Historia i archeologia
Seweryn Ashkenazy
Miecze Watykanu Seweryna Ashkenazego to książka niezwykła, w której łączą się i splatają się trzy opowieści: Pierwsza z nich to mroczna historia prześladowań, pogromów, wypędzeń i innych ludobójczych praktyk, jakich Watykan i jego sojusznicy - tytułowe „miecze”, dopuszczali się wobec Żydów, ale także innowierców, heretyków i wszystkich, którzy faktycznie lub rzekomo zagrażali potędze Kościoła. To historia obejmująca XVI wieków, począwszy od roku 339 n.e. gdy na mieszane małżeństwa Żydów i chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim nałożono karę śmierci, aż do czasów najnowszych: sojuszu z faszyzmem i nazizmem, udziału w prześladowaniach buddystów w Wietnamie, poparcia, jakiego Jan Paweł II udzielał reżimom w Chile i w Argentynie oraz czynnego udziału wielu księży katolickich w rzezi w Rwandzie, gdzie w ciągu kilku miesięcy wymordowano ok. 800 tys. ludzi. To także przejmująca opowieść o osobistych losach Severyna Ashkenazego i jego rodziny, ocalałych z Holokaustu dzięki polskiej rodzinie, która ukrywała Ashkenazych przez długie miesiące pod podłogą swojego mieszkania w Tarnopolu. To częć o niezwykłym wręcz emocjonalnym ładunku. To wreszcie szczególnie ciekawa dla polskiego czytelnika opowieść o narodzie i kulturze żydowskiej, tak jak ją widzi i ocenia progresywny Żyd – patriota, ale nie chwalca, człowiek niereligijny, który naprawdę martwi się o byt swojego narodu i dlatego nie szczędzi krytycznych uwag wobec tych cech kultury i obyczajowości żydowskiej, które pogłębiają podziały społeczne i to w kraju, którego byt wciąż jest zagrożony.
MIĘDZY "BIAŁYM" A "CZERWONYM" IMPERIUM RZECZ O NARODACH W ROSJI 1917-1922
ADAM LITYŃSKI
Ponad sto lat minęło od czasu, gdy dwie rewolucje – lutowa (w marcu) i październikowa (w listopadzie) 1917 r. zmieniły bieg dziejów świata. Narody upadłego Imperium Rosyjskiego usiłowały wykorzystać chwilę dziejową, by wybić się na niepodległość. Niektórym się to udało, jak na przykład Polakom i narodom krajów bałtyckich, innym nie, i mimo ich heroicznych nieraz wysiłków zagarnęło je imperium czerwone, powstające w miejsce białego. Ludy niemające jeszcze wyrobionego głębokiego poczucia narodowego, nie podejmowały prób stworzenia własnej państwowości. Należy im się pamięć, gdyż również przeszły przez gehennę wojny na obszarach byłego imperium carów. Polacy, którzy sto lat temu odegrali rolę najbardziej pierwszorzędną dla dziejów świata, zatrzymując imperialny marsz „czerwonej” Rosji ku zrewoltowanym Niemcom, ukazani są w książce zaledwie incydentalnie, na styku z innymi narodami. Polska, ówcześni Polacy i ich dzieło zasługują bowiem na coś znacznie więcej niż około dwudziestostronicowe informacje, co ma odbicie w istniejącej literaturze naukowej. O tym jest ten szkic. Jego celem było skonceptualizowanie tematów i problemów już podejmowanych, ale nadal otwartych na historyczne interpretacje. Mógłbym powtórzyć za Johnem Lewisem Gaddisem, znanym profesorem Yale University: „Historycy […] z łatwością rozpoznają większość poruszanych przeze mnie kwestii, po części dlatego, że w dużej mierze skorzystałem z ich pracy, a po części dlatego, że powtarzam pewne rzeczy, które sam powiedziałem wcześniej”. Nie jest to praca o rewolucji w Rosji. Literatura naukowa na temat samej rewolucji oraz wojny domowej w Rosji jest ogromna, ale tylko niewielka jej część poświęcona jest narodom w Rosji owych czasów. Ogrom literatury w języku polskim oraz w wielu innych językach zmusza każdego autora do jej selekcji i w szczególności wymusza pozostawienie na uboczu tekstów nietraktujących o narodach.
Michał Patryk Sadłowski
Niniejsza monografia jest pierwszą w Polsce próbą kompleksowego przedstawienia historii państwowości rosyjskiej oraz ich koncepcji w czasie rewolucji lutowej 1917 r. Jej drugie wydanie zostało uzupełnione o najnowsze zachodnie oraz rosyjskie badania z tego zakresu, a także nowe kwerendy autora. Książka dostarcza polskiemu czytelnikowi wielu informacji, faktów oraz interpretacji, które pozwalają dyskutować o tym, dlaczego nie udało się zbudować państwa demokratycznego i konstytucyjnego w Rosji w 1917 r. Ważną częścią narracji o tych wydarzeniach jest ukazanie działań i motywacji ich głównych bohaterów, czyli polityków i działaczy państwowych, takich jak m.in. książę Lwow, Milukow, Kiereński, Guczkow, Rodzianko, Czernow, Martow, Czcheidze, Skobielew, Lenin oraz rosyjskich prawników i ekonomistów - autorów projektów i reform zakładających funkcjonowanie rosyjskiego demokratycznego państwa prawnego. Praca kierowana jest do szerokiego grona odbiorców: badaczy, publicystów, pasjonatów oraz tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę poznawania historii Rosji.
Między pracą organiczną a walką o niepodległość
Krzysztof Brzechczyn, Andrzej Wawrzynowicz
Pierwsza część książki rysuje bogaty i zróżnicowany wewnętrznie obraz historycznych form zaangażowania niepodległościowego w okresie zaborów. Przedstawiono w niej sylwetki intelektualne poznańskich organiczników i myślicieli społecznych, jak również poetów i filozofów. Kolejne części tomu poświęcono czołowym przedstawicielom wielkopolskiej myśli filozoficznej XIX wieku, których aktywność i dorobek intelektualny wykraczały poza kontekst regionalny. Znajdujemy w tym gronie urodzonego w Wolsztynie matematyka i filozofa Józefa Marię Hoene-Wrońskiego i dwóch wybitnych reprezentantów dziewiętnastowiecznego heglizmu polskiego - Karola Libelta i Augusta Cieszkowskiego. Lektura książki Między pracą organiczną a walką o niepodległość uświadamia potrzebę prowadzenia dalszych badań nad myślą filozoficzną i społeczną czasu zaborów na terenie Wielkopolski. Do tytułu książki chciałoby się dodać ,,tom pierwszy", zachęcając tym samym do publikowania kolejnych wyników tak ukierunkowanych badań historycznofilozoficznych. dr hab. Marek Rembierz, prof. UŚ
Jerzy Gorzelik
Książka podejmuje zaniedbywany dotąd temat przenikania do katolickich przestrzeni sakralnych wątków nacjonalistycznych i utrwalania w sztuce kościelnej katolicko-narodowych dyskursów. Polem badań jest Górny Śląsk – obszar rywalizacji zwolenników różnych programów tożsamościowych. Autor ukazuje, jak od początków XX w. do czasów współczesnych elity Kościoła, wspierane przez artystów i władze publiczne, wykorzystywały sztukę do budowy narodów i innych wspólnot wyobrażonych. Ponadto analizuje programy ikonograficzne i narracje, kojarząc tematy i motywy z mitami, symbolami i konstruktami historiozoficznymi. Książka daje obraz dylematów, przed którymi stanęli katolicy w dobie intensywnych procesów narodotwórczych.
Międzymorze - wizja, iluzja, czy... racja stanu? Z dziejów polskiej myśli i praktyki politycznej
Przemysław Waingertner
Praca przynosi syntetyczne przedstawienie idei Międzymorza zarówno w sferze formowania się samej koncepcji, jak też jej praktycznej realizacji. Autor w sposób przemyślany i kompetentny przedstawia narodziny pomysłu w czasach najdawniejszych, prowadząc go meandrami dynastycznej polityki Piastów oraz Jagiellonów, by po Unii Lubelskiej dotrzeć do XX stulecia. PROF. DR HAB. WŁODZIMIERZ SULEJA Autor dokonał trafnego wyboru zasadniczego wątku, jakim jest temat Trójmorza wraz z geopolitycznymi kontekstami. Przeanalizował politykę i koncepcje polskie z odniesieniami do bliższych i dalszych sąsiadów. Skupił się na konkretnych problemach, co podniosło jakość pracy. Co bardzo istotne, ujął zagadnienie w przekroju całego tysiąclecia i moim zdaniem jest to zabieg udany. Opracowanie ma charakter syntetyczny i to stanowi jego największą zaletę. PROF. DR HAB. EDWARD CZAPIEWSKI
Migrations in the Slavic Cultural Space From the Middle Ages to the Present Day
Zofia A. Brzozowska, Piotr Kręzel, Izabela Lis-Wielgosz
The volume consists of materials that were presented during the international scientific conference entitled Migrations in the Slavic Cultural Space, held at the Department of Slavic Philology of the UL on May 6, 2022, in cooperation with researchers from the Institute of History Belgrade. This symposium received an extraordinary amount of attention in the circles of specialists representing various disciplines of the humanities and social sciences. The volume has a three-part structure. The first, which has a strictly monographic character, is comprised of five articles addressing the issue of migration of the Serbian ethnos in the 16th_ 13th centuries. The texts included in the other two sections provide a historical, cultural, and literary background for the topic explored in the first part, broadening the reader' s knowledge about the hi story of Southern, Western and Eastern Slavs from the Middle Ages to the 21 st century. The phenomenon of migration has been interpreted here on many semantic levels, situated in various discourses, and examined in diverse categories, such as historical and political, economic and social, religious and cultural. It has been studied directly and indirectly in the ideological, spiritual, emotional, and intellectual spaces. It is from such a wide-ranging perspective that this monograph presents the phenomenon of migration, referred to and identified within the boundaries of the entire Slavic region, defined through the prism of fixed and variable, universal and local categories and cultural implications.
Mistrz Twardowski białoksiężnik polski
Jan Sas Zubrzycki
Mistrz Twardowski białoksiężnik polski to bardzo rzetelnie udokumentowana analiza dotycząca osoby, czasów, wierzeń, dziejów i postaci przez większość uważanej za baśniową. Dzieło zawiera: bardzo obszerne i rzetelne wprowadzenie oraz rozdziały: Mistrz Twardowski na tle dziejów, Twardowskiego uczoność, Twardowskiego polskość, Twardowski na tle czynów swoich własnych. Książka jest bardzo bogata ilustrowana symbolami mającymi znaczenie nie tylko dla badaczy magii i okultyzmu w ogóle, ale także dla badaczy naszej rodzimej tradycji słowiańskiej i prapolskiej na tle tradycji ogólnoeuropejskiej. Książka zawiera także analizy wierzeń, mitów, podań i legend oraz nazewnictwa starosłowiańskiego.
Mistycy, asceci i święci indyjscy
Jan Campbell Oman
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Ze słowa wstępnego: Widząc, jak u nas publiczność mało zajmuje się narodem indyjskim, i jak mało nawet posiadamy dzieł o tym zajmującym kraju, odważyłem przełożyć dzieło wybitnego brytyjskiego badacza, zawierające informacje na temat hinduskich mistyków, ascetów i świętych. Jest tu o sadhu i fakirach, o ascetyzmie, o jego początkach i rozwoju, o cudach dokonywanych przez świętych mężów, o poglądach religijnych Hindusów zarówno wcześniejszych jak i współczesnych, wreszcie o sektach ascetycznych i ich podziałach. Książka bez wątpienia zasługuje nie tylko na lekturę, ale i na swoje miejsce w bibliotece każdego, kto interesuje się nie tylko Indiami, ale zagadnieniami mistycznymi w ogóle.
Karol du Prel
REPRINT. Z wprowadzenia: Jeśli nas z odległych czasów i to przez najwiarygodniejszych pisarzy podana dochodzi wieść o rzeczach, których żadną miarą pojąć nie umiemy, to można być pewnym, żeśmy stanęli wobec sprawy, której wyjaśnienie niepoślednie miałoby znaczenie. Żeby jednak zagadnienie takie należycie rozwiązać, winno się przede wszystkim zjawiska owe tak właśnie przyjmować, jak je nam opisują: szkła wieku należy złożyć zupełnie. Wszelako najczęściej dzieje się przeciwnie. Racjonalizm wypacza z reguły takie zjawiska, ażeby ułatwić sobie ich wytłumaczenie; zamiast się do nich przystosować, przystosowuje je do siebie za pomocą rozlicznych "poprawek"; stąd pozorną tylko korzyść odnosi nauka, bo też racjonalizm pozornie tylko rozszerza jakiś zakres poznania, a w istocie nieszczery tylko zawiera pokój z zagadnieniami. Treść książki zawiera omówienie takich istotnych zjawisk mistycznych starożytnych Greków jak: sen świątynny, wyrocznie, misteria, demona Sokratesa.
Aleksander Brückner
Ze wstępu autora: Mity słowiańskie same do mitu raczej należą, skoro pewne o nich wiadomości, to jest ani urojone, ani powtarzane tylko, na stronicy druku się zmieszczą. O kultach słowiańskich, to jest o świątyniach i kapłanach, o posągach i obrzędach, o ofiarach i wieszczbach wiemy nierównie więcej i lepiej; ba, gdy po mitach głucho od wieków zupełnie, z kultów do dziś tu i owdzie niejedno ocalało, szczególnie na Rusi i na Bałkanie, np. w kulcie przodków (zadusznym). Im mniej o mitach wiemy, tym bujniej rozrosła się umiejętność o nich, mitologia; niestety, koło, jakie ona dotąd zatacza, zupełnie błędne. Brak bowiem istotnych wiadomości zastąpiły mrzonki i rojenia. Tak zmyślili kronikarze miejscowi niemieccy w XV i następnych wiekach, gdy wszelki ślad po mitach zaginął, cały Olimp słowiański i poopisywali nawet szczegółowo posągi bóstw, co nigdy w istocie nie istniały. Tak samo postępowali u nas Długosz i Miechowczyk, a w Prusach autorowie agendy pruskiej kościelnej z r. 1530. Nie mając najlżejszego wyobrażenia o mitach polskich, których w wieku XV i śladu nie było, albo pruskich, z których w XVI niewiele więcej ocalało, ośmielili się zmyślić cały Olimp polski i pruski, a inni im ślepo uwierzyli. Obok niej staje godnie, bo również utrudnia dotarcie do prawdy, w drugiej połowie XIX wieku rozpanoszona zasada, odmawiająca bóstwom słowiańskim, na Rusi czy na Pomorzu zaodrzańskiem zaświadczonym, rodzimości, wywodząca je często z obcych stron i wpływów, ba, nawet ze wzajemnych na siebie oddziaływań, chociaż o niczym podobnym dzieje nie wiedzą, ani o owych wpływach irańskich i innych, ani o oddziaływaniach np. Słowian pomorskich na ruskich. Tym sposobem, to niewiele, co o mitach słowiańskich istotnego wiemy, topnieje...
Mitologia słowiańska w zarysie
Edmund Saturnin Gregorowicz
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Fragment z wprowadzenia: Duch ludzki żyje tylko jako jednostka między duchami narodów, pokoleń i rodzin. Dlatego każdy naród ma swój właściwy sobie zastęp mitów, a nawet jeden i ten sam naród w różnych czasach posiada rozmaite mity. Bo te żadnej nie mają trwałości, jak duch, co je rodzi dlatego mitologia prawdziwa nie samym tylko trudni się opisem mitów, ale jest ich historią raczej, a jako taka jest zawiązkiem historii ducha ludzkiego rozwoju. Książka opowiada o naszych rodzimych mitach i pradawnych wierzeniach.
Robert Graves
Mity geckieRoberta Gravesa (1895-1985) angielskiego pisarza (autora bestsellerowych powieści historycznych, między innymi Ja Klaudiuszi Klaudiusz i Messalina), poety, historyka, kulturoznawcy - to do dnia dzisiejszego najlepsze, najpełniejsze i najciekawiej opracowane kompendium wiedzy o wierzeniach i kulturze starożytnych Greków. Od powstania świata z Chaosu i narodzin olimpijskich Bogów przez prace Herkulesa aż do Wojny Trojańskiej i powrotu z niej Odyseusza. Robert Graves oprowadza po tym świecie z literacką maestrią i niezwykłą, erudycyjną wiedzą. Przedstawia różne, często nawet sprzeczne, wersje i interpretacje mitów tworząć z nich jednak jednolitą całość. W rezultacie proponuje nam świetnie literacko napisaną encyklopedię wiedzy o kulturze greckiej, niezbędną zarówno dla specjalistów jak i dla każdego poszukiwacza wiedzy o bogach, herosach, nadzwyczajnych wydarzeniach, które inspirowały Homera, Sofoklesa, Eurypidesa. I wiedzy o tym co w zasadniczym stopniu ukształtowało naszą europejską kulturę i tożsamość. Bo przecież Na samym początku Matka Ziemia wyłoniła się z Chaosu i we śnie urodziła syna swego Uranosa, który spoglądając na nią czule ze szczytów gór podlewał żyznym deszczem doliny, ona zaś rodziła trawy, kwiaty i drzewa oraz zwierzęta i ptaki. Od tego samego deszczu popłynęły rzeki, on też wypełnił wklęsłe miejsca wodą i tak powstały jeziora i morza...
Mityczna historia Polski i mitologia słowiańska
Kazimierz Szulc
Kazimierz Szulc: Mityczna historia Polski i mitologia słowiańska. Znakomite, obszerne opracowanie polskich pradziejów, podań, wierzeń, mitów i historii bajecznej. W Mitycznej historii polskiej i mitologii słowiańskiej usiłował ukazać podstawowy zrąb kultury ludowej jako ukształtowany w pełni przed tysiącleciem i wiernie przechowany przez ludową tradycję. Słowa autora kończące to dzieło, opisujące w sposób bardzo obszerny i szczegółowy naszą ojczystą niepisaną historię brzmią tak: Idzie o to, ażebyśmy się poznali na tych cudownych i nieprzebranych skarbach, jakie wśród nas się znajdują i żebyśmy chcieli, umieli z nich pełnymi garściami czerpać. Czułbym się szczęśliwy, gdybym powyższą pracą do tego się przyczynił.
Mocarstwowe dążenia Zygmunta III w latach 1587-1618
Przemysław Piotr Szpaczyński
Celem książki było przeanalizowanie dążeń Zygmunta III do utworzenia mocarstwa obejmującego Rzeczpospolitą, Szwecję i Rosję w latach 1587-1618 oraz ukazanie, jakie znaczenie dla ich realizacji miała między innymi polityka króla wobec Habsburgów austriackich. Rozprawa ma układ problemowy. Składa się ze wstępu, czterech rozdziałów, zakończenia i bibliografii. Podstawą rozprawy są źródła zarówno drukowane jak i archiwalne. W rozdziale pierwszym została omówiona literatura polska i obca, poświęcona stosunkom Rzeczypospolitej z Habsburgami, Szwecją i Rosją w latach 1587 - 1618. Rozdział drugi ukazuje politykę Zygmunta III wobec Habsburgów w świetle jego mocarstwowych dążeń. Rozdział trzeci przedstawia zabiegi Zygmunta III o przejęcie, utrzymanie, a po detronizacji w 1599 r. o odzyskanie szwedzkiego dziedzictwa. Rozdział czwarty omawia mocarstwowe dążenia Zygmunta III wobec Rosji. Rozprawa podejmuje zagadnienia ważne dla historiografii polskiej, ale też i innych narodów Europy Środkowej, Wschodniej i Północnej (Polski, Ukrainy, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii, Szwecji, Finlandii, Rosji, Austrii, Niemiec). Stanowi polemikę z autorami błędnych sądów, odnoszących się do węzłowych kwestii w biografii Zygmunta III oraz w dziejach jego panowania, które niestety wciąż funkcjonują i to jako ugruntowane stereotypy. Najważniejsze z nich to pomówienia króla o to, że zamierzał porzucić tron polski i „kupczył” koroną swych przodków po kądzieli, że był i czuł się przede wszystkim WAZĄ, że wskutek fanatyzmu religijnego utracił królestwo dziedziczne, że wciągnął Rzeczpospolitą do wojny ze Szwecją dokonując inkorporacji Estonii, że spowodował fiasko osadzenia na tronie cesarskim syna Władysława, gdyż sam chciał być carem i że najważniejszym celem w jego polityce zagranicznej było dążenie do odzyskania dziedzicznego królestwa.
Andrzej Dobroniewski
˝Oto w pokoju gorzkość moja największa˝ (Izaj. 38, 17). Tymi słowy wskazał i określił po raz pierwszy Pius X w alokucji, wypowiedzianej dnia 17 kwietnia 1907 do nowokreowanych kardynałów smutne położenie i niebezpieczeństwo, grożące wierze i Kościołowi ze strony tzw. modernizmu. Wobec tego wroga wewnętrznego maleją w swej grozie zdaniem Ojca Świętego nawet zdarzenia wywołane we Francji prześladowaniem rządu; bolesne one, lecz nagrodzone sowicie niejedną pociechą... ˝Wiadomo przecież, że nie lękał się wówczas Kościół, gdy szły edykta cezarów przeciw pierwszym chrześcijanom, by wybierali między śmiercią lub służbą Chrystusa, ponieważ krew męczenników była nasieniem nowych wyznawców wiary. Ale bolesna walka, która każe Kościołowi powtarzać: Oto w pokoju gorzkość moja największa, to walka pochodząca ze zboczenia umysłu, zapoznającego jego nauki i wznoszącego w świecie okrzyk owego buntu, który wygnał buntowników z nieba. A właśnie takimi buntownikami są ci, którzy wyznają i rozszerzają podstępnie potworne błędy o rozwoju dogmatu, o powrocie do czystej ewangelii, tj. wolnej, jak powiadają, od tłumaczeń teologii, od orzeczeń soborów i zasad ascetycznych, o uwolnieniu się spod wpływu Kościoła sposobem jednak nowym, bo bez buntu, aby nie być od niego odciętym, a bez poddania się mu, aby pozostać przy własnych przekonaniach, wreszcie o przystosowaniu się do czasów we wszystkim w mówieniu, w pisaniu i w głoszeniu jakiejś miłości bez wiary˝. Chodzi tu jak łatwo osądzić nie o jedną herezję, ale o zbiór wszystkich herezji, zmierzający do obalenia fundamentów wiary i zniszczenia chrześcijaństwa. ˝Tak do zniszczenia chrześcijaństwa˝ powtarza z naciskiem Papież ˝albowiem Pismo święte nie jest dla tych nowożytnych heretyków żywym źródłem wszelkich prawd wiary, lecz książką zwyczajną, jak każda inna; natchnienie odnosi się tylko do nauk dogmatycznych, rozumianych wszakże według ich tłumaczenia i prawie się nie różni od poetyckiego natchnienia Eschyla i Homera; Kościół jest prawowitym tłumaczem Biblii, ale poddanym prawidłom tzw. wiedzy krytycznej, która rządzi teologią i czyni ją swą niewolnicą. Na koniec w tradycji wszystko jest względne i podległe zmianom, a stąd powaga Ojców bez znaczenia. A te wszystkie i inne niezliczone błędy wykładają w dziennikach, pismach periodycznych, ascetycznych książkach, a nawet w powieściach, osłaniając je dwuznacznymi wyrazami i mglistymi formami, aby mieć zawsze otwartą furtkę do obrony, aby ujść oczywistego potępienia i chwytać w swe sidła niebacznych˝.