problemami współczesnych bohaterów, rodzinne tajemnice mieszają z wielką historią. Magdalena Zimniak tworzy powieść psychologiczną na tle wydarzeń historycznych. Tajemnica, elementy kryminału i horroru sprawiają, że książki nie sposób odłożyć, dopóki nie pozna się zakończenia.
Jan Kochańczyk
Od niepamiętnych czasów piwo było podstawowym napojem Polaków. Aż do końca XVI wieku nie miało praktycznie żadnej konkurencji. Nie była wtedy znana herbata czy kawa. Woda była często zanieczyszczona i niebezpieczna dla zdrowia. 400 lat temu historyk Bar-tosz Paprocki pisał o nadzwyczajnej osobliwości, czyli mazurskim szlachcicu Jarzynie herbu Trzaska. Uchodził on za absolutnego dziwaka, bo... pił tylko wodę i dlatego zyskał przydomek: Woda. Niskoprocentowe piwne trunki, jak mawiał pan Rej z Nagłowic nie zaparzały głowy tak, jak bardziej ogniste napoje. Ambitna Włoszka, królowa Bona, której decyzje spotykały się często z oporem panów polskich, mawiała: Polska krew z piwa nieburzliwa. Wiedziała, że złoty napój nie odbiera rozsądku i nie prowokuje tak do burd jak mocniejsze napitki. Co prawda, bogaci panowie często nadmiernie używali wina i gorzałki. Gościnność polska już w dawnych wie-kach była przysłowiowa. Hiszpański prawnik Roizius, bohater sławnej fraszki Kochanowskiego O doktorze Hiszpanie, którego polski poeta z kompanami tak spił podczas wesołej nocy, że kładł się spać trzeźwy, a wstał pijany - tak opisywał polskie obyczaje: Żegnaj, burzliwy Krakowie, bo tutaj życie nie jest niczym jak piciem. Nadmierne picie potępiali moraliści, jednak aż do XVI wieku nie było ono zjawiskiem powszechnym. Nie przyjął się u nas moskiewski styl picia mocnej, zanieczyszczonej wódki, która jak pisał Jan Chryzostom Pasek im najbardziej śmierdzi, tym w większej jest u Moskali cenie! Przysmak taki, żeby koza wrzeszczała, gdyby jej gwałtem wlał. Chłopi i panowie szlachta pili piwo, bogatsi miód i wi-no; gorzałka długo była traktowana jako lekarstwo. Literatura staropolska i późniejsza nie oddaje należycie przewagi piwa nad innymi trunkami. Piwo było w codziennym życiu czymś tak powszechnym, że prawie niezauważalnym. Poeci zaś bardzo często naśladowali aż nazbyt dosłownie dawnych mistrzów greckich i rzymskich, którzy z oczywistych przyczyn sławili głównie wino i boskiego Bachusa. W karczmach tymczasem głównych ośrodkach życia towarzyskiego dawnych Polaków dominowało piwo i rytuały z nim związane. Na przykład rząd, czyli zwyczaj płacenia za piwo po kolei: najpierw jeden płaci za wszystkich, potem drugi, potem trzeci i tak dalej. Przestrzegano szlachciców, żeby nie siadali w rząd z chłopami. Tymczasem w czasach Piastów w karczmach panowały dość demokratyczne obyczaje. Prawo stanowiło na przykład, że chłop, który zranił szlachcica podczas biesiady w ogóle nie płacił żadnej nawiązki. Można więc przypuszczać, że jak zauważył nasz świetny pisarz historyczny Paweł Jasienica wielmożnym i pracowitym często się zdarzało biesiadować, nawet awanturować się razem. Inny przepis orzekał, iż wolno przepić kurtę, koszulę, czapkę, lecz dolnej garderoby karczmarz nie śmie przyjmować. Szlachetnie i mniej szlachetnie urodzeni rodacy wspólnie wznosili toasty: Zdrowie twoje w gębę moję. Polska Jagiellonów nie przypominała już takiej sielanki. Między stanami tworzyły się coraz większe różnice. Bogaci zdradzali piwo czy nawet staropolski miód. Wybierali zagraniczne wina i rosolisy. Niskoprocentowe piwo nadal jednak pozostawało napojem jak chleb powszednim. Dopiero w Polsce porozbiorowej zmienił się radykalnie styl picia. Tania wódka dominowała w karczmach. Coraz częstsze były przypadki... zapijania się na śmierć! Wacław Maciejowski w książce Polska i Ruś (1842) pisze: Jeżeli upiwszy się goście zwalili się z nóg, ci co pozostali przy zmysłach pili na hasło, to jest robili umowę, że gdy jeden osłabnie, drugi mocniejszy w siłach będzie miał o nim staranie, pośle po cyrulika, ażeby zalanego trunkiem ratował, a gdyby nie pomogło i przyszło opiłemu wyzionąć ducha, że pośle po księdza. Charakterystyczne są też niektóre porady lekarskie z tego okresu. Jeżeli kto nie chce być pijanym podczas jakiej ochoty, weźmij nasienia pietruszczanego, utrzyj je na proszek miałki, daj go wypić w takim trunku, jaki masz pić podczas ochoty. Uznasz prawdę, tylko spróbuj. Coraz powszechniej trzeba też stosować środki na kaca - takie jak ostryga polska, czyli żółtko, pół cytryny, szczypta soli i pieprzu. (...) Julian Tuwim głosił chwałę piwa nie tylko słowem, ale i czynem. Jego niezawodny sposób na natchnienie to kieliszek czystej, czasem dwa, potem bomba piwa. Poeta uwielbiał atmosferę małych miasteczek, pachnących piwem: Targ na rynku, W rynku szynk, A w tym szynku Dymno, piwno... W takim szynku można było niekiedy spotkać ideał kelnera doskonałego, opisywany przez Leopolda Staffa: Z czasem tak swoją sztukę posiadł doskonale, Że osłupienie budził w najstarszych bywalcach, Gdy, wyfraczony, w pędzie przyniósł na salę Tuzin bomb piwa z pianą w każdych pięciu palcach. Przytulne lokale miały swoje zalety latem i zimą. Stanisław Grochowiak wspomina słynne polskie budki z piwem, dające ulgę spragnionym podczas upalnych dni: Kiosk jest w kolorze miodu. Widać to zwłaszcza w upał. Bierzesz kufel jak krater, dymiący osami. Wokół tylko mężczyźni. XX-wieczny mistrz humoru, Jan Sztaudynger, cenił zdaje się piwo znacznie wyżej niż szampana, skoro życzył sobie, aby jego fraszki były ...lekkie jak na piwie piana Chętnie przez tęgich piwoszów spijana, A jeśli pianą kogoś uszczęśliwię, Niech smaku dojdzie też i w samym piwie. ! Piwo, jak się okazuje, również w ostatnich dwóch stu-leciach ekspansji napojów wysokoprocentowych, było obecne w kulturze polskiej, wpływało na styl picia i bie-siadowania, inspirowało artystów. Było cenionym napo-jem Pegaza, a Muzy też chętnie pociągały sobie nie tylko piwo bezalkoholowe. A jak będzie w przyszłości? Zobaczymy. Pisarze do piór! (Fragmenty) Spis treści: 1.Cud piwny 4 2. Piwo a sprawa polska 7 3. Napój królów 10 4. Bojowy środek dopingujący 15 5. Wojna piwna we Wrocławiu 18 6. Krzyżacy i Litwini 22 7. Tylko dobre duchy! 25 8. Hulaj dusza! 28 9. Na zdrowie! 31 10. Nie na zdrowie... 34 11. Rej uczy kultury picia 38 12. Kochanowski poeta biesiadny 41 13. Rycerze piwni 44 14. Krzywda chłopa 47 15. Babskie dole i niedole 50 16. Dawne przysłowia i przyśpiewki 53 17. Chrzest niewskazany... 58 18. Polskie i angielskie 61 19. Rośnie konkurencja 64 20. Opis obyczajów 66 21. Bogacze zdradzają piwo 68 22. Krasicki staje w obronie piwa 71 23. Heweliusz piwowar oświecony 74 24. Karczma. Wiedza teoretyczna 79 25. Karczma w literaturze 82 26. Gambrinus, Marchołt i Dyl 86 27. Piwne rady Pana Podstolego 90 28. Składniki. Zboże 93 29. Chmiel 96 30. Woda 99 31. Kuchnia staropolska 101 32.Zakończenie 104 Dodatek 112 Piwo po polsku 112 Staropolski słownik piwny 129 Bibliografia 131 Jan Kochańczyk Dziennikarz. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego (polonistyka). Od roku 1975 redaktor ogólnopolskiej gazety Sport (Katowice). Droga zawodowa: od korektora do zastępcy sekretarza redakcji, kierownika działu publicystyki i szefa redakcji dodatków kolorowych. Publikacje dotyczące głównie sportów lotniczych, lekkoat-letyki, pływania i problemów ruchu olimpijskiego. Nagrody dziennikarskie i literackie miedzy innymi Grand Prix prezesa koncernu prasowego RSW (Warszawa) za cykl publikacji dotyczących sportu zawodowego w krajach socjali-stycznych (1989). Polskie opinie i dyskusje odbiły się wtedy echem także w Związku Radzieckim (epoka pieriestrojki Gorbaczowa) i przyspieszyły reformy ruchu olimpijskiego po naradzie na Kubie. Nagrody w konkursach na artykuły i opowiadania sportowe. Od 1991 roku zastępca redaktora naczelnego tygodnika filmowego Ekran, przeniesionego w tym czasie z Wars-zawy do Katowic (Grupa Fibak Noma Press). Od 1994 zastępca redaktora naczelnego tygodnika Panorama. Współpraca z katowickimi redakcjami Dziennika Śląskiego, Wieczoru, Integracji Europejskiej i in. Wydania książkowe m. in. Filmowe skandale i skandaliści (Twój Styl, 2005) oraz Ścigany Roman Polański (część biograficzna).