Search results
Baranie oko. Reportaż z Kirgistanu
Emilia Sułek
Baranie oko to wielowątkowa podróż do Kirgistanu, serca Azji Środkowej, gdzie mieszkańcy szukają tożsamości w cieniu pomników Lenina i bohatera narodowego eposu Manasa. Emilia Sułek prowadzi nas przez kraj podzielony na zrusyfikowaną północ i biedniejsze południe. Zagląda do opustoszałych ośrodków wydobycia uranu i na wysokie przełęcze, gdzie czas mierzy się rytmem życia w jurcie. W Sülüktü prawosławny ksiądz chce odbudować starą cerkiew i rywalizuje o wiernych ze wspólnotą adwentystów. W Otradnoje młode dziewczyny trenują hokej na kartoflisku. A sposobem na przetrwanie w zapomnianych przez świat wioskach jest produkcja haszyszu. Autorka przygląda się także temu, co sprawia, że Kirgistan był przez długie latanajbardziej demokratycznym krajem regionu. Mimo silnego patriarchatu i zwyczaju porywania młodych kobiet, to właśnie tu w 2010 roku prezydentką została Roza Otunbajewa, pierwsza kobieta na takim stanowisku w Azji Środkowej. Z reportażu Emilii Sułek wyłania się obraz Kirgistanu jako kraju ludzi wolnych, gościnnych, wciąż wiernych swoim koczowniczym korzeniom. Moi bohaterowie wierzą, że jako nomadzi wolność mają we krwi. Tyle że tak naprawdę nomadami już nie są, Związek Radziecki siłą przywiązał ich do ziemi. Czy przejście na osiadły tryb życia jest równoznaczne z kulturową amnezją? Czy osiadły nomada od razu staje się rolnikiem? Może gdzieś głęboko zachowały się ślady nomadyzmu? A jeśli tak, to gdzie? Ta książka szuka tych śladów. Autorka
Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD
Aneta Pawłowska-Krać
Dawid nie był w stanie wytrzymać dłużej w jednym miejscu pracy. Czuł się przytłoczony, bywał agresywny, popadał w nałogi. Liliana nie radziła sobie w roli matki. Przeszkadzały jej gonitwa myśli, brak umiejętności skupienia się czy utrzymania porządku. Maciej to wulkan energii tryskający pomysłami, ale za swoje sukcesy zawodowe płacił tygodniami izolacji. Dopiero zdiagnozowanie ADHD i rozpoczęcie leczenia sprawiło, że ich życie przestało przypominać niekończącą się przejażdżkę kolejką górską, z której bardzo łatwo wypaść. Świadomość społeczna dotycząca ADHD u dorosłych nadal jest niewielka. Jak oceniamy ludzi, którzy nieustannie odkładają wszystko na potem, zapominają o ważnych wydarzeniach, zostawiają po sobie bałagan, są niestabilni emocjonalnie? Zazwyczaj uważamy, że sami są sobie winni. Oni także często się o to obwiniają. Książka Anety Pawłowskiej-Krać pokazuje, jak krzywdzące jest takie podejście. To rzetelny, wnikliwy reportaż otwierający oczy na problem, który może dotyczyć ponad 900 tysięcy dorosłych w Polsce.
Michał Potocki
Jak to możliwe, że na tak małej wyspie mieści się tak wiele historii, języków i sprzeczności? Malta większości kojarzy się z pocztówkowym rajem: słońcem, wapiennymi miastami i spokojem Morza Śródziemnego. Michał Potocki zagląda jednak pod powierzchnię tej sielanki i pokazuje wyspę naznaczoną kolejnymi falami podbojów, religijnych tarć i politycznych napięć. To opowieść o miejscu, przez które przewinęli się Fenicjanie, Arabowie, joannici i Brytyjczycy, pozostawiając ślady widoczne do dziś w architekturze, kulturze i języku. Szczególnym bohaterem książki staje się język maltański jedyny język semicki na świecie zapisywany alfabetem łacińskim. Potocki pisze także o współczesnej Malcie: sporach wokół migracji, silnej pozycji Kościoła, korupcji i zabójstwie dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii. Opowiada o nielegalnych polowaniach na ptaki, fiestach i nocnym życiu Paceville dzielnicy pełnej klubów, pijanych turystów i hałasu. To nie jest klasyczny reportaż z podróży ani przewodnik po śródziemnomorskiej wyspie. To wielowarstwowy esej-reportaż o miejscu, w którym historia nigdy nie pozostaje przeszłością. Najciekawiej jest zawsze na pograniczach. W miejscach, gdzie nachodzą na siebie płyty tektoniczne cywilizacji, religii i języków i gdzie buzuje historia. W wyniku tych tarć powstają fascynujące tygle kulturowe, tak podobne, a zarazem niepodobne do siebie nawzajem. Nie zawsze żyło się tam spokojnie, karty historii zwykle przypominają tam korowód świętych i diabłów. Na peryferiach Europy jest kilka takich miejsc: Kaukaz, Bałkany. I Malta, serce Śródziemnomorza. Jej różnorodność i specyfika były dla mnie wielkim odkryciem. Autor
László Krasznahorkai
Najważniejsza powieść w dorobku Lászla Krasznahorkaiego W podupadłej wsi na pustkowiu wegetuje grupa ludzi pozbawionych perspektyw na jakąkolwiek poprawę losu. Rytm ich życia wyznaczają powtarzalna ciężka praca i wieczorne pijaństwo. Wszyscy dawno zatracili się w moralnym zepsuciu i wzajemnej niechęci. Lecz gdy w okolicy pojawia się Irimás dawny mieszkaniec wioski, uważany przez lata za zmarłego nieoczekiwanie odzyskują wiarę w przyszłość. Nie mając pojęcia, jakie intencje tak naprawdę stoją za powrotem mężczyzny, ulegają złudnej nadziei niczym zbiorowej halucynacji. Zmartwychwstały z pewnością wypędzi wilgotną ciszę i poprowadzi ich ku lepszemu. Czy rzeczywiście dają się uwieść charyzmatycznemu przybyszowi, czy może własnej rozpaczy? Przejmująca powieść Krasznahorkaiego to złożone studium zbiorowego obłędu. Bogata w literackie odniesienia i biblijne tropy pozwala przyjrzeć się mechanizmom społecznej manipulacji i religijnego fanatyzmu, nie unikając przy tym egzystencjalnej refleksji nad stanem ducha jednostki okradzionej z godności i nadziei.
Gdzie słońce spędza zimę. Historie z Andaluzji
Agnieszka Zielińska
Al-Andalus to jednocześnie koniec i początek Hiszpanii. Najgorętszy region Półwyspu Iberyjskiego, gdzie w cieniu drzew oliwnych, w zapachu cytrusów i w rytmie flamenco splatają się wpływy arabskie i europejskie. Siedemnaście reporterskich historii prowadzi nas przez region widziany od środka: zaglądamy do domów wykutych w skałach, degustujemy wina z Malagi, idziemy krok w krok za procesją świętych figur, by zboczyć nalokalną fiestę, a potem trafić do miasta, które było kiedyś Hollywood Europy. Są też na tej trasie miejsca ukryte w cieniu: wiec ultraprawicowej partii VOX, ulice jednej z najbiedniejszych dzielnic Sewilli czy zakład grabarza zajmującego się pochówkiem imigrantów, którzy dotarli do Hiszpanii nielegalnie, pokazują złożoność andaluzyjskiej rzeczywistości. Agnieszka Zielińska przedstawia Andaluzję pełną kontrastów miejsce, gdzie różnorodność nie dzieli, lecz buduje, a prażące słońce odbija się od śnieżnych górskich szczytów. To opowieść o ludziach żyjących na styku kultur, codziennie odnajdujących się w rzeczywistości utkanej z pozornych sprzeczności. Dla wielu Andaluzja to kraina słońca, spektakularnych krajobrazów i setek kilometrów wybrzeża. Mieszkańcy innych regionów Hiszpanii często zarzucają Andaluzyjczykom przesadne zamiłowanie do fiesty i sjesty. Inni kpią z ich szybkiego i niedbałego sposobu mówienia. A dla mnie Andaluzyjczycy to ludzie otwarci, tolerancyjni i niezwykle rodzinni, którzy mimo upływu czasu pozostają wierni tradycjom pielęgnowanym od setek lat. Autorka
Agnieszka Głębicka
Panorama burzliwej historii Śląska opowiedziana przez silne kobiety Erika to twardo stąpająca po ziemi katoliczka spod Opola ze smykałką do stolarstwa. Agnes jest dziewczyną z miasta, ambitną córką pastora, która daje się uwieść sztuce. Dzieli je wiele, ale ważniejsze okazuje się to, co je łączy śląska dusza. To zakorzenienie w śląskości dodaje im sił, gdy przez ich życie przetacza się wojenna zawierucha. Czerwona spódnica, która staje się sztandarem. Czyniąca cuda figurka Matki Boskiej Sudeckiej ukryta w sarkofagu zwanym żelazną dziewicą. Album Hansa Bellmera z niepokojącymi fotografiami okaleczonych manekinów. Trumna, w której ukrywa się śląski powstaniec. Sanatorium dziecięce zamienione w ośrodek Lebensbornu. Krzak bonbonowiec częstujący cukierkami małą Johannę. Powieść Agnieszki Głębickiej prowadzi nas przez dzieje śląskich rodzin, nierzadko rozdartych między tym, co polskie, a tym, co niemieckie. Śląszczyki tętnią powieściowym życiem. Są wielowarstwową powieścią o ludziach i miejscach, które jak w soczewce skupiają wielką i małą historię. A przede wszystkim o kobietach, które potrafią zawalczyć o swoje.
Richard Flanagan
Nagrodzona Bookerem mistrzowska powieść o wojnie, miłości i okrucieństwie Sierpień 1943 roku, japońska kolonia karna w Birmie. Australijski chirurg wojskowy Dorrigo Evans trafia do niewoli. W obozie jeńcy zmuszani są do katorżniczej pracy przy budowie Kolei Śmierci. Rytm dni wyznaczają poranne apele i płonące wieczorami stosy ciał zmarłych więźniów. Jednak w późniejszych latach nie tylko bestialstwo czasów wojny będzie prześladować Dorriga. W nieuporządkowanych wspomnieniach, które bezwiednie przywołuje pamięć, wracają też lata dorastania spędzone na tasmańskiej prowincji i widmo burzliwego romansu z Amy, piękną i charyzmatyczną żoną wuja. Szczęśliwy człowiek nie ma przeszłości, a nieszczęśliwy nie ma nic poza nią. To zdanie staje się mottem opowieści o Evansie: wziętym lekarzu, niewiernym mężu, wewnętrznie skonfliktowanym weteranie, człowieku pełnym goryczy i melancholii. Ścieżki Północy to brutalnie piękna historia o różnych odsłonach miłości i pamięci, o śmierci i wojnie, a przede wszystkim o tęsknocie za tym, co bezpowrotnie utracone.
Kamień trwa. Historie z Bośni i Hercegowiny
Marc Casals
Choć górzyste Bałkany nie sprzyjają wyprawom samochodem, nie powstrzymało to Marca Casalsa od długich podróży po Bośni i Hercegowinie. Ich rezultatem była przeprowadzka do tego kraju. Tutaj, na styku Wschodu i Zachodu, w etnicznym, narodowym i religijnym tyglu, przez wieki funkcjonowali obok siebie muzułmanie, katolicy, prawosławni i Żydzi. Kres temu światu położyła wojna, podczas której Sarajewo było najdłużej obleganą stolicą w nowożytnej historii Europy. By pokazać, jak Bośniacy radzą sobie z rzeczywistością, w której wciąż, po trzech dekadach, unoszą się wojenne widma, Casals oddał głos swym przyjaciołom i znajomym zarówno z Federacji Bośni i Hercegowiny, jak i Republiki Serbskiej. Ich skomplikowane losy, przesiąknięte traumą, są jednak tylko częścią zebranych przez niego historii. Casals próbuje bowiem pokazać Bałkany Zachodnie poza stereotypem wiecznego konfliktu. Towarzysząc jego bohaterom, możemy poczuć fenomen Sarajewa. Dowiedzieć się, co zainspirowało Iva Andricia i Emira Kusturicę, sprawdzić, jak smakuje somun, i doświadczyć tej przedziwnej tęsknoty, która budzi się przy słuchaniu sevdalinek. Każdy cudzoziemiec piszący książkę o kraju, w którym mieszka lub który odwiedził, odczuwa pokusę, by opowiedzieć o nim w pierwszej osobie, położyć nacisk na własne doświadczenia i przyprawić je zabawnymi anegdotami wynikającymi ze zderzenia kultur. Marc Casals zdecydował się na coś wręcz przeciwnego: opowiedzieć Bośnię poprzez jej mieszkańców. El País Autor świadomie usuwa się w cień, oddając głos innym. Te głosy, ukształtowane przez czas, nadają opowieści płynny rytm, jakby każdy z nich był jedną z tych pięknych rzek przecinających ten niewielki kraj, bez których nie dałoby się zrozumieć jego kultury i krajobrazu. Diario de Sevilla W tych wielowymiarowych opowieściach historia kraju jest obecna w takim samym stopniu jak historie osobiste, dzięki czemu zostaje ukazana wyjątkowość bośniackiego doświadczenia. Zero Grados Narracyjny talent autora sprawia, że te prawdziwe opowieści czyta się niczym literacką fikcję. Tarpán