Wydawca: Wydawnictwo UNIVERSITAS
Jerzy Pilch
[...] kac głodomorek... Jakież są jego podstawy konstytucyjne? Wzmożony apetyt i łaknienie? Doprawdy, proszę pana, pan ma wyjatkową wprost skłonność do trywializowania tego, co najpiękniejsze pomiędzy człowiekiem i butelką. Otóż kac głodomorem jest to jedna z najsympatyczniejszych i w pewnym sensie najszlachetniejszych odmian kaca. Szlachetność głodomorka bierze się stąd, iż daje on wgląd w zmysłową wielorakość świata. Idzie, rzecz jasna, o zmysł smaku
Wacław Potocki
Wacław Potocki (1621-1696) był najpłodniejszym poetą doby baroku. Pozostawił po sobie ok. 300 tysięcy wersów rozpisanych na rozmaite pod względem tematycznym utwory (do dziś nie udało się wydać jego całej spuścizny literackiej). W bogatej twórczości epickiej, moralistycznej i satyrycznej na uwagę zasługują głównie zbiory: Ogród nie plewiony oraz Moralia (w niniejszym tomie) inspirowane Adagiami Erazma. W Moraliach pisarz dokonuje oceny współczesnej mu Polski w aspekcie społeczno-politycznym oraz religijnym. Waloryzacja cech i zachowań rodaków prowadzi Potockiego do pesymistycznego wniosku o utracie niezależności politycznej przez Rzeczpospolitą. Warto wspomnieć, iż pisarz należy do grona najwybitniejszych twórców nurtu sarmackiego (obok W. Kochowskiego i J.Ch. Paska), co zaświadcza m.in. wybitny epos Transakcyja wojny chocimskiej.
Moralność i profesjonalizm. Spór o pozycję etyk zawodowych
Włodzimierz Galewicz
Czy przedstawiciel jakiegoś zawodu - lekarz, prawnik, polityk - ma nieraz moralne prawo, a może wręcz obowiązek robić coś, czego nie powinien robić, gdyby nie wykonywał swojego zawodu? Czy moralność zawodowa i moralność powszechna mogą się różnić lub nawet być ze sobą w konflikcie? - Tego centralnego pytania dotyczy zarówno napisane przez autora tego tomu studium W sprawie odrębności etyk zawodowych, jak i zamieszczony w nim wybór godnych uwagi tekstów z ogólnej teorii etyk zawodowych, a także z etyki medycznej, etyki prawniczej i etyki w polityce.
Moralność milcząca. Odsłanianie interakcyjnych mechanizmów moralności poprzez post-teatr
Waldemar Rapior
Jak milcząco, nieświadomie przyjmowane przez ludzi założenia związane z moralnością wpływają na podejmowanie decyzji moralnych w sytuacji społecznej? By dotrzeć do osadzonej w codziennych doświadczeniach, pozadyskursywnej "moralności milczącejˮ, dr Waldemar Rapior skorzystał z nowatorskiej metodologii. Wraz z reżyserem teatralnym Wojtkiem Ziemilskim, rzeźbiarzem Wojtkiem Pustołą, reżyserką Ulą Hajdukiewicz i performerem Seanem Palmerem zbudował eksperyment badawczy - interaktywne przedstawienie teatralne. Sześcioosobowe grupy (dobrane ze względu na różne kategorie społeczne) zostały postawione przed dylematem moralnym. Książka analizuje relację między sztucznością (teatralnością) sytuacji decyzyjnej, dynamiką afektywną wytworzoną w "laboratorium" (w sali teatralnej) oraz procesami interakcyjnymi między osobami uczestniczącymi. Ostatnimi czasy tematy te zyskały w psychologii społecznej niezwykłą atencję, zwłaszcza w kręgu tzw. drugiej fali zaangażowania w badania nad "posłuszeństwem wobec autorytetu". W swojej książce autor dyskutuje zarówno z różnymi podejściami neurobiologicznymi, jak i klasycznymi eksperymentami z zakresu psychologii społecznej. "[...] swoistym lustrem są dla niego [autora] słynne eksperymenty Stanleya Milgrama, do których odnosi się krytycznie, by uzasadnić ważny punkt własnej metody, czyli dążenie do fabrykowania świata w laboratorium naukowo-artystycznym, oraz by krytycznie i inspirująco analizować możliwości przekładania zachowań w sytuacji badawczej na życie poza nią. W mojej ocenie wszystkie te rozważania z poziomu meta stanowią ważny wkład w toczące się współcześnie w naukach społecznych i naukach o kulturze dyskusje na temat uwarunkowań, ograniczeń i możliwości badań naukowych". Z recenzji prof. dr. hab. Dariusza Kosińskiego "Rapior demaskuje tabu, wsadza palec w niewygodne, czasami bolesne, tym samym udaje mu się docierać do niewygodnych prawd o nas samych. Autor Moralności milczącej stawia pytania o granice teatru, ludzkiej moralności, sposoby racjonalizowania niewygodnych moralnie decyzji. I to jest ogromna wartość tej książki. To mieszanie nam w głowach uruchamia w nas coś, co często bywa nieuświadamiane, a czasem, gdy nawet uświadamiane, spychane do sfery nieświadomościˮ. Z recenzji dr hab. Magdaleny Szpunar
Karolina Szymborska
Książka dotyczy zagadnienia doświadczenia śmierci dziecka zapisanego w kulturze II poł. XIX i na początku XX wieku. Lektura świadectw tego przeżycia jest propozycją nowatorską, czerpiącą z inspiracji children studies, psychoanalizy oraz krytyki afektywnej. Autorka wprowadza do literatury polskiej, wywiedzioną z tradycji anglosaskiej, kategorię comfort book. W oparciu o bogatą literaturę rodzimą (m.in. Marii Konopnickiej, Aleksandra Świętochowskiego, Stefana Żeromskiego), poświadczającą doznanie straty, rekonstruuje mit konsolacyjny. Ukazuje on, jak w tych szczególnych okolicznościach postać zmarłego dziecka wprowadza w ruch dialektykę wiary i niewiary oraz reorganizuje pojęcie sensu, stając się podstawą dokonywanych przez artystów wyborów egzystencjalnych i literackich.
Mowa przytaczana w narracjach Marguerite Duras
Joanna Jakubowska-Cichoń
W powieściowych fabułach mówiące postaci tworzą wydarzenia słowne. Opowiadanie tych wydarzeń, opowiadanie o mówieniu wymaga użycia specyficznych środków językowych. Są to różne odmiany mowy przytaczanej. Autorka książki przedstawia je w sposób nowatorski. Sekwencję mowy przytaczanej w modelowym ujęciu sprowadza do zestawienia dwu segmentów: cytatu i obudowujących go didaskaliów narracyjnych. Te dwa podstawowe segmenty mogą przybierać różne formy i układać się w rozmaite, bardzo rozbudowane całości. O tym mówi obszerna, teoretyczna część książki. Jej część druga przynosi wnikliwą analizę formalnego zróżnicowania sekwencji mowy przytaczanej i funkcji, jakie one pełnią w ramach narracyjnych strategii stosowanych przez Marguerite Duras w dwu jej powieściach Un Barrage contre le Pacifique (Tama nad Pacyfikiem) i L’Amant (Kochanek).
Mój dom nad Odrą. Pamiętniki osadników Ziem Zachodnich po 1945 roku
Beata Halicka
Kim byli osadnicy Ziem Zachodnich? Skąd przybyli i czy opuścili swoje rodzinne strony dobrowolnie? Co zastali w pierwszych powojennych latach na "Polskim Dzikim Zachodzie" i kiedy zaczęli nazywać to miejsce nowym domem? Niniejsza antologia zawiera wybór wspomnień naocznych świadków tamtych dni, które wysłane zostały na konkurs na najlepsze pamiętniki osadników ogłoszony przez Instytut Zachodni w Poznaniu w 1956 roku. Większość z nich nie została wówczas dopuszczona przez cenzurę do druku z powodu ich krytycznego tonu i otwartości z jaką zostały napisane. Unikalny charakter zamieszczonych tu tekstów daje wgląd w życie codzienne ówczesnych osadników z perspektywy nauczyciela, burmistrza, urzędniczki, rolnika, gospodyni domowej i innych. Po często traumatycznych przeżyciach wojennych i przymusowej migracji ludzie ci zostali skonfrontowani z niemieckim dziedzictwem kulturowym, zmuszeni byli zadomowić się i oswoić obcy im krajobraz. Ich fascynujące opowieści ubarwiają liczne fotografie, a obszerne wprowadzenie kreśli tło historyczne, okoliczności powstania pamiętników oraz kwestie kultury i polityki pamięci. Beata Halicka jest profesorem na Wydziale Historii Uniwersytetu im A. Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2012-2018 pracowała w Polsko-Niemieckim Instytucie Badawczym przy Collegium Polonicumw Słubicach, będącym wspólną jednostką badawczą UAM w Poznaniu i Europejskiego Uniwersytetu Viadrina Frankfurcie nad Odrą. Z tym ostatnim uniwersytetem związana była od 2006 roku. Ponadto w charakterze profesora gościnnego wykładała na uniwersytetach w Calgary (Kanada) w 2014 i w El Paso (USA) w 2016. Beata Halicka jest autorką sześciu monografii (każda wydana po polsku i po niemiecku), licznych artykułów oraz redaktorką prac zbiorowych. Za książkę "Polski Dziki Zachód" otrzymała Nagrodę Identitas 2016 w kategorii najlepsza książka historyczna roku. Angielskojęzyczne wydanie tej monografii ukazało się w renomowanym wydawnictwie Routledge w 2020 roku. Jej zainteresowania badawcze to historia społeczna i kultura Europy Środkowo-Wschodniej w XX wieku, problemy nacjonalizmu, przymusowych migracji, Polaków i Polonii w świecie, a także stosunki polsko-niemieckie, kwestie tożsamości w regionach przygranicznych, kultura i polityka pamięci.
Franciszek Ziejka
Paryż należy niewątpliwie do najpiękniejszych miast świata. Dumni są ze swojej stolicy Francuzi, podążają od wieków do niego cudzoziemcy. Doczekał się wspaniałej legendy jako miasto artystów i poetów, nadsekwańskich bukinistów i włóczących się po ulicach clochardów, jako miasto pełne skarbów sztuki, Notre Dame i Louvre'u, Montmartre i Montparnasse... Autor niniejszej książki miał szczęście mieszkać w tym mieście przez cztery lata. Pracował w latach 1984-1988 w Institut National des Langues et Civilisations Orientales jako lektor i wykładowca języka oraz literatury polskiej. Skorzystał z nadarzającej się okazji, aby przygotować w oparciu o materiały znajdujące się w tamtejszych bogatych archiwach i bibliotekach prace, które zebrał w niniejszym tomie. Oprócz „Dziennika paryskiego", znajdzie Czytelnik w tej książce szereg studiów o życiu polskiej kolonii w Paryżu na przełomie XIX-XX w., ale także o dziejach Biblioteki Polskiej w Paryżu, o paryskiej przygodzie „Halki" Moniuszki czy o kłopotach paryskich Tadeusza Boya Żeleńskiego. Książka jest drugim - po „Mojej Portugalii" - ogniwem przygotowanego przez Autora „tryptyku europejskiego". Część trzecia pt. „Moja Prowansja" ukaże się niebawem. Od najdawniejszych czasów Paryż podbijał serca Polaków. Rzesze naszych rodaków wędrowały w czasach narodowej niewoli do Paryża w poszukiwaniu schronienia i szansy swobodnego działania na rzecz zniewolonej Ojczyzny. Od wieków podążali i nadal podążają do Paryża poeci i pisarze, a także artyści. W dwudziestoleciu międzywojennym pojawiła się w tym mieście wielotysięczna gromada naszych rodaków szukających pracy i zarobku... ...Jak widać, także i ten tom " tryptyku europejskiego" jest swoistym moim pamiętnikiem z czterech lat spędzonych w stolicy Francji. Pamiętnik to nietypowy, złożony bowiem z różnorodnej materii. Daje on jednak wyobrażenie o moich zatrudnieniach naukowych w czasie pobytu w Paryżu. Mam nadzieję, że jego lektura przyniesie czytelnikom nieco radości, że dowiedzą się o sprawach szerzej nieznanych, które potwierdzą siłę związków kulturalnych i literackich polsko-francuskich. Tego im i sobie w każdym razie życzę.