Wydawca: E-bookowo
Bartłomiej Świderski
„Plaga” to dystopia o niekończącym się lockdownie. Opowiada o naszej najbliższej przyszłości, takiej jaka może się wydarzyć. A może ta wizja już zaczyna się urzeczywistniać, tylko jeszcze nie zdajemy sobie z tego sprawy? Bartłomiej Świderski, z wykształcenia socjolog, z zawodu scenarzysta i pisarz, ma nam coś ciekawego do powiedzenia na ten temat.
Marcin B. Brzostowski
"Plastelinowe Zoo", to książka skierowana do dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, ale również może służyć jako świetna pomoc dydaktyczna dla rodziców, nauczycieli plastyki czy wychowawców świetlicy. Książka przedstawia, jak w pięciu prostych krokach, stworzyć z plasteliny bądź modeliny piękne figurki zwierząt. Rozwijanie zdolności manualnych oraz plastycznych, to podstawowy atut tej książki. Wszystkie figurki powstają z kulek i są bardzo proste do wykonania, a przy tym świetnie wyglądają. W książce znajdziemy ponad dwadzieścia przepisów, jak wykonać plastelinowe zwierzątka. Książka opisana jest zrozumiałym językiem dla dzieci, a każdy krok przedstawiony na obrazku. Dzięki temu każdy kto zechce, będzie mógł stworzyć wybraną przez siebie figurkę zwierzątka.
Andrzej-Ludwik Włoszczyński
Poradnik, nie poradnik, przeczytaj i zdecyduj sam. Książka "Po co Ci Logo?" powstała z moich tekstów pisanych w większości na blogu https://alw.pl, ale też w 2+3D, Beauty&Business, Visual Communication. Podpuszczano mnie do sprokurowania jej wielokrotnie, ale jakoś brak było czasu na przejrzenie prawie tysiąca wpisów. Impulsem do tej kompilacji moich tekstów było wydanie, w formie ebooka, innej mojej książki, pierwszego tomu opracowania koncepcyjnego herbu Rzeczypospolitej "projekt Orli Dom". Ukazała się ta pozycja w Wydawnictwie E-bookowo w maju tego roku. W końcu jednak nadszedł czas nieco wolniejszy i jest także ta książka, również wydana w wersji elektronicznej póki co, w tym samym wydawnictwie. Na 264 stronach piszę o sprawach związanych nie tylko z projektowaniem znaku, ale i szerzej o wizerunku, jego zagrożeniach, a także wielu sprawach łączących się, z tym projektownaiem i budowaniem wizerunku, w sposób pośredni i bezpośredni. Jest zatem trochę do poczytania i przemyślenia. Co prawda niektóre tematy wywoławcze straciły aktualność, ale to, co przy ich okazji pisałem można spokojnie odnieść do wielu aktualnych sytuacji. Wystarczy wyciągać wnioski z cudzych błędów. I tak na to spójrz Drogi Czytelniku. Nie ma w tej książce niestety prostych recept, w stylu „jak zostać bogatym w 5 minut” ani też, tym bardziej, „jak zrobić genialne logo przy użyciu Worda”, sądzę jednak, że jest wiele moich spostrzeżeń, które po przemyśleniu będą przydatne w życiu, dla obu stron barykady, tak dla prowadzących biznes, jak i robiących w grafice użytkowej. Moją książkę podzieliłem na rozdziały, jest więc o logo, wizerunku, reklamie, heraldyce, symbolice i konkursach, ale są i varia, czyli tematy nieco na uboczu. Niech Cię jednak Drogi Czytelniku nie zwiedzie ten rozdziałowy podział, częściowo jest on nieco przypadkowy. Większość tekstów bowiem powinna znaleźć się w dwu, a czasem w trzech rozdziałach. Opisuję bowiem sprawy mające wiele aspektów. Bo czymże jest np. samo logo, jak nie początkiem, punktem startu do budowania z jego użyciem wizerunku, no a tu już wchodzimy w reklamę, marketing i kilka jeszcze drobniejszych detali. Aliści samo logo ma też swoje początki, czy to w postaci formułowania założeń do projektu, określania własnych wizji firmy, strategii tejże firmy. Czy to, już na etapie projektowania, koncypowanie nie tylko kształtu, ale i symboliki, czasem zaś heraldycznych odniesień. A może też z innej strony, dość modnej, ogłaszanie konkursu i jego merytoryczna ocena, nie na zasadzie podoba się/nie podoba, a właśnie merytoryczne ocenianie projektów. Bo przecież znak firmowy musi być efektywny w działaniu a nie jedynie efektowny. Musi zapadać w naszą pamięć, a nie jedynie nam się podobać. Czasem jego siłą jest jego kontrowersyjność właśnie, a przez to zapamiętywalność, a czasem tylko jego prostota. Choć z tą prostotą, minimalizmem, chyba coraz częściej lądujemy na mieliznach nijaczenia i rafach wtórności. Ale co tu gadać, trzeba poczytać, pomyśleć i wyciągnąć wnioski, a na pewno NIE kopiować opisanych przykładów.
Andrzej-Ludwik Włoszczyński
Ciąg dalszy, czyli druga część mojego poradnika, nie poradnika, przeczytaj i sam zdecyduj. Książka powstała z moich tekstów pisanych przez ostatnie pięć lat, w większości na blogu alw.pl. Co prawda niektóre straciły aktualność, ale to, co przy tej okazji pisałem można spokojnie odnieść do wielu aktualnych sytuacji. Część tekstów uzupełniłem o informacje jak sprawy mają się po upływie czasu. Nie ma tu złotych recept, jest jednak wiele wskazówek do przemyślenia: jak pewnych rzeczy nie robić, czemu warto czytać regulaminy konkursów, czy na co warto zwracać uwagę oddając i przyjmując projekt. Sądzę, że moje spisane spostrzeżenia przydadzą się tak zamawiającym projekty, jak i samym projektantom. Życzę owocnej lektury. Andrzej-Ludwik Włoszczyński
Marco di Bartolomei, Emiliano Crialesi
Utwór dramatyczny, „Po stronie wilka”, autorstwa Emiliana Crialesiego i Marca Di Bartolomei został przeniesiony na scenę teatralną w roku 2011 w Rzymie w Teatro Colosseo (Via Capo D’Africa 29/A). Autorzy i zarazem organizatorzy inscenizacji zaangażowali do przeniesienia tego trudnego utworu na deski teatru, genialnego rzymskiego reżysera teatralnego, również aktora i malarza, Danila Gattai (1974). W rolach głównych wystąpili: Vanni Corbellini (Renato Righi) oraz Giovanni Schifoni (Enrico Nervi). Reżyser, ukształtowany w laboratorium Antonia Ferrante oraz na warsztatach prowadzonych przez Alana Woodhouse’a, Tonina Valeriia i Marcela Marceau, postawił w swoim przedstawieniu na prostotę scenerii. „Abstrakt i synteza wpłynęły ogromnie na moja pracę reżyserską. Brak prawdziwej komunikacji między bohaterami, machizm oraz arogancja były moim kluczem lektury”. Ten uniwersalny brak dobra Gattai przedstawił za pomocą geometrycznych kostek, stale przekładanych, łączonych, oddalanych. Ciężko być może nam będzie utożsamic się z grzesznymi oraz tak mało ludzkimi charakterami sztuki. Jednak to, co możemy wynieść z tekstu to refleksja na temat człowieczego pragnienie opowiedzenia samego siebie: istoty niedoskonałej i pełnej sprzeczności. Czy ten tekst ukazuje drogę do zbawienia? Powtarzam za Danilo Gattai, tak, szaleństwo wydaje się drogą do zbawienia. Dla artystów, jak wiadomo, jest nią sztuka. Życzę budującej i niezapomnianej lektury. Joanna Longawa
Agnieszka Białomazur
„Pociąg z okazjami” opisuje losy bohatera, którego pasją był taniec. Pewnego dnia chłopak otrzymuje propozycję, by podzielił się swym talentem z innymi.
Piotr Kotlarz
Przez prawie dwadzieścia lat nauczałem historii w szkołach, głównie liceach. Przez cały ten okres śledziłem rozwój tej nauki, poznawałem nowe, dotyczące kolejnych zagadnień, prace. Dopiero jednak pisząc tę książkę dostrzegłem jak wielką potęgą jest Internet. To dzięki niemu zyskujemy znacznie szybszy niż wcześniej dostęp do najnowszych badań, to na jego forach miliony ludzi dokonuje analizy poprzednich badań, pojawiają się nowe hipotezy. Dziś napisanie dziejów świata możliwe jest właściwie tylko przez wieloosobowe zespoły, specjalistów od różnych epok i regionów. Taką świadomość miał zresztą już w latach dwudziestych XX wieku Herbert George Wells, który i swoje "Dzieje…" chciał pisać wspólnie z ówczesnymi historykami brytyjskich uczelni i dopiero nie mogąc nakłonić ich do współpracy sam napisał to dzieło. Praca ta zajęła mu niewiele ponad rok. Cóż, wiedza historyczna wówczas była znacznie mniejsza, m.in. i z tego powodu dzieło Wellsa, jest niestety bardzo powierzchowne. Mógłbym jak Wells, choć bardziej skutecznie, podjąć się próby realizacji tego projektu tworząc szerszy zespół, odrzuciłem jednak ten pomysł. Mówiąc szczerze, po prostu nie stać mnie na taką inicjatywę, a od czasów Wellsa podobne zadanie podjęły już różne ośrodki badawcze i tworzenie kolejnej tego typu pracy mijałoby się z celem[1]. Uznałem, bowiem, że tylko całościowe spojrzenie na dzieje przez jedną osobę umożliwia znalezienie w nich pewnych trendów. W poniższej książce omawiam zaledwie początki naszej historii. Tę, my historycy ograniczamy do czasów od powstania pisma. To dość sztuczna cezura, z czasem rozwoju historii – jako nauki – wciąż zresztą przesuwana, gdyż ślady pisma, jego początków, odnajdywane są dla okresów nawet o kilka tysiącleci wcześniejszych. Warto tu jednak o niej przypomnieć, tym bardziej, że to pismo stało się tym czynnikiem, który znacząco przyczynił się do zachowania naszej pamięci, a co za tym idzie do rozwoju cywilizacji. Prezentowana książka jest dopiero drugą z zamierzonego przeze mnie projektu napisania dziejów świata. Obejmuje prawie dwa tysiąclecia, od początku III tysiąclecia p.n.e. do końca II tysiąclecia p.n.e., jeszcze w tym półroczu wydam trzecią z tego cyklu obejmującą okres nieco krótszy, bo tylko około ośmiu wieków pierwszego tysiąclecia p.n.e. poświeconą początkom idei imperializmu. Kryterium jakim kierowałem się wybierając takie cezury są formy organizacyjne przyjmowane przez społeczeństwa w tych latach. Poniższy poświęciłem początkom państwowości. Zamierzałem w prezentowanych tomach (również w pierwszym tomie z tego cyklu w ”Narodzinach cywilizacji”) ukazać rozwój cywilizacji, w tym również idei, a za jedne z ważniejszych wśród nich uważam formy organizacji państw, ale też idee wolności, równości i własności. Nie wiem, czy mi się to udało? Zresztą dopiero kończę trzy pierwsze tomy. Wyrażam w nich wiele nowych hipotez, próbuję znaleźć w omawianych dziejach jakiś kierunek, zbudować jakąś historiozofię. Efekt moich przemyśleń będą mogli Państwo ocenić sami po lekturze tych książek. Cztery następne są jeszcze na etapie bardzo wstępnym (książkę pt. „Stracony czas imperiów” wydam pod koniec drugiego półrocza tego roku), ale już dziś mogę stwierdzić, że pewne założenia historiozoficzne, które wyraziłem już w „Narodzinach cywilizacji”, okazały się zasadne. Praktycznie do dziś nie dokonałem w nich istotnych zmian. Dziś, po kilku latach pracy nad tą książką, po wielu chwilach zwątpień i myśli, by zaprzestać, wiem, że porwałem się na rzecz szaloną. Podjąć próbę opisania dziejów świata w XXI wieku, gdy tak wiele już wiemy, a z drugiej strony, gdy wciąż tak wiele jest jeszcze hipotez, że trudno nie zagubić się w gąszczu informacji – tak, to jest szaleństwo. Cóż z tego, że uczyłem historii przez dwadzieścia lat, że naczytałem się tylu książek. Zresztą, napisać w końcu jakoś można. Jak jednak, napisać tak by ktoś, kto sięgnie po tę pracę chciał odwrócić kolejną kartkę, jak opisać dzieje tak, by zrozumieć je samemu? Pisząc wciąż uczyłem się na nowo. Dziś – dzięki pracy tysięcy ludzi, z których wspominam tylko niewielu – zapewne wiem znacznie więcej. To inni zbierali informacje, interpretowali je przede mną[2], moim wkładem jest tylko ich uporządkowanie, próba znalezienia w historii pewnych wspólnych kierunków, trendów. Wiele z przyjętych wcześniej interpretacji różnych historycznych wydarzeń odrzucam, ale gdyby ich nie było, czy i ja nie popełniłbym podobnych błędów. Nie mogę wykluczyć również i tego, iż to oni mieli rację, że to ja dziś się mylę? Ziemia i nasze ciała wciąż jeszcze skrywają wiele tajemnic.
Dorota Sawicka
"Poczucie własnej wartości" to książka, która koncentruje się na tematyce samoakceptacji oraz budowania pozytywnego obrazu siebie. Dzielę się swoimi spostrzeżeniami oraz narzędziami, które mogą pomóc w zwiększeniu poczucia wartości i pewności siebie. Książka zawiera refleksje oraz przykłady, które mają na celu wsparcie czytelników w zrozumieniu siebie oraz swoich emocji. Zwracam uwagę na znaczenie zdrowej samooceny w różnych aspektach życia - zarówno osobistego, jak i zawodowego. Książka jest skierowana do szerokiego grona odbiorców, którzy pragną lepiej poznać siebie, a także poprawić swoje relacje z innymi. To lektura dla osób, które chcą pracować nad swoją psychiką i rozwojem osobistym.
Mieczysław Ślesicki
Literacki opis upadku jednostki i społeczeństwa. Uniwersalny charakter powieści skłania do głębokich refleksji. Każda epoka tworzy własne dekoracje - symbole iluzorycznej rzeczywistości. Człowiek gubi się wśród sztucznych rekwizytów, imitujących prawdziwe wartości i uczucia. Czy opłaca się podejmować trud poszukiwania autentyczności i prawdy? Czy jest ona potrzebna do istnienia? „Zło bierze się chyba z tego – z tego zapomnienia, że nic nie jest trwałe, wieczne, a najbardziej nasz los, nasze życie. Dlatego stała z boku. I bliżej jej było do tych pogardzanych, poniżanych – bo poniżenie, pogarda jest jedna, dla wszystkich – łączy we wspólnym cierpieniu. A ona umiała cierpieć i rozumiała ból innych.” Publikacja wydana z okazji 25-lecia pracy twórczej Autora.
Anna Kiesewetter
„Pod wiatr” to historia dziewczyny dorastającej w domu, w którym brakuje miłości, czułości i troski. Wychowywana przez toksycznych, zadufanych w sobie rodziców, odrzucona przez nich, spędza dzieciństwo w samotności, we własnym pokoju, w izolacji od ludzi i świata. Od najmłodszych lat musi być w pełni samodzielna, co ma niebagatelny wpływ na jej późniejsze relacje z rówieśnikami. Zbyt poważna, zanadto dorosła i odpowiedzialna, nie zyskuje akceptacji kolegów i koleżanek. Dzięki silnej psychice, samodyscyplinie oraz pasji nie załamuje się jednak i osiąga kolejne cele. Książka ukazuje dobroczynne oddziaływanie sztuki i twórczości na umysł młodego człowieka, na jego rozwój i światopogląd. Pogardzana przez drobnomieszczańskie społeczeństwo, dla naszej bohaterki sztuka staje się ogromną wartością, ucieczką, celem i spełnieniem. Powieść nie zawiera wątków autobiograficznych, wykorzystuje jedynie wieloletnie obserwacje autorki oraz wnioski inspirowane przeczytanymi lekturami.
Małgorzata Rosowska
Urodzić się pod złą gwiazdą... Czy coś takiego w ogóle istnieje? Czy takie stwierdzenie można traktować serio? Pewnie nie. Ale czasem życie tak się poplącze, że każda gwiazda wydaje się złą i akurat w tym coś jest. Niektórzy już tak mają, że nawet jeśli w ich życiu na moment zaświeci słońce, to i tak za chwilę straszliwa burza uderzy ze zdwojoną siłą. Wtedy wydaje się, że gorzej już być nie może. A jednak... Czytelnik nie znajdzie w tej książce optymistycznych treści. Jeśli nawet, to i tak za chwilę zamienią się w tragedię. To typowy kryminał pełen niesamowitych, wręcz nieprawdopodobnych sytuacji, gdzie losy bohaterów plączą się, gmatwają. Akcja rozgrywa się między Gdańskiem a Bukowcem - wyludnioną wsią w Bieszczadach. Owa wieś jest niemym świadkiem wszystkich okropności, które od początku do końca są fikcją literacką.
Podatek VAT Oszustwa podatkowe, przemyt i zorganizowana przestępczośc skarbowa
Kazimierz Turaliński
Kompendium wiedzy z zakresu podatku VAT. Szczegółowo omówione zostały aspekty prawne i praktyczne funkcjonowania podatku od towarów i usług w Polsce i w Unii Europejskiej, materialnoprawne podstawy ścigania uszczuplania podatku VAT oraz metodyka popełniania tych przestępstw skarbowych, ze szczególnym uwzględnieniem oszustw podatkowych, przemytu i zorganizowanej przestępczości skarbowej. Podatek VAT to najważniejszy składnik budżetu Polski. Jednocześnie stał się jednym z głównych celów przestępczości zorganizowanej - jest wyłudzany od urzędów skarbowych, przywłaszczany w obrocie handlowym oraz omijany przy sprzedaży hurtowej i detalicznej celem przełamania w szarej strefie mechanizmów wolnorynkowej konkurencji. Każdego roku na terytorium Unii Europejskiej ulega uszczupleniu w kwotach sięgających setek miliardów zł, a do grona beneficjentów przestępstw skarbowych należą m.in. włoskie mafie i poradzieckie zorganizowane struktury przestępcze.
Marzena Kopta
To było wyzwanie, które podjęłam na Facebooku, w zamkniętej grupie „Wspierający Rodzic”. Zrobiłam to dla siebie, bo chciałam ćwiczyć się w empatii, w byciu w kontakcie ze sobą i z innymi. A potem Inga napisała, że chciałaby mieć to wszystko zebrane w jednym miejscu, aby mogła do tego wracać. I tak zrodził się pomysł, aby to wydać. Czy to jest książka? Tak. Czy to e-book? Tak. W zależności od tego na jaką wersję się zdecydowałeś. A ja nie wiem, jak to nazwać. Najbliżej jest mi do: materiał do pracy nad sobą. Znajdziesz w nim moje zapiski, przemyślenia, wnioski, dialogi z moją córką. To jest moje. Moje wartości, przekonania, rozumienie świata. Być może coś sobie z tego weźmiesz, i to wzbogaci Twoje życie. Jestem blisko z Porozumieniem bez Przemocy, ale nie jestem Żyrafą. Bywam nią. A kiedy nią bywam, to nie zawsze jestem Żyrafą idealną. Trudno. Podobnie, jak dopuszczam do głosu Szakala. I wciąż się uczę. Weź z tego materiału, cokolwiek potrzebujesz, cokolwiek Ci się podoba. Może znajdziesz tu jedno zdanie, które odmieni Twoje życie. Jeśli tak, to ten materiał spełni swoje zadanie. A wówczas moja potrzeba wzbogacenia Twojego życia zostanie zaspokojona. Marzena Kopta trener komunikacji, mediator, coach. Pracuje w obszarze relacji rodzinnych, w oparciu o Porozumienie bez Przemocy. Prowadzi treningi indywidualne, warsztaty grupowe według autorskiego programu. Wraz z Pensjonatem Reymontówka w Kościelisku zaprasza Rodziców na wyjazdowe warsztaty podczas wakacji. Wspiera Rodziców w budowaniu porozumienia i zrozumienia, uczy jak mówić, aby się zrozumieć, uniknąć konfliktów, być w kontakcie, jak radzić sobie z emocjami własnymi i jak wspierać Dzieci, kiedy przeżywają trudne dla nich emocje. Zwolenniczka wychowywania bez kar i nagród, wierzy że dobra komunikacja to dobra relacja. Szkoli wychowawców przedszkoli. Wielką inspiracją dla niej jest Uważność (mindfullness) wg Jona Kabata-Zina. Propaguje Uważność wśród Rodzin. Miłośniczka wspierających słów i świadomych odpowiedzi. Prywatnie żona Przemka i mama 7-letniej Hani. W czasie wolnym biega, czyta i układa nowe teksty. Kocha Paryż i Kopenhagę, i nie może zdecydować się, które z tych miast bardziej. Trener komunikacji, mediator, coach. Pracuje w obszarze relacji rodzinnych, w oparciu o Porozumienie bez Przemocy. Prowadzi treningi indywidualne, warsztaty grupowe według autorskiego programu. Wraz z Pensjonatem Reymontówka w Kościelisku zaprasza Rodziców na wyjazdowe warsztaty podczas wakacji. Wspiera Rodziców w budowaniu porozumienia i zrozumienia, uczy jak mówić, aby się zrozumieć, uniknąć konfliktów, być w kontakcie, jak radzić sobie z emocjami własnymi i jak wspierać Dzieci, kiedy przeżywają trudne dla nich emocje. Zwolenniczka wychowywania bez kar i nagród, wierzy że dobra komunikacja to dobra relacja. Szkoli wychowawców przedszkoli. Wielką inspiracją dla niej jest Uważność (mindfullness) wg Jona Kabata-Zina. Propaguje Uważność wśród Rodzin. Miłośniczka wspierających słów i świadomych odpowiedzi. Prywatnie żona Przemka i mama 7-letniej Hani. W czasie wolnym biega, czyta i układa nowe teksty. Kocha Paryż i Kopenhagę, i nie może zdecydować się, które z tych miast bardziej.
Eugeniusz Toman
Treścią wielobarwnej opowieści Eugeniusza Tomana „Podniebni żołnierze”, byłego pilota i dziennikarza, jest odkrywanie prawdy historii. Gdy we wrześniu 1970 roku w „Szkole Orląt” ogłoszono nocny alarm, kandydat na lotnika trzeciego roku podchorążówki ocenia swoją sytuację – pragnie zostać pilotem. Chce latać w powietrzu, a nie czołgać się po ziemi, ale dryl ogólnowojskowy staje na przekór wyobrażeniom lotnika. Zastanawiają go nowo odsłaniane pomniki, zwłaszcza cokół skrzydła z płaskorzeźbami patrona szkoły lotniczej, obcego tradycji polskiego lotnictwa. Jego uwagę skupia historia regionu i okoliczne nekropolie – podczas I wojny światowej zginęło tam tysiące żołnierzy. Przypadkowo trafia na zapomniany cmentarz legionistów z 1920 roku. W miejscowej cytadeli zauważa największy hitlerowski obóz jeniecki w Europie. Obok niej odbywało się tragiczne forsowanie Wisły przez żołnierzy walczących wcześniej pod Lenino. Zaciekawia go również była dęblińska twierdza Iwangorod, gdzie niegdyś służył ppor. Romuald Traugutt, późniejszy dyktator powstania styczniowego, przejmuje los pilotów z Dęblina walczących na wszystkich frontach II wojny światowej (Bajan, Horbaczewski, Skalski, Skarżyński, Ścibior). W czasie wolnym od musztry i nauki młody adept sztuki latania poszukuje także swoich korzeni rodzinnych, które przynoszą zaskakujące odkrycia. W tym kontekście opowiada o doświadczeniach społeczno-obyczajowych w Polsce Ludowej. Książka Eugeniusza Tomana ma dynamiczne tempo, co sprawia, że historie w niej zawarte czyta się jednym tchem. Osobiste przeżycia podchorążego wzbogacane są relacjami napotkanych osób i biografiami postaci historycznych, dzięki czemu wojenne ślady prowadzą aż do potopu szwedzkiego i narodowych powstań. Jej kanwą nie jest jednak wojna, a przygotowywanie młodych ludzi do niej. Wszystkie rozważania sprawiają, że opowieść niesie przesłanie pacyfistyczne. Swoje zdarzenia i przypadki główny bohater „Podniebnych żołnierzy” odnotowuje skrycie w pamiętniku, obawiając się reperkusji. Gdyby dostały się w niepowołane ręce, wyrzucono by go ze szkoły i groziłaby mu dodatkowa dwuletnia służba wartownicza. Mimo osobistych perypetii w szkoleniu wojskowym udaje mu się w końcu przezwyciężyć rozterki i zasiąść za sterami odrzutowca.
Katarzyna Michalec
W książce znajdują się pomysły zabaw plastycznych przeznaczonych zarówno dla najmłodszych, jak i wszystkich tych, którzy lubią tworzyć własne dzieła plastyczne. Może być ona źródłem inspiracji nie tylko dla dzieci pracujących samodzielnie w domu, ale również dla nauczycieli prowadzących zajęcia plastyczne w przedszkolach i szkołach. Prezentowane prace wykonane są z naturalnych materiałów, z których większość możemy znaleźć w miejscu naszego zamieszkania lub przywieźć z wakacji. Są to kamienie, patyki, suche liście, szyszki, piach, muszle, pióra, bursztyny, pestki i wiele innych. Dzięki wyobraźni wszystkie te przedmioty mogą nabrać niesamowitego kształtu i znaczenia. Niemal wszystko, co leży na ziemi może zainspirować do stworzenia ciekawych prac. Tworzenie z przyrody zachęca do twórczego myślenia, a tym samym poznawania różnorodności otaczającego nas świata.
Podobieństwa i różnice. Ćwiczymy spostrzegawczość
Katarzyna Michalec
Podobieństwa i różnice to niewielka książka, zawierająca szereg kolorowych obrazków, które tylko z pozoru są podobne do siebie. Różnią się one bowiem, jednym lub kilkoma szczegółami. Zadaniem dziecka jest wyszukanie i wskazanie tych różnic. Może to okazać się nie tylko doskonałą zabawą, ale przede wszystkim stanowić okazję do rozwijania u dzieci spostrzegawczości. Dostrzeganie różnic między poszczególnymi obrazkami, może być dla dziecka źródłem ogromnej satysfakcji i podnieść jego samoocenę. Książka może służyć jako pomoc nauczycielom, opiekunom czy rodzicom w zabawie z dziećmi. To również dobry i pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu.
Marcin Brzostowski
„Podpalę wasze serca!” – to zanurzona w grotesce i absurdzie powieść, ukazująca perypetie głównego bohatera, czterdziestoletniego pracownika korporacji, który zostaje uwikłany w „spisek” oraz w życiu którego pojawia się demoniczna postać z „innego wymiaru”. Gdy dotychczasowe życie głównego bohatera legnie w gruzach, jedyną szansą na odmianę losu stanie się SZALEŃSTWO. Czy faktycznie jest to dobre rozwiązanie, niech odpowie sam Czytelnik.
Podręcznik do egzaminu B2 z języka angielskiego
Jacek Gordon
Podręcznik do egzaminu B2 z języka angielskiego to e-book zawierający cały potrzebny materiał do nauki dla osób przygotowujących się do egzaminu na poziomie B2, ale także dla osób, które uczą się samodzielnie języka angielskiego. E-book zawiera słowa i zwroty niezbędne do zdania tego egzaminu poprzez naukę wg. wypróbowanej i skutecznej metody opracowanej przez autora oraz pełny przegląd gramatyki angielskiej. Podręcznik jest przystosowany do używania na komputerach i tabletach.
Podręcznik tworzenia stron internetowych na Facebooku
Tomasz Smykowski
Oficjalny podręcznik używania kreatora stron społecznościowych na Facebooku Zakładka Polishwords 7.0. Podręcznik ten przeprowadzi Cię przez proces zakładania strony społecznościowej, dodawania i komponowania zakładek oraz mierzenia efektów działań na Facebooku.
Krystyna Bezubik
Tomik opowiadań „Podróż” jest niecodzienną podróżą po codzienności egzystencji i uczuciach. Przenosi do świata zwykłego, ale pełnego magii, w którym mały diabeł może spać zwinięty jak kot lub pływać w kieliszku wina. W tym świecie zamiana w czarownicę staje się lekarstwem na niewidzialność, a picie porannej kawy nabiera wymiary egzystencjalnego.
Podróże - Polska Sandomierz miasto królewskie zwane Małym Rzymem
Wojciech Biedroń
W Sandomierzu urzekło mnie przede wszystkim jego położenie. Kiedy zobaczyłem nurt Wisły a nad nią piękne budowle wznoszące się na wzgórzu, morze zieleni otaczające miasto, od razu przypomniały mi się obrazy z dzieciństwa o siedmiu lasach i siedmiu górach. Po odwiedzinach malowniczej Starówki, gdzie mamy kilka wyjątkowych budowli architektonicznych i oczywiście piwnic, można wyruszyć w Góry Pieprzowe, albo nad Bulwary Wiślane. Do Małego Rzymu można dotrzeć na kilka sposobów: samochodem, pociągiem a także rowerem traktując Sandomierz jako np. odcinek trasy Green Velo. Wydaje mi się, że Sandomierz ciągle ma swój klimat i choć byłem tutaj tylko dwa razy, to moim zdaniem to wciąż dobre miejsce na spotkanie z rodziną, która może dotrzeć z różnych stron jeśli jest rozsiana np. po Polsce, na to, aby zabrać przyjaciół i w spokoju i ciszy (jeśli oczywiście jesteśmy poza sezonem) chcemy na chwilę zatrzymać się, podumać a nawet na moment wyłączyć z pędzącego na "załamanie karku" życia, często przecież nie z naszej winy. Kiedy tu przyjechałem za pierwszym razem nie miałem skojarzeń, choć byłem przecież już w Rzymie - Wiecznym Mieście, ale za drugim, widząc stojących "pretorian" przed ratuszem, schodząc do "katakumb" i wreszcie wędrując poza miasto i dostrzegając oczyma wyobraźni łunę pożarów, kiedy na "nasz Rzym" napadli Tatarzy, Litwini a potem Szwedzi (pamiętamy z historii, że cesarz Neron podpalił Rzym a król Alaryk zdobył go w 410 r n.e., aby 45 lat później to miasto zostało złupione przez Wandalów) analogie był już jak najbardziej na miejscu.
Podróże - Polska Serock - miasto królewskie nad Narwią
Wojciech Biedroń
Jezioro Zegrzyńskie nazywanym popularnie Zalewem powstało w 1963 roku w wyniku budowy stopnia piętrzącego i elektrowni na rzece Narew w miejscowością Dębe. Mieszkając w Warszawie miałem kilkakrotnie okazję wybrać się i obejrzeć je z kilku stron. Ale najciekawszą podróżą był rejs statkiem z Warszawy do Serocka. Malownicze miasteczko z uroczym rynkiem, gotyckim kościołem oraz plażą to w skrócie najważniejsze atrakcje, które nas tam czekają. Jeśli masz Czytelniku czas i akurat odwiedzasz w sezonie letnim naszą stolicę, rozważ dotarcie do Serocka szlakiem wodnym. Trzeba na to poświęcić cały dzień. Po krótkim spacerze w tym mieście statek zabierze nas z powrotem do Warszawy. Nad Zegrze dotarłem też kilkakrotnie na rowerze a raz niewiele zabrakło (kilka kilometrów), aby dojechać do samego Serocka. Zachęcam do spróbowania jednego i drugiego.
Podróże, włóczęgi, peregrynacje
Marcin Pielesz
Turystyka jest obecnie czymś tak powszechnym i banalnie prostym, iż bardziej popularne wydaje się jedynie pisanie o turystyce. Co więc zrobić, aby w jakiś sposób oddalić się od banału, zjechać z utartych szlaków, a na zdjęciach przywiezionych z podróży znaleźć szczyptę własnej, indywidualnej wizji?Co wspólnego ma król Jan Kazimierz z prowincjonalnymi miasteczkami Prowansji? Czy bukowińskie malowane monastery mogą zachwycić amatora cysterskich opactw? Czy warowne kościoły Transylwanii były miejscem schronienia przed wampirami? Jak wejść na Triglav i się nie namęczyć? Czy św. Jan Sarkander sprowadził lisowczyków na Morawy? Na te, a także na kilka innych pytań poszukiwał odpowiedzi autor w czasie kilku swoich podróży po różnych krajach Europy. Czy je znalazł, pozostawiam do oceny łaskawemu czytelnikowi.FRAGMENTMonaster Dragomirna wart jest zobaczenia, gdyż stanowi przykład innej niż wcześniej obejrzana, architektury. Według przewodnika Bezdroży, klasztor bardziej przypomina zabytki zorientalizowanych Jass. Ufundowany został w 1607 roku przez metropolitę mołdawskiego Anastasie Crimca, a w latach dwudziestych i trzydziestych XVII wieku hospodar Miron Barnovschi otoczył go potężnymi (10 m wysokości) fortyfikacjami, które nie sprostały wojskom Tymofieja Chmielnickiego. W 1691 roku, zajęli go żołnierze Jana III Sobieskiego. Potężna cerkiew zesłania Ducha Świętego, zajmuje większą częśd dziedzioca klasztornego. Jest to jedyny w Mołdawii zabytek, który można nazwad gotyckim, chod w ornamentyce widad wpływy renesansowe i wschodnie. Szczególną uwagę zwracają perskie łuki okien, sklepienie przedsionka, wzniesione na wzór gotyckiego sklepienia sieciowego i potężny, kuty w kamieniu gzyms w formie zaplecionego sznura. Element ten pochodzi ze średniowiecznej Armenii i Gruzji, a po raz pierwszy na ziemiach rumuoskich pojawił się w cerkwi metropolitalnej w Curtea de Argeş. Obok surowego korpusu świątyni wyróżnia się wieża, ozdobiona bogatym ornamentem. Gwiaździstym cokołom, dwuczłonowym wnękom i przyporom, towarzyszą drobne w formie rozetki i geometryczne palmety. SPIS TREŚCIWędrówka po Transylwanii 4Drum bun, czyli Rumunia w dwa lata później 25Podróżując po Prowansji 62Słowenia - czyli dlaczego nie do Chorwacji 81Z wizytą na Morawach 96
Podstawowe obowiązki pracodawcy i pracownika
Katarzyna Dymek
Obowiązkami pracownika i pracodawcy nazywa się zespół norm dotyczących zasada wykonywania pracy, które zostały zawarte w przepisach prawa pracy oraz wewnętrznych regulacjach obowiązujących w danym zakładzie pracy.W Kodeksie pracy szczegółowo określono poszczególne obowiązki pracodawców i pracowników, począwszy od zawarcia pomiędzy obiema stronami umowy o pracę, poprzez trwanie stosunku pracy, aż do momentu jego rozwiązania. Do podstawowych obowiązków pracodawcy należy: - zaznajomienie pracowników z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy oraz podstawowymi uprawnieniami,- organizowanie pracy- przeciwdziałanie dyskryminacji- zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy- wypłacanie wynagrodzenia- ułatwianie pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych- zaspokajanie potrzeb socjalnych pracowników- ocenianie pracowników- prowadzenie dokumentacji- udostępnianie dokumentów i przepisów- przeciwdziałanie mobbingowi- uzasadnianie rozwiązania stosunku pracyNatomiast podstawowe obowiązki pracownika to:- przestrzeganie czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy,- przestrzeganie regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku,- przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów przeciwpożarowych,- dbanie o dobro zakładu pracy, ochrona jego mienia oraz zachowanie w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,- przestrzeganie tajemnicy określonej w odrębnych przepisach,- przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.Niniejsza praca omawia poszczególne obowiązki pracodawcy I pracownika na podstawie Kodeksu pracy oraz literatury przedmiotu. Spis treściWstęp Rozdział IPodstawowe obowiązki pracodawcy 1. Zaznajomienie pracowników z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy oraz podstawowymi uprawnieniami 2. Organizowanie pracy 3. Przeciwdziałanie dyskryminacji 4. Zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy 5. Wypłacanie wynagrodzenia 6. Ułatwianie pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych 7. Zaspokajanie potrzeb socjalnych pracowników 8. Ocenianie pracowników 9. Prowadzenie dokumentacji 10.Udostępnianie dokumentów i przepisów 11. Przeciwdziałanie mobbingowi12.Uzasadnianie rozwiązania stosunku pracy Rozdział IIPodstawowe obowiązki pracownika 1. Przestrzeganie czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy 2. Przestrzeganie regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku 3. Przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów przeciwpożarowych 4. Dbanie o dobro zakładu pracy, ochrona jego mienia oraz zachowanie w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę 5. Przestrzeganie tajemnicy określonej w odrębnych przepisach 6. Przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego Zakończenie Bibliografia