Historia i archeologia
Szymon Matusiak
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Znamy imię Lech (Lęch), jako imię osobowe, rozważmy je więc jako imię naszego narodu. Rusini, jak wiadomo, nazywali nas od wieków Lachami, a polskie Lęch i ruskie Lach to jedno i to samo. U Litwinów Polak zowie się Lenkas. Litewska nazwa Lenkas również zatem wywodzi się od Lęcha. U Węgrów zowiemy się od wieków Lendjel. Sama nazwa mówi za siebie. Zapytajmy się zatem: Jak daleko w przeszłość sięga ta nazwa? Nazwa Polak ustala się dopiero od czasu, jak wielkopolscy Polanie wraz z Piastami zaczynają się wysuwać na widownię dziejową, a Lęchami nazywają nas wszyscy sąsiedzi od najdawniejszych czasów. Z pisarzy jako pierwszy nazywa nas Polakami dopiero Ditmar merseburski rówieśnik Bolesława Chrobrego. Posuwając się wstecz spotykamy się tylko z Lęchami...
Lechia, Sarmaty, Puny i Ślachta
Szczęsny Morawski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Kolejna pozycja wznowiona przez Wydawnictwo Armoryka, a dotycząća naszych korzeni, pradziejów i tradycji, objaśniająca wiele pojęć, znaczenie i pochodzenie nazw i ukazująca starożytność naszego narodu. Książka zawiera następujące rozdziały: Sarmaty, Azy, Kimry r. 780, Rok 633 Skoloty, Nury. Rok 513 Dariusz. Sarmaty nad Dniestrem. Sarmackie góry. Feniki (Fenicjanie) w Lechii. Beskid Wielki. Lechia. Zasiew, żniwo, pożywienie. Pomieszkanie. Bydło, kozy, owce. Świnie. Koń. Podwody. Odzienie. Płótno. Narzędzia lechickie. Narzędzia fenickie. Naczynia. Kruszce. Brąz, czyli spiża. Górnictwo. Sól. Jantar. Kupiectwo. Oręż, broń, wojna Lechów. Wojenka Feników (Fenicjan). Ślachta. Dzieje wychodźstwa Feników-Punów. Sydon i Tyr. Rok 480 Xerxes. Rok 350 Artaxerxes. Rok 344 Alexander burzy Nowy Tyr. Wychodźstwo niedobitków w Czarnomorze. Magury, kiczory nad Istrem, Seretem, w Czarnohorze, w Miodoborach. Przed Łotwą cofają się. Miecze brązowe. Łotwa, Basterny, Jahcygi. Puny Kartagi. Lechy rolnicy. Kmiecie wojacy. Ślachta puńska. Grody, Kraków, Wawel. Państwo lechickie, żupany, starosty, sądy, sejmy. Sącz i Świdniki. Niemce. Wanda. Rok 167 Rzymianie. Rok 260 Gody z Łotwą an Czarnomorze.
Karol Szajnocha
Lechicki początek Polski, to szkic historyczny jaki wyszedł spod pióra Karola Szajnochy. Wdrew podtytułowi jest to dzieło dość obszerne, w którym znajdziemy odbicie poglądów autora na najdawniejsze dzieje naszego narodu, które niekoniecznie muszą korespondować z późnieszymi badaniami tak XIX, jak i XX-wiecznych historyków. Niemniej uznaliśmy, że dzieło Szajnochy warto wydać, bowiem zawiera liczne wartościowe informacje, które badaczom najstarszych dziejów naszych ziem i plemion prapolskich je zamieszkujących mogą okazac się bardzo pomocne w ich pracy. Książka zawiera następujące rozdziały: Część pierwsza: Lachy za morzem. I. Zagadka; II. Lach to towarzysz; III. Towarzystwo instytucja starogermańska; IV. Towarzyskość północna; V. Banici, ut-lachy, czechy, wrogi; VI. Północne związki braterskie; VII. Lachowie Jumscy; VIII. Lachy Kanuta Wielkiego; IX. Rezultaty. Część druga. Lachy w Polsce. I. Ogólne znamiona Lachów; II. Epoka przyjścia; III. Skąd głównie przyszli; IV. Lechia, Gniezno, Gallowie; V. Krakus; VI. Wanda; VII. Leszkowie; VIII. Niewola Słowian; IX. Popiel; X. Świadectwo historyczne; XI. Upadek Lachów. Piast. Część trzecia. Zabytki Lechickie. I. Spuścizna po Lachach; II. Zabytki społeczne; III. Zabytki wojenne; IV. Zabytki bałwochwalcze; V. Zabytki przypowieściowe; VI. Zabytki językowe; VII. Zabytki nazw miejscowych; VIII. Zabytki osobowe imienne; IX. Zamknięcie. Fragmenty. I. Do charakterystyki Normanów; II. Do charakterystyki Słowian pierwotnych; III. Niewola średniowieczna.
Mieczysław Karwowski
Plik pdf jest zamknięty w postaci rastrowej złożonej ze skanów. Już w bardzo odległych czasach, bo przed półtora tysiącem lat, siedzieli Słowianie na ogromnej przestrzeni Europy, na obszarach, które się ciągną z jednej strony od połowy dzisiejszych Niemiec a z drugiej daleko na wschód w głąb Rosji, na południe zaś poza Tatry i Karpaty, gdzie są dzisiaj kraje węgierskie i tureckie, a ku północy aż do morza. Pomiędzy Odrą a Łabą mieszkali Połabianie, Obotryd, Lutycy, Wilcy, na wyspie Rugii Ranowie czyli Rugianie, a Sztoderanie i Hawlanie nad Hawelą. Liczni Syrbowie (Sorabowie) z Dalmincami mieszkali po obu stronach Łaby; nad Mołdawą zaś i Łabą siedzieli Czesi ze szczepami Sietoszanów, Łuczanów i Dulichów. Kiedy pierwszy raz wystąpili Słowianie na widownię dziejów, zwali ich cudzoziemcy Winidami czyli Wendami...
Legendy o Cyrylu i Metodym wobec prawdy dziejowej. Szkic z dziejów chrześcijaństwa u Słowian
Aleksander Brückner
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Święty Cyryl, właściwie Konstantyn, (827-869) i Święty Metody, właśc. Michał (815-885), Bracia Sołuńscy, misjonarze. Prowadzili w IX wieku misje chrystianizacyjne, m.in. na ziemiach zamieszkanych przez Słowian. Twórcy rytu słowiańskiego, święci Kościoła katolickiego i prawosławnego nazywani apostołami Słowian. Początkowo bracia prowadzili misje wśród Chazarów na Krymie, na Półwyspie Arabskim, oraz w Bułgarii. Na prośbę księcia wielkomorawskiego Rościsława cesarz bizantyjski Michał wysłał kaznodziejów Cyryla i Metodego z tą misją, ponieważ znali język Słowian. Rościsław nie chciał misjonarzy niemieckich, nieznających miejscowego języka. Działalność świętych okazała się niezwykle ważna dla kultury Słowian, popularyzując piśmiennictwo. Cyryl i Metody prowadzili swoje misje w Księstwie Wielkomorawskim i na Rusi Kijowskiej. Działalność Cyryla i Metodego uważana jest za wzór wolnej od partykularyzmu, wyłączności etnicznej, uprzedzeń rasowych, czy narodowej pychy działalności misyjnej Kościoła odwołującej się do naturalnych uczuć ludzkiego serca. (z Wikipedii).
Jan Cofałka
Gdybym miał wskazać Ślązaka łączącego przeogromną miłość do ojczystej ziemi z gruntowną wiedzą o niej, udokumentowaną już wieloma książkami, wybór padłby na krajana z Tarnowskich Gór (ściślej mówiąc, z Rybnej - dziś należącej do mojego rodzinnego miasta) - Jana Cofałkę. A jeśli do tych walorów uczuciowo-intelektualnych trzeba byłoby dołączyć perfekcyjną wiedzę o sporcie, jakże typową dla ludzi mojego pokolenia pochodzących z Górnego Śląska, postać Autora niniejszej publikacji objawia się w kategoriach merytorycznego ideału. Polecam dlatego gorąco tę książkę nie tylko miłośnikom sportu, ale wszystkim, którym leżą na sercu sprawy Śląska. Zobaczą je Państwo w niezwykle ciekawej perspektywie. Starsi czytelnicy będą z rozczuleniem wracać do wspomnień z dzieciństwa, młodsi - przez pryzmat sportu - zobaczą ziemię śląską na szerokim tle historyczno-społecznym. Jan Miodek
Leksykon terminów archeologicznych
praca zbiorowa
Leksykon terminów archeologicznych stanowi kompendium najważniejszych terminów, pojęć i kategorii badawczych definiujących ramy konceptualizacyjne polskiej archeologii początków XXI wieku. Ma charakter w pełni nowatorski i jest pierwszą tego typu publikacją w polskim środowisku archeologicznym. Zarysowując kolejne etapy procesu badawczego, takie jak konceptualizacje przeszłości, zakresy tematyczne badań, proces badawczy, metody i obecność archeologii we współczesności, ukazuje dojrzałość, oryginalność i intelektualny potencjał polskiego środowiska archeologicznego. Leksykon składa się z 107 haseł przygotowanych przez 70 badaczek i badaczy reprezentujących różne pokolenia i pracujących w wiodących ośrodkach badawczych, konserwatorskich i muzealnych Polski. Jest skierowany do archeologów pracujących we wszystkich sektorach dyscypliny, studentów, przedstawicieli nauk humanistycznych, społecznych i przyrodniczych współpracujących z archeologią oraz wszystkich zainteresowanych archeologią. Powstał oryginalny produkt intelektualny, który z uznaniem można zaklasyfikować do grupy esejów na temat dzisiejszych podstaw dyscypliny archeologia (...). Można być spokojnym nie tylko o jego funkcję podręcznikową (...), ale też o oryginalne autorskie przemyślenia, luźno osnute wokół dopuszczonego już kanonu. Właśnie ten ładunek myślowy jest najcenniejszą wartością (...). Zebrane teksty w przypadku większości haseł są dobrze osadzone w rozwoju myśli filozoficznej i dowodzą, że archeologia polska dynamicznie i szeroko rozwija swoje zaplecze teoretyczne, nawiązując do pomnikowych serii encyklopedycznych, słowników i leksykonów, tworzonych od lat w wielu krajach. Z recenzji prof. dra hab. Pawła Valde-Nowaka
Libussa albo założenie miasta Pragi
Christoph Martin Wieland
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Ze wstępu: Jako wszystkich państw Sarmackich historia początkowa jest bajeczną, niemniej też i Czechy od tego się nie wyłączają. Nie możemy przypuścić do prawdy, aby Krakus, Libussa i Przemysław, panowali na tronie czeskim; jednak historia ta, choć jest bajeczną, mogła Wilandowi posłużyć do utworzenia małego romansu. Powinnością moją jest na koniec ostrzec na początku czytelnika, że mowy Libussy, Władomira, Mieczysława i innych, chociaż są ciemne i alegoryczne; zgadzają się atoli ze sposobem mówienia w owych czasach. Dziwne pochodzenie Libussy i jej sióstr, nie może się pogodzić z prawdą ; jednak uważamy tę powieść za istotnie bajeczną, której Wiland szczęśliwy zwrot nadał. Chociaż jest stary tekst i zaraz na początku przez tłumacza zdyskredytowany, to jednakże dla miłosnika starożytności słowiańskich nie tylko cenyy, ale również interesujący. A interesujący tym bardziej, że powstał prawie 200 lat temu! Zachęcamy więc do lektury!