Wyniki wyszukiwania
Neapol 44. Pamiętnik oficera wywiadu z okupowanych Włoch
Norman Lewis
Norman Lewis trafił do Włoch jako oficer komórki brytyjskiego wywiadu dołączonej do sztabu amerykańskiej 5. Armii. Młody Brytyjczyk nie spodziewał się, że rok później będzie wyjeżdżał z dziennikiem pełnym wspomnień o niezwykłym mieście i jego mieszkańcach. Kiedy Lewis przybył do Neapolu, sytuacja podobnie jak w reszcie kraju poważnie się komplikowała. Kampania włoska trwała, Mussolini nie zamierzał się poddać, alianci wszędzie tropili faszystów, a cywile musieli zmierzyć się z problemami wojennej codzienności. Brakowało żywności, mafia rosła w siłę, a czarny rynek był jedynym ratunkiem dla głodnego miasta. Jednak neapolitańczycy, dla których jedzenie było ważniejsze nawet od miłości, wykazywali niezwykłą zdolność radzenia sobie w każdej sytuacji. W dniach poprzedzających wyzwolenie wyjedli wszystkie tropikalne ryby z miejskiego akwarium, a kiedy w nielegalnym obrocie pojawił się makaron, zorganizowali wyścigi w jedzeniu spaghetti. Dziennik z rocznego pobytu młodego Anglika w Italii to galeria nietuzinkowych postaci i zapis niezwykłych zdarzeń z miasta, w którym ludzie pomimo wojny i okupacji żyli pełnią życia.
Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci
Bernd Heinrich
Kiedy jeden z przyjaciół Bernda Heinricha poważnie zachorował, zapytał, czy Heinrich byłby gotów wyprawić mu zielony pogrzeb w swojej posiadłości w lasach Maine. To był impuls, który skłonił wybitnego biologa do rozważań nad zagadnieniem fascynującym go od dawna. Czym w świecie zwierząt jest śmierć? Jak różne gatunki traktują przechodzenie na drugą stronę? Czy poznanie procesów zachodzących w naturze może przynieść człowiekowi duchowe korzyści? Żeby odpowiedzieć na te pytania, Heinrich obserwował niesamowite zachowania istot, których ludzie na ogół nie dostrzegają, a jeśli już, to często odwracają się z obrzydzeniem. Efektem tych obserwacji jest wyjątkowa książka, w której opisał tak niezwykłe z naszego punktu widzenia zdarzenie jak pogrzeb myszy wyprawiony przez chrząszcze grabarze. Zbadał też sposoby porozumiewania się kruków, które są naczelnymi grabarzami w krainach północnych, niezamierzoną współpracę wilków i dużych kotów, lisów i łasic, bielików i kowalików, które pomagają jedne drugim żerować w najtrudniejszym zimowym okresie. Przyjrzał się też uważnie temu, gdzie i w jaki sposób odwieczną i doniosłą rolę padlinożerców i grabarzy odgrywają ludzie, umożliwiając tym samym nie przemianę prochu w proch, lecz przemianę życia w życie.
Wojciech Górecki
"Wojtek Górecki napisał świetną książkę. Jest ona wynikiem jego fascynacji światem nie tak znów odległym od Polski, ale jakże zupełnie nieznanym nam i obcym. I oto, dzięki autorowi Planety Kaukazu, opisani przez niego Czeczeńcy i Inguszowie, Osetyńcy i Abchazi stają się nam znajomi, bliscy, sąsiedzcy. To wielka zasługa autora przyczynić się swoim pisaniem do poznania innych, a przez poznanie do zrozumienia i zbliżenia. Górecki pokonał ogrom trudności, na jakie w tamtych stronach napotyka reporter i dotarł do miejsc najbardziej niedostępnych, gdzie spotkał ludzi niezwykłych, ujmujących nas swoją prostotą i sercem. Pod jego żywym i precyzyjnym piórem nie tylko cały Kaukaz Północny, ale i poszczególne zamieszkujące go społeczności przekształcają się w osobne, małe planety, tak, że w rezultacie otrzymujemy cały bogaty i różnorodny 'Kosmos Kaukaz'. Pasja autora, jego wysiłek, wytrwałość i wiedza dały w sumie książkę stanowiącą jedną z najbardziej wartościowych pozycji w dorobku młodego pokolenia polskich reporterów". Ryszard Kapuściński (o pierwszym wydaniu książki) "Abchazowie są narodem górali i żeglarzy, z kolei mieszkający o tysiąc kilometrów na wschód Kałmucy - narodem żeglarzy i pasterzy. Kałmucja, która geograficznie odnosi się do pasa stepów, stanowi drugą bramę regionu, ale otwartą w kierunku Azji, w stronę koczowniczego Turkiestanu. Pomiędzy oboma biegunami - Kałmucją na wschodzie i Abchazją na zachodzie - rozciąga się planeta Kaukaz". Wojciech Górecki "Jezu, skąd on nabrał takich eksponatów!? Kałmucki prezydent Kirsan Ilumżynow, który gada z kosmitami, dziwak Lew Wozniak z Machaczkały, tajemniczy znikający Bajramow z miasteczka Kuba, archeolog Łowpacze z Majkopu A wszyscy na maleńkiej planecie, o powierzchni podobnej do Szwecji". Jacek Hugo-Bader
Głosy starego morza. W poszukiwaniu utraconej Hiszpanii
Norman Lewis
Zmęczony wojną brytyjski reporter porzuca Anglię, by spędzić rok na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava. Szuka miejsca odciętego od świata, a Farol, mała rybacka wioska, w której się zatrzymuje, całkowicie spełnia jego oczekiwania. Egzystencja jej mieszkańców, hołdujących tradycyjnym wartościom, płynie w rytmie przypływów i odpływów morza oraz połowów sardynek. Żyją w niemal całkowitej izolacji, a wszelkie ich potrzeby zaspokajają spróchniały kościół, składnica rybacka, rzeźnik, sklep wielobranżowy oraz krawcowa, którą mężczyźni odwiedzają nadzwyczaj często. A także bar, w którym wieczorami przy długim stole pod syreną spotyka się starszyzna rybacka, żeby białym wierszem omawiać wydarzenia minionego dnia. "Głosy starego morza" to opowieść o Hiszpanii z czasów, zanim stała się turystyczną mekką. O ojczyźnie Lorki, nostalgicznej, niemal zabalsamowanej w starych zwyczajach, poranionej wojną domową, która jednocześnie była zaporą dla wpływów z zewnątrz. To też opowieść o zmianach, które wpłynęły na ten kraj bardziej niż poprzednie stulecia i odebrały mu jego unikatowy charakter. Norman Lewis ma cudowny dar zmieniania przeszłości Hiszpanii w cierpką baśń. Głosy starego morza to iberyjskie Sto lat samotności non-fiction. Lewis jedzie do najtrudniej dostępnej miejscowości na północno-wschodnim wybrzeżu, do Farol wioski kotów, gdzie nieśmiali mężczyźni noszą imiona wielkich wodzów, w barze wisi zasuszona syrena, a rybacy mówią białym wierszem. To miejsce, gdzie choroby spojówek leczy się moczem położnic, a kobiety przysięgają Najświętszemu Sercu Jezusa nie czytać powieści i kolorowych gazet. Głosy są opowieścią o końcu tego świata opowieścią dla tych, którzy są ciekawi, czym było Costa Brava, zanim zabetonowały je hotele. Jeśli przypadkiem wybieracie się na wakacje do Lloret del Mar czy jakiegokolwiek innego hiszpańskiego kurortu, weźcie tę książkę ze sobą. Oczywiście jeśli nie boicie się, że się wam przyśni. Katarzyna Kobylarczyk
Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary
Lawrence Wright
Droga do wyzwolenia to przenikliwa analiza świata scjentologii, która powstała na podstawie materiałów archiwalnych oraz ponad dwustu wywiadów przeprowadzonych z obecnymi i byłymi członkami Kościoła. Swą opowieść autor osnuł wokół życiorysów dwóch najświętszych dla scjentologów postaci: autora powieści science fiction L. Rona Hubbarda, w którego niespokojnym umyśle zrodziła się idea nowej religii, idealnie dopasowanej do kryzysu duchowego, jaki dotknął Amerykę po II wojnie światowej, oraz Davida Miscavigea, ambitnego i bezwzględnego następcy Hubbarda, któremu przypadło w udziale trudne zadanie utrzymania pozycji Kościoła w obliczu ciągłych skandali i problemów prawnych. Wright pokazuje, w jaki sposób Kościół zabiega o pozyskanie w swe szeregi gwiazd, takich jak Tom Cruise czy John Travolta, i jak wykorzystuje ich do realizacji własnych celów. Przedstawia też losy osób, które już w dzieciństwie z entuzjazmem przyjęły idee Hubbarda i zgodziły się mu służyć przez miliard lat. Nie stroni również od relacji z pierwszej ręki: pisze o przemocy, wyzysku, bezwzględności i morderczej dyscyplinie. Owoc jego pracy to coś więcej niż zwykły tekst demaskatorski Wright odkrywa bowiem prawdziwą istotę tej kontrowersyjnej instytucji religijnej, chronionej przez amerykańską konstytucję. Najlepsza Książka Roku według The Washington Post, The Boston Globe, New York Magazine, Slate, Chicago Tribune, Huffington Post, Newsday, Entertainment Weekly, People, The Week, Publishers Weekly, Kirkus Reviews. Wyróżnienie The New York Times i czytelników portalu Goodreads.com Finałowa nominacja do National Book Award i National Book Critics Circle Award. "Lektura obowiązkowa. [] Lawrence Wright robi wszystko, żeby przedstawić scjentologię w jak najbardziej neutralnym świetle. [] Dzięki temu wydobywający się z jego książki głos oskarżenia brzmi jeszcze donośniej." The New York Times Book Review "Uwaga: nie czytać wieczorem w pustym domu podczas burzy. Droga do wyzwolenia Lawrencea Wrighta to przerażająca książka o scjentologii i jej wpływach. [] To opowieść rodem z horroru, a zarazem najbardziej wyczerpująca ze wszystkich opublikowanych ostatnio książek na ten temat (wiele z nich napisali byli członkowie Kościoła, którzy zaczęli zauważać, jak niszczy on ich życie, i albo zdołali uciec z jego szponów, albo zostali wyrzuceni). [] Książka Wrighta ogromnie dużo zawdzięcza zespołowi weryfikatorów, jak również odwadze samego autora." The New York Review of Books "Przykład fascynującego, odważnego i wnikliwego dziennikarstwa śledczego, a zarazem wspaniale napisana opowieść. [] Porywająca historia o ludzkim ego, wielkich pieniądzach, poważnych nadużyciach, sile wiary oraz o tym, jak demoralizująca bywa władza sprawowana przez niewłaściwych ludzi. Książka Wrighta może się wydawać równie drastyczna, sensacyjna i niedorzeczna jak powieści science fiction Hubbarda czy scenariusze Paula Haggisa, ma jednak nad nimi ogromną przewagę: opisuje zdarzenia prawdziwe." The A.V. Club "Kto by pomyślał, że śledzenie historii religii może dać tyle przyjemności co pochłonięcie ukradkiem pudełka czekoladek? Lawrence Wright napisał na temat scjentologii pasjonujący reportaż, który aż kipi od sensacji prosto ze świata celebrytów. Rozdziały na temat Toma Cruisea i Johna Travolty są prawdziwą gratką dla każdego amatora hollywoodzkich ploteczek." Los Angeles Times "Wyjątkowo wyważona i bardzo rzetelnie przygotowana książka. [] Droga do wyzwolenia wprowadza czytelnika w świat mroku i chaosu. Nawet jeśli z początku będziesz parskać śmiechem, przygotuj się na łzy." The Guardian "Książka Wrighta nie tylko w fascynujący sposób demaskuje co bardziej absurdalne aspekty scjentologicznej wiary, ale stanowi też przejmującą analizę całej doktryny." Entertainment Weekly "Naprawdę mocny reportaż. [] Bogaty w szczegóły, wywołujący silne emocje, momentami wstrząsający." Associated Press "Zdumiewająca książka. [] Fascynujące spojrzenie na sekretne życie organizacji, której ogromne wpływy i ambicje nieco się kłócą ze starannie kreowaną otoczką tajemniczości." Booklist "Pasjonująca i zajmująca lektura. Książka bogata w najdrobniejsze szczegóły, pełna szalonych opowieści." Janet Maslin "Niezwykle potrzebna książka Osiągniecie w dziedzinie reportażu." Paul Elie "Kto by pomyślał, że historia jednego z wyznań może zaoferować tak wiele grzesznych przyjemności? Fascynujący opis scjentologii autorstwa Lawrence Wrighta pełen jest skandali celebrytów. Dla każdego, kto uwielbia słodkie hollywoodzkie ploteczki, rozdział o Tomie Cruise i Johnie Travolta będzie niczym zjedzenie pudełka czekoladowych ciasteczek." Evan Wright "Mocne. Ważna lektura." Michael Kinsley
Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim
Marcin Rotkiewicz
Po prostu zawsze byłem błaznem. Dla mnie posągowość często jest podejrzana, sztuczna i nadęta mówi o sobie jeden z najbardziej oryginalnych polskich uczonych i popularyzatorów nauki. W rozmowie Marcina Rotkiewicza z profesorem Jerzym Vetulanim spotkamy zatem nie tylko znanego naukowca, ale także artystę i współzałożyciela Piwnicy pod Baranami, showmana, młodego buntownika, ulubieńca kobiet i ojca palącego z synem skręta. W trakcie naszych spotkań mówił pan fascynujące, ale i bardzo kontrowersyjne rzeczy o sobie, o nauce, narkotykach, krakowskich artystach i Janie Pawle II, którego znał pan osobiście. Dlatego boję się, że sporo z tego wyleci podczas autoryzacji. Niech się pan nie martwi. Niczego nie będę wykreślał. Potraktuję naszą książkę jako dzieło pośmiertne, kiedy autora już nie obchodzi, co o nim pomyślą (śmiech). JERZY VETULANI (ur. 1936), neurobiolog, profesor Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie, członek Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, jeden ze współzałożycieli Piwnicy pod Baranami. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Magdalena Kicińska
2 czerwca 1886 roku do księgi metrykalnej wpisane zostaje niemowlęcie płci żeńskiej urodzone w Warszawie 26 maja. Opóźnienie sporządzenia aktu nastąpiło wskutek niedbalstwa rodziców. Już ustalenie jej pochodzenia okazało się ogromnym wyzwaniem. W historii jej rodziny więcej jest znaków zapytania niż faktów. Nie wiadomo nawet, od kiedy rodzina zaczęła używać nazwiska Wilczyńscy. Jej warszawskie adresy: Świętojerska 16, Franciszkańska 2, Krochmalna 92 niby istnieją, ale ulice biegną inaczej, a domy już dawno zniknęły. Wychowankowie zapamiętali, że była bezszelestna, pojawiała się nieoczekiwanie i tak samo znikała. I być może z tego samego powodu o niej zapomniano zniknęła w cieniu Janusza Korczaka. Emmanuel Ringelblum zapisał: Współpracowali ze sobą przez całe życie. Nawet śmierć ich nie rozłączyła. Poszli razem na śmierć. Wszystko, co związane jest z osobą Korczaka internat, propagowanie miłości do dzieci wszystko jest wspólnym dorobkiem obojga. W książce Magdaleny Kicińskiej Stefania Wilczyńska wraca na swoje miejsce.
Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość
Katarzyna Surmiak-Domańska
Jeżeli do białego lukru dostanie się choć jedna ciemniejsza kropla, lukier nigdy nie będzie już biały królowa Ku Klux Klanu uczy dzieci, jak przygotować bożonarodzeniowy tort. Chociaż dziś Amerykanie odruchowo wzdrygają się na hasło Ku Klux Klan, ten ma się całkiem nieźle i działa w pełni legalnie. W USA jest aktywnych kilkadziesiąt organizacji ze słowem Klan w nazwie. W ciągu ostatnich dwóch dekad FBI kilkakrotnie udaremniło zamachy przygotowywane przez ich ekstremistów: wysadzenie budynku sądu w Karolinie Północnej, autobusów wożących meksykańskich i haitańskich robotników przez stan Georgia, klinik aborcyjnych w Pensylwanii oraz rafinerii gazu ziemnego w Teksasie. Jednak Klan XXI wieku najczęściej woli nie wchodzić w konflikt z prawem. Stawia na cierpliwą indoktrynację, propagując wzorcowy styl życia tradycyjnej chrześcijańskiej rodziny, izolowanej od obcych wpływów kulturowych. Przygotowuje armię żołnierzy, którzy staną do walki w nieuchronnie zbliżającej się, ich zdaniem, wojnie ras. Katarzyna Surmiak-Domańska, gość Krajowego Zjazdu Partii Rycerzy KKK z Arkansas, ma okazję przyjrzeć się Klanowi z bliska. Rozmawia z Wielkimi Magami, Smokami i Kleagleami. Zakłada biały kaptur, staje z nimi pod płonącym krzyżem. Docieka, drąży, próbuje zrozumieć ich perspektywę. Obraz, który wyłania się z jej podróży, to poruszający portret Pasa Biblijnego południowych stanów, które pomimo porażki w wojnie z Północą nigdy się nie poddały. To tutaj sto pięćdziesiąt lat temu narodził się Klan. Tu rysowano czarne muły symbolizujące miasta zachodzącego słońca, w których nie życzono sobie czarnych. Tu krążyły pocztówki upamiętniające lincze na Afroamerykanach. To w tutejszych lasach, dziś coraz częściej, rycerze z pochodniami zbierają się w tradycyjnych kuklos. To Tu mieszka miłość jak można przeczytać w reklamie promującej radio dla dumnych z siebie białych. "Uwielbiam tę książkę. Jest wciągająca, naprawdę dobrze i intrygująco napisana, fascynująca, ociekająca klimatem amerykańskiego Południa i przede wszystkim naprawę świetnie pokazująca mechanizmy działania jednej z najbardziej złowrogich (i groteskowych) organizacji na zachodniej półkuli." Ziemowit Szczerek