Результати пошуку
Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory
Susan Sontag
Dwa słynne eseje, które weszły do kanonu humanistyki. Analizując źródła naukowe i utwory literackie od antyku po czasy współczesne (odwołując się choćby do Homera, Baudelaire'a, Manna, Joyce'a czy Audena) Susan Sontag rekonstruuje mitologię gruźlicy i choroby nowotworowej. Pokazuje przy tym sposoby, w jakie społeczeństwo stygmatyzuje chorych i demistyfikuje ideologiczne fantazmaty, które zmierzają do demonizacji niektórych chorób. Drugi esej, napisany pod koniec lat 80., jest pionierską analizą AIDS i społecznych wyobrażeń, jakie towarzyszyły pojawieniu się tej choroby. Współczesne ruchy totalitarne, zarówno prawicowe, jak i lewicowe, miały szczególną - i bardzo charakterystyczną - inklinację do symboliki choroby. Naziści głosili, że osoba "nieczysta rasowo" przypomina syfilityka. Żydzi europejscy byli ustawicznie przyrównywani do syfilisu i raka, którego należy wyciąć. Metafory choroby były na porządku dziennym w retoryce bolszewików i Trocki, najbardziej utalentowany polemista komunistyczny, używał ich w wielkiej obfitości - zwłaszcza po wygnaniu ze Związku Radzieckiego w 1929 roku. Stalinizm przyrównywał do cholery, syfilisu i raka. Kiedy zjawiska polityczne przyrównuje się obrazowo jedynie do chorób śmiertelnych, metafora zyskuje charakter szczególnie kategoryczny. Obecnie, kiedy zdarzenia lub sytuacje polityczne przedstawiane są w przenośni jako choroby, mamy do czynienia z wskazywaniem czyjejś winy i domaganiem się kary. fragment książki
Obywatelka. Amerykańska liryka
Claudia Rankine
Niezwykła książka jamajsko-amerykańskiej autorki sytuuje się na pograniczu gatunków. Obywatelka jako pierwsza w historii była nominowana do National Book Critic Circle Award równocześnie w dwóch kategoriach: poezji i krytyki, i ostatecznie zdobyła nagrodę w kategorii poezji. Claudia Rankine łączy elementy prozy poetyckiej, reprodukcje dzieł sztuki i fotografie, cytaty i dokumenty oraz quasi-scenariusze filmowe, tworząc w ten sposób oryginalną i ekspresyjną formę poetycko-wizualnego kolażu. Autorka oddaje doświadczenie Czarnych w Stanach Zjednoczonych w sposób intymny, a zarazem czerpie z metod dokumentalnych, łącząc wymiar jednostkowy i zbiorowy. Opowiada zarówno o przejawach mikroagresji, jak i otwartej przemocy, które zapisują się w ciele. Drugoosobowa narracja tworzy atmosferę bezpośredniości i zbliżenia, a ostateczny efekt rodzi się z kumulacji chłodnych, niemal beznamiętnych zapisków sporządzonych surowym, choć pełnym pogłosów stylem. Realność i fizykalność doświadczenia u Rankine nabiera wymiaru metafizycznego.
Nikt nie zna mojego imienia. Dalsze zapiski syna tego kraju
James Baldwin
Tom esejów, w których James Baldwin mierzy się z kwestiami amerykańskiego rasizmu, afroamerykańskiej i amerykańskiej tożsamości, nierówności społecznych i w których wiele miejsca poświęca roli pisarza. Opowiada o Harlemie po swoim powrocie z Paryża i o podróży na amerykańskie Południe, kiedy wybuchała tam właśnie walka o równouprawnienie w szkołach. Relacjonuje paryski kongres czarnych pisarzy i artystów z 1956 roku, w którym wziął udział. Wdaje się w literackie polemiki, pisze krytycznie o Andre Gidzie i Williamie Faulknerze, kreśli portret Richarda Wrighta, starszego o pokolenie afroamerykańskiego autora, będącego najpierw jego mistrzem, a potem antagonistą. Barwnie przedstawia wieloletnią i pełną napięć przyjaźń z Normanem Mailerem. Teksty, zróżnicowane formalnie: jedne mają charakter intelektualnej spekulacji lub reminiscencji, a inne są podobne do reporterskich zapisków, dają interesujący wgląd w życie literackie lat pięćdziesiątych i atmosferę ówczesnych debat. Jak zawsze u Baldwina, na pierwszy plan wysuwa się jego własna postawa - osoby zaangażowanej, ale i samokrytycznej, niebojącej się dzielić swoimi wątpliwościami i wahaniami, próbującej opisywać rzeczy w ich złożoności, nieustannie negocjującej swój status Amerykanina.
Iljas Churi
Adam Dannun jest Palestyńczykiem, który cudem przeżył Nakbę i wychował się w utworzonym przez izraelską armię getcie w Liddzie. Jako piętnastolatek opuszcza matkę, bo w domu ojczyma czuje się wrogiem. Ponieważ ma jasne oczy i zna hebrajski, z łatwością może uchodzić za Żyda. By zapomnieć o poprzednim życiu, postanawia podjąć grę z losem i stać się tym, kim chcą go widzieć inni. Przybyłemu z Polski właścicielowi warsztatu samochodowego przypomina brata, który zginął w walce o Hajfę. Profesorowi literatury hebrajskiej na uniwersytecie nie próbuje wyjaśniać, że nie ma po co jechać do Warszawy szukać tam swoich korzeni. Spotkanie z Markiem Edelmanem otworzy mu oczy na inne paradoksy Historii... Iljas Churi zaczyna swoją opowieść tam, gdzie inni milkną. Wchodzi w samo jądro bolesnego splotu żydowskiego i palestyńskiego losu. Nie ulegając pokusie uproszczeń i skrótów, tworzy złożoną, polifoniczną opowieść o dwóch narodach naznaczonych piętnem przemocy i śmierci. Czy można wyrwać się z traumy i zacząć nowe życie? Jak opowiadać historię tych, którzy zostali wymazani? W czym pamięć bywa gorsza od dobrowolnej amnezji? - to zaledwie niektóre z pytań, z jakimi konfrontują się bohaterowie książki. Piękna, głęboko humanistyczna i poruszająca do trzewi powieść każe przemyśleć wiele kwestii, które uważaliśmy za pewniki, i prowadzi nas w miejsca, których wolelibyśmy nie widzieć. W samym centrum refleksji Churiego znajdują się prawda i fałsz - autor bada użyteczność i trwałość tych kategorii w pisaniu Historii i tworzeniu narracji. Stella Maris to drugi tom trylogii zatytułowanej Dzieci getta. Pierwszy opowiada inne etapy życia Adama Dannuna. Dzięki niezwykłej literackiej zręczności Churiego tomy można czytać w dowolnej kolejności.
Zapomniane. W poszukiwaniu ukrytych miejsc i zaginionych pomników przeszłości w Palestynie
Raja Shehadeh, Penny Johnson
Autorzy książki zabierają nas w podróż po obecnej i historycznej Palestynie. Krążymy wraz z nimi ulicami Nablusu, Jerozolimy i Jafy. Natykając się na przeszkody i checkpointy, docieramy do rezerwatu przyrody Gamla na okupowanych Wzgórzach Golan i nad brzeg wysychającego Morza Martwego. Zwiedzamy nierzucające się w oczy mauzolea, szukamy śladów wymazanych z mapy wiosek, upamiętnień Nakby i grobów wielkich palestyńskich poetów - Mahmuda Darwisza i Raszida Husajna. Poruszając się po tej coraz bardziej ograniczonej dla Palestyńczyków przestrzeni, przemierzamy całe epoki - od czasów starożytnych po współczesność. Raja Shehadeh i Penny Johnson próbują odtworzyć utracone połączenia: "Niektóre z tych połączeń - piszą - zerwały się wieki temu, ale wciąż przypominają czasy, gdy w naszym regionie krzyżowały się szlaki pielgrzymów, poszukiwaczy przygód i kupców od Bagdadu i Stambułu po Hajfę i Akkę. Inne giną w wirze teraźniejszych spraw, takich jak choćby kategoryczna odmowa uznania Nakby przez Izrael. O dawniejszych czasach szepczą ruiny, na przykład pozostałości architektury bizantyjskiej w At-Tirze, dzielnicy naszego miasta, Ramallah, czy skomplikowane systemy nawadniające z epoki brązu i żelaza oraz piwnice do przechowywania wina odkryte przez archeologów na zboczu wzgórza w pobliżu wioski Dżib, której nazwę nosi dziś izraelski posterunek. Warstwy ludów i cywilizacji - warto pielęgnować pamięć o nich, a nie sprowadzać jej do jednej prostej historii". Ta piękna i melancholijna książka jest próbą ocalenia pamięci o miejscach i zamieszkujących je ludziach. Jest też gestem oporu wobec izraelskiej okupacji, która chce usunąć Palestyńczyków z ziemi między Rzeką a Morzem i wymazać ich historię.