Suchergebnisse

737
Wird geladen...
E-BOOK

Chleb aniołów

Patti Smith

Wczesne dzieciństwo ma proustowskie, wypełnione okresami izolacji z powodu choroby i rekonwalescencji. Dorastanie dickensowskie, rozgrywające się w przeznaczonym do rozbiórki kompleksie mieszkaniowym, gdzie dzieci zapadają na gruźlicę, kolejni sąsiedzi znikają, a po domach grasują szczury. Jako nastolatka poznaje Rimbauda i Dylana, dzięki którym otwiera się na sztukę. Wyrusza do Nowego Jorku i próbuje sił w pisaniu, jednak przyjaciele ze sceny undergroundowej rozbudzają w niej pragnienie artystycznego spełnienia na większą skalę. Ale po pierwszych znaczących sukcesach muzycznych spotyka Freda Sonica Smitha i zostawia nowojorskie życie za sobą, by zamieszkać wśród starych wierzb i bujnych grusz nad kanałem w St. Clair Shores. Gdy z biegiem lat kolejni bliscy Patti odchodzą, ratunkiem przed melancholią okazują się, jak wiele razy wcześniej, muzyka i literatura jedyne stałe w jej życiu napędzanym twórczą wolnością i siłą wyobraźni. Chleb aniołów to wyrafinowana autobiograficzna opowieść jednej z najważniejszych artystek XX i XXI wieku. Smith nie zaleca się do czytelnika, ale z odwagą i charakterystyczną dla siebie wrażliwością się przed nim odsłania. Jej nowa książka jest także listem miłosnym do czasem okrutnego, a czasem pięknego świata.

738
Wird geladen...
E-BOOK

Ćwiczenia z wyobraźni teologicznej

Ryszard Koziołek

Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy wyruszyłem, aby uprawiać kłusownictwo na terytorium teologii. A może zawsze tam byłem, jak każdy, kto karmił się od dzieciństwa opowieściami biblijnymi, pieśniami, modlitwami, obrazami, a wszystkie one dotyczyły istot, które są zawsze. Są, bo są. Wyobrazić sobie po prostu nie mogłem ani [takiej istoty] początku, ani też jej końca. [] Należała do nas, a my do niej, ani my od niej, ani ona od nas nie mogła się odłączyć (wierzcie czy nie, ale to Maria Konopnicka w Naszej szkapie). Wobec przestrzeni, która nieuchronnie otwierała się tu przed umysłem, wyobraźnia stawała się niezbędna. A tę najlepiej pobudzała literatura. Podziwiana, a później studiowana i badana, okazywała się robić to samo, co umysł nastolatka rozczarowanego abstrakcją dogmatów i monotonią liturgii konkurować z teologią. To był przez wieki inspirujący spór, który przynosił owoce obu stronom. Ale na naszych oczach przechodzi właśnie do archiwum. Obawiam się, że bez heretyckiej mocy literatury, która przez wieki ożywiała przesłanie ewangeliczne, przyjdzie czas amnezji czy też erozji wyobraźni religijnej jak to nazywał Czesław Miłosz. Zebrane w tej książce eseje to efekt wieloletniej, osobistej spłaty długu, jaki moja wyobraźnia zaciągnęła w spekulującej teologicznie literaturze. Ale jest to również nostalgiczny protest przeciw wymieraniu języków Księgi, które przez wieki współtworzyły wielkie literackie dzieła. Autor W tomie zebrano rozproszone teksty znakomitego literaturoznawcy znane czytelnikom z jego wcześniejszych książek oraz łamów Tygodnika Powszechnego. Odczytane razem, układają się w hymn opiewający odwagę wyobraźni i wolność literatury, które są siłą napędową rozważań o ludzkim losie, moralności i miejscu, jakie zajmujemy wobec spraw codziennych i ostatecznych.

739
Wird geladen...
E-BOOK

Emirat to my. Jak talibowie odbijali Afganistan

Jagoda Grondecka

Latem 2021 roku, gdy po dwudziestu latach obecności Amerykanie opuszczają Afganistan, Jagoda Grondecka jest na miejscu. Relacjonuje zbrojny marsz talibów na Kabul i ich powrót do władzy, panikę wśród mieszkańców, ucieczki żołnierzy afgańskiej armii i rozpad struktur republiki. Rozmawia z talibami, zagląda do opuszczonej bazy Bagram, gdzie porzucony sprzęt przypomina o nagłym odwrocie Amerykanów. Śledzi dramatyczne próby ewakuacji cywilów i tłumy usiłujące dostać się na lotnisko. Na prośbę polskiego rządu pomaga zorganizować ewakuację ponad setki Afgańczyków współpracujących z polskim wojskiem. Czujnie obserwuje pierwsze miesiące nowych-starych rządów i codzienne życie z perspektywy ulic, szkół, domów i posterunków. Szczególną uwagę poświęca sytuacji kobiet, rozmawia z uczennicami i nauczycielkami, które mimo ryzyka próbują stawiać opór, gdy ogranicza się ich dostęp do edukacji, z demonstrantkami, które odważnie wykrzykują: Chleba, pracy, wolności!; odwiedza szariacki sąd, by przekonać się, ile warte jest zeznanie kobiety. Tłem jej reporterskiej relacji jest analiza upadku afgańskiej republiki: korupcja elit, bezkarność watażków z Sojuszu Północnego, nocne naloty wojsk specjalnych na domniemanych wrogów reżimu. Właśnie tak zaczyna się historia powrotu talibów do władzy.

740
Wird geladen...
HÖRBUCH

Pokój Vilhelma

Tove Ditlevsen

Ostatnia książka wybitnej duńskiej pisarki Wstrząsająca powieść o miłości, szaleństwie i strachu Lise miała kilku mężów, kilku kochanków i kilkoro dzieci. Miała wysokie podatki do zapłacenia, odłączony telefon i pomoc domową, zakochaną na zabój w jej synu. Miała na koncie nagrody literackie i grono oddanych fanów. Nie miała ręki do porządków, instynktu macierzyńskiego ani spokoju ducha. Nie miała już też ostatniego męża, Vilhelma, po którym pozostał jedynie pokój. Ziejący pustką, której pomimo starań nie dało się niczym wypełnić. Vilhelm i Lise spędzili ze sobą dwadzieścia lat, z czego tylko przez kilka byli szczęśliwi. Skutecznie niszczyli siebie nawzajem, a ich symbiotyczna relacja szybko przerodziła się w związek pełen niezdrowych zależności, emocjonalnych szantaży i przemocy. Jednak ich rozstanie, które miało być zbawieniem, doprowadziło do tragedii. Tove Ditlevsen otwarcie zaczerpnęła z własnych doświadczeń i uczyniła z Lise swoje alter ego. Pokój Vilhelma stał się dzięki temu w dwójnasób poruszającą (auto)powieścią o miłości, szaleństwie i strachu, o czułości, złości i zdradzie. Ta ostatnia książka autorki ukazała się jesienią 1975 roku, po jej pierwszej próbie samobójczej. Ditlevsen odebrała sobie życie pół roku później, a Pokój Vilhelma stanowi niezwykle mocne zamknięcie jej literackiego dorobku. Ditlevsen sprawia, że najmroczniejsze tematy stają się fascynujące, perwersyjnie przyjemne, a momentami wręcz rewolucyjne. Genialna pisarka i znakomita myślicielka. The Guardian Niezwykły sposób obserwowania świata i zuchwałe poczucie humoru [...]. Urzekająca i zaskakująca proza jednej z najoryginalniejszych pisarek XX wieku. The Observer

741
Wird geladen...
HÖRBUCH

Wiek magicznego myślenia. Opowieść o współczesnej irracjonalności

Amanda Montell

Na śniadanie: dwadzieścia rolek z Instagrama, na obiad: pół godziny TikToka, na podwieczorek: kilka kłótni z Twittera, na kolację: Netflix. I tak w kółko. Współczesna dieta medialna jest nie do opanowania i przetrawienia. Jak sobie radzimy z tym przesytem? Według Amandy Montell słabo. Choć mamy pod ręką cały zasób ludzkiej wiedzy, przestajemy wierzyć rozumowi, medycynie, nauce i samym sobie. Nasze mózgi próbują obsłużyć nadmiar bodźców i informacji starymi narzędziami poznawczymi, które są niedostosowane do nowych czasów. Przez efekt aureoli traktujemy idoli jak bożków, ufamy oszołomom, bo nie wierzymy, że coś istotnego mogłoby się zdarzyć przypadkiem (to błąd proporcjonalności), trwamy w toksycznych związkach przez niechęć do straty (to zjawisko utopionych kosztów), kupujemy kursy od internetowych oszustów, którzy twierdzą, że mają to coś, co zapewniło im sukces (to błąd przeżywalności). Montell skrupulatnie kataloguje przyczyny dzisiejszej irracjonalności. Podpowiada, jak nie utonąć w otaczającym nas chaosie, i wyjaśnia, dlaczego tak łatwo ulegamy pokusie magicznego myślenia. Książka napisana z dowcipem, inteligencją i autoironią, a zarazem przewodnik po erze dezinformacji. Pukniecie się w głowę, gdy rozpoznacie rojenia leżące u podstaw niektórych waszych przekonań. Rzadko tak niewiele stron wyjaśnia tak wiele, i to w tak zabawny sposób. Mary Roach Montell bada [...] nasze przeciążone mózgi i ich mechanizmy radzenia sobie ze światem oraz społeczną irracjonalność. Nylon Odświeżająco zabawne i pouczające. Montell ma talent do wciągających opowieści i zapadających w pamięć metafor, a jej osobiste wyznania skłaniają do głębszego zastanowienia się nad tym, co konsumujemy i czym się dzielimy. Booklist Czytanie tej książki przypomina słuchanie doskonałej rady najmądrzejszego przyjaciela. Obyśmy wzięli ją sobie do serca. BookPage

742
Wird geladen...
E-BOOK

Jakuck. Słownik miejsca

Michał Książek

Wacław Sieroszewski trafił na Syberię w 1878 roku, a owocem jego wieloletniego zesłania było wybitne dzieło etnograficzne Dwanaście lat w kraju Jakutów. Edward Piekarski, zesłany dziesięć lat później, napisał słownik języka jakuckiego. Michał Książek pojechał do Jakucji z własnej woli. Podążając śladem swych wielkich poprzedników, przemierzył tę rozległą, białą krainę, zafascynowany zwyczajami i językiem jej mieszkańców. Jakucję, kraj o powierzchni dziewięć razy większej od Polski, zamieszkuje niespełna milion osób. Zima trwa przez większą część roku, więc określeń dla różnych rodzajów śniegu i mrozu jest bez liku, a chłód bywa tak dotkliwy, że w języku Jakutów sympatycznego Dziadka Mroza zastąpił Byk Zimy. Odmieniając jakuckie słowa przez polskie przypadki, Książek pisze swoistą gramatykę tych odległych, a przecież bliskich nam, śnieżnych przestrzeni. Jestem przekonany, że Redaktor Giedroyc uradowałby się. Michał Książek zrealizował postulat z ostatnich Notatek Redaktora, odbywając fascynującą wędrówkę śladami syberyjskich opowieści Sieroszewskiego i odkrywając nam tego niesłusznie zapomnianego autora. Łącząc zapiski lingwistyczno-etnograficzne z reporterską relacją z doświadczeń własnego życia w Jakucku, Książek kontynuuje w nowoczesny sposób wyśmienitą tradycję polskich badań Syberii. Ba! takich opisów zimna w literaturze polskiej jeszcze nie było. Szczerze podziwiam! Mariusz Wilk Wróble chowają się do przewodów ciepłowniczych, gołębie są za głupie, żeby przeżyć. Bezpańskie psy nie są głupie, a i tak nic im to nie pomoże. Bo miały pecha i żyć przyszło im w Jakucku. Mieście na skraju ekumeny. Brzmi dobrze, prawda? Pięćdziesięciostopniowe mrozy już gorzej, tak jak i ciemności, pluskwy, karaluchy, krowy kruszejące na balkonach, źrebaki na talerzach, smog, mgła i brak rozkładów jazdy. Mimo to autor zachowuje życiowy i stylistyczny spokój. Spokój wobec bieli, wobec grozy przestrzeni, wobec własnej ogromnej wiedzy o języku i stolicy Jakutów. Wiedzy, która zamiast z niego eksplodować jakimś porażającym gejzerem, jest dawkowana z umiarem. Nigdy nie wiedziałem, że Wacław Sieroszewski miał córkę Jakutkę i że do Polski z zesłania wrócił sam. A słyszeliście o skopcach? A o dwóch facetach stojących z opuszczonymi spodniami nad psem, któremu na ulicy język przymarzł do pomyj? Przeczytajcie, usłyszycie dużo więcej. Andrzej Dybczak

743
Wird geladen...
HÖRBUCH

Młócka. Reportaże o pracy przyszłości

Marek Szymaniak

Młócka to reportaże o rewolucji w świecie pracy. Potężne korporacje obiecują, że dzięki zmianom technologicznym wszyscy będziemy pracować lżej i krócej, a niektórzy z nas już w wirtualnym metawersum. To jednak tylko połowa tej historii. Marek Szymaniak rozmawia z ludźmi, których pracę na naszych oczach zmienia technologia. Opisuje, jak menadżera zastępują aplikacje, pracowników w biurach pilnują systemy śledzące, a osiągane przez nich wyniki oceniają algorytmy. Zagląda do wielkich magazynów i na place budowy, gdzie coraz częściej wjeżdżają roboty. Omawia reformy w prawie i edukacji, które ledwo nadążają za technologicznymi nowinkami. Pokazuje pracę dzieci, które czasem nawet jeszcze przed swoimi narodzinami reklamują w mediach społecznościowych różne produkty. Autor szuka zalążków zmian, by zajrzeć w przyszłość nas wszystkich do świata, w którym technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew. Wielkie przemiany zwykle łączą się z wielkimi kosztami. Czy tak będzie i w przypadku obecnej transformacji technologicznej? Czy kolejny raz nie będziemy chcieli dostrzec tych, których życiorysy wykolei postęp? Te pytania towarzyszyły mi w pracy nad Młócką. Na szczęście to pytania otwarte, bo przyszłość jeszcze możemy zmienić. Autor

744
Wird geladen...
E-BOOK

Bukareszt. Kurz i krew

Małgorzata Rejmer

"Bukareszt (...) jest jak wrzątek albo kipiel, wzburzony i zmętniały. (...) Atrybuty miasta: czarne kłęby przewodów na słupach jak gniazda porzucone przez ptaki, atmosfera rozkopania i prowizorki obok bankietów w sklepowych witrynach, przeszywający zapach lip i rozgniecionych winogron. Elegancja architektury z zamierzchłego świata. Stukot rozchybotanych tramwajów, klaksony rozwścieczonych taksówek na sekundę przed stłuczką. Zaśpiew cygańskich dzieci i staruszek włóczących się w pobliżu niezliczonych kwiaciarni, które prowadzą matki tych dzieci i córki tych staruszek. Wszędzie psy jak czarne i szare tobołki porzucone przez kogoś, kto bardzo się spieszył." Zapytałam przyjaciół, co jest pięknego w Bukareszcie. Odpowiedzieli: Bukareszt jest jak ciastko kupowane w niedzielę, niby czekoladowe i słodkie, ale z gorzką polewą. Nie znajdzie się tu łatwego piękna. Bezwstyd, histeria stylu, fasadowość. Przy Bukareszcie każde europejskie miasto wydaje się tak statyczne, że aż nudne. Dostałam też zdjęcie: nogi w czarnych rajtuzach i kolorowych skarpetkach, wetknięte do plastikowego kosza. Nurkujący manekin, który chce się utopić w śmieciach. I dopisek: "Trzeba na siłę wymyślać, co jest w Bukareszcie pięknego, a i tak się umiera z tęsknoty". Małgorzata Rejmer