Historia i archeologia

313
Wird geladen...
E-BOOK

O dynastycznym szlachty polskiej pochodzeniu

Franciszek Piekosiński

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Zawartość: Teorie w przedmiocie pochodzenia szlachty polskiej. Teoria bractw chorągiewnych błędna wspólność krwi podstawą rodów szlacheckich. Obowiązek służby wojskowej nie był podstawą nadawania szlachcie dóbr ziemskich. Znaczenie prawa dziedzicznego, a prawa rycerskiego. Znaki chorągiewne. Runy, ich przeobrażenia: uświęcenie, uherbienie. Heraldyka ruska. Ciosna dworskie i domowe. Herby i ich odmiany. Udostojnienie i upośledzenie herbów. Nobilitacje, indygenaty, adoptacje w XIV-XVI wieku. Pochodzenie szlachty dynastie lechickie wspólna dynastia Dragów młodsi dynastowie. Dynastie szlacheckie tudzież rody od nich pochodzące: rody starsze i młodsze. Poczet przywilejów w przedmiocie nadania szlachcie dóbr ziemskich w dzielnicach Polski piastowskiej w XIII i XIV wieku. Poczet przywilejów w przedmiocie nadania szlachcie dóbr ziemskich na Rusi z dokładnie określoną służbą wojskową. Poczet celniejszych przywilejów w przedmiocie zakładania wsi i miast prawem niemieckim z oznaczoną służbą wojskową wójtów i sołtysów. Poczet przywilejów w przedmiocie nadania szlachectwa lub indygenatu. Poczet dokumentów wykazujących dążenie młodszej szlachty do uzyskania reprezentacji przez osobnych wybrańców z pominięciem seniorów. Podział herbów pomiędzy dynastie.

314
Wird geladen...
E-BOOK

O królu Bolesławie, biskupie Stanisławie i innych wielkich tego czasu. Szkice historyczne jedenastego wieku

Tadeusz Wojciechowski

Plik pdf jest zamknięty w postaci rastrowej złożonej ze skanów. Tadeusz Wojciechowski: O królu Bolesławie, biskupie Stanisławie i innych wielkich tego czasu. Szkice historyczne jedenastego wieku. Zawartość: Eremici reguły św. Romualda, czyli benedyktyni włoscy w Polsce jedenastego wieku. Astryk-Anastazy opat trzemeszyński (1001). Piastowicz eremita i biskup krakowski Lambert I. Arcybiskup Bogumił. Królestwo polskie i koronacja Bolesława II. (1076). Arcybiskup Henryk. Strącenie i zegnanie króla Bolesława II. Faktum biskupa Stanisława, poprzedza: kto był Gallus? Władysław Herman: zatrata korony i pierwszy kult Stanisława. Mimo, iż dzieło powstało dość dawno temu, ze względu na zawarte w nim niezwykle ciekawe informacje w pełni zasługuje, aby je przypomnieć. Zapraszamy do lektury!

315
Wird geladen...
E-BOOK

O Mistrzu Wincentym Kadłubku i jego Kronice

August Bielowski

August Bielowski: O Mistrzu Wincentym Kadłubku i jego Kronice. Analiza historyczna postaci i jej dokonań. Mistrz Wincenty, zwany Kadłubkiem (ur. po 1150 lub ok. 1160 według tradycji we wsi Karwów koło Opatowa na Sandomierszczyźnie, zm. 8 marca 1223 w Jędrzejowie) prepozyt sandomierskiej kolegiaty N.M.P., potem biskup krakowski, związany z kancelarią księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Autor Kroniki polskiej, drugiego tego typu utworu w dziejach polskiej historiografii. Od 1764 błogosławiony Kościoła rzymskokatolickiego, patron diecezji sandomierskiej. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Kadłubek)

316
Wird geladen...
E-BOOK

O nazwach geograficznych słowiańskich

Stanisław Zarański

O nazwach geograficznych słowiańskich i znaczeniu ich w systemie edukacyjnym: Nie podlega wątpliwości, że wzgląd lingwistyczny wkłada na każdą indywidualność narodową święty obowiązek zachowania w jej języku całego dziedzictwa tych imion, jakie niegdyś jej przodkowie tym osadom, górom, dolinom itd. nadawali, w których przez wieki żyli. Są to bowiem stare pomniki ich tamże pobytu i działalności ich ducha, a niewątpliwie świadkowie pierwotnego przez nich zajęcia tej ziemi, na której właściwe sobie piętno wycisnęli...

317
Wird geladen...
E-BOOK

O olbrzymie Światogorze świętym ogniu i wieszczeniu

Grzegorz Niedzielski

Bylina Światogor i Ilja Muromiec to jeden z najbardziej niezwykłych, ruskich poematów epickich. Opowiada o spotkaniu słynnego kijowskiego bohatera Ilji ze Światogorem, olbrzymem - siłaczem, mieszkańcem Świętych Gór. Prezentowana książka nie jest jednak ani przekładem byliny, ani jej nowoczesnym, poetyckim opracowaniem, ale podróżą w odległe czasy prehistorii Słowian, w celu odnalezienia źródeł i pierwotnego sensu opowieści. Autor sięga w tym celu zarówno do źródeł antycznych, jak i podąża śladem irańskich oraz tureckich wpływów kulturowych, płynących ku Słowiańszczyźnie ze wschodu, wraz z plemionami Sarmatów, Hunów i Awarów. W rozważaniach bliżej mu do pozycji antropologa, niż historyka, a źródło i sens bylinnej opowieści odkrywa czytelnikowi poprzez wiedzę o archaicznych praktykach szamanizmu, żywego u średniowiecznych ludów stepu."

318
Wird geladen...
E-BOOK

O rusińskiej i rosyjskiej szlachcie

Marian Gorzkowski

WAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT Ze wstępu: Jeśli heraldyka polska od lat trzystu tak się bogato rozwinęła w literaturze naszej, że stanowi odrębny jej dział a już od dawna tak obfite zawiera materiały, że nie ma Kroniki, Pamiętnika, Sylvarerum, Raptularza, Uniwersału, Aktów itd., gdzie by nie było większych lub mniejszych źródeł dla niej; to te źródła tak rozgałęzione obejmują wypadki i tak ogromny wciągnęły obszar prowincji i krajów, że nie tylko Lwów, Kraków, Gniezno, Poznań, Wilno, Kijów, lecz nadto Mińsk, Smoleńsk, Mohylew, Czernihów, Połtawa, Charków, słowem wszystkie dzisiejsze kraje i miasta nawet za Dnieprem, muszą się do nas uciekać, gdy im przychodzi ochota odszukać wspomnienia albo o swych przodkach, jakiej by oni nie byli religii i pochodzenia, albo o majątkach. Niniejsza książka zawiera ogromną ilość ważnych oraz interesujących informacji dotyczących szlachty rusińskiej i rosyjskiej.

319
Wird geladen...
E-BOOK

O Słowianach i ich pobratymcach. Rozprawa o języku sanskryckim

Walenty Majewski

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Według wstępu autora: Gdy Słowianie i starożytne ludy Indii stały się szczególnym badań moich przedmiotem, musiałem ulec wieloletniej namiętności. Długo nie wierzyłem sam sobie, długo posądzano mnie o marzenie. Wszelkie podobieństwo, które między mową, obyczajami, zwyczajami, prawami, bóstwami starożytnych Hindusów i dawnych Iranu mieszkańców, a również starożytnych Słowian, dostrzegłem, a to skłoniło mnie do zebrania rozrzuconych spostrzeżeń. Wypadło mi zacząć od starożytnego, już przed trzema tysiącami lat obumarłego języka Hindusów. Mogą nastąpić późne wieki, gdzie ludzie zapominają swe dzieje, gdy tymczasem język wskazuje na pobratymstwo dwóch odległych ludów. () Zwróciłem uwagę na zarys obyczajów, zwyczajów, bóstw, wyobrażeń religijnych, tudzież praw dawnych i teraźniejszych Hindusów i ich ze słowiańskimi związku. () Rzucone np. w Księdze piątej, rozdziale dziewiątym Dziejów Herodota podanie, że już za jego czasów po naszej stronie Dunaju i dalej na północ istniały nieznane mu ludy, których ubiór miał być ten sam co i Medów, a które się mianowały potomkami tego, w starożytnym Iranie sławnego narodu. Że siedziby tych ludów stykały się z siedzibami, aż po morze Adriatyckie, rozciągnionych Enetów. Że jeszcze za panowania Augusta Cesarza, Słowianie byli Rzymianom znani, pod imieniem Skalawos itd. Wyczytując dalej z godnych wiary pisarzy, że wyraz Sauromata znaczy północnego Meda. () Że w Europie, a szczególniej w Cesarstwie Wszechrosyjskim, w Polsce, Liwie, Państwie Tureckim, w Siedmiogrodzie, Węgrzech, Czechach, Saksonii, Prusach i Meklemburgii skupieni, lub innego szczepu poprzedzielani ludami, Słowianie, przeszło dwie trzecie części reszty europejskiej ludności wynoszą. Że Słowianie w epoce od 481 r. do 771 naszej ery, czwartą część dziejów wiadomego wówczas świata zajmowali. Że Słowianie, aczkolwiek nie wyskokami dowcipu, lecz znaczna kulturą, dobrymi obyczajami, pracowitością i pomysłem, inne wyprzedzali ludy. Przekonawszy się nareszcie z wielu dialektów, tak rozsianych Słowian, iż prawie wszyscy dotąd zachowali tok i naturę całkiem odmiennego, od reszty istniejących w Europie języka. Że Słowianie bałwochwalcy przed tysiącem lat i dawniej, mieli początkowo Rząd Gminowładny, później wybierali królów, których pospolicie knes, gospodyn, wojewod, ban i kral nazywano. Że nad tymi ludami Najwyższy Kapłan w Arkonie na wyspie Rugii miał wielką władzę. Że uosobione bóstwa Słowian i wyobrażenia ich religijne, były wspólne bóstwom wschodniej Azji ludów Iranu i Indii. () Mogliśmy to najpierw dostrzec w Iranie, a dla uzupełnienia wypadało nam przejrzeć przyległe Iranowi przestrzenie Azji () I stad owa książka. Mimo upływu wielu lat warta jest przeczytania. Każdy, kto pasjonuje się dziejami Słowian i Słowiańszczyzny powinien mieć ją w swojej bibliotece.

320
Wird geladen...
E-BOOK

O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem

Zorian Dołęga Chodakowski

O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem i Wawrzyńca Surowieckiego zdanie pismie temże z dodaniem krótkiej wiadomości o Chodakowskim i korespondecyi jego: Zniknęły przed wiedzą uczoną dzieje, obrzędy i zwyczaje nasze w epoce wielobóstwa. Nie sprzyjała oświata Europy całemu czasowi, w którym Krzyż święty wznosić się począł wśród rozległej i podzielonej Sławiańszczyzny. Pierwsi posłańcy do nas z wiarą dzisiejszą dalecy byli od umiarkowania, ażeby mieli co oszczędzić dla historii i wieków, i ten nieprzychylny zapał w ich następcach ledwo do naszych czasów nie doszedł. W tym duchu dziesięciu lub więcej władców naszego plemienia kolejno wywracali budowę przyrodzonym natchnieniem wzniesioną i obok nowych prawideł nieba nie zdołali zabezpieczyć własności ziemskiej, która by przetrwała do nas i była ichże samych pamiątką. Wypadek ten jest najgłówniejszym w Sławiańszczyźnie, bo całą jej rozległość z czasem objął, upoważnił nowo tworzące się dzielnice i coraz więcej pomnażał. Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Biada nam! Długo nazbyt przetrwaliśmy w tych obłędach. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.