Ogólna
Łódź poprzez wieki. Historia miasta. Tom 1: do 1820 roku
Tadeusz Grabarczyk
Historia miast przeżywa obecnie wyraźny rozkwit, o czym świadczą liczne, często obszerne tomy przedstawiające dzieje światowych aglomeracji i mniejszych ośrodków miejskich. Rozmaite aspekty życia miejskiego przybliżane są w naukowych monografiach, esejach, a także w historiach literackich, kryminalnych czy kulinarnych. Poszukiwanie lokalnych tożsamości stanowi przeciwwagę dla procesów kulturowej unifikacji i globalizacji - jest odkrywaniem swoistego miejskiego genius loci. Popularność badań nad przeszłością i współczesnością miast wynika także z refleksji świadomej znaczenia miejskości jako ważnego czynnika postępu cywilizacyjnego i nowoczesności. Powyższe konstatacje odnoszą się także do Łodzi, mającej od sześciu wieków prawa miejskie, a od dwóch stuleci status jednego z najważniejszych ośrodków miejskich w Polsce. Pomimo istnienia ogromnej liczby różnego typu publikacji o mieście nad Łódką, odczuwalny jest brak nowego syntetycznego opracowania jego pełnej historii. Oddawana w ręce Czytelników wielotomowa publikacja, będąca efektem prac licznego zespołu autorskiego, ma na celu zaradzić temu niedostatkowi. Pierwszy tom publikacji poświęcony jest dziejom Łodzi do 1820 r., a więc czasom, gdy była ona niewielkim miasteczkiem rolniczym. Opisana w nim została również przeszłość osad, które kiedyś stanowiły odrębne wioski, a obecnie znajdują się w granicach miasta. Dziś przypominają o nich jedynie nazwy poszczególnych części miasta, osiedli czy ulic. Autorzy, którzy wykorzystali wiele nieprzebadanych dotąd źródeł, nie tylko porządkują dotychczasowe ustalenia badaczy, ale również odkrywają przed Czytelnikiem wiele nowych faktów. Ta publikacja pozwala poznać przeszłość administracyjną i gospodarczą miasta, ukazuje życie codzienne jego mieszkańców w okresie staropolskim i przednowoczesnym. Tekst główny uzupełniają kapsuły zawierające fragmenty wartościowych źródeł, biogramy i ciekawostki oraz ilustracje. To książka o Łodzi, nim stała się ona "ziemią obiecaną".
Łódź poprzez wieki. Historia miasta, tom 4: od 1945 roku
Krzysztof Lesiakowski
Historia miast przeżywa obecnie rozkwit, o czym świadczą liczne tomy przedstawiające dzieje światowych aglomeracji i mniejszych ośrodków miejskich. Rozmaite aspekty życia miejskiego przybliżane są w naukowych monografiach, esejach, a także w historiach literackich, kryminalnych czy kulinarnych. Poszukiwanie lokalnych tożsamości stanowi przeciwwagę dla procesów kulturowej unifikacji i globalizacji - jest odkrywaniem swoistego miejskiego genius loci. Odnosi się to także do Łodzi, mającej od sześciu wieków prawa miejskie, a od dwóch - status jednego z najważniejszych ośrodków miejskich w Polsce. Pomimo istnienia ogromnej liczby publikacji o mieście nad Łódką, odczuwalny jest brak nowego syntetycznego opracowania jego pełnej historii. Oddawana w ręce Czytelników wielotomowa publikacja, będąca efektem prac licznego zespołu autorskiego, ma na celu zaradzić temu niedostatkowi. Czwarty tom publikacji poświęcony jest dziejom Łodzi po II wojnie światowej, a więc czasom, gdy miasto funkcjonowało w realiach PRL, a następnie w rzeczywistości ukształtowanej w konsekwencji zmian zapoczątkowanych w 1989 r. Na jego kartach przemiany polityczne splatają się z przeobrażeniami w przestrzeni miasta, sytuacją gospodarczą, a ściślej kondycją łódzkiego przemysłu, rozwojem szeroko rozumianego życia kulturalnego i akademickiego oraz warunkami codziennej egzystencji mieszkańców. Autorzy poszczególnych rozdziałów ukazują wydarzenia o charakterze węzłowym, w tym te wyróżniające miasto na tle kraju, a także na nowo interpretują znane już fakty. Szczególną rolę pełnią kapsuły, które interesującymi szczegółami, m.in. o charakterze biograficznym, dopełniają tekst główny. Nie zabrakło również ciekawych rycin. To książka o Łodzi, która po okresie ekstensywnego gospodarowania w latach 1945-1989 ponownie sięga do swoich korzeni, gdy była "ziemią obiecaną" i w tym kontekście usiłuje zdefiniować kierunki własnego rozwoju w XXI w.
Łódź poprzez wieki. Historia miasta, tom 5: Rozmowy jak przy kawie
Mariusz Goss
Historia miast przeżywa obecnie rozkwit, o czym świadczą liczne tomy przedstawiające dzieje światowych aglomeracji i mniejszych ośrodków miejskich. Rozmaite aspekty życia miejskiego przybliżane są w naukowych monografiach, esejach, a także w historiach literackich, kryminalnych czy kulinarnych. Poszukiwanie lokalnych tożsamości stanowi przeciwwagę dla procesów kulturowej unifikacji i globalizacji - jest odkrywaniem swoistego miejskiego genius loci. Odnosi się to także do Łodzi, mającej od sześciu wieków prawa miejskie, a od dwóch - status jednego z najważniejszych ośrodków miejskich w Polsce. Pomimo istnienia ogromnej liczby publikacji o mieście nad Łódką, odczuwalny jest brak nowego syntetycznego opracowania jego pełnej historii. Oddawana w ręce Czytelników wielotomowa publikacja, będąca efektem prac licznego zespołu autorskiego, ma na celu zaradzić temu niedostatkowi. Piąty tom dziejów Łodzi jest zbiorem tematycznych rozmów o historii miasta. Pokazujemy, jak zmieniał się jego przestrzenny obraz i jaką mozaikę stylów znajdujemy na Piotrkowskiej. Tak jak mieszkańcy innych miast, chwalimy się legendami sięgającymi średniowiecza lub czasów naszych prapradziadków. Wędrując po Łodzi, podglądamy mieszkańców w codziennym życiu: pracujących, krzątających się po podwórkach Księżego Młyna, pielących grządki w ogródkach, kupujących na targowiskach lub w centrach handlowych. Przypatrujemy się wysiłkom lekarzy w szpitalach fundowanych przez przemysłowców, ale też na dzisiejszej porodówce w Matce Polce. Udajemy się w podróż do początków łódzkiej kinematografii, wspominamy Ziemię obiecaną i spacerujemy po Alei Gwiazd, towarzyszymy sportowcom w halach, na torze kolarskim, na stadionach ŁKS i Widzewa. Zaglądamy też do bardziej mrocznych miejsc: więzienia przy Gdańskiej, okupacyjnych obozów; nie zapominamy o gehennie małych więźniów z Przemysłowej i o pomordowanych na Radogoszczu.
ks. Radosław Rychlik
Pobożność maryjna przedstawiana jest jako niedzisiejsza. Współczesny Europejczyk zapomniał o Bogu. Nie da się ukryć, że władze naszego kontynentu bardzo starają się usunąć Boga z przestrzeni życia publicznego. Promowany styl życia nie zawiera w sobie akcentu chrześcijańskiej moralności, ducha modlitwy i zawierzenia Matce Bożej. Chociaż dziś jednocząca się Europa dystansuje się od wartości, które niesie Kościół katolicki, nie można zaprzeczyć temu, że to właśnie katolicy stali u fundamentów Wspólnoty Europejskiej. Chociaż dziś ucieka się od symboliki religijnej, nie da się zakwestionować tego, że dwanaście gwiazd na fladze Unii Europejskiej ma swoje źródło w obrazie "Niewiasty obleczonej w słońce" opisanym w Apokalipsie (por. Ap 12,1). Europa przez wieki związana była z Kościołem katolickim i pobożnością maryjną. Wielcy święci, ludzie Kościoła, czciciele Matki Bożej odcisnęli niezatarte piętno na kulturze naszego kontynentu. Przemierzając różne kraje Europy, widzimy sieć sanktuariów maryjnych, do których wierni nieustannie pielgrzymują, aby oddać cześć Maryi. Pobożność maryjna była przez wieki wyznacznikiem czystości wiary, umiłowania Kościoła, zawierzenia swych losów Opatrzności Bożej. Bóg poprzez Maryję pragnie ożywiać naszą wiarę i wskazywać drogę życia uczciwego i spełnionego. Stwórca wciąż opiekuje się nami i za pośrednictwem Bogarodzicy udziela swych szczególnych łask w wielu sanktuariach maryjnych rozsianych po całej Europie. O tej szczególnej obecności Maryi na Starym Kontynencie świadczy historia powstania flagi zjednoczonej Europy. W maju 1949 roku w Strasburgu powstała Rada Europy. Nie miała ona władzy politycznej, a jej celem było położenie podwalin pod przyszłą federację europejską. Rok później ogłoszono otwarty konkurs na flagę przyszłej wspólnoty krajów Europy. Młody alzacki artysta Arsene Heitz wykonał projekt, który przedstawiał krąg dwunastu złotych gwiazd na błękitnym tle. Inspiracją był dla niego tekst z Apokalipsy o "Niewieście obleczonej w słońce" z koroną na głowie. Sam Heitz, jak później wyznał, był gorącym czcicielem Maryi. Rada Europy spośród 101 projektów, które napłynęły z całego świata, wybrała właśnie jego projekt. Przewodniczącym komisji wybierającej nową flagę był Żyd Paul Levy. Wybór ten nie miał więc charakteru wyznaniowego. Błękitna flaga Europy z dwunastoma gwiazdami została oficjalnie przyjęta 8 grudnia 1955 roku w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. I tym razem nie kierowano się motywami religijnymi. Na wybór daty miał wpływ kalendarz politycznych wydarzeń. Trzema największymi orędownikami zjednoczenia, zwanymi "ojcami Europy", byli ludzie głęboko wierzący: Niemiec Konrad Adenauer, Włoch Alcide de Gaspari i Francuz Robert Schuman. Byli oni przywódcami partii chrześcijańskich w swych krajach. Tak samo jak znak "Niewiasty obleczonej w słońce" widnieje na fladze zjednoczonej Europy, tak Maryja obecna jest w życiu naszego kontynentu.
Kamil Gołdowski
Życie Słowian było przepełnione magią. Tę magię możemy poczuć do dziś, nie tylko poznając słowiańskie dzieje i mity, lecz także odnajdując ją wciąż żywą w naszej współczesności. Z tej książki dowiesz się, w co wierzyli nasi praprzodkowie oraz w jaki sposób echa prastarych zwyczajów przetrwały do dziś. Poznasz dawnych bogów i opisujące ich mity, słowiańskich magów i wiedźmy oraz święta i rytuały kultywowane niegdyś przez Słowian. Przeczytasz o tym, jak wyobrażali sobie zasady rządzące życiem doczesnym i życiem wiecznym i jak wyglądał roczny rytm ich świata. Jeśli chcesz poznać rodowód wielu słowiańskich imion popularnych do dziś albo dowiedzieć się, skąd wzięły się nazwy miesięcy, także znajdziesz tu odpowiedzi. Autor w barwny, żywy i przystępny sposób opisuje fascynujący świat dawnych wierzeń. Przywołuje aktualną wiedzę historyczną, językoznawczą i kulturoznawczą i pokazuje, że magiczny świat Słowian nie tylko trwa do dziś, ale wciąż ewoluuje i rozpala wyobraźnię. Kamil Gołdowski to miłośnik mitologii i kultury Słowian, od dziewięciu lat tworzy blog popularnonaukowy Sławosław.pl, na którym dzieli się swoją wiedzą i pasją. Z wykształcenia jest polonistą i językoznawcą z doświadczeniem pedagogicznym. Prywatnie - introwertyk, który baterie społeczne ładuje w domowym zaciszu w towarzystwie rodziny i kotów, delektując się yerba mate. Patronat medalny:
Maj 1926. Zamach, którego miało nie być
Andrzej Chwalba
Zamach majowy 1926 roku zastał prezydenta Wojciechowskiego w Spale, dokąd wyjechał odpocząć. Wracał stamtąd do Warszawy pospiesznie, zostawiwszy rodzinę, by spotkać się z Józefem Piłsudskim na Moście Poniatowskiego punkt o siedemnastej. Rozmowę skończyli trzy minuty później. Dla mnie droga legalna zamknięta miał powiedzieć mu Piłsudski. Po słynnej wymianie zdań nie było już odwrotu. Profesor Andrzej Chwalba w ostatniej części trylogii o II RP wnikliwie opisuje duszną atmosferę miesięcy poprzedzających akcję Piłsudskiego oraz sam przebieg najkrwawszego zamachu stanu w Europie od zakończenia I wojny światowej. Tworzy przy tym oryginalną opowieść o budowniczych międzywojennej Polski i ich relacjach z marszałkiem. Pokazuje też, że w polityce najważniejsze bywają dawne urazy i niepowodzenia, osobiste ambicje i kiełkujące nadzieje. Przede wszystkim jednak odpowiada na pytanie, czy do zamachu majowego naprawdę musiało dojść. Andrzej Chwalba zbudował opowieść o zamachu przez pryzmat ludzi, ich odczuć, marzeń, nadziei, niepowodzeń i niezrealizowanych idei. To ciekawa narracja o tych, którzy budowali Niepodległą. O tych, którzy uczestniczyli w wyścigu po władzę, ale i o tych, którzy własną wizję Polski innym dać (narzucić) chcieli. Koncepcja ta pozwoliła autorowi ukazać bohaterów zamachu od strony ich psychiki; pokazać mentalność ludzi, ale i ich poglądy, ich ambicje i rozterki. prof. Marek Sioma
Manifestacje w przestrzeni publicznej Warszawy (1918-1939)
Michał Zarychta
Manifestacje odegrały znaczącą rolę w życiu politycznym II Rzeczypospolitej. Miały wpływ także na przemiany społeczne XX wieku. Autor opisuje przebieg zgromadzeń, motywacje i emocje ich uczestników oraz reakcje władz i opinii publicznej. Dzięki narzędziom współczesnych nauk społecznych Czytelnik może na nowo odczytać rolę manifestacji i sformułować własną opinię na ten temat.
Maria Klementyna Sobieska, królowa i Służebnica Boża
Aleksandra Skrzypietz, Stanisław Jujeczka
Maria Klementyna Sobieska (1701–1735) była wnuczką króla Jana III. W 1718 roku została zaręczona z Jakubem III Stuartem. Zatrzymana w Innsbrucku, uciekła i poślubiła wybranka. Urodziła mu dwóch synów, Karola Edwarda i Henryka Benedykta. Małżonkowie zamieszkali w Rzymie w Palazzo del Re, pod opieką i na koszt papieża. W 1725 roku Maria Klementyna zaprotestowała przeciwko odebraniu jej opieki nad synami i przeniosła się do klasztoru. Korzystając z międzynarodowego poparcia, wymogła na Jakubie Stuarcie ustępstwa i powróciła do domu. Po jej przedwczesnej śmierci rodzina podjęła zabiegi, które miały doprowadzić do jej beatyfikacji. Wszczęty został wstępny proces, w którym nazywano Marię Klementynę Służebnicą Bożą.