Historia i archeologia
Infamia. Studium prawno-społeczne
Bronisław Łoziński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Infamia albo bezecność. Każdy miał prawo do czci, ale kto dopuścił się czynu zagrożonego utratą honoru, tracił ją i nazywany był bezecnym, inaczej infamisem. Infamja pociągała za sobą ograniczenie w używaniu praw cywilnych i wywołanie z kraju (banicja). Tak prawo ziemskie polskie, jak prawo miejskie z Niemiec przyjęte, wyliczało kategorie rozmaitych czynów, które pociągały za sobą bezecność. Do czynów tych należało nieposłuszeństwo względem wyroków sądowych, przechowywanie złodziei, oszczerstwo po raz 4-y zapozwane itd. W pojęciach dzisiejszych wywołuje oburzenie, że do czynów bezecnych zaliczano, gdy szlachcic, osiadłszy w mieście, handlem i szynkarstwem się bawił. Oburzenie to pochodzi z prostej nieznajomości dawnych praw, urządzeń i stosunków społecznych. Szlachcic każdy z prawa i obowiązku należał do zakonu rycerskiego, na którego gotowości do obrony kraju i sprawności rycerskiej byt narodu i bezpieczeństwo Rzplita zasadzała. Stan szlachecki, jako zakon rycerski, zastępował wojsko i armię, których nie było, więc porzucenie jego szeregów miało znaczenie dzisiejszej dezercji z wojska. Już na sejmie korczyńskim za Władysława Warneńczyka naród wypowiedział, że kto by nie stawał do boju lub z innych względów od ogółu się oddzielał, takiego wszyscy mają na życiu i dobrach karać, a ma być uważany, jakoby się sam zrzekł dobrej czci i wiary. Szlachcic, który z rycerza stawał się w mieście szynkarzem lub kramarzem, uważanym być musiał przez stan rycerski za dezertera. Szynkarze np. obowiązani byli tylko do stawiania szubienic w obozach. Gdy w XVIII w. zmieniły się stosunki polityczno-społeczne, ta sama szlachta na sejmie w r. 1775 postanowiła prawo, że odtąd zajmowanie się handlem nie będzie uwłaczało czci szlacheckiej. (za: Encyklopedia staropolska Zygmunta Glogera). Niniejsza książka zawiera rozdziały: Moralne czynniki rozwoju prawa. Cenzura rzymska. Infamia. Cześć w prawie dzisiejszym. Cenzura społeczna.
Inkunabuły w zbiorach paulinów polskich. Katalog i opracowanie
o. Jarosław Łuniewski
W książce przedstawiono historię powstania zakonu Paulinów na świecie i w Polsce. Omówiono znaczenie kultury książki w życiu duchowym i intelektualnym polskich paulinów. Zaprezentowano historię kształtowania się zbiorów Biblioteki Jasnogórskiej i Skałecznej. Ukazano sylwetki czołowych drukarzy inkunabułów i ich dokonań zawodowych. Opracowano w formie katalogu wszystkie inkunabuły obu bibliotek. Opisy sporządzono zgodnie ze standardami katalogowania wraz z uwzględnieniem zapisów proweniencyjnych, charakterystyką opraw i podaniem cytat bibliograficznych.
Instytut Naukowo-Badawczy Europy Wschodniej oraz Szkoła Nauk Politycznych w Wilnie (1930-1939)
Henryka Ilgiewicz
Prezentowana praca poświęcona jest działalności dwóch ważnych instytucji naukowych funkcjonujących w Wilnie w okresie międzywojennym. Autorka starała się dotrzeć do wszelkich zespołów archiwalnych, odnośnie do których podejrzewała, że mogą zawierać informacje dotyczące podjętego tematu. [...] Wyjątkowo cenne są ustalenia związane z działalnością wydawniczą Instytutu Naukowo-Badawczego w Wilnie, autorka bowiem nie tylko omówiła zawartość artykułów i rozpraw zamieszczanych w odrębnych wydawnictwach, lecz także poddała analizie wszystkie samodzielne publikacje książkowe pracowników naukowych związanych z Instytutem. [...] Książka Henryki Ilgiewicz z jednej strony uzupełnia lukę w historiografii dotyczącą dziejów polskiego życia naukowego w międzywojennym Wilnie, z drugiej zaś może inspirować badaczy do podejmowania wątków biograficznych osób związanych z tytułowymi instytucjami. z recenzji prof. dr. hab. Wiesława Cabana Henryka Ilgiewicz - polska historyk urodzona i mieszkająca na Litwie, stopień doktora i doktora habilitowanego otrzymała w Instytucie Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Obecnie pracuje w Instytucie Badań Kultury Litwy w Wilnie na stanowisku starszego pracownika naukowego. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Naukowców Polaków Litwy i Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie. Główne kierunki prowadzonych przez nią badań to wileńskie towarzystwa i instytucje naukowe oraz ochrona dziedzictwa narodowego w Wilnie XIX-XX wieku, a także dzieje Polaków na Litwie. Jest autorką m.in.: Wileńskie towarzystwa i instytucje naukowe w XIX wieku (Toruń 2005); Societates Academicae Vilnenses: Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Wilnie (1907-1939) i jego poprzednicy (Warszawa 2008) i Biblioteka Państwowa im. Eustachego i Emilii Wróblewskich w Wilnie (1912-1939) oraz towarzystwa ją popierające (Toruń 2015).
Iskry spod młota. Tom 3. Część II. Ogień wykrzesany
Antoni Ferdynand Ossendowski
To kolejna książka z cyklu powieściowego Na przełomie. Następna powieść pokazuje świat stary, kończący się i świt tego nowego świata, który po zrujnowaniu wszystkiego, co dawne sprawi, iż na ziemi zapanuje raj. Tyle że to wcale nie jest takie oczywiste, a raj wcale rajem być nie musi. Zmieniają się ludzie, zmieniają się czasy, zmienia się podejście do tego, co od zawsze uważane było za wartościowe, ale zmieniają się też techniki wdrażania zła, bo ludzka dusza bynajmniej nie bieleje, lecz staje się coraz mroczniejsza i czarna. Ta książka to gwarancja emocjonującej, niezapomnianej przygody czytelniczej. Już pierwsze zdania wstępu wprowadzają nas w temat, ukazując jednocześnie niezwykły klimat prozy Ossendowskiego opowiadający o okropieństwach, a zarazem prozie pierwszej wojny światowej: Długie szeregi szarych żołnierzy, rozsypanych w tyralierkę, biegły naprzód pod ogniem przeciwnika. Nesser zauważył, że nikt nie wysuwa się naprzód; nie rozlega się tu żaden zachęcający, budzący poryw okrzyk. Ludzie szli w milczeniu; zabici i ranni padali również bez krzyku. Z odległości trzystu kroków od pozycyj nieprzyjacielskich, podnieśli się spoza przypadkowych nierówności gruntu oficerowie, za nimi pobiegła ruchoma, coraz bardziej załamująca się i wyginająca od środka ku tyłowi fala żołnierzy rosyjskich. Wzdłuż całej linii przemknął głuchy krzyk: Hurra! umilkł na chwilę, znowu się powtórzył i jął się wzmagać, aż przeszedł w jakiś przerażający ryk, wściekły i tęskny zarazem. Szare sylwetki dobiegły już austriackich okopów...
Islam, Arabowie i wizerunek kalifów w przekazach Chronografii Teofanesa Wyznawcy
Błażej Cecota
Książka dotyka kwestii zrozumienia islamu i kultury pierwszych muzułmanów przez Teofanesa Wyznawcę, głównego autora Chronografii. W monografii podjęto tematykę stworzonego przez bizantyńskiego historyka wizerunku Muhammada, Proroka nowej wiary, a także samych jej wyznawców. Podjęto kilka zagadnień szczegółowych, dotyczących relacji pomiędzy zwolennikami islamu a chrześcijanami w kontekście informacji zawartych w dziele Teofanesa, m.in. na temat współpracy wyznawców Chrystusa z najeźdźcami podczas arabskiego podboju Egiptu i Syrii, a także zjawiska ikonoklazmu, istotnego dla obydwu obszarów kulturowych, muzułmańskiego i bizantyńskiego. Pewnych reinterpretacji wymagało zagadnienie przekazów na temat prześladowań chrześcijan, pozostawionych na kartach Chronografii. W drugiej części dysertacji Autor zajął się budowanym przez Teofanesa Wyznawcę wizerunkiem poszczególnych władców kalifatu, poczynając od omówienia tzw. sprawiedliwych (Abu Bakr, 'Umar ibn al-Chattab, 'Usman ibn Affan oraz Ali), poprzez dynastię Umajjadów (z Mu'awiją i 'Abd al-Malikiem na czele), aż po współczesnych bizantyńskiemu chronografowi kalifów abbasydzkich. * Zadanie Autora nie było łatwe. Uprawianie źródłoznawstwa wymaga zawsze odpowiedniego przygotowania filologicznego, historycznego, ale i koncepcyjnego, aby jemu sprostać. Na bazie własnej wiedzy, dociekliwości, szerokiej palety źródeł pomocniczych oraz jeszcze większej wielojęzycznej literatury przedmiotu, jaka siłą zainteresowań poprzednich pokoleń bizantynistów, językoznawców, zdążyła narosnąć do znaczących rozmiarów, Autor z tego zadania wywiązał się ostatecznie sprawnie. dr hab. Zdzisław Pentek, prof. UAM Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu
Jadwiga. Duchowa droga królowej
Agata Łucja Bazak
Praca poświęcona rozwojowi duchowemu królowej Jadwigi, który niewątpliwie przekładał się na wszelkie podejmowane przez nią inicjatywy w zakresie sprawowanej władzy świeckiej, przyczyniające się do rozwoju kraju. Zawartość: Wykaz skrótów. Wstęp. Rozdział I: Udział Jadwigi Andegaweńskiej w liturgii Kościoła. 1. Znaczenie chrztu świętego w życiu Jadwigi. 2. Małżeństwo z Władysławem Jagiełłą. 3. Kształtowanie życia duchowego poprzez sakrament Pokuty i Pojednania. 4. Uczestnictwo we mszy świętej i innych nabożeństwach. 5. Sprawowanie Liturgii Godzin. Rozdział II: Wpływ Pani Wawelskiej na liturgię Kościoła w Polsce. 1. Współpraca z papieżem Bonifacym IX. 2. Umacnianie i rozwijanie kultu liturgicznego. 3. Budowa i uposażanie kościołów parafialnych. 4. Fundacje i przywileje zgromadzeń zakonnych. 5. Starania o formację liturgiczną i intelektualną duchowieństwa. Rozdział III: Działalność królowej na rzecz rozwoju kultu liturgicznego w Krakowie. 1. Troska o piękno kultu w katedrze wawelskiej. 2. Powołanie kolegium Psałterzystów. 3. Wyjednanie obchodów roku jubileuszowego. 4. Fundacje zgromadzeń zakonnych. 5. Wykaz ofiarowanych paramentów liturgicznych. Rozdział IV: Troska królowej Jadwigi o liturgię Kościoła na Litwie. 1. Chrzest Władysława Jagiełły i mieszkańców Litwy. 2. Pomoc Jadwigi w chrystianizacji Litwinów. 3. Fundacja katedry i biskupstwa wileńskiego. 4. Założenie i uposażenie kościołów parafialnych. 5. Utworzenie kolegium dla młodzieży litewskiej. Zakończenie. Bibliografia.
Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje
Anna Wójciuk
Dawniej rytuały chrześcijańskie i ludowe przeplatały się w niezwykły sposób. Kto dziś pamięta o wiankach święconych na Boże Ciało, którymi odprawiano obrzędy ochronne? Albo o dniu, w którym Maryja schodziła na ziemię? Lub też o tym, którą świętą należało prosić o prorocze sny? Wiara i magia, święci i duchy, sacrum i profanum - wszystko to znajdziecie w najnowszym e-booku Anny Wójciuk, która zaprasza do pełnego tajemnic i niezwykłości świata naszych przodków. Autorka staje się przewodniczką czytelnika po czterech porach roku w dawnej Polsce. Każdej z nich towarzyszyły inne święta, tradycje i praktyki. Odkryj na nowo zapomniane polskie święta i obyczaje. Poznaj świat swoich przodków i korzenie dziś praktykowanych tradycji. Kup e-booka "Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje"! Anna Wójciuk - doktor nauk humanistycznych. Autorka licznych tekstów naukowych i popularnonaukowych. Pasjonatka polskiej obyczajowości w dawnych wiekach, co zaowocowało między innymi wydaniem e-booka "Jedz, pij i popuszczaj pasa: staropolskie obyczaje i rozrywki" (Histmag.org, Warszawa 2020). Prywatnie wielbicielka puzzli, miłośniczka psów i sympatyczka fotografii doceniana w konkursach fotograficznych.
Teresa Wolińska
Książka poświęcona została kształtowaniu i ewolucji wizerunku mieszkańców Arabii w źródłach starożytnych i wczesnośredniowiecznych. Mieszkańców cesarstwa łączyły z Arabami różnorodne relacje - polityczne, handlowe, gospodarcze, kulturalne i religijne. Jak każde sąsiedztwo i to nie było pozbawione napięć, szczególnie począwszy od III wieku n.e., gdy Półwysep Arabski stał się buforem między ówczesnymi mocarstwami - Bizancjum i Persją Sasanidów, które starały się pozyskać sojuszników wśród plemion arabskich. Opisujący te wydarzenia autorzy bizantyńscy kreowali wizerunek Arabów, czasami pochlebny, częściej negatywny, korzystając ze swoich osobistych doświadczeń i relacji z drugiej ręki, ale sięgając także po teksty swych poprzedników - greckich i łacińskich pisarzy antycznych, którzy jako pierwsi eksplorowali Półwysep Arabski i notowali spostrzeżenia na temat plemion go zamieszkujących. Analiza świadectw obu grup pozwala wskazać na trwałość niektórych opinii, mających często charakter stereotypów i powielanych przez Bizantyńczyków w ślad za autorami antycznymi, ale też na odmienne spojrzenie tych pierwszych na arabskich sąsiadów, będące wynikiem chrystianizacji wielu spośród nich. * Monografia, obejmująca w założeniu autorki okres około szesnastu wieków do pojawienia się islamu, jest ewenementem w skali krajowej. [...] z pewnością znajdzie odbiorców zarówno wśród osób zajmujących się historią rzymską, bizantynistów oraz arabistów i szeroko poję tych orientalistów, osób zainteresowanych rozwojem chrześcijaństwa na wschodnich rubieżach Imperium Romanum, jak i czytelników zainteresowanych historią Bliskiego Wschodu przed pojawieniem się islamu. Z recenzji prof. Przemysława Turka Uniwersytet Jagielloński To wartościowa, oryginalna i potrzebna monografia naukowa. [...] Praca jest zupełnie nowatorska, napisana z punktu widzenia badacza historii starożytnej i wczesnobizantyńkiej. Z recenzji ks. prof .Józefa Naumowicza Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
Jedz, pij i popuszczaj pasa. Staropolskie obyczaje i rozrywki
Anna Wójciuk
Czasy największej świetności I Rzeczpospolitej kojarzą nam się z imponującymi zwycięstwami, wybitnymi politykami i dowódcami oraz unikalnym ustrojem, którego podstawą była złota wolność. Jednak ogromnym skarbem przedrozbiorowej Polski było również bogactwo obyczajów. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele z nich wciąż towarzyszy nam w codziennym życiu. Anna Wójciuk ze znawstwem prowadzi nas do magnackich pałaców i dworów szlachty polskiej, mieszczańskich kamienic i pod chłopską strzechę. Prezentuje nie tylko rytuały, ale także mentalność ówczesnego społeczeństwa. W jaki sposób przyjmowano gości? Jakie potrawy gościły na polskich stołach? Jakie tradycje towarzyszyły zawieraniu małżeństw i narodzinom potomstwa? Książka "Jedz, pij i popuszczaj pasa. Staropolskie obyczaje i rozrywki" to zaproszenie do świata, który choć przeminął, to jednak pozostawił swoją cząstkę w każdym z nas. Anna Wójciuk – doktor nauk humanistycznych, absolwentka Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, członkini Stowarzyszenia Przyjaciół Instytutu Języka Polskiego UŚ „Via Linguae”.
Joga w kontekstach kulturowych 4
red. Kamila Gęsikowska, Anna Gomóła, Dagmara Wasilewska
Seria: Historia i Teoria Kultury (3), ISSN 2719-9010 Joga w kontekstach kulturowych 4 to publikacja związana z realizowanym od 2013 roku wspólnym projektem Zakładu Teorii i Historii Kultury Uniwersytetu Śląskiego (obecnie Zespół Teorii i Historii Kultury) oraz Katedry Zarządzania Sportem i Turystyką Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Joga w kontekstach kulturowych 4 to książka interdyscyplinarna, zawiera prace m.in. kulturoznawców, indologów, arabistów czy socjologów. Znalazły się w niej teksty, które dotyczą jogi jako złożonego systemu przekonań i praktyk zakorzenionych w kontekście kulturowym Indii, a także jogi jako zjawiska zyskującego coraz większe znaczenie w kulturze Zachodu.
Božidar Jezernik
Książka Jugosławia, kraina marzeń etnologa i antropologa kultury Božidara Jezernika jest błyskotliwym eseistycznym studium, którego głównym celem jest poszukiwanie odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące idei jugosłowiańskiej, jej rozwoju w niestabilnych okolicznościach historycznych i sprzeczności, jakie od pierwszej wzmianki o niej w 1849 roku aż do wybuchu II wojny światowej przenikały, odradzały i tłumiły tę koncepcję. Wykorzystując bogaty materiał dokumentalny i źródła prasowe z XIX i XX wieku, Jezernik stara się zaprezentować przede wszystkim dynamikę formowania się idei jedności Słowian południowych, inicjalne przyczyny powstania oraz sposoby jej postrzegania i doświadczania przez narody dążące do zjednoczenia. Đorđe Krajisnik, "Dani" Ta książka to opowieść o Jugosławii wcześniejszej niż powstanie Jugosławii, która się wyłoniła z II wojny światowej. Autor Božidar Jezernik - wybitny słowiański eseista, historyk i etnograf - sporządził tę opowieść z kompetencją i precyzją. Czyta się te dzieje "bałkańskiego kotła" z fascynacją i przerażeniem. Odnajdujemy tu tematy dobrze nam znane. Te spory o tożsamość narodu trójimiennego, złożonego z Serbów, Chorwatów i Słoweńców; ten konflikt o kształt wielonarodowego państwa: czy to ma być federacja równorzędnych podmiotów, czy też wielka Serbia? Te kłótnie o przeszłość historyczną, które de facto są kłótniami o współczesność, to napięcie różnych polityk historycznych, które zaczyna się od słów, a prowadzi do przemocy i krwi. Czytałem tę książkę i myślałem o historii relacji polsko-ukraińskich, polsko-litewskich czy też polsko-żydowskich. To pasjonująca lektura, książka mądra i ciekawa. Adam Michnik
Kazimierz Morawski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. ulian, zwany Apostatą, dzielił za życia ludzkość na dwa przeciwne obozy, które zwalczały się z największą namiętnością, popierały i sławiły jego zamiary lub opierały się im stanowczo, staczały ze sobą zapasy o jego sławę i niesławę. Z jednej strony stał obóz chrześcijański, upatrujący w nim wroga, który bieg i rozwój prawdy i historii gwałtownie chciał cofnąć i powstrzymać z drugiej strony stali poganie i neopoganie, którzy umiłowali piękność bogów Grecji i tęsknili za bogami Hellady. A jak było naprawdę? Kim był i jakim był ów cesarz, który porzucił Chrystusa na rzecz starych bóstw? Tego można się będzie dowiedzieć z lektury tej książeczki.
Juliusz Bursche - myśli, działalność i dziedzictwo
Aleksander Łupienko
Juliusz Bursche (1862-1942) był zwierzchnikiem największego protestanckiego Kościoła w międzywojennej Polsce, Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (inaczej: luterańskiego), wówczas dużo liczniejszego i bardziej wpływowego niż obecnie, mającego charakter niemiecko-polski. Wywodził się z rodziny osadników niemieckich, którzy dotarli do ówczesnego Królestwa Polskiego w pierwszej połowie XIX w. i był pierwszą osobą w rodzie, która się utożsamiła z polskością. Jako świadomy ,,Polak z wyboru", stojący u steru Kościoła przez trzy i pół dekady, poprowadził on swych wiernych przez najbardziej burzliwy okres XX w.: od rewolucji 1905 r. do II wojny światowej. Uznał, że Kościół powinien się otworzyć na potrzeby coraz liczniejszych wiernych mówiących po polsku i umożliwił rozwijanie posługi w tym języku, nie zapominając przy tym o swych niemieckich współwyznawcach. Za lojalność wobec państwa polskiego oraz za swą zdecydowaną antynazistowską postawę został aresztowany przez hitlerowców już na początku II wojny światowej i zmarł w obozie koncentracyjnym. Udowodnił, że ewangelicy mogą mieć polską tożsamość narodową, co nie było sprawą oczywistą w pierwszych dekadach XX w. *** Monografia zbiera teksty Juliusza Burschego, prezentuje recepcję jego myśli od czasów rozbiorowych, a także współczesne badania i interpretacje. Jest to tom wieloautorski, przybliżający sylwetkę biskupa oraz jego dziedzictwo, w tym pośmiertne docenienie jego działalności i dorobku intelektualnego. Wybory, jakich dokonywał, miały ogromne znaczenie dla dużej społeczności obywateli Polski międzywojennej, wzbudzały więc ogromne emocje, a także krytykę długo po ostatniej wojnie. Dowody jednoznacznej aprobaty i docenienia ze strony państw polskiego i niemieckiego przyszły wiele lat po jego śmierci, a książka ta jest także ich zapisem. Ze wstępu Dzieje rodziny Bursche są emanacją dziewiętnastowiecznych losów polskich ewangelików na terenie zaboru rosyjskiego. Byli oni częścią większej zbiorowości protestanckiej na tych ziemiach, składającej się z potomków starej szlachty różnowierczej z XVI wieku, emigrantów z krajów niemieckich, przybyszy z Mazur, osiedlających się na Suwalszczyźnie i północnym Mazowszu, autochtonicznej ludności polskiej zamieszkującej ziemię wieluńską czy polskojęzycznych ,,olędrów" zamieszkujących nabrzeża Bugu. (...) Z grona kolonistów niemieckich ulegających wpływom polskiej kultury i polonizujących się pochodził bohater niniejszej książki. (...) Jest to niewątpliwie książka przedstawiająca postać Burschego bez patosu i starająca się zebrać cały dotychczas znany dorobek na jego temat. Wnosi także nowe ustalenia, dotyczące zwłaszcza ostatnich lat jego życia. prof. dr hab. Jarosław Kłaczkow, UMK Zawarty w książce różnorodny materiał tworzy interesującą mozaikę, uzupełniającą obraz biskupa Burschego i jego rodziny, jaki wyłania się z dotychczas dostępnych publikacji. Fakt, że w mozaice tej obok tekstów naukowych znalazły się teksty wspomnieniowe, odwołujące się do pamięci rodzinnej czy wręcz relacje o dziennikarskim charakterze, przydaje jej wartości. dr hab. Jerzy Sojka, prof. ChAT ,,Moje oczy są pełne łez, kiedy wspominam ostatnie Wigilie u nas i radosne Sylwestry u Heniów i moje osamotnienie. Duszę moją przytłacza nieszczęście naszego kraju, niepewna przyszłość, długie więzienie. Moja praca życiowa: stworzenie silnego, mającego wpływ Kościoła ewangelickiego w ultrakatolickiej Polsce, który by przyciągał Polaków i Niemców, jest zniszczona. Spalone są moje notatki, pamiętnik biskupi, protokoły wizytacji, zeszyty z kazaniami, przemówieniami i odczytami - cały materiał do historii moich czasów, a także moje książki. To jest tragedią mojego życia. Mimo to nie ogarnia mnie rozpacz ani nie tracę odwagi. Jedno mi pozostało: Wy i Wasza miłość, która może opromieni mi wieczór mojego życia, jeśli taki przeznaczony mi jest w miłosierdziu Bożym". Fragment listu Juliusza Burschego z 15 grudnia 1940 r. z obozu Sachsenhausen-Oranienburg
Agnieszka Biedrzycka
Ukazana w książce panorama dziejów Lwowa między 22 listopada 1918 a 31 sierpnia 1939 – od wkroczenia Wojska Polskiego do ostatniego dnia pokoju – jest kopalnią informacji o mieście „zawsze wiernym” i o całej historii II Rzeczypospolitej. Są to zarówno wydarzenia wielkie, odbijające się echem w całej Polsce, jak i drobne, niewiele znaczące nawet w skali miasta, ale pokazujące panującą w nim atmosferę i przybliżające życie codzienne mieszkańców. Obecna tu jest tematyka polityczna, społeczna, gospodarcza, naukowa, kulturalna, obyczajowa i sportowa, pojawiają się informacje o konfliktach narodowościowych, aferach kryminalnych, klęskach żywiołowych, anomaliach meteorologicznych. Przedstawiony z imponującą szczegółowością, powstały z tysięcy drobnych epizodów, dzień po dniu, obraz międzywojennego Lwowa łamie wiele stereotypów i nie zawsze jest zgodny z utrwalonym wizerunkiem „kresowej Arkadii”. Obok obrony miasta, najpierw przed wojskami ukraińskimi, potem przed sowiecką Armią Konną Budionnego, ofiarności lwowiaków na rzecz Funduszu Obrony Narodowej, rozwoju Targów Wschodnich, budowy Wielkiego Lwowa, popularności Wesołej Lwowskiej Fali, pojawiają się fakty takie, jak pogrom Żydów, krwawo tłumione demonstracje bezrobotnych, zamieszki antyukraińskie, akcje terrorystyczne, fałszerstwa wyborcze, numerus clausus i getto ławkowe, bezrobocie, bezdomność i prostytucja. Zazwyczaj nie pamiętamy, że jedyna w dziejach wizyta we Lwowie urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej zakończyła się zamachem bombowym i kompromitującym procesem... Dr Agnieszka Biedrzycka jest redaktorem Polskiego Słownika Biograficznego i autorem wielu zamieszczonych tam życiorysów. Wydała m.in. Bibliografię pomników kultury dawnych kresów południowo-wschodnich Rzeczypospolitej (Kraków 2000), Korespondencję Stanisława Koniecpolskiego hetmana wielkiego koronnego (Kraków 2005), Pomniki epigrafiki i heraldyki dawnej Rzeczypospolitej na Ukrainie, t. 1 (Kraków 2005).
Jerzy Rohoziński
1) Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795-1916 „Dni imperiów i sfer wpływów dobiegły końca” mówił w Warszawie Barack Obama, mając – oczywiście – na myśli Rosję i – zapewne – słynne stwierdzenie Putina o „największej tragedii geopolitycznej końca XX w.” Początki owego myślenia geopolitycznego sięgają korzeniami XIX stulecia, kiedy to Rosji carskiej udało się podbić słabe chanaty muzułmańskie na Zakaukaziu i w Azji Środkowej. Te ostatnie, nota bene, wtedy, kiedy państwo rosyjskie miało się reformować wewnętrznie. I tak się „wewnętrznie reformowało”, że doszło aż nad Araks i Amu-darię. Jakoś tak wyszło. W Londynie z nerwów obgryzano paznokcie. Wejdą do Indii, czy nie wejdą? Nie weszli. Wtedy to właśnie ukształtował się świat pojęć, wyobrażeń, a nawet pewnej specyficznej mentalności Wielkiej Gry, która odżyła w nieco zmienionej formie podczas zimnej wojny, a i dziś ma się całkiem dobrze. Okrucieństwo podbojów i strach podbitych miały zapewnić spokój, stabilizację i pozwolić na realizację „misji cywilizacyjnej”. Co z niej wyszło? Szkoda mówić. Wpadka goniła wpadkę. Tak, carscy wysłannicy nie wszystko zdążyli popsuć. To też trzeba umieć. A czego nie zdołali zniszczyć, za to już bardziej metodycznie wezmą się bolszewicy. Uderzające jest jednak, jak wiele z tego kolonialnego eksperymentu carskiej, ale tej petersbursko-oświeconej, Rosji zostało w Związku Sowieckim... A jeśli cokolwiek przydarzyło się dobrego, to głównie za sprawą wszelkiej maści podejrzanych i odmieńców: sekciarzy, obcych kolonistów, dysydentów religijnych, Tatarów, Ormian, Żydów, Polaków, rodzimej inteligencji... O tym wszystkim jest właśnie ta książka. “Nikt nie zrozumie dobrze Rosji w Europie, dopóki nie zobaczy jej w Azji” – jak stwierdził jeden z angielskich obserwatorów rosyjskiego pochodu ku wrotom Indii. 2) Najpiękniejszy klejnot w carskiej koronie. Gruzja pod panowaniem rosyjskim 1801-1917 Gruzińska historia pełna jest – z jednej strony – okrutnych wojen rozmaitego rodzaju, nacechowanych skrajnym wytężeniem sił fizycznych i moralnych, głębokim dramatyzmem, a z drugiej – zanotowała znaczne sukcesy, w określonych okresach kraj się jednoczył politycznie i terytorialnie, rozwijały się miasta i życie miejskie, nauka, kultura i szkolnictwo” – pisał wybitny gruziński historyk prof. Roin Metreweli. Narodziny, rozwój, wzloty i upadki państwa gruzińskiego pozostawały zawsze w ścisłym związku z sytuacją międzynarodową. Gruzini mieli pełne prawo pomstować na jakże zgubne nieraz przekleństwo geopolityki – położenie w strefie rywalizacji dwóch wielkich mocarstw. Z jednej strony Rzym, potem Bizancjum, wreszcie Turcy osmańscy, z drugiej – Persja, Arabowie i znów Persja, tyle że muzułmańska. Raz jedni górą, raz drudzy, nieustanne zwarcie, mordercze zapasy, ale walki nigdy nikt zdecydowanie nie wygra. Byleby tylko kraj całkowicie nie wpadł w ręce przeciwnika. Ale oto już w X w. na Kaukazie pojawia się ten trzeci: najeźdźcy z północy. Rusowie. Ponoć nim się wycofali, pogrzebali żywcem swoje żony i niewolników swoich zmarłych towarzyszy. Wtedy to był tylko epizod, awanturnicza wyprawa, o której milczą ruskie kroniki. Ale za osiem i pół stulecia powrócili. Może wiedzeni jakimiś tajemnymi jękami duchów pogrzebanych kobiet. I powrócili tym razem na dobre. Przyszli jako wybawcy, pomocnicy, przyjaciele, bracia w wierze. Przyszli wyrwać biedną chrześcijańską Gruzję z turecko-perskich kleszczy, „pozbierać ziemie gruzińskie. I może właśnie to „zbieranie” stanowić będzie największy bonus panowania rosyjskiego. Możliwość swobodnego rozwoju narodowego... Nie, zaraz, jakiego „swobodnego”? Krępowanego przecież co chwila na przeróżne sposoby, ale być może właśnie dlatego tak dynamicznego, momentami nerwowego i niespokojnego, czasem wręcz histerycznego, a niekiedy na odwrót: pełnego godności i dostojeństwa, co stanowiło jaskrawy kontrast wobec nieudolnych często, chytrych i pełnych pogardy działań administracji rosyjskiej. O tym jest ta książka, przeznaczona nie tylko dla jakże licznego grona zakochanych w Gruzji. Niech przeczytają ją także zakochani w Polsce. Bowiem w dziejach XIX-wiecznej Gruzji znajdujemy niemało wątków polskich. Natrafiamy na nie w najmniej spodziewanych momentach, w miejscach zupełnie egzotycznych. Jerzy Rohoziński (ur. 1971), historyk, antropolog kultury. Autor książek Święci, biczownicy i czerwoni chanowie. Przemiany religijności muzułmańskiej w radzieckim i poradzieckim Azerbejdżanie (nagroda krajowa „Przeglądu Wschodniego” w 2005 r.), Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795–1916 (nominacja do nagrody „Identitas 2015”, wyróżnienie „Academia 2015”), Gruzja. Początki państw (wyróżnienie w plebiscycie czytelników projektu „Literacki Jedwabny Szlak”), Narodziny globalnego dżihadu (nominacja jury i internautów do tytułu najlepszej książki historycznej II półrocza 2017 r. w plebiscycie „Historia zebrana” – kategoria „historia niebanalna”). Gruzję poznał, koordynując programy współpracy rozwojowej, naukowej i kulturalnej realizowane przez Ambasadę RP w Tbilisi.
Nieznany
W ręce polskiego czytelnika po raz pierwszy trafia pełny polski przekład Kebra Nagast. Przekład ten, co prawda, został dokonany nie z oryginału, lecz z tłumaczenia angielskiego, niemniej jednak jego zaletą jest to, iż zawiera kompletny tekst tej bardzo ważnej i świętej dla Etiopczyków oraz rastafarian księgi. Wcześniejszym od niniejszego polskim przekładem było tłumaczenie autorstwa Stefana Strelcyna, które ukazało się drukiem w roku 1956 w Warszawie pod tytułem: Kebra Nagast czyli Chwała królów Abisynii. Z jednej strony miało ono przewagę nad niniejszym przekładem, który ukazuje się nakładem Wydawnictwa Armoryka, bowiem prof. Strelcyn księgę przetłumaczył z języka abisyńskiego, z drugiej strony obarczone było jednak poważną wadą: przekład nie był pełny i zawierał co prawda obszerne,ale jednak tylko fragmenty dzieła. Kebra Nagast (lub Kebra Negast bo i taka nazwa jest używana)to księga napisana w etiosemickim języku gyyz (znanym także jako geez bądź ge'ez). Jak wspomniałem wyżej, jest to księga dla Etiopczyków niezwykle ważna, co znakomity etiopista Edward Ullendorff (1929-2011) opisał takimi oto słowy: Kebra Nagast to nie tylko dzieło literackie, lecz także składnica etiopskich uczuć narodowych i religijnych. Jest to także jedno z najważniejszych dzieł składających się na tradycję i kulturę całej ludzkości. Kebra Nagast wyjaśnia pochodzenie dynastii salomońskiej sprawującej władzę w Etiopii. Opowiada o tym, jak królowa Saby spotkała Salomona, i o tym, jak Arka Przymierza skradziona przez Dawida (Menelika I) znalazła się w Etiopii. Zawiera także ważną informację dotyczącą porzucenia przez Etiopczyków pogańskiego kultu słońca, księżyca i gwiazd oraz zastąpienia go kultem Jedynego Boga, Boga Izraela. Dzieło przyjęło się dzielić na cztery główne części. Pierwsza obejmuje podstawową treść legendy: spotkanie królowej Saby z królem Salomonem, narodziny ich syna Dawida (tj. Menelika), jego podróż do Izraela, kradzież Arki Przymierza i dalsze losy Menelika jako władcy Etiopii. Druga część to rozdziały 1-18, omawiające różne wątki biblijne, i 113-117 zawierające proroctwa dotyczące przyszłości Etiopii i jej wiary w Chrystusa. Część trzecia jest już dość luźno związana z główną historią Kebra Nagast - stanowi zbiór dowodów na to, jakoby wszyscy wielcy władcy starożytności wywodzili się z narodu wybranego, czyli należeli do ludu semickiego. Część ostatnia, czwarta, obejmuje szereg proroctw dotyczących nadejścia Odkupiciela - Chrystusa. Całość Kebra Nagast jest więc również swoistym pomostem kulturowym: łączy najdalszą, pogańską przeszłość Etiopii sprzed królowej Saby poprzez przyjęcie wiary w jednego Boga (judaizm) po chrześcijaństwo. (Ze wstępu).