Автор: Jasieński Bruno
1
Eлектронна книга

Człowiek zmienia skórę

Jasieński Bruno

Tadżykistan lata 30. Do pracy przy budowie tamy i systemu irigacyjnego przyjeżdża ze Stanów Zjedonocznych inż. Jim Clark. Nowe miejsce, nowi ludzie, których zapał i wiara w budowaną właśnie socjalistyczną przyszłość wpłyną na filozofię młodego Amerykanina. " - A któż by cię piwem napoił, gdyby mnie nie było w domu? Porzućcie agitację, towarzyszko sekretarko. Dla mnie moje zdrowie cenniejsze. Nie jestem głupi, żeby pracować na takim upale. Moje serce nie wytrzymuje. - To malaria, to serce. Wszystkie choroby na raz. Ale upał rzeczywiście piekielny. Nie mogę zrozumieć, jak ludzie moga pracować na takim słońcu? - Jak to nie rozumiecie? A któż zbuduje socjalizm? Tu już nie wolno zwracać uwagi na żadną temperaturę. Krystałłow, znany typ antyspołeczny, jak mnie tytułuje nasz kierownik robót, Krystałłow może nie rozumieć. Ale wam nie wypada. Jeżeli wodzowie przestaną rozumieć, to cóż my, zwykli śmiertelnicy?..."

2
Eлектронна книга

Polish Classics. Słowo o Jakóbie Szeli

Jasieński Bruno

Poemat opowiadający losy Jakuba Szeli, chłopskiego powstańca w okresie rzezi galicyjskiej. Tradycyjnie, w literaturze polskiej Szela był bohaterem, który przechodził niechlubną przemianę od naiwnego chłopa z buntowniczymi zapędami po zbrodniarza. W taki sposób funkcjonuje . u Marii Konopnickiej czy Stanisława Wyspiańskiego. Jednak Jasieński, znany ze swoich komunistycznych poglądów, odchodzi od tak jednoznacznego postrzegania postaci Szeli. Poemat, stylizowany na pieśń ludową, powstał w paryskim okresie twórczości Brunona Jasieńskiego i jest uważany za jeden z jego najważniejszych utworów.

3
Eлектронна книга

Zmowa obojętnych

Jasieński Bruno

Co miał na myśli Bruno Jasieński dając powieści tytuł "Zmowa obojętnych"? Odpowiedzią są słowa jednego z bohaterów książki, Ernesta Heila, wypowiedziane na paryskim wiecu. Wzywając wszystkich ludzi pracy do zjednoczenia się w jednolitym froncie przeciw groźbie faszyzmu, Ernest mówi: "Wrzód faszystowski zniknie z oblicza ziemi dopiero wówczas, kiedy przestaną okazywać pomoc katom samym faktem swojej neutralności". Słowa te są odpowiednikiem motta poprzedzającego powieść: "Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie." Ernest, któremu udało się szczęśliwie uniknąć faszystowskiej pułapki, przyjeżdża do Moskwy jako delegat na kongres Kominternu. Spotkawszy przypadkiem na ulicy zdrajcę na żołdzie faszystów, Relicha, Ernest współdziała w jego zdemaskowaniu.