Wydawca: 8
Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju
Jacek Bartosiak
Rzeczpospolita między lądem a morzem oprowadza po naszej historycznej przestrzeni wyznaczającej niezmienne pole gry. Ukazuje procesy i zależności których poznanie jest absolutnie niezbędne dla zrozumienia podstaw istnienia, sukcesu i porażek Rzeczpospolitej. W historii i w XXI wieku. Świat znalazł się na krawędzi zmian, które ukształtują nowy porządek XXI wieku. Zawirowania światowego systemu dotkną nas nieuchronnie. Na Zachodnim Pacyfiku i w Eurazji niewykluczona jest wojna dominacyjna między USA a Chinami. Niewykluczone jest powstanie próżni bezpieczeństwa na wschód na naszych granic - wynikającej z rewizji ładu światowego. Coraz bardziej prawdopodobne staje się powstanie nowego systemu handlowo-komunikacyjnego zwanego jako Nowy Jedwabny Szlak. Realizacja tego projektu może powoli a skutecznie rozmontować hierarchiczną konstrukcję Zachodu, dyktującego warunki reszcie świata niezmiennie od kilkuset lat. Dynamika i głębokość zmian globalnych wymusi na nas konieczność zrozumienia na nowo znaczenia przestrzeni w której żyjemy obszarów położonych w sąsiedztwie, jak i tych pozornie dalekich, ale które wpływają na sukces lub porażkę Rzeczpospolitej. Wiele przyczyn skłaniało do napisania tej osobistej książki. Jest ona wynikiem wielu lat refleksji, rozmów, spotkań, narad, konferencji, symulacji i gier wojennych w USA, Europie, Polsce i na wschodniej flance NATO, licznych podróży za Atlantyk i nad Pacyfik, do Ameryki i przez masy lądowe Eurazji. Czyli wspaniałej osobistej przygody. Po to, by zrozumieć położenie Polski. W czasie, przestrzeni i geostrategii.
Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis Regnum
Paweł Jasienica
Mści się nierozwiązana kwestia Rusi Kijowskiej. Wybucha powstanie, na którego czele stoi Chmielnicki z Kozakami. Krwawa ta wojna domowa, tysiące ofiar po jednej i po drugiej stronie. A król, bezradny i bezzębny, nie słucha nikogo wiedziony planami magnatów ruskich i litewskich. Donikąd to prowadzi. W granice wkracza Rosja, trzeba będzie oddać Smoleńsk, Kijów i Ukrainę Zadnieprzańską. Rok później będzie jeszcze gorzej. Potop szwedzki - najbardziej niszczycielski i śmiercionośny konflikt w historii Rzeczypospolitej wywołany nierealnymi mrzonkami i zapędami Wazów. Łamie się kraj, wyniszczony i ograbiony, zmęczony ciągłymi wojnami, które wydarzać się nie musiały. Nie ma już porządnego państwa, nie ma już porządnych sejmów, jest liberum veto, jest król i magnaci, nikt inny nie decyduje. I tylko na chwilę jaśniejsza gwiazda świeci w Wilanowie, ale i on nie da już rady uzdrowić Rzplitej. Idzie ku upadkowi... Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy polskiej historii, popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów i przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzieje agonii
Paweł Jasinica
No i staje się nieuchronne... Gnuśni Wettynowie i gnuśny naród, skłócona, skorumpowana magnateria, sprzedajna szlachta - to tak się dzieje w Rzplitej. A jednak światełko nadziei nie gaśnie. Pięknie rozkwita Oświecenie za ostatniego króla, zachwyca bogactwem i jasnością myśli. Naród bierze się do porządków... tylko dlaczego tak późno, za późno... Krzątanina wokół spraw publicznych - edukacji, wojska, budżetu, praw mieszczan i chłopów - napotykają marsowe oblicza Wielkiej Katarzyny i Fryderyka. Ostatnim wysiłkiem przyjmie Rzeczpospolita swoją Konstytucję - ale na bardzo krótko, na rok! Zerwie się jeszcze do boju wraz z Kościuszką, ale już nie da rady. I powoli będzie zmierzać ku wymazaniu z mapy Europy... Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy polskiej historii, popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów i przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Rzeczpospolita obojga narodów. Srebrny wiek
Paweł Jasienica
Nie doczekał się potomków ostatni z Jagiellonów. Zygmunt August zakończył historię litewsko-polskiej dynastii. Została jedynie siostra Anna, ale powierzyć jej korony się nie zdecydowano. W ciągu niespełna roku spisano Pacta Conventa i wysłano propozycję pretendentowi. Przyjechał, koronę wziął i po roku uciekł. Panowie i sejm radzili, to do nich należał jeszcze głos decydujący, który już niedługo całkiem straci swoją wagę. Tym razem wybrali znakomicie, ale to niestety ostatni dobry wybór. Na kartach Rzeczpospolitej Obojga Narodów staje nad przed oczyma ogrom błędów, jakie poczynili nasi przodkowie; Paweł Jasienica punktuje je prawie wszystkie, przedstawiając niezbite dowody i fakty. Zaniechanie reform, z jednej strony fanatyzm, z drugiej zaś bezwład, brak strategicznych koncepcji, brak hierarchii potrzeb i brak politycznego słuchu Wazów zrujnowały dotychczasowy porządek i zepchnęły w ruinę myśl reformatorską i polityczną swoich czasów. Jeszcze siła była, ale nogi już gliniane... Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, znawcę wybitnego polskiej historii, popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów i przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Władysław Szlengel
Co czytałem umarłym Władysław Szlengel Rzeczy Z Hożej i Wspólnej, i Marszałkowskiej jechały wozy wozy żydowskie meble, stoły i stołki, walizeczki, tobołki, kufry, skrzynki i bety, garnitury, portrety, pościel, garnki, dywany i draperie ze ściany. Wiśniak, słoje, słoiki, szklanki, plater, czajniki, książki, cacka i wszystko jedzie z Hożej na Śliską. W palcie wódki butelka i kawałek serdelka. Na wozach, rikszach i furach jedzie zgraja ponura A ze Śliskie... Władysław Szlengel Ur. 1912 r. w Warszawie Zm.8 maja 1943 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Co czytałem umarłym Poeta, dziennikarz, aktor estradowy, pisał również teksty kabaretowe. Przed wojną autor popularnych, nadawanych w radiu piosenek, w tym tang oraz utworów stylizowanych na gwarę warszawską, tekstów kabaretowych i rewiowych (m.in. Panna Andzia ma wychodne, Jadziem, panie Zielonka, Chodź na piwko naprzeciwko). Współpracownik czasopisma satyrycznego ,,Szpilki". Brał udział w obronie Warszawy, potem przedostał się do okupowanego przez ZSRR Białegostoku, następnie do Lwowa, a w roku 1941 powrócił do stolicy. Działalności kabaretowej nie przerwał również w getcie, współtworzył m. in. cykliczny program ,,Żywy dziennik". Najważniejszym jego dziełem powstałym w getcie jest zbiór wierszy Co czytałem umarłym, rozpowszechniany w formie różniących się od siebie zszywek maszynopisów (jeden z nich odnalazł się w latach 60. w stole z podwójnym blatem przeznaczonym do spalenia). Władysław Szlengel zginął rozstrzelany 8 maja 1943 w warszawskim getcie. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jacek Berbeka
Ten tomik wierszy powstał z potrzeby serca, z uczuć, które nie krzyczą ale są. Z rzeczy dobrych, które rodzą się po cichu - z cierpliwości, z troski, z miłości... Te wiersze nie szukają odpowiedzi. Są próbą bycia bliżej. Zatrzymania się, pomyślenia, zanim coś bezpowrotnie odejdzie. Nazwania tego, co kruche i często niezauważane. Druga część tomiku prowadzi przez czas - ten, który płynie, przemija, wraca w snach i pamięci. Ku temu, co dzieje się poza czasem, w jego tajemnicy, gdzie wczoraj, dziś i jutro siadają obok siebie. Gdzie pytania pozostają bez odpowiedzi, a cisza bywa jedyną formą zrozumienia. Część wierszy posiada swoje muzyczne odsłony - linki do nich znajdują się pod tekstami. Tomik rzeczy dobre dedykuję kobietom - bez których świat nie miałby sensu. To one niosą dobro, nawet wtedy, gdy nikt go nie zauważa. Dlatego zamyka go nie wiersz, lecz tekst Kobiety - osobisty, potrzebny. Jeśli podczas lektury coś w Tobie drgnie - niech tak zostanie. Jeśli pozostanie tylko cisza - niech ona wystarczy. Bo rzeczy dobre przychodzą po cichu... Jacek Berbeka
Rzeczy dzieją się w Warszawie. Nowe legendy miejskie
Błażej Brzostek, Wojciech Kuczok, Maciej Łubieński, Agata...
„Rzeczy dzieją się w Warszawie” to trzecia książka z warszawskimi opowiadaniami wydana przez Muzeum Warszawy. Do współpracy przy tegorocznym projekcie zaprosiliśmy, jak w poprzednich latach, znakomitych autorów, którym powierzyliśmy napisanie szesnastu tekstów literackich inspirowanych zbiorami Muzeum. Hasłem tegorocznego tomu opowiadań są NOWE LEGENDY MIEJSKIE. Współczesne wydania legend zwykle kierowane są do dzieci, jednak pierwowzory tych tekstów – opowieści – były przekazywane przez dorosłych i dla dorosłych, jako składnik potocznej wiedzy o rzeczywistości. Taki jest też nasz pomysł. Zaproszeni pisarze stworzyli alternatywne, fantastyczne, literackie historie na temat naszego miasta, jego dzielnic, konkretnych miejsc i postaci historycznych, bohaterów lokalnej wyobraźni i tych wyobrażonych na kartach książki „Rzeczy dzieją się w Warszawie”. Szata graficzna książki to dzieło dwojga artystów. Kuba Sowiński zaprojektował najprostszą, skrajnie minimalistyczną, „szwajcarską” w wyrazie książkę, a następnie zaprosił do współpracy ilustratorkę Aleksandrę Cieślak, która ten szlachetny, ascetyczny projekt „zepsuła” szalonymi rysunkami, jakie mogą powstać w wyobraźni znudzonego na szkolnej lekcji nastolatka. Pokryte ilustracjami okładki książki zostały zaprojektowane i wydrukowane przy wykorzystaniu specjalnego algorytmu tak, że w całym nakładzie nie ma dwóch takich samych.
Bożena Shallcross
Jako jedno z najważniejszych doświadczeń historii XX wieku i modernizmu Zagłada przemawia do nas dzisiaj w języku śladów – jako wizualna migawka, materialny strzęp czy echo traumatycznej pamięci. Owa ocalała reszta jest tekstem Zagłady na równi z pisanymi świadectwami. Książka ta stawia pytanie o to, czym jest reszta i ślady pozostałe po uprzedmiotowionej ofierze i po przerobionej ludzkiej somie, a przede wszystkim jak dalece przerób ludzkich zwłok lub ich rozkład wespół z recyklingiem przedmiotów zacierały istniejącą pomiędzy nimi ontologiczną różnicę. Rozważając lekcję przedmiotu jako niezbywalną część mechanizmu ludobójstwa, sporo uwagi poświęca się dziełom sztuki i artefaktom o wysokiej wartości fiskalnej. Tymczasem Zagłada, pojmowana jako wydarzenie materialne, opowiada też o błahych rzeczach – narzędziach kuchennych, sukniach, walizkach – istotnych dla przetrwania i prawem metonimii świadczących o tożsamości ich użytkowników. Jak nigdy dotąd człowiek był systematycznie pozbawiany takiej właśnie własności. Toteż w narracjach o grabieży rzeczy, ich przechodzeniu z rąk do rąk lub ukrywaniu w szczelinach ciała ujawnia się szczególny rodzaj bliskości z człowiekiem wywołanej granicznym doświadczeniem i przez to doświadczenie zrywanej.